Forum Polityka, aktualnościPolityka

PiS chce w wakacje rozwiązać Sejm?

PiS chce w wakacje rozwiązać Sejm?

skomentuj
Wyświetlaj:
Ojciec Muchomorek / 157.25.157.* / 2007-07-17 14:11
Koalicja Pisilis, która na Polskę sprowadza sy....s mimo, że jest przesączona wzajemną nienawiścią jest silna wspólną żądzą władzy i dobrze płatnych stołków.
Jak trzeba będzie to Lesio na polecenia Jarusia jeszca raz zrobi z Andrzejka wicepremiera (też bez obecności dziennikarzy), a głupi lud będzie się cieszył.
oszołom / 82.139.42.* / 2007-07-17 17:58
Dlaczego nie podobają Ci się jedynie socjaliści z PiSiLiSu? Wcześniejsi nie byli żądni władzy i naszego dobra? (a jak wiadomo tak mało już go nam pozostało). Nie zastanawiałeś się też nigdy na czyje to polecenia działali Wojtuś, Lechu i Aluś? A pierwszy udający niekomunistycznego premier Tadziu co to zadbał o mamonę dla aparatczyków i spec służb PRLu? Następnym razem najpierw pomyśl nim się wygłupisz!!!
pralat-ek / 83.3.99.* / 2007-07-19 10:59
Ciekaw jestem na czyje polecenia dzialaja ci "socjalisci"?
I jaki jest wg Ciebie wyroznik kwalifikujacy do konkretnej ideologii - socjalista to ten, co uwielbia kase i gada glupoty, czy ten co jedynie uwielbia kase? O ile pamietam socjalizm znaczy wspolnota - jaka wspolnote preferuja ci socjalisci? Kalego?
GiL ci sie podoba? W zasadzie maja wspolny, (socjalistyczny cel), wiec po drodze im razem do ... kasy i poczucia wladzy.
Skoro juz preferujesz spiskowa teorie dziejow, podciagnij pod nia biezaca reszte, w koncu nie dzialaja od wczoraj, swoje latka maja, czesc (zgadnij jaka) robila kariere w dawnych czasach.
Wapniak / 83.28.110.* / 2007-07-17 13:53
No i co z tego? Tak tylko "koledzy" przy milczącej i biernej aprobacie pozostałych widzów, zagłosują na swoich... I znów od nowa dookoła Wojtek... Karuzela odwróci się w drugą stronę, a pajace dalej będą się wozić. To swoiste perpetum mobile...
piinokio / 83.27.235.* / 2007-07-17 11:43
To możliwe. Zwłaszcza że jak dotąd PiS jest najbardziej zainteresowany tym co może zaszkodzić innym. Po takim ruchu mogłoby w następnym sejmie nie być śladu po LPR i SO. Co gorsza jest prawie pewne że PiS zbiera haki na opozycję i w odpowiednim momencie wyciągnie całą tą brudną amunicję a po wygranych wyborach nie będzie miało znaczenia co było prawdą a co nie. Zresztą chwilowe wystawienie Kurskiego za płot też świadczy o przygotowaniach do wyborów. Sam Kurski chyba coś o tym wie bo robi takie smutne miny ale przejęty tak na prawdę to za bardzo nie jest a wiadomo że Kurski bez braci mniejszych nie ma prawa przeżyć. Jedynie z nieobliczalnym Rydzykiem jakaś nie do końca jasna sytuacja.
ozdobaster / 2007-07-17 10:10 / Bywalec forum
Dla PiSu i jego nielicznych wyborców to idealne rozwiązanie. Podczas gdy wszyscy wykształceni Polacy będą za granicą ciężko zarabiać na studia, a zamożni, przedsiębiorczy ludzie będą wypoczywać po całym roku pracy, całe hordy nierobów, moherów, pijaczków będzie robić to co zwykle, czyli nic. Jest to wymarzona sytuacja dla PiS, wszyscy wykształceni, rozeznani w polityce wyborcy zostaną zneutralizowani, a ciemny lud, czyli tradycyjni wyborcy PiS i tak wszystko kupi.
wezyzyr / 83.31.238.* / 2007-07-17 13:31
pijaczkiem i nierobem może jesteś ty, ja mam doktorat, własną firmę i głosuję na PiS i wcale mnie nie rajcują wasze studia wieczorowe płatne zaoczne z marketingu i zarządzania, księgowości, handlu i innych bzdur, na które inteligentnej osobie wystarczą dwa wieczory spedzone nad dobrym podręcznikiem
Wygrałem 1500zł! / 157.25.157.* / 2007-07-17 14:14
A nie mówiłem, a nie mówiłem! Można mieć doktorat, własną firmę i być skończonym idiotą. Dzięki wezyzyr! Nikt mi nie wierzył, a ty jesteś żywym dowodem na to, że miałem rację!!!
teoretyk-praktyk / 2007-07-17 06:30 / portfel / Toddler giełdowy
Ktoś kto ma dłuższą pamięć niż tydzień może pamięta słowa Jarosława Kaczyńskiego z przełomu roku 2006 i 2007 skierowane do koalicjantów: jeśli nie będzie sukcesów gospodarczych (w tym budowy autostrad i innych inwestycji) to koalicja przestanie istnieć. Zatem sytuacja z CBA mogła być sztucznie wywołana po to, aby przyspieszyć rozpad ZN w tym kształcie i ewentualnie doprowadzić do koalicji rządowej PO i PiS po wyborach. LiS-owi więc przypadłaby rola opozycji, możliwie, że bardzo licznej. Zatem powstałby układ, o którym mówił Tusk w 2005 roku, tylko trochę zmieniony, rząd na czele z PO, prezydent z PiS - czyli zrównoważony układ postsolidarnościowy. Przy takim punkci widzenia obecna koalicja miałaby dwa cele: przygotowanie gruntu prwnego pod przyszłą koalicję. dokonanie czystek kadrowych w resortach i zasądzenie wielu zbrodnierzy prl-u. Czystki powoli dobiegają końca, procesy również, prawo jest zmieniane również, sukcesów inwestycyjnych nie ma więc formuła koalicji się wyczerpuje. Uruchomiono nową służbę - CBA i to tyle co zrobiono. To jest inny punkt widzenia na obecną sytuację. Zatem trwanie koalicji rządowej w obecnym kształcie zależy od przyszłorocznych planów inwestycyjnych - rozpocznie się budowę kilkset kilometrów autostrad, tak, aby w 2009 był sukces - koalicja będzie, nie będzie realnych planów - koalicja padnie. Padła reforma finansów publicznych więc w zasadzie podcięto skrzydła dla dalszego wzrostu ekonomicznego. Moim zdaniem prawdopodobne są więc wybory jesienne lub późno letnie, aby zdążyć skonstruować nowy budżet przez nową koalicję a nie tylko go zwyczajnie przepisać przesuwając nieznacznie środki z jednego miejsca na drugie.
skomentuj

Najnowsze wpisy