Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Polski pracownik pilnie poszukiwany

Polski pracownik pilnie poszukiwany

skomentuj
Wyświetlaj:
rberkop / 83.21.131.* / 2006-08-25 20:15
Przypomniało mi się jeszcze coś.
Otóż miesiąc temu otworzyłem działalność gospodarczą, bo firma, dla której pracowałem, zażądała tego. Gdyby nie pomoc teściowej, nic bym nie zdziałał. I śmiać mi się chce z tych wszystkich rządowych i pozarządowych instytucji, które służyć mają pomocą osobom, które chcą zacząć coś na własną rękę, a nie mają kapitału na start. I dalej bym nie miał, gdyby nie teściowa. Nie udało mi się załatwić pożyczki bezwrotnej, żadnej dotacji, czy jak się to nazywa. Nic. Żeby cokolwiek dostać, trzeba spełnić takie warunki, że wówczas branie kredytu nie ma sensu, bo ma się pieniądze własne. Pięknie państwo mówi o tym jak pomaga ludziom itd. Zus 250 zł to jakieś roziązanie, ale to nie wszystko. Płakać się chce. Mało brakowało a nadal siedziałbym na garnuszku u prywaciarza za 700 miesięcznie. Gdzie jest snajper????
rberkop / 83.21.131.* / 2006-08-25 20:07
Taa. Nie rozumiem zdziwienia odnośnie masowej migracji. Każdy chce żyć, a to wymaga kupowania jedzenia i innych rzeczy. Skoro tu nie można, to co? Unieść się honorem i umrzeć z głodu, ale za to jako patriota? I kto da się nabrać na te wszystkie obietnice, że już niedługo u nas będzie lepiej? Po co mają wracać do Polski wszyscy Ci, którzy na nowo, bezkompromisowo ułożyli sobie życie za granicą? Po co, skoro mogą ściągnąć do siebie rodziny i żyć jak normalni ludzie, nie odmawiając sobie masła, bo margaryna jest tańsza.
Gdyby mój dziadek mógł teraz zobaczyć, o co tak naprawdę walczył z Niemcem, to strzeliłby sobie w łeb w trzydziestym dziewiątym, albo od razu zabtrałby babkę i pojechał na zachód
iwan / 83.8.23.* / 2006-08-23 11:42
Ja tylko proszę wyjeżdżających z kraju za "lepszym jurto". Szanujmy się !
Bo wizerunek Polaka we Włoszech ,Niemczech itd jest bardzo kiepski.
waz(usa) / 62.233.214.* / 2006-08-22 14:33
Podstawa mojej flozofii dotyczacej rozwoju zawodowego, oraz planow zyciowych wogole, bylo przekonanie, ze nie bede pracowal na glupszych od siebie. To przeswiadczenie z powodzeniem realizowalem przez caly okres kariery z malymi wyjatkami. Ten wyjatek stanowila... praca w Polsce posrod rodakow.

A zdarzylo sie to dwukrotnie, raz w latach 67-70 gdy po 20-to miesiecznym pobycie w Szwecji powrocilem do Polski. Pracowalem wowczas w Instytucie Materialow Wiazacych w Nowej Hucie. Instytut odwiedzilem w tym roku.
Stwierdzam, ze przez tamte 3 lata niczego sie tam nie nauczylem, niczego nie dorobilem i nic nie osiagnalem.

Druga pomylka byl powrot do Polski na przelomie roku 89/90 gdy porzucilem prace za 6 tys. dolarow US miesiecznie na rzecz stanowiska dyrektora w Ministerstwie Przemyslu. Wyrzucono mnie stamtad, tuz przy zmianach ekipy Mazowieckiego na ekipe Walesy. Przyszli kolesie madrzejsi odemnie.

Bylo to ostatnie moje angazowanie sie w prace w RP. Teraz chodze sobie po Tatrach i gwizdam. I mam w dupie sousz robotniczo-chlopski!

