Forum Polityka, aktualnościPolityka

PiS zmienia Trybunał Konstytucyjny

PiS zmienia Trybunał Konstytucyjny

skomentuj
Wyświetlaj:
nie czytacie... / 212.244.61.* / 2006-07-13 11:25
Jeśli to wszystkie zmiany dotyczące TK to ja się poddaję. O co tyle szumu - ale się nasze „( PiS )legislatory” wysiliły - dając prezydentowi możliwość wybrania terminu??????????? Czy jest gdzieś pełny tekst tych zmian - bo nie wiem o co kruszycie kopie. A gdyby niektórym dali możliwości to by resztę "posiekali". O tempora, o mores...
obserwator / 83.20.162.* / 2006-07-13 08:59
Społeczeństwo wie , że zawarcie związku malżeńskiego wśrod członków najbliższej rodziny to dobrowolna utrata odporności na choroby, ale pozwala zachować przywileje i władzę. Mimo posiadania najwyższej liczby sędziów, sądy są niewydolne i niesprawiedliwe, o tym informuja publikatory, bo nie potrafią się sami uzdrowić gdyz obowiązuje stara zasada; nikt sam siebie nie ukrzywdzi a korporacyjność układu wyzwala nepotyzm. Społeczeństwo mimo zastrzeżeń do pracy Trybunału musi bezwarunkowo akceptować wybór spośród siebie, podobnie Prezydent ma ograniczone prawa; przeklada się to na brak kontroli ze strony społeczeństwa, tak myślę.
System jest chory i wymaga zmiany, mam nadzieje że PiS uda się wprowadzić zmiany legislacyjne aby Ci którzy odchodzą nie mieli wpływu na wybór następców, tym bardziej że głosowanie jest tajne, ich głosy mogą być decydujące, zatem wybór może być zakłócony, dla społeczeństwa tragiczny, bo kolejne lata zostana zmarnowane.
Ryziel / 83.23.130.* / 2006-07-14 09:54
Trybunał konstytucyjny TK powinien skladac sie z ludzi prawych, tylko jakie kryteria ci ludzie powinni przedstawiac.Obecnie gdy zmienia sie system / IV RP/powinne byc zmienione zasady wyboru..Ale to nieznaczy że PIS ma monopol na mądrosc
Programol / 62.97.100.* / 2006-07-13 10:27
A kto to jest Społeczeństwo? Czy to ten sam gość co Prawdziwy Polak? Na pewno nie chodzi o mnie, bo ja nie mam zastrzeżeń do TK. A poddanie go kontroli PiS na pewno nie usprawni walki z legislacyjną sraczką parlamentu i rządu.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 09:53
Szanowny Panie,

Napisałem to nieco krócej dzisiaj rano i proszę rzucić okiem na światłe komentarze.Pan rozwinął kwestię - i efektem tatkopodobne uwagi.
Problem w tym, że większość komentujących z jednej strony domaga się aktywności od rządu i sejmu (głównie jednak rządu), z drugiej zaś przy nawet próbie zmian zarzuca "zawłaszczanie" . No oczywiście nie w tak delikatny sposób.

To chyba etetowi protestanci. Pewnie zaprotestowali by również przeciwko zniesieniu podatków czy obniżeniu składek na ZUS.

Białej gorączki dostają, gdy sprawa dotyczy w jakiejkolwiek mierze "przewietrzenia" naszego systemu prawnego, powiązań mafijnych, korupcji. A słowo lustracja wywołuje reakcje wręcz paniczne.

