Forum Forum prawneZmiany w prawie

Palenie podczas pracy. Czy szef może ograniczać przerwy?

Palenie podczas pracy. Czy szef może ograniczać przerwy?

skomentuj
Wyświetlaj:
bhpowiec / 83.17.76.* / 2009-08-20 15:47
Ja mogę polecić rozwiązanie palarnie.pl
Kabiny to rozwiązanie znane i stosowane w krajach UE:
http://www.youtube.com/watch?v=_X-iwg9Mzp8
Omówienie naszego rozwiązania po wstępie rozpoczyna się od 1:10 (mm:ss)

Korzyści dla Pan firmy to między innymi:

- spełnienie przepisów do których obliguje ustawodawstwo a które kontroluje Państwowa Inspekcja Pracy
- poprawa wizerunku firmy poprzez zniknięcie palaczy z ogólnowidoczonych miejsca przed firmą
- możliwość zaproszenia palącego kontrahenta na nieformalną rozmowę do palarni która będzie już wizytówką firmy,
- eliminacja zagrożenia zaprószenia ognia które niosą ze Sobą popalający w ukryciu pracownicy,
- organizacja przestrzeni dogodnej dla wymiany doświadczeń i fachowej wiedzy pomiędzy współpracownikami,
- oszczędność czasu spędzania Państwa pracowników na paleniu na zewnątrz.
Neo_Mario / 195.117.255.* / 2009-05-19 12:03
Dla mnie to palacze mogą palić w pracy 10 paczek dziennie, ale pod warunkiem, że zdążą w ustawowe 15 minut przerwy. No i pod warunkiem, że smród nikotynowy nie będzie mi przeszkadzał.
Mnie jakoś udaje się w pracy powstrzymać od seksu (chociaż mam ochotę taką samą jak inni zapalić), więc i palacze mogą.
_autor / 78.8.60.* / 2009-03-05 08:58
Przestępcy mają więcej praw i przywilejów niż pokrzywdzeni, palacze są ważniejsi niz niepalący - chwała posłom osłom.
panterka / 79.191.18.* / 2009-02-20 20:12
Ja Wam proponuję zastanowić się nad tym co wypisujecie - bzduuuuuuury jakieś?! Głupkiem jest ten co sam to napisał! Każdy ma swojego bzika - Wy również! A jeśli mowa o podatkach - to zastanówcie się ile kasy wpływa do budżetu państwa, jeśli wyprodukowanie paczki papierosów to koszt ok. 1 zł, a średnia cena sprzedaży to ok. 10 zł! Pozdrawiam biernych palaczy.
-s / 217.113.228.* / 2009-08-26 16:00
czyli mogę się nie myć i przychodzić śmierdzący do pracy bo to jest mój bzik i jest fajnie?
2tfg23t123t2 / 87.204.24.* / 2009-02-20 14:31
Ja jestem uzalezniony od browna. Jak sobie zajaram, to musze godzinkę poleżeć w cichym miejscu z poduszką pod głową. Oczekuję, że pracodawca przygotuje mi wygodny chill-out room z miłą muzyką, bym bez stresu mógł sobie potripowac.
Bernard+ / 83.22.115.* / 2009-02-20 14:06
Oto absurd w stanowieniu prawa w Polsce. Większe prawo do trucia się niż do życia w zdrowiu. Pracodawca ma ponosić dodatkowe koszty wynajmu lub wybudowania i utrzymywania pomieszczenia na palarnię, aby część pracowników mogła pogarszać sobie zdrowie, po czym ten sam pracodawca będzie zmuszony przez 33 dni w roku płacić im wynagrodzenie za chorowanie a jeżeli pracownik zachoruje na raka płuc to będzie musiał mu wypłacić odprawę z racji przejścia na rentę inwalidzką w konsekwencji państwo polskie mając dużo chorych na płuca z powodu palenia papierosów podwyższy niepalącym i nadal pracującym składki ubezpieczenia oraz podatki, aby utrzymywać głupich, co sami sobie zdrowie zniszczyli.
Skoro minister zdrowia ostrzega na każdej paczce papierosów, że palenie tytoniu szkodzi to, kto jest tak głupi lub uparty, że sam szkodzi swojemu zdrowiu, powinien to robić na własny koszt i ryzyko a więc powinien płacić dodatkowe ubezpieczenie od ryzyka zachorowania na choroby płuc i powinien płacić czynsz za wynajęcie palarni a czas przerw w pracy przeznaczonych na palenie nie powinien być opłacany przez pracodawcę. Przerwy na palenie powinny być bezpłatne. Tak powinno stanowić prawo w mądrze rządzonym kraju. Prawo powinno ochraniać uczciwych i pracowitych dbających o swoje zdrowie a nie głupków, którzy sami sobie zdrowie niszczą i przez to stają się ciężarem dla innych. Ale nie dziwmy się zwykłym pracownikom, biorą przecież przykład z ministra zdrowia, który będąc wybitnym lekarzem ostrzega ich o niebezpieczeństwie zachorowania i sam daje zły przykład paląc i chorując.