Radze wiec kazdemu mlodemu i przedsiebiorczemu Polakowi, aby czem predzej dawal dyla z postpeerelu i szukal szczescia na Zachodzie. Szukajcie pracy w swojej dziedzinie i robcie to co wam odpowiada najbardziej a osiagniecie sukces. Nie dajcie sie nabierac na "powroty" do Polski, bo tutaj nikt wam nie dda swojego miejsca pracy. Nie mowiac o tym, ze rodacy krajowi sa namadrzejsi w swiecie i po prostu reemigranci stanowia dla nich zagrozenie jako zbedna konkurencja.

Ze bedzie brak fachowcow, lekarzy, inzynierow, itp. ?
Wszak Polak potrafi. Gornicy przekwalifikuja sie na znachorow, a rolnicy zasieja wiecej zboz. Wszycy beda odbywac pielgrzymki na Jasna Gore.

Pozdrawia
waz
franc / 80.48.199.* / 2006-09-09 16:23
waz mam 56 lat i w kazdym zdaniu Ciebie popieram .
AntyPO-pulista / 212.244.189.* / 2006-08-22 09:49
"Pracy i godziwej płacy - tak NIEWIELE potrzeba by młodzi ludzie przestali uciekać za granicę" - zaproponowano mi porzucenie mojego prywatnego biznesu i stanowisko kierownicze - dobrze odpowiedziałem, ale dajcie mi jak najlichszemu kierownikowi instytucji budżetowej w Irlandii równowartość 5 tys. Euro... słuchający przez chwilę milczał - "połykał żabę" - i wykrztusił: odezwiemy się...

Ja chałturzę dla przyjemności w dwóch instytucjach budżetowych. W jednej z nich kierownik z 20-letnim stażem pracy zarabia 1530 zł "na rękę". Pojechał do Irlandii w podróż służbową (stąd wiem o zarobkach w Irlandii) i tam jego odpowiednik właśnie zarabia te 5 tys. Euro i narzeka że mało...
Pani chce by PiS cofnął historię o 300 lat w kilka miesięcy (300 lat temu wolny kmieć w Polsce miał wyższe dochody niż szlachcic w słonecznej Prowansji i przez 300 lat to się już nie powtórzyło...). W Pani tekście "niewiele" to żądanie wzrostu w kilka miesięcy rządów PiS o ponad 4 razy zarobków. I wg Pani to jest możliwe trzeba tylko trochę dobrej woli rządzących...
"Podobno z europejskimi zarobkami zrównamy się dopiero za 10 lat" - a może pomnóżmy to przez 4? Francuzi w latach 80-tych dali sobie 15 lat na dogonienie Niemców i co? - I nic, dalej zarabiają mniej...
Na szczęście za granicę wyjeżdża większość tych (nasz Wojewódzki Urząd podał takie dane), którzy w Polsce - no w naszym województwie, zarabiali powyżej średniej krajowej lub mieli jako absolwenci takie propozycje pracy (ponad 60% wyjeżdżających - cenieni i u nas fachowcy) tylko 15-20% to absolutni bezrobotni. Ponad 30% z nich chce zarobić i zainwestować w Polsce... bo Irlandia to kraj drogi...
De facto śmieje się Pani z Wrocławia a kapitał zagraniczny zainwestował w nim w zeszłym roku ponad 5 miliardów Euro a w całej Irlandii nieco ponad 15 miliardów...

Nie straszmy - zachodni rynek pracy się już nasyca nie jest z gumy - by być rzetelnym to też trzeba powiedzieć...

I dodam (jeszcze raz) zdanie biznesmena z Japonii, który pod Stargardem inwestuje ponad 1 miliard „dolców”: „Polska to obecnie najmodniejszy w świecie kraj do inwestowania...”

