Forum Forum prawneKarne

OCHRONIARZE bez licencji bezkarni

OCHRONIARZE bez licencji bezkarni

skomentuj
Lawrence / 2009-03-05 00:53
Przedstawiam opis napadu ochroniarz bez licencji trzy lata temu - są artykuły w prasie ( Kurier Szczeciński; Gazeta Wyborcza); program w TV. W wyniku tego napadu zostałem uznany przez policję, prokuratury, sądy, rzecznika praw obywatelskich za - ZŁODZIEJA ( zeznanie policjanta!); awanturnika, agresora i ..ZAMACHOWCA na życie ochroniarza ( tak wbrew zeznaniu świadka uczynił asesor sadu Rejonowego w Szczecinie).

Dlaczego!! bo ochroniarz bez licencji był pracownikiem tej firmy która chroni budynki prokuratur w Szczecinie a jej właściciel to były asesor prokuratury.
W roku poprzednim "fotograf" opisał podobny przypadek.
Na policzku mam bliznę po zranieniu doznanym w czasie stosowania chwytu obezwładniajacego i niesprawny łokieć prawej ręki.

Szczecin

OPIS
NAPADU OCHRONIARZA BEZ LICENCJI
PAWŁA BOGACKIEGO
Z FIRMY „GUSTAW SECURITAS”
DOKONANEGO W SZCZECINIE NA OSIEDLU ZAWADZKIEGO

W niedzielę, 30 kwietnia 2006 r. po godzinie 10.00 dokonałem drobnego zakupu w sklepie sieci Netto – w czasie kasowania, kasjer rozbił jedno jajko a na moją spokojną uwagę o tym, zabrał pozostałe całe i wrzucając do kosza zniszczył wszystkie. Następnie kazał mi pójść po nowy pojemnik – udałem się ponownie na teren sklepu z paragonem i reklamówką zawierająca zakupione produkty – były to warzywa. Na terenie sklepu nie było nikogo oprócz kasjerów. Przy sobie miałem paragon, ponieważ kasjer w tym celu mi go wydał i tak to zaznaczył, zezwalając na ponowne wejście. Opuściłem sklep wychodząc obok kas aby nie czynić zamieszania – wąskie przejście naraziło by mnie na uwagi klientów w kolejce do kasy gdybym się przeciskał pomiędzy nimi! Dwukrotnie powiadamiałem kasjera o pobraniu i zamiarze wyjścia z zakupionymi i opłaconymi jajkami. Kasjer przyjął ten fakt z uśmiechem.

Opuszczając sklep, w drzwiach minął mnie rosły człowiek ubrany na czarno i zatrzymał się przy wejściu tarasując mi wyjście. Był bardzo nerwowy i przez chwilę rozglądał się po pustym terenie przed sklepem. Skierował się w prawo a ja udałem się do domu. Przed domem usłyszałem ciężki tupot, odwróciłem głowę i zobaczyłem człowieka ubranego na czarno, który dysząc zawołał w moim kierunku:
-” Stój! Ty złodzieju, sfilmowaliśmy ciebie jak ukradłeś jajka, chodź tutaj”.
Pomimo wstrząsu, przekazałem spokojnie:„ Proszę do mnie”. Podbiegł do mnie i po nagle wykonanym chwycie obezwładniającym na prawą rękę, bowiem w lewej trzymałem reklamówkę, zmusił do mego schylenia i zaczął siłą ciągnąć do sklepu powtarzając te słowa. W pobliżu nie było ani jednej osoby! Zaparłem się i nie pozwoliłem się zaciągnąć – trwało to dłuższą chwilę ale potworny BÓL przesłonił wszystko (przez wiele tygodni miałem krwawe wybroczyny w miejscu trzymania i uszkodzony łokieć). Z bólu, w stanie szoku zacząłem krzyczeć – wtedy pojawili się świadkowie a ochroniarz powiadomił ich, że złapał złodzieja i trzeba wezwać policję! Ciągle mnie trzymał a kiedy otoczyli nas kibice „ gotowi zlinczować” złodzieja, wykonał kolejny, pokazowy chwyt obezwładniający poparty uderzeniem kolana w okolice nerek. Gdy padałem na siatkę płotu placu zabaw dla dzieci, rozsypały się wszystkie produkty z reklamówki którą cały czas trzymałem w lewej ręce. Wtedy ochroniarz puścił a ja mimo szoku, bólu i poniżenia poszukałem na ziemi paragonu i natychmiast okazałem ochroniarzowi. Nie usłyszałem od niego słowa przepraszam. Odszedłem, bo od ludzi padały epitety „złodziej”. Byłem w stanie kompletnego załamania, odczuwałem wielki ból, na policzku w lusterku samochodu zobaczyłem krew. Powiadomiłem o tym ochroniarza, który nie zareagował na to. Pojawili się policjanci i kiedy spytałem się czy miał prawo użyć siły i pokazałem jak mnie trzymał, usłyszałem, że zostanę zakuty w kajdanki a prawo takowe ochroniarz ma. Po sprawdzeniu paragonu – policjanci nie przekazali ludziom, że jestem niewinny, nie użyli słowa przepraszamy - a po rozmowach z ludźmi, policjanci poniżyli mnie, kilkakrotnie każąc pozbierać leżące produkty na ziemi (część za płotem). Nie wykonałem tych uwłaczających mej poszarganej godności poleceń. Zniszczone towary pozbierał jakiś usłużny kibic a policjant kazał mi je wziąć. Świadek zeznał, że to ja zbierałem. Policjanci nie podali swoich nazwisk; moje wsiadanie do radiowozu samochodu skomentowali, że ksiądz Popiełuszko wożony był w bagażniku. Uniemożliwili także powiadomienie bliskiej mi osoby, która czekała na mnie (byliśmy umówieni na szczecińskim Zamku by udać się na koncert południowy o godzinie 12.00 oraz na wieczorny spektakl operowy „Opowieści Hoffmanna”). Dlatego zrezygnowałem z dalszych ich usług.

