Forum Forum dla firmKadry

Pracownik będzie musiał uzasadnić urlop na żądanie

Pracownik będzie musiał uzasadnić urlop na żądanie

skomentuj
Wyświetlaj:
frania 24 / 195.114.172.* / 2010-10-20 17:15
jak zwykły kowalski będzie miał tyle wolnego co ci z gabinetu tuska i inni to te 4 dni urlopu na żądanie mogą sobie w dupe wsadzić
Kobieta / 82.160.202.* / 2008-05-10 08:29
To koszmar dla zakładu jak jednego dnia kilku pracowników prosi o urlop na żądanie...Mało, na drugi dzień moga znów poprosić... A kto wykona pracę... kto odpowie za właściwą realizację terminowych i pilnych zadań... np. kto zaopiekuje się chorymi....Wyrazając zgodę na taki urlop ważne jest aby pomyśleć o parcowniku ...ale czasem w szczególnych typach zakładów pracy: np. zawiązanych z opieką nad chorymi, z edukacją , z pomocą społeczną a zwłaszcza w palcówkach opieki nie zawsze jest to do wykonania... Dylematem jest wybór czyje dobro jest ważniejsze: pracownika czy podopiecznego...
robert rut / 157.25.31.* / 2008-05-14 11:04
jezeli pracodawca"gra" fair wobec pracownika to na 100% zaden z pracowników nie zostawi pracodawcy, firmy na przysłowiowym "lodzie" ... chyba ze sytuacja bedzie na prawde powazna i bedzie musla skorzystac z tego przywileju ....

gdy atmosfera i wspolpraca na linii pracodawca pracownik jest ok nie mqa sie czego obwaiac!
zosia samosia / 83.13.173.* / 2008-05-11 13:24
W Edukacji nie ma urlopów na żądanie!!!!!
ANKHA / 88.220.124.* / 2008-10-27 18:03
nie ma, ale za to są WAKACJE 2 miesiące, ferie 2 tygodnie i inne wolne dni, których POZA EDUKACJĄ nie ma. Zamieniłbys sie z nami?
biedny zwykły robol / 83.25.117.* / 2008-05-09 22:14
Zona cierpi na kamicę nerkową i często ma kolki jest to taki ból że nie idzie wstać z łóżka a co dopiero zająć się małym dzieckiem, to co wtedy mam zrobić zawieść do pana Tuska? Chyba ktoś w rządzie myśli o własnej d...e.
podatnik / 217.11.139.* / 2008-05-12 13:03
Dobrze wszyscy wiedzą ,że nie chodzi o utrudnianie życia tym tym ,którzy mają autentyczny problem tylko o cwaniaków. Najwięcej urlopów na żądanie było wykorzystywane jako strajk i robienie na złość pracodawcy, no i oczywiście na okoliczność kaca.
Instytucja ta jest nadużywana przez nieżetelnych pracowników.
Adam222 / 77.88.184.* / 2008-05-14 20:18
A co was to gówno obchodzi po co pracownikowi te 4 dni. To jest jego dobro i jego prawo. A pracodawca musi się z tym pogodzić. W roku jest 365 dni. Nawet jak zamknie firmę na 4 dni to nic się nie stanie. Niektóre "święta" dłużej trwają i nikt nie histeryzuje. Chodzi o dalsze zniewolenie ludzi. A później się dziwią, że ludzie wyjeżdzają z tego parszywego kraju.
anetttttatatata / 195.234.40.* / 2010-12-28 22:52
jest coś takiego jak ubezpieczenie ! a pracownik ma takie prawa tylko 4 dni w roku , pracodawca może przeboleć jeszcze dodam iz nigdy w życiu nie poszłam na urlop na żądanie. Dlaczego , bo zawsze można było coś wykombinować ale szef musi być ok jeśli nie jest to pracownik też ma w dupie i nie stara się o to by było zastępstwo , do tego dochodzą rożnego rodzaju sytuacje że nie ma wyjścia coś się nagle wydarzyło i huk nie możesz pójść do pracy, nie można odebrać tego pracownikowi
cebula / 83.30.221.* / 2008-10-08 16:24
proponuję aby pan założył własną firmę miał umowy za nie wykonanie w terminie są kary umowne i rano przed pracą pracownicy po nocnej balandze poprosili o urlop na żądanie pan go daje płaci kary umowne ioczywiście musi pan zapłacić pracownikowi bo przeciez to mu sie nalezy to wszystko jest chore w naszym państwie .
;'.;' / 89.174.171.* / 2010-07-25 22:10
l,[',.['].[lp]=.lo[op[=ioik[./...
;'.;' / 89.174.171.* / 2010-07-25 22:10
l,[',.['].[lp]=.lo[op[=ioik[./...
haloo / 88.220.124.* / 2008-10-27 18:05
niektórzy sa po nocnej balandze, a inni są chorzy. Jak Pan to rozróżni?
robertrut / 157.25.31.* / 2008-05-14 11:50
niezetelnych pracowników???