Nie chcą zauważyć, że prawo w znacznej mierze było tworzone "pod potrzeby" i dla zachowania przywilejów. Oczywiście pod pozorem niezależności od chwilowych zawirowań na scenie politycznej. Bardzo to słuszne i chwalebne, ale niezależność przekształciła się w samowolę, której bronią (to oczywiste) z wielkim zapałem. A to zaczyna być groźne, bo blokuje powrót do normalności.
obserwator / 83.20.162.* / 2006-07-13 11:42
do Marek53>> przeczytałem Pana wcześniejszy wpis który jest syntetyczny i prawdziwy. Warto pisać prawde bo wytycza nowe drogi, świat obecy tworzy goszcz zdarzeń, że trudno znaleźć optymalna drogę, to trudne podobnie jak na giełdzie trudno wyłuskać spółkę spełniającą marzenia o szybkim zysku. Jestem przekonany, że Jarosław jest autentycznym liderem politycznym a inni zamiast iść ręka w rękę to w walce o przywództwo nad duszami zatracili sie i dreptają w miejscu.
Trybunał jest takim miejscem gdzie może być relizowane marzenie o sprawiedliwym sądzie, ale wybór tego sądu to wybor polityczny, czy z chwilą wyboru korzenie zostaja odcięte, nie sadzę, bo wówczas każda roślina ginie, nikt nie chce ginąć jeżeli władza dla starszyzny jest tym czym papieros dla nałogowego palacza.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 15:11
Wzbudzi to zapewne "sympatyczne" reakcje, ale ja też obdarzam J.K. dużym kredytem zaufania.

Jest twardym, pragmatycznym politykiem, który chce po sobie pozostawić więcej niż złe wspomnienia. W całej kampanii zapowiadał przede wszystkim porządki i na to liczę.
antyPiS / 83.143.40.* / 2006-07-13 20:08
panowie - to publiczne włażenie w d... jest nieco obrzydliwe.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 21:57
Noanty, dzięki za sympatyczne komentarze. Właściwie sam mogłem je napisać, bo były równie ........ jak odruch Pawłowa. Nie chciałem Was jednak ośmieszać do końca.

Może jestem mało precyzyjny. Odruch Pawłowa jest warunkowy, u Was chyba bezwarunkowy. Chyba przeprowadzę jeszcze kilka testów. No, nie teraz, z zaskoczenia.

Małe pytanko. W jaki sposób można włazić w d. jeżeli d. o tym nic nie wie. W dodatku anonimowo. Wszak to marnowanie czasu i wazeliny. Chyba, ża ambasador to czytuje i cytuje. Ale chyba nie mnie. Moja wypowiedź raczej mu nie pasi.
NoDucks / 213.158.197.* / 2006-07-13 15:45
Liczcie nadal... i przestańcie sobie pić z dziobków.
"Szybkość upadku Kazimierza Marcinkiewicza zaskoczyła wszystkich. Wiedzieliśmy, że musi do tego dojść, ale nie sądziliśmy, aby PiS popełnił taki błąd przed wyborami samorządowymi. Wymienić polityka cieszącego się zaufaniem 70% obywateli, na polityka postrzeganego jako intryganta, to gruby błąd.

Zarazem skończył się etap dominacji frakcji w PiS, która swoje korzenie miała w ZChN, frakcji „konserwatywnej”, „katolickiej” i „narodowej”. Czas na podsumowanie tych rządów. Rewolucji konserwatywnej, katolickiej i narodowej nie było. Nasi byli koledzy „narodowcy” z ZChN zafundowali nam klasyczny rząd kontynuacji, znakomity jedynie w dziedzinie Public Relations.

Od dwóch lat na tych łamach pisałem czym jest PiS, stwierdzając, że partia ta nie posiada jakiejkolwiek wizji alternatywnej dla III RP, poza wymianą kadrową. Taranem tej wymiany kadrowej miała być lustracja i dekomunizacja, które miały dać pisiakom tysiące foteli w administracji rządowej.

Po ośmiu miesiącach rządów przyznaję się do częściowej porażki moich proroczych wizji. Nie było żadnej reformy instytucjonalnej – to przewidywałem - ale nie było nawet wymiany kadrowej. Nie uchylono ustawy o służbie cywilnej. Dekomunizacja i lustracja poszły w odstawkę. Lech Kaczyński publicznie zachęca do deradykalizacji postulatów w tej dziedzinie. Nie ma ani reformy instytucjonalnej, ani kadrowej.

Nie ma dosłownie nic, poza administrowaniem kadłubową państwowością III RP. PiS śmiało mógł wejść w koalicję rządową z PO, gdyż radykalizm skończył się na słowach, odgrażaniu się i nie szły za nim jakiekolwiek działania praktyczne.