P.S. Mam nadzieję, że na stronach Money tak populistyczny i tak „kraczący” artykuł będzie już ostatnim..., ale wiem że nadzieja jest matką szczególnej grupy ludzi (eufemistycznie mówiąc)...
Desstin / 2006-10-03 08:21 / Bywalec forum
Ależ Ty bujasz w obłokach.Fantasta i nędzny populista.Ja tylko jestem ciekawy jak długo Ci wlewano do głowy te bzdury bo Ty chyba naprawdę w nie wierzysz!Jakie miejsca pracy powstają i dla kogo za te miliardy?Fabryka pralek nie zatrzyma młodzieży bo żaden zdrowo myślący człowiek po studiach nie będzie pracował przy taśmie za 1000 pln.Bo w Anglii czy Irlandii zarobi kilka razy więcej za to samo.30%chce zarobic i inwestować w Polsce?Bzdura na papierze.Moi znajomi tak mysleli w Polsce przed wyjazdem.Obecnie siedzą na Cyprze i ani myślą wracać.„Polska to obecnie najmodniejszy w świecie kraj do
inwestowania...”-za dużo sake...
ferdek / 80.48.199.* / 2006-09-09 16:28
populista to bezwartościowy śmieć
Szarak / 81.15.216.* / 2006-08-26 21:55
P.I.S. Potwoty i Spółka, może zrobić więcej, wystarczy przyjąć model Irlandzki sprzed XX lat, Ile osób znacz które wróciły jak tak dalej pojdzie samy wyjade ;-) a kilka rynków nadal jest zamknietych jak sie otworzą bedzie nowa ekspanasja, zostana dziadki, instytucje Państwowe, i PIS ;-) kto wam do kasy wpłaci na to wszystko. Powodzonka
radomir / 2006-08-28 10:16
Wyjeżdżajcie, wyjeżdżajcie, ja po was płakać nie będę, już widzę, że coraz łatwiej w Polsce o pracę a pracodawcy już dawno dostrzegli, że trzeba podnieść płace i robią to, wymaga to jednak (tak jak wszystko) czasu - ja obecnie czuję się naprawdę komfortowo, znam angielski i niemiecki, po rosyjsku też sie dogadam, zawsze znajdę pracę. A w Irlandii czy w Niemczech garów nie będę mył, nawet gdybym miał w Polsce głodować.
AntyPO-pulista / 212.244.189.* / 2006-08-28 09:45
Wątpię czy się otworzą, bo są zamknięte ze względu na duże bezrobocie a ponadto boją się wejścia Bułgarii i Rumunii do UE - jak by otworzyli Polsce były by naciski żeby i im otworzyć. A na to że zostaną dziadki nic nie poradzimy, żadna partia nie poradzi. Bogate Niemcy wyburzają całe dzielnice w miastach enerdowskich bo wszyscy z nich uciekli za Łabę...
TAG / 195.238.227.* / 2006-08-22 08:18
brawo pani Aniu naszym politykom trzeba przypominać o prawdziwych bieżących problemach bo zbyt lubuja się w rozgrzebywaniu historii - a płace będą rosnąc gdy spadną koszty płacy czyli podatki a te spadną gdy ZUS przestanie budować sobie pałace a Leper rozdawać wszystko rolnikom
blaster11 / 193.151.64.* / 2006-08-21 22:56
Droga Pani Anno Frankowska.