chyba kazdy ma prawo 4 razy w roku byc niedysponowany a pozwod dlaczego tak sie stalo to INDYWIDUALNA SPRAWA PRACOWNIKA !!! dla jednych to moze byc choroba dziecka, wizyta u lekarza, wazny wyjazd, zalanie mieszkania, dla innych potrzeba odreagowania, przedluzenie weekendu albo przyslowiowy kac..

odnosnie strajku.. jezeli ktos nie moze strajkowac np: policja i inne sluzby wtedy sa zmuszeni siegac po urlop na żądanie
ania22 / 212.122.214.* / 2008-05-09 16:44
To jawna paranoja . Niedługo pracownik w ogóle przestanie sie liczyć , skoro pracodawca będzie mógł decydować czy jego sługa może nie przyjść do pracy nawet gdy ma rozwolnienie. SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bernard+ / 83.22.104.* / 2008-05-13 21:33
A JAK DAWAŁAŚ SOBIE RADĘ Z ROZWOLNIENIEM GDY NIE BYŁO INSTYTUCJI URLOPU NA ŻĄDANIE?
Bo ja przepracowałem już 42 lata wychowałem 3 dzieci i nie kożystałem z urlopu na żądanie. Więc nie rozdzierajcie szat, bo te urlopy to dość nowa sprawa chyba weszła w życie w 2002 lub 2003 roku.
pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:14
42 lata temu i w ciągu lat twojej pracy, firmmi kierowali ludzie a nie cwaniaki którzy czekają tylko jak wykorzystać pracxownika żeby samemu mieć pełną d..e
I to Ty nie zabieraj głosu w tej sprawie jak nie jesteś zainteresowany, chyba że dzieciaczki Twoje są "byznesmenami" na których pracują murzyni.
Ira / 89.77.203.* / 2008-09-11 22:16
Ze stażu pracy widać że jesteś pokolenie socjalizmu a w tamtych czasach pracownik to był człowiek nie tak jak teraz .Teraz pracowni to gorszy gatunek, ma prawo pracować za grosze i słuchać pana(pracodawcy) i jeszcze uniżenie dziękować że zechciał jego zatrudnić,wszak on "PAN"
StRed / 77.253.52.* / 2008-05-11 17:50
Jak ma rozwolnienie musi iść do lekarza!!!!
pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:16
do dupy a nie do lekarza.
Zyłka p******** pęknie i też lekarz ci potrzebny. Widoczniue jesteś typem wykorzystywacza zwolnień
kadry / 79.189.58.* / 2008-06-19 12:45
do lekarza??? też nie zawsze na to patrzą dobrze pracodawcy! Leprzy już urlop na żądanie!!!
kasia_21_ / 2008-05-09 10:26
A ja myślę, że wszytko zależy od relacji między pracownikiem a pracodawcą. Czasami jest tak, że faktycznie można się dogadać z szefem i jest wyrozumiały, ale czasami to kawał drania i ma w nosie co się z Tobą dzieje. Myślę, że zarówno pracownicy jak i pracodawcy mają swoje prawa i obowiązki i tak powinno zostać. Na świecie jest pełno ludzi którzy bumelują, ale są i tachy co uczciwie pracują. A w drugą stronę jest sporo pracodawców, którzy są również ludźmi, ale jest pełno takich dorobkiewiczów dla których wartość towaru jest większa od wartości człowieka.
h.m. / 81.210.113.* / 2008-05-09 08:45
Moim zdaniem urlop na żądanie jest potrzebny. Jeżeli rano będę źle się czuła (np. będę miała choćby wyżej wspomnianą biegunkę) nie chcę brać zwolnienia na 1 dzień (bo przecież na biegunkę, której jutro może nie będę miała nie dostanę więcej zwolnienia), poza tym może dziecko zachoruje i będę musiała iść z nim do lekarza, albo wydarzy się inne nieprzewidziane zdarzenie, to wtedy właśnie korzystam z urlopu na żądanie. Nie przesadzajmy - 4 dni w ciągu całego roku to jest śmiesznie mało, to wypada 1 dzień na żądanie raz na 3 miesiące! Nie ma więc co tragizować.
koleszka / 83.238.173.* / 2008-05-09 06:44
ja nie mam zamiaru spowiadać się pracodawcy na co potrzebuję urlop. To moja prywatna sprawa a Tusk to nie moja żona czy matka i nie powinno to jego interesować .I czy jest to zgodne z literą Prawa. Czy to czasem czegoś wam nie przypomina? Może SB i KC PZPR. inwigilacja w pełni przez pracodawców, super.
biegunkowicz / 83.14.166.* / 2008-05-05 15:36
co za bzdury
urlop taki musi istniec
ciekawe jak kogos wezmie np rano biegunka to wowczas ciekawe czy pojdzie do pracy bo zwolnienia lekarskiego nie dostatnie na takie coś
nie zawsze więc ktoś jak bierze urlop na żadanie musiał wcześniej otsro popić
widać CUDA TUSKA NADCHODZĄ
bosmak / 85.221.160.* / 2008-05-02 10:43
Zdarza mi się (rzadko): rano jestem na kacu i nie chce mi się iść do roboty, biorę n/ż. Na to pracodawca: nie zgadam się. I siedzę cały dzień w pracy półprzytomny.