Aby to zobrazować zobaczmy jakie rząd Marcinkiewicza złożył projekty ustaw do Sejmu:
Rządowy projekt ustawy o zwrocie części wydatków ponoszonych w latach 2006-2012 na ogrzewanie olejem opałowym powierzchni bytowych;

Rządowy projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania; Rządowy projekt ustawy o spółdzielni europejskiej;

Rządowy projekt ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia;

Rządowy projekt ustawy zmieniającej ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach;

Rządowy projekt ustawy o paszach;

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie prawnej odmian roślin i ustawy o nasiennictwie;

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynków owoców i warzyw, rynku chmielu, rynku tytoniu oraz rynku suszu paszowego;

Rządowy projekt ustawy o ratyfikacji Międzynarodowej Umowy dotyczącej Drewna Tropikalnego;

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących zamieszczania ogłoszeń sądowych;

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo atomowe.

Dosyć tej wyliczanki, którą można by jeszcze dłużej ciągnąć! To nie są ustawy mające wprowadzić „rewolucję moralną” i „IV RP”!

Po tytułach tych projektów jak na dłoni widzimy efekty rządów „konserwatysty” z PiS. To, co było tu konserwowane to potworek zwący się III RP. Nie oczekiwaliśmy po tym rządzie „konserwacji”, lecz kontrrewolucji. Rządy postzetchaenowskich „konserwatystów” to stracony czas dla naszej Ojczyzny. Jest jedna korzyść: mamy materiał empiryczny do polemik z wszystkimi tymi, którzy twierdzą, że PiS jest nadzieją polskiego „konserwatyzmu” lub „ostatnią nadzieją katolicyzmu”.

Czekają nas teraz rządy Jarosława Kaczyńskiego, wspieranego przez Przemysława Gosiewskiego. O ile do tej pory III RP wydano wojnę konwencjonalną, teraz należy spodziewać się wojny nuklearnej z korupcją, układami, sitwami, postkomunistami, esbekami itd.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to wojna straszliwa, ale wyłącznie werbalna. Gdyby istniały projekty, które miałyby ustanowić mityczną IV RP, to już znalazłyby się w Sejmie jako projekty klubu parlamentarnego PiS.

Nie piszę tego wszystkiego dlatego, że się cieszę. Owszem, posiadam pewną satysfakcję, że już 2 lata temu pisałem czym jest PiS, choć nawet ja – do czego dziś się przyznałem – nie doceniłem niefachowości kierownictwa tej partii, gdyż rewolucja kadrowo-lustracyjna wydawała się pewna.

Polska traci dziś swoją ostateczną szansę. Po nieuchronnej katastrofie PiS przyjdzie okres, gdy PO będzie w Polsce pełniło obowiązki „prawicy”, a SLD będzie „centrową” opozycją. Potem przyjdzie Olejniczak jako nadwiślański Zapatero.

Zwycięstwo wyborcze PiS było najprawdopodobniej ostatnią szansą na wyjście z cywilizacyjnej zapaści. Jest prezydent, rząd, jest większość w Sejmie, ale nie ma wizji wielkiej reformy instytucjonalnej.

Po rządach Olejniczaka prawica być może nigdy się nie odrodzi, gdyż Polska przestanie być krajem katolickim, tak jak na naszych oczach przestaje nim być Hiszpania.

Adam Wielomski

www.konserwatyzm.pl"
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 21:20
Skomentuję tylko jedno. Wymiana Marcinkiewicza winna satysfakcjonować wszystkich. Tuska, Olejniczaka, Leppera. Komorowskiego, Rokitę itd. No i oczywiście wszystkich podpisujących NoAnty (rozumiem, że z założenia, dla zasady). Wszak wszyscy się tego domagaliście wieszając psy na "obiecankiewiczu z Gorzowa). Odbyła się zatem niejako na wasze życzenie.

Posunięcie bardzo rozsądne. W rządzie koniec pieszczot i uśmiechów, premierem zostaje twardy, pragmatyczny facet. Politolodzy, dość ciho ale jednak, przyznawali, że to jedyny prawdziwy polityk na polskiej scenie. Facet z wizją.



Zaś najpopularniejszy polityk zostaje wysunięty do wyborów w Warszawie. Z dużą szansą Wygrania.

To jest właśnie polityka.


P.S. Dziwne, że właśnie Pan, NoDucks (doceniam te Kaczki z wielkiej litery) pisze:
"Zwycięstwo wyborcze PiS było najprawdopodobniej
ostatnią szansą na wyjście z cywilizacyjnej
zapaści."