Czytając forum pod każdym z artykułów o tematyce emigrayjnej na dowolnym portalu informacyjnym, nie trudno znaleźć to co Pani napisała, a ostatnie trzy słowa Pani felietonu czytałem już minimum 20 razy :). Opisała Pani rzeczywisty stan sytuacji demograficznej Polski, fakt że tragicznej. Jednak jak mówiłem każdy o tym stanie rzeczy wie, każdy Polak zrobił już chyba rachunek sumienia - czy pozostać w kraju, czy wyjechać.
Brakuje mi w Pani artykule wniosków, bo Polacy wyjeżdżają na pewno nie dlatego że Giertych jest ministrem edukacji. Mój wniosek jest taki: rząd nie robi nic, bo mu to pasuje. Młodzi ludzie nie mogą narzekać, bo pozwolono im legalnie zarabiać krocie za graniacą. Ich rodzice może i narzekają, bo wyjechały ich dzieci, ale tam są szcześliwe i mają pracę wiec jest OK. Po drugie rządowi pasują środki finansowe przesyłane przez emigrantów do Polski, a napędzają one gospodarkę. Po trzecie emigranci udanie regulują rynek pracy w Polsce, spada bezrobocie za czym rosną pensje. Po czwarte rząd liczy, że ci młodzi ludzie kiedyś do Polski powrócą i przywiozą kapitał, doświadczenie, założą firmy, będą płacić podatki - GUZIK PRAWDA. Znam mnóstwo ludzi żyjących obecnie za granicą Polski i tam pracujących, utrzymuję z nimi kontakty i NIKT nie ma zamiaru tutaj wracać. Wracają tylko wziąć ślub i zrobić wesele dla rodziny, ale swoją rodzinę jadą zakładać już tam, tam są perspektywy, tam są szanowani, tam rządzący pracują dla nich a nie oni dla rządzących. Wiem też jaki jest wśród nich ogromny sentyment i tęsknota za krajem, za rodziną, za przyjaciółmi, ale tych przyjaciół pomału zaczyna brakować, wszyscy powyjeżdżali. Rodziny zakładają się już tam, nowi przyjaciele, wręcz kolonie wspólnie egzystujących Polaków. Jeżeli chodzi o przyszłość finansową, to nikt nie przyjedzie do kraju zakładać firm, bo lepiej to jest zrobić tam, tam jest koniunktura, tam są niższe podatki, tam nie ma takiej biurokracji i rzucania kłód pod nogi dla przedsiębiorców.
W Polsce pozostali jedynie ludzie, którym albo się udało i zarabiają na poziomie porównywalnym z zachodnim , albo ludzie którzy boją się ryzyka i wolą mieć mniej ale bezpiecznie, ludzie starsi, bez znajomości języka komputera, z byle jakim wykształceniem. Niestety Ci drudzy (tu duże uogólnienie) to tak zwana MASA (przepraszam urażonych). Obecnie rząd , zresztą podobnie wszystkie poprzednie, ale ten jest wybitny w te klocki, umiejętnie steruje MASĄ. Mój wniosek jest jeden - spuścizny po 45 latach ciemnogrodu nie da się w kilka lat naprawić - tu trzeba zmiany pokoleń. Smutne ale prawdziwe. Zapraszam do polemiki.