Opis napadu sporządziłem z pełną odpowiedzialnością za każde słowo zgodnie z prawdą.
Wyświetlaj:
Pracownik Ochrony z Licecnją / 83.26.164.* / 2010-10-20 15:05
Pracownik Ochrony (bo taka jest ustawowa nazwa, a nie "Ochroniarz") może użyć siły w celu ujęcia osoby podejrzanej o popełnienia wykroczenia bądź przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu ludzkiemu, a także mieniu i wszelkim innym dobrom powierzonym ochronie.

Pracownik Ochrony nie posiadający licencji, stosuje się w tym przypadku do art. 243 kpk - czyli ujęcie obywatelskie i wolno mu w tym przypadku, w celu zatrzymania osoby ujętej do czasu przyjazdu Policji użyć siły i środków adekwatnych, do tego co przeciwstawia osoba ujęta. Nie można w tym czasie odwrócić się i sobie zwyczajnie pójść, ponieważ jest to podjęcie próby ucieczki/oddalenia się osoby ujętej z miejsca zdarzenia i w tym wypadku Pracownik Ochrony bez licencji, może użyć jakiejś tam bliżej nieokreślonej siły fizycznej w celu zatrzymania nas. Może nas łapać, próbować przytrzymać itp. Nie wolno mu stosować uderzeń, zadawać ciosów, bić kopać itd. Chyba że zostanie przez nas zaatakowany, wtedy jak każdy obywatel ma prawo do obrony koniecznej i stanu wyższej konieczności - proste.

Natomiast licencjonowany (uzbrojony i umundurowany) Pracownik Ochrony, w celu zatrzymania osoby ujętej stosuje swoje ujęcie ustawowe, określone w 36 i 37 art. Ustawy o Ochronie Osób i Mienia i nie jest ono (to ujęcie/zatrzymanie) tożsame z zatrzymaniem/ujęciem obywatelskim, wykracza ono daleko poza zakres tego terminu - uprawnia ono takiego Pracownika Ochrony (licencjonowanego) m.in. do stosowania środków przymusu bezpośredniego, opisanych w art. 38 ww. Ustawy. Taki Pracownik Ochrony może; w przypadku podjęcia próby ucieczki przez osobę ujętą z miejsca zdarzenia, w przypadku agresji ze strony tej osoby wobec Pracowników Ochrony, bądź osób postronnych, bądź w przypadku niszczenia/dewastacji mienia chronionego lub innych dóbr powierzonych ochronie użyć wobec nas np. siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających (profesjonalne dźwignie na stawy nadgarstkowe, łokciowe, kolanowe i inne umięśnione części ciała), kajdanek, pałek wielofunkcyjnych (może nią zakładać dźwignie, może uderzać w umięśnione części ciała), psy obronne (może go spóścić ze smyczy w pogoni, za uciekającą z miejsca zdarzenia osobą ujętą), paralizatory elektryczne oraz ręczne miotacze gazu, bądź broń gazową. Licencjonowany Pracownik Ochrony w ostateczności może użyć nawet broni palnej/bojowej na ostrą amunicję! Nie tylko w przypadku wystąpienia zagrożenia dla życia/zdrowia jego własnego, ale również osób postronnych, a także w przypadku grożenia jakimś niebezpiecznym przedmiotem, bądź przy próbie odebrania mu broni (lepiej nie przechodzić zbyt blisko uzbrojonych Pracowników Ochrony i czasem warto dla własnego bezpieczeństwa zrobić im przejście) ale również w pzypadku zagrożenia mienia/wartości/dóbr powierzonych ochronie!