Myślę, że jest wizja - proszę jednak popatrzeć na nieomal zinstytucjonalizowany opór. Totalny. wszędzie, w prasie, TV, na forach int., ambasador, prawnicy. Nawet strajki i protesty lekarzy wyglądają jak wywołane na zamówienie. Przypominają strajki z czasów Buzka.

Permanentne straszenie faszyzmem, komunizmem, homofobią, zawłaszczeniem, bliźniakami, klonami i cholera wie czym jeszcze świadczy o strachu. Ale wcale nie przed wymieninymi kwestiami. O strachu przed realizacją obietnic wyborczych. Wizją rzeczywistej naprawy.
Skąd taki krzyk o Maciarewicza - bo facet jest jak bullterier. Jak chwyci za gardziel i poczuje krew nie popuści.
Nie będzie dzielił włosa na czworo i prowadził żydowskiego targu o Sodomę i Gomorę.

Mimo krzyku, większość uprzywilejowanych wcale tego nie chce. W państwie prawa Kwaśniewski nie pozwoliłby sobie na gest Kozakiewicza i kpinę z komisji sejmowej.
A kto wystąpił w obronie prezia, jak nie kauzyperdzi.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 21:59
Zżarłem c w cicho - przepraszam
antyPiS / 83.143.40.* / 2006-07-13 21:39
Po pierwsze primo - to tekst p. Adama Wielomskiego - jak można doczytać na końcu. Czyli to opinia prawicy - www.konserwatyzm.pl (za zwolennika której też się uważam, dlatego mam alergię na lewicujący PiS). .
Po drugie primo - "Wymiana Marcinkiewicza (to...) Posunięcie bardzo rozsądne. W rządzie koniec pieszczot i uśmiechów" - czyli logicznie rozumując PiS wystawia na prezydenta Warszawy mięczaka, który znowu będzie stroił miny i głupawe uśmieszki. Gratuluję konsekwencji - widoczne J.Kaczyński uważa, że takie cechy są tam pożądane.
Po trzecie primo - Macierewicz od zawsze prezentował radykalnie lewackie, prawie komunistyczne poglądy. O zdolnościach kabaretowych nie wspomnę. Dawne prowadzenia przez niego lustracji z pomyleniem nazwisk i danych pokazuje brak kompetencji i szaleństwo ideologiczne. Proponuję jeszcze Gabriela Janowskiego do kompletu.
Po czwarte primo (a propos komisji) - zakład, że PiS nie będzie miał tyle klasy co SLD i nie dopuści, aby komisja bankowa zajmowała się SKOKami? PiSklaki to najbardziej pospolite w świecie chamy z chamów i nie ma możliwości, aby na to pozwoliły
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 22:03
Ostatnie zdanie jest powalające. Czuję się powalony - a może powalany. Zamyka rozmowę.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 22:12
P.S. Nie mam przyjemności znać A. Wielomskiego ani jego tekstów. Pewnie to źle o mnie świadczy, ale to nie moja jedyna ułomność. Jednak, gdybym cytował, bym zaznaczył. Nie lubię plagiatów i podszywania się.
antyPiS / 83.143.40.* / 2006-07-13 22:20
Całość rozpoczyna się i kończy CUDZYSŁOWIEM a na końcu jest IMIĘ i NAZWISKO autora. Nie dość że słabo z intelektem to dodatkowo jeszcze słabo ze spostrzegawczością. Jesteś pewnie jedną z niewielu osób, które tego nie zauważyły.
Podziwiam Cię że Twoja firma jakoś przędzie...
Czas publicznie odszczekać posądzenie o plagiat i podszywanie.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 22:54
Istotnie, czytałem nieco po łebkach. Nie posądzałem Pana o plagiat - raczej domniemałem że to Pan mnie posądza. Wszak napisałem - gdybym cytował, bym zaznaczył. Odnosiło się to do mnie, nie do Pana. Pant też czyta po łebkach.
Na usprawiedliwienie proszę przyjąć, że na tym forum z interpunkcją, ortografią i składnią wielu ma problem. Przestaję często zwracać na to uwagę. Staram się, jak mogę, na miarę moich skromnych umiejętności i podeszłego wieku, wyłapać sens.