Szarak / 81.15.216.* / 2006-08-26 21:59
Zgadzam się ! A rynków pracy bedzie więcej otwartych, więcej osob wyjedzie, ale nikt nie ma ochoty wracac co więcej, jak nic sie nie zmieni skasuej firme w polsce i bede sprzedawałw innym karaju
PPR / 83.6.195.* / 2006-08-21 22:20
Szanowna Pani Frankowska pieprzy jak potłuczona.
I to byłby najtrafniejszy, jędrny komentarz.
Chyba w 2001 roku co drugi europejczyk w wieku 18-tu lat był narodowości polskiej. Niemała w tym zasługa stanu wojennego. Biorąc pod uwagę ciche wycofywanie się "starych państw EWG" z otwrcia na inne ludy i kultury (z reguły afrykańskie i azjatyckie) nie ma się co dziwić, że zostały stworzone odpowiednie warunki, aby zassać z Polski jak najwięcej siły roboczej, a najlepiej mózgów.
Przecież to numer stary jak świat.
Czy jest recepta? Jest! Kobiety polskie powinny zacząć rodzić dzieci z szybkością karabinu maszynowego.
Najpierw Europa będzie nasza, potem cały świat, no chyba żeby nam zrobili jakiś holkaust czy coś podobnego. Jeżeli nie będziemy przesadzali z tą polskością, to może się uda.
Gall / 83.168.75.* / 2006-08-21 16:31
Moj brat(wyksztalcenie zawodowe) zarabia za granica tyle samo co moja matka(wyksztalcenie wyzsze mgr.) w polsce!
rycho2455 / 62.233.163.* / 2006-08-21 19:19
to mama dobrze zarabia
mir / 213.17.228.* / 2006-08-21 18:08
Pani Anna Frankowska zapomniała o najważniejszym. To nie politycy w gospodarce rynkowej ustalają płace, a wzrost płac w sferze budżetowej jest największym problemem tak chołubionego przez tą Panią Prof. Balcerowicza. Wzrost płac w sferze budżetowej również dla młodych ludzi mający istotny wpływ na wstrzymanie wyjazdu Polaków do pracy za granicą, spowodował by lawinową krytykę władz przez opozycję. A więc cokolwiek by zrobił PiS, Pani Frankowska będzie pisać pełne krytycznej pasji artykuły, otrzymając za to stosowne wynagrodzenie i poklask przeciwników PiS-u. I oto chpdzi.
saul / 2006-08-21 20:10 / portfel / Pan Owca
Świetny pomysł! A pieniądze na ten wzrost płac dodrukujemy!
tzw nauczyciel akad. / 83.26.232.* / 2006-08-21 17:12
To bardzo kiepskie przebicie! Ja w 1981r bylem w Polsce pracownikiem naukowym politechniki - adiunktem naukowo-badawczym (wyzszych stanowisk nie moglem zajmowac, bo partia mnie nie lubila). Ostatnia pensja - US$20/mies.
Za Solidarnosci partia (PZPR) nie mogla mnie juz blokowac i udalo sie wyjechac. Jako profesor Uniwersytetow Wspolnoty Brytyjskiej w krajach wspolnoty (the Commonwealth), poza Europa, zarabialem US$7000/mies. ( w latach 1981-1999), a wiec 350x wiecej.