Wiadomo, że diabeł siedzi w szczegółach. Ogólnie to wszyscy wiedzą jak jest, i jak by chcieli, aby było, ale tylko fachowcy potrafią zrobić to, co wymaga wiedzy i szczegółowych wyliczeń. Pamiętajcie, więc politycy, że dobry Bóg stworzył cały ten wszechświat: ziemię z jej wszystkimi żywiołami, minerałami i pierwiastkami, żyjącymi bakteriami, roślinami i zwierzętami oraz ludzi zaś całą resztę wszystkie budynki, budowle, ogrody i inne rzeczy wykonali fachowcy. Natomiast po nieuczciwych i głupich politykach pozostały na ziemi tylko ruiny, cmentarze i kosztowne luksusowe a niepotrzebne żywym biedakom grobowce.
kaisershozee / 2009-03-03 00:53
Hmmm, jestem palaczem, jeżeli chodzi o dodatkowe ubezpieczenie czy podniesienie składki jestem za. Lecz to nierealne, nikt mi nie udowodni tego że palę, jakby to miało wyglądać? Chodziłabyś do szefa, kablować mnie że jaram, a on zgłaszałby to do zus'u i naliczali by mi większe zdrowotne?? Co do palarni mam 26 lat i nie chce mieć rodziny(nigdy), do tego jestem facetem, skoro nie rozumiem i nie interesuje mnie problem karmiącej matki mam krzyczeć dookoła że to ździry, które maja więcej przerw niż ja i do tego musza mieć pokój dla karmiących matek? od jutra będę nie ma problemu. Zgonów okołoporodowych jest w Polsce więcej niż tych związanych z rakiem płuc.. A ja płacę podatki na ewentualne leczenie twojego swędzącego krocza...;P Rozumie twoja potrzebę bycia matka, ale tylko kiedy sobie zajaram...Więc mnie nie denerwuj...;P Ja jestem za dodatkowym ubezpieczaniem dla palaczy, jeśli wejdzie dodatkowe ubezpieczanie dla grubasów, ludzi przechodzących w niedozwolonych miejscach przez jednię itd. Żyj i pozwól żyć innym...Jeśli o mnie chodzi wal sobie koke codziennie, byle byś zrobiła swoje w pracy… A obowiązkowe ubezpieczania to porażka naszej cywilizacji. Jak ktoś chce niech zdycha na ulicy we własnym gównie. Ubezpieczania winny być dobrowolne a ubezpieczyciele prywatni…Jak na razie to większą umieralność powodują w narodzie polskim perspektywy otrzymania głodowej emerytury i zdychania na korytarzu szpitalnym, co większych pechowców załatwią procedury i mordy wiecznie niezadowolonych i niekompetentnych urzędników Zusowskich.
Wpalam 30 fajek dziennie, wypijam około ćwiartki i 2 piw dziennie- jem tłusto- ale w przeciwieństwie do Ciebie przebiegnę 10km…U lekarza byłem ostatni raz 10 lat temu…Jak na razie to ja płacę na Ciebie. Będę płacił za twoje opiekuńcze wychowawcze, położnika, miejsce w szpitalu, ewentualny sprzęt, będę płacił twoim bachorom za szkołę i leczenie itd. W ramach czego mnie zmuszasz?? Więc przynajmniej pozwól ze sobie zajaram…
Wierzbno / 193.201.167.* / 2009-05-19 10:54
Przestań bredzić przy 30 fajkach dziennie to ty przeniegniesz 10 km co najwyżej w snach. Te fajki to mózg ci wypaliły bo porównanie karmiącej matki do palacza to tyllko nieskończony kretyn mógł wymyśleć. Dalej jeszcze gorszy stek bzdur. Ech frustraci...
Neo_Mario / 195.117.255.* / 2009-05-19 11:56
:))) PO 30 fajkach, ćwiartce i 2 piwach to wejście po schodach jest jak 10 km ;)
Ale jeżeli chodzi o tryb rozumowania to popieram kaisershozee. Każdy ma prawo do decydowania, czy chce palić, czy mieć dzieci. Każdy od najmłodszych lat decyduje czy uczyć się wystarczająco pilnie, ile chce zrobić (ile jest gotów poświęcić) , aby mieć dobrą pracę i czy wystarczająco ciężko pracuje. I nie powinien przy tym zmuszać nikogo do oddawania swoich dochodów dla zaspokojenia swoich potrzeb, tak jak nie powinien liczyć, że to iż jest palaczem daje mu jakiekolwiek przywileje w postaci dodatkowych przerw, czy miejsc do palenia.
Dr.Uch / 79.189.74.* / 2009-03-27 09:23
Przeczytałem te twoje wywody i zastanawiam się czy te brednie to skutek wrodzonej głupoty czy ktoś ci płaci za takie durne prowokacje???
kaisershozee / 2009-03-03 02:11
BTW
Na dzień dzisiejszy jeśli się nie mylę 215,35gr miesięcznie płacę zdrowotnego.