Pamiętajmy również, że licencjonowany Pracownik Ochrony w świetle art. 36 Ustawy o Ochronie Osób i Mienia ust. 1 może nas legitymować! Błędnie ktoś osądził iż jest to tak, jak w przypadku "Kanara" i można odmówić, oj błędnie! Nie wylegitymowanie się na wezwanie/żądanie osoby upoważnionej do wykonywania czynności legitymowania na mocy USTAWY (a licencjonowany Pracownik Ochrony jest osobą upoważnioną na mocy ustawy do wykonywania tejże czynności), jest tożsame z naruszeniem 65 art. kw i jest sankcjonowane grzywną w wysokości od 100-500 zł. W takim przypadki licencjonowany PO dokonuje ujęcia osoby popełniającej w ten sposób wykroczenia, wzywa Policję i wnioskuje o ukaranie tej osoby. Natomiast w drodze współpracy Służby Ochrony (licencjonowanej, czyli Specjalistycznych Uzbrojonych Formacji Ochronnych - SUFO) z Policją, opisaną w stosownym rozporządzeniu w zakresie wymiany informacji i tak dostanie dane osoby ujętej, która przed nim się nie wylegitymowała.


Co do porad na stronach konsumenckich, radzę wziąć poprawkę i to dość sporą, na fakt iż w głównej mieże opisują oni tam uprawnienia tej nielicencjonowanej Ochrony, co za tym idzie nie wiele mogącej, a moim zdaniem jest to jawne wprowadzanie ludzi w błąd, bo kiedy przyjeżdża np. uzbrojony Patrol Interwencyjny Ochrony, składający się z licencjonowanych Pracowników, to wtedy jest zdziwienie - "jak to? przecież Wy nie możecie!?" - a możemy, możemy, radzę czytać wszystkim zainteresowanym Ustawę o Ochronie Osób i Mienia, artykuły mówiące o uprawnieniach, a nie wyczytywać bzdury w internecie, bądź gazetach, gdzie publicyści "lecą" na tanią sensację, często mijając się z prawdą.

Pozdrawiam Licencjonowany Pracownik Ochrony II stopnia z Pozwoleniem na Broń !
kr. d. spr. b. / 217.170.164.* / 2013-06-01 01:49
P******* kolego piszesz...
Lorenz / 80.50.54.* / 2010-06-29 10:45
Dzięki za podanie treści ustawy która jest mi znana a przez ludzi z oraganów wladzy publicznej ŁAMANA.
.
Podkreślam że OCHRONIARZ NIE POSIADAL LICENCJI I TYM SAMYM NIE MIAŁ ZADNEGO PRAWA DO STOSOWANIA SIŁY!

Pozdrawiam - Lorenz
al_pacino / 83.26.165.* / 2010-06-06 11:40
Ucinając krótko Wasze głupie komentarze, zamieszczam poniżej wycinek z Ustawy o Ochronie Osób i Mienia, na temat tego "co wolno"ochronie?



O tym, co może ochroniarz (licencjonowany!) mówi Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 r. o Ochronie Osób i Mienia (Dz.U. z 1997r. Nr 114, poz. 740 z późn. zm.), a uściślając:



Rozdział 6



Środki ochrony fizycznej osób i mienia





Art. 36. 1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia W GRANICACH chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:



1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości,



2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu chronionego w przypadku stwierdzenia braku uprawnień, bądź stwierdzenia zakłócania porządku publicznego,



3) ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty, bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także chronionego mienia, w celu niezwłocznego przekazania tych osób Policji,



4) stosowania środków przymusu bezpośredniego, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie, a także odparcia ataku na pracownika ochrony,



5) użycia broni palnej w następujących przypadkach:



a. w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie pracownika ochrony albo innej osoby,



b. przeciwko osobie, która nie zastosowała się do wezwania natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu pracownika ochrony albo innej osoby,



c. przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną pracownikowi ochrony,



d. w celu odparcia gwałtownego bezpośredniego i bezprawnego zamachu na ochraniane osoby, wartości pieniężne oraz inne przedmioty wartościowe lub niebezpieczne.



2. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do pozbawienia jej życia, a także narażać na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia innych osób.



3. Broni palnej nie używa się w stosunku do kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.



4. Czynności, o których mowa w ust. 1, powinny być wykonane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, w stosunku do której zostały podjęte.




Art. 37. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia POZA GRANICAMI chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:



1) wykonywania czynności, o których mowa w art. 36 ust. 1 pkt 3,



2) użycia podczas konwojowania wartości pieniężnych oraz innych przedmiotów wartościowych lub niebezpiecznych środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2 pkt 1-3 oraz 5 i 6, lub broni palnej, w przypadku gwałtownego, bezprawnego zamachu na konwojowane wartości lub osoby je ochraniające.