Teraz w Polace niby jest lepiej, ale niewiele. Dalej sie lekcewazy prace i zarobki lekarzy i personelu .akademickiego. Tymczasem te zawody sa w krajach rozwinietych bardzo dobrze oplacane. Az dziw bierze, ze jeszcze ktos z tych specjalnosci pracuje w kraju.
saul / 2006-08-21 20:12 / portfel / Pan Owca
Panie Profesorze to się często (niestety) przekłada na jakość kadry, nie wspominam już o uczelniach prywatnych ale nawet w tych państwowych.
Obserwator / 217.153.99.* / 2006-08-21 16:44
Czy dlatego piszesz nazwę swego kraju z małej litery?
szymon_g / 2006-08-21 15:46 / Bywalec forum
Ech, a ja znowu znalazłem ogłoszenie o pracy w Irlandii za ok 300€ dziennie. I jak tu zostać
Sylwik / 84.10.58.* / 2006-08-21 17:03
Co to za praca w tej Irlandii? Daj namiar to sama sprawdzę
Michał30wawa / 213.17.172.* / 2006-08-21 16:30
To daj jakiś namiaj jeśli możesz...
Marqus / 217.8.162.* / 2006-08-21 12:33
co do mundurków - to noszenie elitarnych mundurków szkół zachodnich to zaszczyt , a RG trzeba jednak odddać chwałę za to , że nie chce poprzeć lewicowych pomysłów z wydłużeniem czasu nauki od 5 roku życia - co prawda nie do końca jasny jest tego powód
Obserwator / 217.153.99.* / 2006-08-21 16:57
Pan minister Roman G. nie jest moim ulubieńcem ale muszę przeznać, że robi dobrą robotę. No z tymi maturami to chyba co nieco przestrzelił ale wiele jego zarządzeń poprostu było potrzebne i dziwne jest, że nikt tego nie zrobił wcześniej. Jeśli mam wybierać pomiędzy mundurkiem symbolizującym porządek i tarzaniem się w festiwalowym błocie podopiecznych pana Jurka, to oczywiście wolę Romana i jego mundurki. Dziwi tylko dlaczego zdrowy rozsądek tak razi publicystke.
GB / 86.130.165.* / 2006-08-21 15:47
...mundurki sa powszechne w UK, tak samo, jak nauka od 5. roku zycia. Wiec akurat turaj RG sie kompromituje!!!
Marqus / 217.8.162.* / 2006-08-21 17:01
ale może chociaż nie uczą głupot ( regułek zamiast myślenia ) od tego 5 roku życia
Czytelnik / 83.14.128.* / 2006-08-21 11:59
co za bzdety.
saul / 2006-08-21 12:20 / portfel / Pan Owca
Może by tak nieco bardziej konstruktywnie?
M. / 62.29.141.* / 2006-08-21 09:58
jakiś mało odkrywczy ten artykuł...
Jaaaareeek weź kanap / 193.151.64.* / 2006-08-21 09:01
Jaaaaaareeeeeeeeek weź kanapkę, Leeeeeeeesiuuuuuu a ty jajka na twardo!
Też juz poważnie myśle o wyjeździe, tu już niedługo skansen będzie z kościołami co dwieście metrów, inscenizacjami wielkich bitew i pomnikami ku czci byle p**********.
szymon_g / 2006-08-21 15:46 / Bywalec forum
no tak, i znowu wychodzi na to, że temu bezrobociu i wyjazdom za granicę winien jest kościół
Felek / 195.238.245.* / 2006-08-21 12:25
A co przeszkadza ci pamięć o przodkach
rzeczywistosc / 87.96.12.* / 2006-08-21 16:17
To dobrze ze odwaznie dyskutujemy a witamy po staropolsku sola i chlebem to juz tylko tradycja bo XXI wieku sa wieksze aspiracje a cheb i sol to zamalo tz swiat dla odwaznych nalezy a wyjazdy za chlebem sa koniecznoscia i jedyna aby cos zmienic w tym i tylko tym zyciu to normalnosc z musu .Praca uszlachetnia i posiada wyzsza wartosc od modlitwy ktora zabiera czas inic dalej chleb i sol tradycji to prawda na dzis.
janek s. / 83.19.97.* / 2006-08-21 19:31
Rzeczywiście, modlitwa chleba od razu nie daje! Stalin pytał ile dywizji ma Papież, itd. Z twojej wypowiedzi wynika, że ani się nie modlisz, ani nic nie robisz. Z tego natomaist wyprowadzasz pocieszający wniosek, że jesteś wybitny. Tak trzymaj! Zaurocz tym świat!
tatko / 2006-08-21 20:42 / Tysiącznik na forum