Wiem, że wielu jest lepszych i mniej słabych na umyśle i intelekcie, bardziej spostrzegawczych niż ja . Ale mam nadzieję, że nie skaże mnie ŁASKAWY PAN NA EUTANAZJĘ. Tacy, mam nadzieję, też mają prawo jeżeli nie życ, to choć wegetować.

Niekonieczna musi Pan "walić" i wytłuszczać pewne wyrazy. Uczyli mnie w podstawówce, dawno temu tylko małych liter. Stąd problemy z percepcją. Mam nadzieję, że w oczach MŁODYCH WILKÓW wybaczalne.

Jeżeli to Łaskawego Pana nastroi bardziej łaskawie do mojej skromnej osoby, to właśnie szczekam.

Bądź Pan LUDZKIM PANISKIEM.

Dziękuję uniżenie za podziw wyrażony w przedostatnim zdaniu, jednak (cytuję, autor antyPiS, zaznaczam to wyraźnie) "chamy z chamów" brudzia z wami nie piłem.

z wyrazami kompletnego braku szacunku,
antyPiS / 83.143.40.* / 2006-07-13 23:56
Ech, gdybyś jeszcze nie miał mózgu SKAŻONEGO komunizmem/socjalizmem i tak uparcie nie trwał w obronie tej rozpaczliwej nicości intelektualnej kaczyzmu.
Ale będę wyrozumiały - wiek zobowiązuje. Ponadto nie SKARZĘ ani tym bardziej SKAŻĘ Cię na eutanazję, żyj sobie we własnym matrixie skoro jest taki fajowy.

W takim razie zrewanżuję się:
Z wyrazami kompletnego braku szacunku
antyPiS
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-14 05:02
Chyba przedwcześnie wyraziłem żal. Jednak skażę.
Dałem się zwieść bufonadzie. Wytłuszczanie lub wielkie litery nie stanowią o racji.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-14 04:48
Mea culpa. To istotnie nie było od skazy.
a / 80.48.97.* / 2006-07-13 10:30
Tak. jak nam porwą furę to muszą oddać samolot.
Co prawda TK jakoś nie miał powiązań mafijnych i negował ustawy i AWS i SLD, ale co tam, do jednego wora z nim. Trzeba było jeszcze dodać propagowanie homoseksualizmu i narkotyków do kompletu.
HOMOSOWIETICUS to wyborca dzisiejszego obozu władzy, człowiek, któremu nie mieści się we łbie, że władza musi być ograniczona i kontrolowana przez niezależne instytucje a podstawą systemu jest szeroka wolność jednostki. HOMOSOWIETICUS wie po sobie, że wolność prowadzi do samowoli i bezkarności HOMOSOWIETICUS zachlałby się na śmierć darmowym alkoholem w portach lotnicznych i dlatego docenia fakt, że dla własnego dobra nie dane mu jest picie za darmo. HOMOSOWIETICUS, jako biznesmen przewaliłby cały majątek na panienki i wczasy w tropikach więc nie może pozwolić na taką bezkarność innym.
HOMOSOWIETICUS ocenia świat wedle własnego horyzontu ograniczonego obrzeżem michy z zupą a swoje potrzeby ogranicza do paczki fajek i piwa. HS wykazuje się także inicjatywą biznesową przejawiającą się w przetwarzaniu wszelkich elementów stalowych w złom
PhenPhay / 62.29.160.* / 2006-07-13 09:26
masz rację....
dodam tylko, że odchodzący zawsze głosują za kolegami którzy reprezentują takie same poglądy, a jakie one były każdy widzi.....
tatko / 87.105.26.* / 2006-07-13 09:11
Pewnie,najlepiej zrobić tak,by PiS wszystko wybierał,na wszystko miał wpływ,o wszystkim decydował. A IV RP nazwijmy Komunistycznym Związkiem Narodu.
tatko / 87.105.26.* / 2006-07-13 09:13
obserwator puścił bąka...
tatko / 87.105.26.* / 2006-07-13 09:11
Pewnie,najlepiej zrobić tak,by PiS wszystko wybierał,na wszystko miał wpływ,o wszystkim decydował. A IV RP nazwijmy Komunistycznym Związkiem Narodu.
Kero / 2006-07-13 08:21 / -
Prawo na potrzebę chwili partyjniackich rozbójników.
Polska to kraj szubrawców i złodziei kierujących krajem.
Sabre / 2006-07-13 08:07 / Tysiącznik na forum
Mały kroczek w kierunku „odzyskania” Trybunału Konstytucyjnego. Tak prezydent jak i nieświeżo upieczony premier mówili niegdyś o Trybunale, że nie może istnieć organ nie podlegający żadnej krytyce (jak pokazały późniejsze doświadczenia, takim organem nie podlegającym krytyce powinien być prezydent).
Gdy don Kaczore i jego rodzina zdobędą kontrolę nad Trybunałem, wówczas każdy bubel prawny, niezależnie od stopnia jego absurdu, bezproblemowo stanie się obowiązującym prawem. A jak zauważyliśmy, tych bubli u nas dostatek.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 08:27
A może jednak czas najwyższy przewietrzyć skostniałe układy.