Art. 38. 1. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego w przypadkach określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4 i art. 37 pkt 2 wyłącznie wobec osób uniemożliwiających wykonanie przez niego zadań określonych w ustawie.



2. Środkami przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, są:



1) siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony,


2) kajdanki,


3) pałki obronne wielofunkcyjne,


4) psy obronne,


5) paralizatory elektryczne,


6) broń gazowa i ręczne miotacze gazu.



3. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego odpowiadające potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wezwaniu do określonego zachowania.



4. Środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 2 pkt 3-6, nie stosuje się wobec kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.



Art. 40. 1. Pracownik ochrony nosi, przydzieloną broń palną tylko wtedy, gdy występuje w umundurowaniu lub ubiorze używanym przez specjalistyczną uzbrojoną formację ochronną.



Art. 42. Pracownik ochrony podczas wykonywania zadań ochrony obszarów, obiektów i urządzeń podlegających obowiązkowej ochronie korzysta z ochrony prawnej przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych.





Jak więc widać-uprawnienia quasi policyjne, radzę uważać!
dddd44444c / 80.54.88.* / 2010-11-02 14:26
Wszytko jest ok - wszystko niby rozumiem, tylko jedna rzecz mnie zastanawia - jak odróżnić PO licencjonowanego od nie licencjonowanego ? Czy musi sie wylegitymować przed zatrzymaniem nas czy ma jakis inny identyfikator od tego drugiego czy też nie ?
SZEF OCHRONY OBIEKTU / 83.23.138.* / 2010-10-30 15:37
Ale panowie wszystko ładnie, pięknie jest ustawa, są uprawnienia ale jest też procedura i realna ocena sytuacji. O ile opis zdarzenia jest autentyczny to pracownik ochrony powinien zacząć od rozmowy, ponieważ osoba się zatrzymałała i poprosić o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji ( przepraszam, chciałem wyjaśnić, poproszę paragon...) pominę fakt bezpośredniego pościgu (art.243) a ponieważ w ujęciu obywatelskim art.243 można ! użyć siły fizycznej, to w tym przypadu użycie siły było nieadekwatne za zagrożenia czyli zbędne. Szkoda, że sprawa nie została dalej opisana i jak się rozwija bo oczywiste jest, że w świetle faktów klient był niewinny i został najnormalniej pobity przez pracownika ochrony co osądzi wymar sprawiedliwości + odszkodowanie dla pana z trwały uszczerbek na zdrowiu od firmy ochrony zatrudniającej agresora + sprawa cywilna o pomówienie (stój złodzieju) oraz poniesione szkody moralne.
A wystarczyło zapytać czy pan przypadkiem nie zapomniał za coś zapłacić !
wickedman / 2010-11-02 21:51
Niestety sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji, gdy wjechałem na strzeżone osiedle przez otwartą bramę. Po zatrzymaniu się na miejscu parkingowym wysiadłem z samochodu, natykając się na agresywnego ochroniarza, który żądał moich dokumentów i potwierdzenia prawa do pobytu na osiedlu. Ociągałem się dłuższą chwilę, a gdy włożyłem rękę pod marynarkę chyba poczuł się zagrożony, chwytając mnie za nadgarstek i boleśnie go wykręcając. Na szczęście wiele brakuje mi do ułomka i łatwo się wyrwałem. Pan szybciutko się zreflektował i zaczął przepraszać.

Po całej sytuacji uświadomiłem sobie, że pewnie był pijany.
ochroniarz / 185.216.180.* / 2019-04-15 13:51
miałeś szczęście ze ochroniarz tak cię potraktował łagodnie inny by cię od razu na glebę położył wiesz czemu ?? sięgałeś do kieszeni i ochroniarz mógłby stwierdzić ze jest zagrożony a wtedy może wszystkiego zastosować nawet bez licencji
sranie w banie / 95.48.36.* / 2010-11-03 23:26
sam jestem ochroniarzem i szczerze mowiac to w pracy gowno moge jedynie spisac a w razie jakichkolwiek akcji jestem zmuszony wezwac wsparcie
Lic. POF I stopnia / 83.168.108.* / 2012-04-09 15:56
To prawda g..... możesz, z tym spisywaniem też ci niewolno, chyba że ujęty poda Ci dane ustnie.
ochroniarz / 185.216.180.* / 2019-04-15 13:46
na terenie zakładu i obiektu pilnującego tak może sprawdzić nasze dane jeśli stawiamy opór może nas powalić nie może nas kopać uderzać chyba ze ochroniarz poczuje się zagrożony może uzyc wobec nas już wszystkiego
skomentuj

Najnowsze wpisy