I to ma sens wg POsłów.
pppppppppppp / 80.51.98.* / 2008-05-04 22:27
bosmak jak masz kaca to twoj problem... Przez twoja wypowiedz moga ucierpiec inni ... Postawiles ludzi co biora N/Z w zlym swietle pomyslales chociaz co piszesz? Taki pracodawca przeczytal wypowiedz i odrazu "Urlop na żądanie do likwidfacji!!!" ... Bo im to pasuje zniszczyc nas pracownikow zabrac prawa byc robolem bez prawa glosu i tyle. SKANDAL!!! Jak zabiora N/Z to moze ci sie dom palic ale do roboty MASZ PRZYJSC I NIKOGO TO NIE BEDZIE INTERESOWALO ZE CI SIE PALI (taki przyklad)... Szlag mnie trafia jak widze co niektorzy wypisuja jak "rozumuja" Prawo ma byc dla wszystkich a nie DLA PRACODAWCOW!!!
pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:19
co ty p***********, urlop n/ż mogę wykorzystać nawet na leczenie kaca po to aby nie przyjść do pracy zmęczony i skacowany i nie spowodować wypadku przy pracy.
A imprezować mi wolno, nawet do rana
monkli / 79.186.96.* / 2008-05-14 15:29
Ja uważam że nie ma Pan pojęcia o prawie pracy. Proszę pokazać mi przepis który chroni pracodawców, ja takiego nie znam, za to znam przypadki naruszania prawa przez pracowników bez żadnych konsekwencji prawnych. Na przykład złapanie pracownika na ewidentnej kradzieży( koszt ok. 5000 zł) z powodu litościwego podejścia ze strony pracodawcy9( ze względu na długi staż pracy nie zawiadomił policji) Mimo podpisania oświadczenia, że pracownik nakradł na tę kwotę i zeznania dwóch świadków nie udało sie tej kwoty wyegzekwować( sprawa ciągneła się dwa lata). TO JEDEN Z LICZNYCH PRZYPADKÓW BEZKARNOŚCI PRACOWNIKÓW. Co do urlpów na żądanie to uwazam, ze chociaż wytłumaczenie pracodawcy się należy, bo to on ze swoich pieniędzy płaci pensję i w dniu wypłaty nie mówi pracownikowi,że go nie będzie bo bierze urlop na żądanie bo ma kaca. On wypłatę ma przynieść w zębach bo pracownikowi się należy czy pracuje czy leży . Te czasy już minęły. To nie komuna, a jak się komuś nie podoba to niech się zwolni teraz praca jest wszędzie. A mam jeszcze lepszy pomysł niech przez miesiąc sam poprowadzi firmę i zobaczymy co zrobi jak nikt nie przyjdzie do pracy a podatki i pensje trzeba płacić powodzenia
Jolanta2 / 89.187.248.* / 2008-10-21 13:11