Sposób wyboru (mianowania) sędziów TK jest dziwnie oligarchiczny, korporacyjny, trąci nepotyzmem. Sami mianują swoich następców.
zx / 83.16.202.* / 2006-07-13 10:19
Co ta zmiana ma wnieść korzystnego dla nas obywateli ? To, że bracia Kaczyńscy mają swoje porachunki z TK wcale nie oznacza, że ich porachunki są jednocześnie porachunkami nas wszystkich. To może wprowadzić parytet partyjny przy obsadzie stanowisk sędziowskich w TK albo w ogóle znieść to w diabły i niech parlament uchwala to co m przyjdzie do głowy. Jako obywatel nie mam pojęcia czemu ma służyć ta zmiana poza wywarciem nacisku na TK przez władzę wykonawczą, a temu jestem przeciwny. I tak serwilizm sądów w Polsce jest olbrzymi i często sądy zamiast chronić obywatela przed gwałtem i przemocą władzy wykonawczej, wydają orzeczenia sankcjonujące bezprawie tej władzy w imię jakiegoś bliżej nieokreślnego interesu społecznego, który jest interesem władzy. Mamy chociażby ostatni przykład Kluski, ale nie tylko. Wystarczy tylko spojrzeć na śmieszną wysokość odszkodowań za błędy lekarskie czy sprawę nielegalnie pobranej akcyzy za samochody. Sztandarowym przykładem serwilizmu jest dla mnie rozpartywana swego czasu sprawa płatnych stref parkowania gdzie orzeczenie co prawda uznawało tamten stan rzeczy za bezprawny jednocześnie blokując roszczenia za bezprawnie pobrane opłaty. Zatem jesteśmy krajem gdzie w gruncie rzeczy mozna bezprawnie pobierać od obywateli opłaty i jedyną sankcja jak za to grozi jest co najwyżej wyrok sądu nakazujący zaprzestanie tego procederu. Większa zaleznośc sądów od polityków tego stanu na pewno nie poprawi, a wręcz go pogłębi. Odziedziczyliśmy sądownictwo po PRL-u gdzie często służyło ono do sankcjonowania bezprawia. Duch PRL-u w orzeczeniach wciąż sie pojawia gdy komuś odmawia się prawa do odszkowania lub obniża jego wysokość do śmiesznej kwoty z wzgledu na "ważny interes społeczny". I kto to Pańskim zdaniem ma poprawić ? Politycy ? Nie bądźmy śmieszni. Jedyne co politycy są w stanie uczynić to zrobic z sądów oportunistyczne narzędzie do załatwiania własnych interesów. Nie łudźmy się. Proces dochodzenia naszego orzecznictwa do standardów krajów demokratycznych zajmie dziesiatki lat. Muszą zniknąć sędziowe, ktorzy pamietają czasy kiedy władza mogła im kazać co mają orzec, a ich następcy poczuć, że mogą sądzić według prawa i własnego sumienia bez ogladania sie na to kto jest u władzy. Nie najciekawsze układy w sądach są mi znane ale nie wiem jakim sposobem większe podporządkowanie sądownictwa władzy wykonawczej i politycznej ma ten stan rzeczy poprawić. Chyba, że optuje Pan za modelem azjatyckim czy rosyjskim gdzie sądy są tylko od klepnięcia woli władzy. Jeżeli podoba się Panu ten model to musi Pan mieć świadomość, że władza się zmienia, a wraz z nią układy i kiedyś kto Pana nie lubi z lepszymi układami z władzą niż Pan może sobie powiedzieć "...rozwalmy firmę Pana Marka, bo nam wchodzi w drogę...". I przyjdą do Pana prokuratorzy, podpalą Panu dom, zgwałcą żonę i kopną psa, a zależny od władzy sąd powie, że to było OK i wyśle Pana na bezterminowe wczasy do Gujany Francuskiej. W takim kraju chce Pan żyć ? Bo ja nie. Bracia Kaczyńscy niech zwalczają układ, czy też mafię jak zwał tak zwał. Po to w końcu zostali wybrani. Nie oznacza to jednak oddania im pełni władzy nad życiem obywateli jeżeli nie chcemy, żeby nasze życie zamieniło się w koszmar, a tak się stanie prędzej czy później jeżeli jedynym ograniczem władzy wykonawczej i politycznej będzie tylko Bóg i historia. Można popierać taką czy inną opcję polityczną w końcu każdy ma jakieś poglądy ale przynajmniej w moim przypadku poparcie nie oznacza wcale gotowości oddania pełnej władzy nad moim życiem.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 16:00
Dziwne, że widzimy to samo i tak samo a wnioski jakby inne.