215x40latx12=103tyś. A tak naprawdę…
FVA=215,35[(1+0,06/12)^12x40 -1]/0,06/12= 428867,53gr
Przy założeniu że będę to wpłacał na lokatę oprocentowana na 6% rocznie- czego w życiu bym nie zrobił…I składka przez 40 lat będzie taka sama…Co jest nierealne bo co roku wzrasta i to znaczniej niż inflacja…Ostatnie 10 lat wzrosła o 400%!!!A inflacja, może z 40% nie chce mi się sprawdzać…Z tym że inflacja dotyczy także moich zdeponowanych środków i pośrednio wpływa na podstawę obliczenia czyli 215 podwyższają gdyż ucieka wartość realna pieniądza itd. Jak mi zapłacisz kila tysiaków żebym zrobił prognozy wszystkimi czynnikami to Ci powiem ile… Ale myślę że realnie będę miał przed emeryturą spokojnie dzisiejszy 1mln. Myślisz że nie starczy na operację? To nie obejmuje wypadkowego i chorobowego- kolejne 50 zł miesięcznie…Hmmm czyżby się okazało że ten palacz, na Ciebie łoży…?? Tym bardziej ze wychodzi z założenia „żyj pięknie umrzyj młodo” i jedyne czego chce, (a do czego też mu nie dajesz prawa) to zastrzyk za 27dolarów jak będzie bardzo źle…
Jak chcesz coś mądrego napisać ogranicz się do – dziękuje panie Dawidze…że pomaga Pan mnie i moim dzieciom…
Nieznany / 87.105.234.* / 2009-08-27 06:18
Dawid mam problem.Potrzebuję forsy.Otwieram firmę i braknie mi na kawiarnie i stołówkę.Co robić.Nie mogę pozwolić grubasom jeść przy kompie.A te matoły od kawy?Przecież NAJLEPSI wypijają po 10.Już widzę faktury za nowe klawiatury i meble biurowe.Siemka.
SB / 195.116.34.* / 2009-05-31 11:27
idż idioto jeszcze se zapal,może szybciej cie szlag trafi.szkoda słow na koment. do komentarza takiego debla.
Bosss / 83.11.60.* / 2009-02-20 18:03
W pełni się zgadzam. Jestem pracownikiem (u ojca:) ) ale w lato pracodawcą. Zatrudniłem dwie gówniary do sprzedaży a te szmaty 2h dziennie na fajki traciły i drugie 2h na smsy. Jak odchodziły to się jeszcze o 20zł upomniały bo niby jakieś godziny nie doliczyłem. Jak klient podchodził do stoiska to paliły, jak skończyły to już poszedł!!! Brak słów. Palacz jest mniej wydajny w pracy- bo myśli tylko żeby zapalić, marnuje czas (zdrowie palacza mnie nie obchodzi) i do tego jest największym egoistą na świecie bo inni muszą wąchać ten obrzydliwy smród. A z pyska je... jak z szamba. A najbardziej chce mi się śmiać jak widzę wymuskanych kotlesi albo panny co dbają o wygląd zewnętrzny i palą- czyli w płucach smołe zbierają!!!
A nasze prawo jest jakie jest...! Szkoda nerwów!
pp / 83.28.142.* / 2009-02-23 15:56
z takim slownictwem to nadajesz sie na szefa jak kozia dupa na trabke
walczacy anioł / 2009-02-21 09:31
Bosik ostro pojechałeś ale szacunek dla takich co potrafią powiedzieć swoje zdanie!większosć tego nie unosi.Napewno trudno byc dobrym szefem sama nie wiem jak bym sie zachowala...........pozdrawiam i zycze takich pracownikow jak JA!anielska AGNIESIA NIE PALĄCA HE
Emigrant PL / 84.9.159.* / 2009-05-18 20:32
Ja przyznam sie, ze pale, i to sporo, wiec w pracy spokojnie 1h to pale. Ale zkoleji to pomaga mi sie wyluzowac, odpoczac; to rodzaj swoistej medytacji. I dzieki temu w pozostale 7 godzin robie od 20 do 50 % wiecej niz pozostali!!! Pale tylko na dworzu, wiec nikomu nie smrodze, a pracodawca nie chce mnie sie pozbyc, wrecz przeciwnie. Najwazniejsze jak ktos pracuje.
Pozdrawiam
ania z krakowa / 94.254.251.* / 2009-05-27 22:12
i tu się zgodzę z tobą. u nas wolno wyjść tylko 2 razy na papierosa. więcej czasu zajęło mi myślenie o tym że chce mi się palić niż o pracy. dodatkowo wpędziło mnie to w depresję. w ciągu godziny z szczęśliwej uśmiechniętej dziewczyny zmieniłam .się w zapłakany wrak myślący o śmierci.. niestety tak reaguję na brak nikotyny i nic na to nie poradzę. ale cóż mi pozostało? życie w depresji bo o zmianie pracy nie mam co myśleć a leki też odpadają ze względu na inną chorobę.
SB / 195.116.34.* / 2009-05-31 11:30
prosciej rzucic palenie-i po problemie.
skomentuj

Najnowsze wpisy