Drogi Panie/Pani Monkli, proszę o wskazanie mi przepisu prawnego na mocy którego pracownik ma obowiązek wyjaśniania przyczyny skorzystania z przysługującego mu uprawnienia urlopowego na podstawie art. 152 k.p. Zwracam uwagę, że pracodawca ma ustawowy obowiązek a nie przywilej udzielenia pracownikowi urlopu w każdym roku pracy i w odpowiednim wymiarze, zaś nieudzielanie bezzasadne i uporczywe takiego urlopu może skutkować nie tylko wymierzeniem grzywny przez Inspektora Pracy /art. 282 par. 1 pkt 2 k.p./, ale skierowaniem sprawy na drogę post. karnego. W kwestii odwołania z urlopu pracodawca jest obowiązany ponieść koszty odwołania, natomiast przesunięcie urlopu może nastąpić, jeśli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy i to na pracodawcy ciązy fakt ich udowodnienia /art. 6 k.c./. Urlop na żądanie wchodzi w skład urlopu wypoczynkowego, nie jest dodatkowym urlopem odrębnym.
magda66 / 85.221.178.* / 2008-09-04 13:34
zgadzam sie w 100% . życzę tym biednym i wykorzystywanym pracownikom, żeby zamienili się z nami chociaż na chwilę miejscami i prowadzili działalność. ...dlaczego tego nie zrobią, bo im się nie chce dzwigać tego cięzaru odpowiedzialności. . są ludzie i ludziska.. pozdrawiam ludzkich pracodawców i ludzkich pracowników
pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:29
Nie każdy uruchamia własny "interes" bo nie potrafi wykorzystywać pracowników. A ty masz pojęcie co piszesz?
Pożałować tylko twoich murzynów
rsc / 217.96.80.* / 2008-05-09 07:39
Dziwni jesteście "proacownicy". Obowiązek informowania o powodach n/ż ma zapobiec sytuacją jakie mieliśmy ostatnio, że policjanci czy inni urzędnicy biorą n/ż aby zaprotestować. Wiedząc, że ich protest jest nielegalny, omijają prawo w ten sposób. A ty pppppp - zastanów się co piszesz - współczuje twemu pracodawcy. Jak ktoś ma biegunkę to idzie do lekarza i na zwolnienie - szkoda tracić n/ż, ale jak ma odebrać dziecko z przedszkola bo nie ma nikogo innego - to wówczas n/ż. Ludzie! Nie chce się wam pracować. Ja jestem pracodawcą i dosyć mam n/ż bo miałem kaca. Tacy pracownicy to pijacy i należy ich eliminować. Życie nie składa się tylko z praw lecz również z obowiązków. Tylko niektórzy "pracownicy", zazdroszczący szefowi firmy, najczęściej w pracy wchodzą mu w ....., a na forum takie rzeczy piszą!
pracownik 07 / 212.122.214.* / 2008-05-09 16:50
Do rsc :A ja współczuje twoim pracownikom . Nikt nie zazdrości ci firmy , ograniczony baranie . Przy takim sposobie bycia życzę ci powodzenia bo będzie ci potrzebne
Kero niezwerbowany / 77.253.54.* / 2008-05-02 13:25
Urlop na żadanie to debilizm ustawodawczy co własnie pokazuje rzeczywistość.