No na pewno modłami świata nie zauroczy, choćby latami krzyżem leżał. Jeśli świat kogoś szanuje, to na pewno nie za to,że w coś czy w kogoś się wierzy.Konkretne osiągnięcia się liczą. Natomiast wiara jest czymś bardzo osobistym. Ten,kto publicznie obnosi się swoją przynależnością do takiego lub innego wyznania, popełnia grzech i chyba w nic nie wierzy.Wiara nie jest na pokaz. Modły nie są na pokaz. Kto jeszcze tego nie wie, odsyłam do Biblii, wszak to na Biblii zasadza się nasza wiara, przynajmniej tak być powinno.
Floyd / 2006-08-21 22:18 / Tysiącznik na forum
Tatko nie ośmieszaj się, że się tak martwisz ludzkimi grzechami. Tobie chodzi o to, że jakiś tam ksiądz machnie ręką w prawo lub w lewo, a owieczki głosują tak jak trzeba.
To co Ty mówisz to już mówiły i mówią wszystkie dyktatury i rządy totalitarne. Największym przestępstwem księdza za komuny to były dygresje polityczne w czasie kazania.
Władza podobnie jak i Ty teraz sugerowała aby wiara była indywidualną sprawą każdego człowieka. Nawet pielgrzymki w pewnym okresie były zakazane.
Grupa ludzi na mszy czy na pielgrzymce to przecież zalążek jakiejś organizacji opozycyjnej wobec władzy ale nie tylko władzy.
Murzyni w USA też zaczynali swoją walkę o wyzwolenie pod auspicjami kościoła. Tam mogli po prostu znaleźć możliwości organizowania się.
Czy jest możliwość osłabienia roli Kościoła we współczesnym społeczeństwie? Tak ale tylko przy wzroście powszechnego dobrobytu jak to obserwujemy na zachodzie. Tak już jest natura ludzka i narzekania Tatki nic tu nie pomogą.
fryc / 80.48.199.* / 2006-09-09 16:37
Goryszewski z AWS kiedyś powiedział Polaska powinna być biedna ale katolicka oczywiscie tak tylko powiedzał a sam kradł i skubał na miliony Agros
jmar / 83.17.216.* / 2006-08-22 08:29
Jeszce troche, a nie bedzie zadnej religii. I wcale to nie bedzie przeszkadzac biednym ludkom, a czarni pojda z torbami, gdyz przez religie dzisiaj jest wiekszosc konfliktow i zachowan skrajnych pchajacych nawet do mordow.
janek s. / 83.19.97.* / 2006-08-21 19:31
Rzeczywiście, modlitwa chleba od razu nie daje! Stalin pytał ile dywizji ma Papież, itd. Z twojej wypowiedzi wynika, że ani się nie modlisz, ani nic nie robisz. Z tego natomaist wyprowadzasz pocieszający wniosek, że jesteś wybitny. Tak trzymaj! Zaurocz tym świat!
Szrek / 83.30.72.* / 2006-08-30 19:10
i tak doszlismy do problemow wiary i religii. Gdzies tam zawsze sie do tego dochodzi...
Dziw bierze, ze ludzie tak chetnie robia sobie z Boga temat tabu. Ale gdy przyjdzie co do czego - to szczegolnie po piwie lub dwoch zaczynaja gadac o tym co im na sercu lezy. A wtedy sa watpliwosci. Do kosciola nie chodzi, ksiezy nie cierpi, ale w Boga wierzy. Sam nie wie w jakiego. I tego sie boi, bo nie zna Go. Wie, ze jest, ale nie zna. i nie probuje poznac. Ale oficjalnie to "wiara bez religii". Bog bez Kosciola i jest OK. Ale tak naprawde, to nie jest. Bo Bog dal sie poznac ludziom we wspolnocie. Nie po to powolal Apostolow, zeby kazdy sobie... Oj nie. Ale dzisiaj. A co tam, w Boga wierze i to wystarcza. Wiara owszem, ale po co religia?
[religia = wspolnotowy wymiar wiary dla tych ktorzy nie wiedza; Kosciol = wspolnota wierzacych, a nie hierarchia i ksieza - brukowce lubia tak splycac]

troche refleksji ludzie...
franc / 80.48.199.* / 2006-09-09 16:45
Ale sobie ulzyłeś ateista
przebrzydły liberał / 213.158.197.* / 2006-08-21 15:40
Bo dzisiaj ta pamięć zdaje się być ważniejsza od teraźniejszości i losu dziś żyjących obywateli. Poza tym ktoś ją doprowadza do absurdu i ludzie mają dosyć.
Aul / 83.24.23.* / 2006-08-22 14:27
Pamięć jest słuszna, a że w gospodarce nic się nie robi to inna sprawa
jutro / 87.96.12.* / 2006-08-21 16:23
soli inedzy pamieci agdzie nowo--czesnosc z nadzija na lepsze jutro
skomentuj

Najnowsze wpisy