1. Serwilizm sądów - optuje Pan za utrzymaniem,
2. Sądownictwo, a więc i ludzie odziedziczeni po PRL - j.w.
3. Gwałt psa i skopanie żony (a może odwrotnie) - toż to występuje. Są zastraszani i giną ludzie, włącznie z gen. policji. Na styku SB, polityki, sądownictwa i mafii mamy Białoruś. - a Pan j.w.
4. Wspomina Pan jednym tchem Gujanę i niedościgłe wzorce demokracji zachodniej. Coś tu nie gra. Gujana jest kolonią karną najbardziej policyjnego państwa świata. Porównywalnego z Sowietami. FRANCJI. Policja znana z bezwzględności i brutalności.



Czy Pan naprawdę liczy na to, że system sam się uzdrowi?
O święta naiwności. Jaki ma w tym interes? W jaki sposób ma się to dokonać przy korporacyjnym chowie wsobnym.

Mafię w Polsce przedstawia się celowo jako podgolonych latających z kijem lub pepeszą. To nie mafia, to zwykli bandyci, organ mafii służący zastraszaniu.
Mafia, to spotkania towarzyskie sędziny z bandytą (bez skrępowania, w świetle reflektorów), to wizyty biznesmenów rodem z UB w towarzystwie bandziorów w pałacu prezydenckim lub ministerstwie, itd.
A chronieni są nie tylko przez polityków, również przez tzw. wymiar sprawiedliwości. I z tego powodu trudno ich ścigać, czego się Pan domaga. Nawet najzwyklejsi bandyci mają nad sobąpotężny parasol.

Nie bez powodu tak się bronią przed jakąkolwiek kontrolą zewnętrzną, lustracją. Chcą pozostać ponad prawem, stać się rzeczywistym suwerenem. I Pan tego broni. To dopiero będzie Gujana.

Od dłuższego czasu z tej strony słychać głosy: tylko my mędrcy wiemy, co dla ciebie nieuczony ludu jest dobre, więc mordę w kubeł i nie gulgotać.

Nikt również, jak to katastroficznie Pan przedstawia, nie oddaje pełni władzy Kaczyńskim. I nie widzę również takich prób "zawłaszczenia" z ich strony. .Sądy pozostaną niezawisłe, TK też, ale przewietrzenie tej ferajny jest więcej niż konieczne.
rozwado / 2006-07-13 16:48 / Tysiącznik na forum
Panskie propozycje zmierzaja do takiego przewietrzenia, w ktorym nowa ekipa rzadzaca zastapi poprzednia, wlaczajac w to sady. Wole juz miec sad rodem z PRL contra rzad z PiSu, i chcialbym miec tez sluzbe cywilna rowniez nie z nadania PiSu. Inaczej bedziemy mieli nowa komune pod zmienionymi barwami.

