Forum Polityka, aktualnościKraj

Płaca minimalna w Polsce. Dwa nowe projekty

Płaca minimalna w Polsce. Dwa nowe projekty

skomentuj
Wyświetlaj:
fantasta / 212.76.46.* / 2012-02-16 03:17
W niedalekiej przyszłości...

[OPZZ]: Każmy pracodawcom płacić swoim pracownikom więcej! Przecież zwiększenie kosztów pracy nie wpływa na biznes! I składki będą wyższe do budżetu!
[Pracodawcy]: Ehm.. to tak nie działa.
[OPZZ]: Jesteście po prostu chciwi i tyle!
[20% pracodawców zostało zmuszonych do zmian umów o pracę na umowę zlecenie z powodu dodatkowych kosztów]
[OPZZ]: Przez chciwość pracodawców składki spadły! Umowy zlecenie powinny być zakazane!
[60% osób poniżej "nowej" średniej krajowej straciło pracę, firmy bankrutują na prawo i lewo, szara strefa rośnie na potęgę, firmy przenoszą się zagranicę]
[OPZZ]: Kapitalizm to złooooo... Ejj.. gdzie się wszyscy podziali?
[świerszcze]....

Przekolorowane? Tak. Niemożliwe w dłuższym czasie? Niestety nie.
PanPan / 2012-02-16 08:29
Nie zgodzę się, jestem po studiach, znam biegle 2 języki i podczas studiów robiłem praktyki, żeby nabrać dośiwadzcenia. Teraz pracuję za najniższą krajową i powinienem się cieszyć, bo od kilku miesięcy byłem bezrobotny i w końcu mam za co opłacić rachunki! Ale jakoś nie ma we mnie wielkiej radości.
fantasta / 212.76.46.* / 2012-02-16 13:03
@PanPan
Nie jestem po studiach, nie mam certyfikatów potwierdzających kwalifikacje. Pracuję od 18 roku życia, zaczynając od _poniżej_ minimalnej na umowę zlecenie w prywatnej firmie. Uczyłem się sam, rzeczy które uznałem za przydatne do wykonywanego zawodu, w pracy brałem inicjatywę, proponowałem ulepszenia do obecnych działań (co dwukrotnie prawie poskutkowało zwolnieniem za podważanie autorytetu, dopóki nie okazało się, że miałem rację). Efekt? Podwyżka, etat, awans, drugi awans. Obecnie zbliżam się do średniej krajowej, przełożeni przychodzą do mnie po rady. Mam 25 lat i zero koneksji. Odkładam na założenie firmy, ale nie w Polsce.
Da się? Tak.

Problemem nie jest to, że brakuje kwalifikacji na rynku pracy. Rozmawiałem z wieloma pracodawcami i zdecydowana większość z nich woli awansować już obecnego pracownika zamiast zatrudniać kogoś z zewnątrz. Nakłaniając młodych ludzi do niewchodzenia na rynek pracy dopóki nie skończą studiów (+ew. praktyki po drodze) państwo robi im straszną krzywdę, szczególnie przy obecnym systemie edukacyjnym - niestety w zdecydowanej większości studia to papier, a niewiele z nich wynika.

Podnoszenie płacy minimalnej sprawia, że dla osoby, której praca na rynku jest wyceniana poniżej tego sztucznego wskaźnika, pozostaje tylko bezrobocie lub tzw. umowy śmieciowe. Wmawia się młodym ludziom, że _muszą_ iść na studia, żeby mieć dobrą pracę, mimo że rzeczywistość wygląda inaczej.

Czy studia są niezbędne do dobrej pracy? Nie. Czy są przydatne? Tak, ale ich efekt został rozdmuchany niczym bańka na Nasdaq na przełomie wieków. Alokacja zasobów gospodarczych w takim wydaniu jak mamy teraz (tj. propagandowo) nie działa na dłuższą metę. I teraz właśnie jest ten czas, kiedy te błędy wychodzą jeden po drugim.

Życzę powodzenia w rozwoju zawodowym. Wydaje się Pan(Pan :) ) inteligentnym człowiekiem, więc powinno się panu udać.
grau44 / 31.175.199.* / 2012-02-15 23:20
Ludzie nie mogą utrzymać rodzin, bo 70 - 80 % pensji zabierają nam w podatkach i składkach na ZUS.

Jesteśmy niewolnikami, ale sami sobie wybieramy panów - co 4 lata.

PS
Pomysł z podnoszeniem minimalnej w relacji do średniej jest głupi do cna. Na szczęście nie da się podnieść minimalnej do wysokości średniej krajowej.
Więc są granice tej głupoty - wyznacza je arytmetyka.
i-grek / 77.236.4.* / 2012-02-15 23:12
Dlaczego ludzie godzą się pracować za 1100 zł netto? Bo nie mają innego wyjścia. A czemu nie mają innego wyjścia? Bo nic innego nie mogą albo nie chcą zaoferować pracodawcom i klientom.
~Kris / 2012-02-15 21:51 / Tysiącznik na forum)
Podoba mi się magiczne myślenie pana Dudy:
"budżet państwa nie tylko nie straci na podniesieniu płacy minimalnej, ale na tym zyska, ponieważ wpłyną do niego wyższe składki pobierane od pensji..."
Oto recepta na wyjście z deficytu: podnieśmy pensję minimalną nie do marnych 1500, ale do 15 000 zł. W ten sposób "sładki pobierane od pensji" wzrosną 10 krotnie, i staniemy się najbogatszym krajem w regionie!
skomentuj

Najnowsze wpisy