Skad wziac doswiadczonych sedziow wyksztalconych po upadku PRLu? zagraza nam raczej Mlodziez wszechpolska
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 21:46
Ja akurat nie wolę, bo zbyt dobrze pamiętam PRL. Pamiętam powrót ze szkoły (miałem 11 lat), meble na ulicy, zaplombowany dom i wilczy bilet dla mojego Ojca. Kop w d. i won ze Szczecina. Ojciec był inspektorem Lloyd's Reg. of Shipping i Amer. Bureau of Sh. Ale nie chciał się "stowarzyszyć". Wystarczyło. Tułaliśmy się po wspaniałym PRL-u z kąta w kąt. Nieco wcześniej, też w Szczecinie, odsiedział 9 mies. na UB. W czasie wojny siedział rok na Gestapo i twierdził, że to był kurort w porównaniu z UB.

Wszystko z woli sądów z PRL. Człowieku, ty nie wiesz o czym mówisz. Tobie problem PRL kojarzy się pewnie z pomarańczami i gorzałą na kartki no i może książeczkami walutowymi.

Nie, pod żadnym pozorem nie wolę sądów rodem z PRL, choćby mieli mnie sądzić studenci pierwszego roku.
rozwado / 2006-07-13 16:48 / Tysiącznik na forum
Panskie propozycje zmierzaja do takiego przewietrzenia, w ktorym nowa ekipa rzadzaca zastapi poprzednia, wlaczajac w to sady. Wole juz miec sad rodem z PRL contra rzad z PiSu, i chcialbym miec tez sluzbe cywilna rowniez nie z nadania PiSu. Inaczej bedziemy mieli nowa komune pod zmienionymi barwami.

Skad wziac doswiadczonych sedziow wyksztalconych po upadku PRLu? zagraza nam raczej Mlodziez wszechpolska
rozwado / 2006-07-13 16:48 / Tysiącznik na forum
Panskie propozycje zmierzaja do takiego przewietrzenia, w ktorym nowa ekipa rzadzaca zastapi poprzednia, wlaczajac w to sady. Wole juz miec sad rodem z PRL contra rzad z PiSu, i chcialbym miec tez sluzbe cywilna rowniez nie z nadania PiSu. Inaczej bedziemy mieli nowa komune pod zmienionymi barwami.

Skad wziac doswiadczonych sedziow wyksztalconych po upadku PRLu? zagraza nam raczej Mlodziez wszechpolska
rozwado / 2006-07-13 16:48 / Tysiącznik na forum
Panskie propozycje zmierzaja do takiego przewietrzenia, w ktorym nowa ekipa rzadzaca zastapi poprzednia, wlaczajac w to sady. Wole juz miec sad rodem z PRL contra rzad z PiSu, i chcialbym miec tez sluzbe cywilna rowniez nie z nadania PiSu. Inaczej bedziemy mieli nowa komune pod zmienionymi barwami.

Skad wziac doswiadczonych sedziow wyksztalconych po upadku PRLu? zagraza nam raczej Mlodziez wszechpolska
tatko / 87.105.26.* / 2006-07-13 08:45
I słusznie,że tak mianują. W przeciwnym wypadku mielibyśmy również zakurduplony TK. Jakoś do tej pory nie udało siś stwierdzić,że w TK istnieje jakaś oligarchiczna,korporacyjna czy jakaś inna skaza. Nepotyzmem na pewno by tam powiało,gdyby o wszystkim mogli decydować bliźniacy.
Marek53 / 83.24.52.* / 2006-07-13 22:23
A mi bliźniacy, bo używasz tego słowa w sensie pejoratywnym, kojarzą się z Romulusem i Remusem.
Może historia lubi się powtarzać?
jaslaw / 83.19.150.* / 2006-08-23 14:47
Do rozwado. Przyjacielu skad u Ciebie tyle jednostronnej ninawisci. Jeszcze nie zachłysnaleś się nią. Czy jeden Twój komentarz nie wystarcza Ci. Po co "zapluwasz" całe forum. Skoro wogóle lubisz komunę to co Ci przszkadza powstawnie nowej ? (co jesy oczywiście wierutną bzdurą). Z jakch pozycji to robisz i ile masz lat. Ja mam 62 i powiem tylko tyle "wybielaczom" PRL. Najlepiej jak by tej PRL nie było wogóle. Polska (to znaczy my jej zwykli obywatele) straciła przez to 50 lat
skomentuj

Najnowsze wpisy