W ostatniej chwili to można sobie wpaść do WC a nie do firmy i wziąć wolne bo chcę się odegrać na pracodawcy.

Urlop na żądanie do likwidfacji!!!
kero zwerbowany / 80.51.98.* / 2008-05-04 22:10
Ciebie "zlikwidujemy" jako pracodawce w firmie!!! Ludzi masz za smieci dla ciebie maja zapieprzac bo ci sie tak podoba. Jestes nikim wiec sie nie odzywaj bo i tak twoje slowa nie maja jakiego kolwiek znaczenia.
dstaw / 83.6.238.* / 2008-05-02 11:07
najpierw trzeba ustalić co to znaczy na żądanie - jesli mówimy 3 dni wcześniej, ze bierzemy 2 dni to co kogo obchodzi dlaczego; natomiast zawiadomienie pracodawcy, ze dziś się nie pojawimy jest problemem dla pracodawcy i nie bardzo wierzę, zeby to się dało przepisami uregulować. Pracodawca musi sie liczyć z tym, że pracownik ma swoje życie i nie tylko może zachorować czy umrzeć ale i wziąć urlop. W fajnej pracy wszystko działa w marnej żaden przepis nie pomoże.
A.T. / 194.73.38.* / 2008-05-02 11:04
Nie wiem, czy czytales swoj regulamin pracy. Masz OBOWIAZEK przychodzic do pracy WYPOCZETY. Jezeli imprezowales cala noc, to Twoj problem. Pracodawca ma problem taki, ze nie nadajesz sie do roboty przez swoja glupote.
Greeder / 213.199.198.* / 2008-05-02 09:03
W lizaniu tyłka firmom. Co to za urlop na żądanie, na który pracodawca może się nie zgodzić? Takiego to ja mam 26 dni w roku...
perukarz / 83.3.122.* / 2008-05-02 09:11
pracodawcy mają urlop na żądania kiedy chcą dlaczego chcą decydować za nas
laszczyny / 87.205.235.* / 2008-05-02 09:24
zostań cycu więc pracodawcą !
małocopotrzeba / 213.158.196.* / 2008-05-02 11:14
jasne, tyle głupków nimi jest
ppppppppp / 80.51.98.* / 2008-05-04 22:15
Dokladnie. Banda nieukow po szkole podstawowej.
radmar2 / 89.228.129.* / 2008-05-10 11:50

2008-05-04 22:15:24 | 80.51.98.* | ppppppppp
Dokladnie. Banda nieukow po szkole podstawowej.


Ta... Najgorsze co może być, to jak z chama zrobi się pracodawca, myśli, że wszystko mu wolno i że za 1000 zł, kupił sobie niewolnika, który nie tylko ma pracować, ale również służyć jako zabawka do odgrywania swoich kompleksów i podnoszenia własnego ego. A większość takich zaczynała od przemycania papierosów do Niemiec.
Żałosne...
blind / 83.3.220.* / 2008-05-05 06:57
urlop na zadanie moim zdaniem to przydatna rzecz ale w powaznym przypadku np. przy zalatwianiu spraw urzedowych bo niekturzy jak ja pracuja od 7 do 15 i niemam czasu isc do urzedu ,a tu w kazdej chwili wedle potrzeby bym mugl sie zwolnic i takie wykorzystanie n/z wydaje mi sie stosowne a nie jak to jeszcze kiedys sie muwilo "kacowe" przez w lasnie takie rozumienie tego urlopu mozemy go stracic bez powrotnie albo pracodawca bedzie mugl odrzucic nasza prozbe jesli mu sie uzasadnienie niespodoba dlaczego chcemy isc na n/z. Wszystko powinno zostac tak jak JEST!!!!!!!
bat / 62.87.236.* / 2008-05-05 09:54
Po co komu urlop n/z żeby iść do urzędu. Zgłaszasz pracodawcy, że potrzebujesz i idziesz dzisiaj jutro lub pojutrze a o terminowych sprawach wiesz wcześniej i wcześniej zgłaszasz pracodawcy. Fajnie jest wstać i powiedzieć mam wszystko w d.... i nie idę dzisiaj do pracy niech ten buc się martwi tylko, że to nie tak. U mnie w dziale przez 5 lat mojego szefowania nikt nie zarządał urlopu na już, bo wiedzą, że ktoś musi być na tym stanowisku i wykonać pracę. Jak potrzebują mieć wolne sami zamieniają się i wszystko działa nie potrzeba ustawowej regulacji tylko wzajemnego zrozumienia. Szef to też często najemnik i on zwykle ma nawiększe kłopoty z wzięciem wolnego bo jego przeważnie nie ma kto zastąpić.
Pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:24
Oj ale się cenisz, co to znaczy nie ma go kto zastąpić. A jak jedziesz na wczasy na Karaiby to kto cię zastąpi?
Pier5doły takie pociskasz nam tutaj i myślisz że z internetu korzystają niedorozwinięcfi umysłowo
zocha / 83.21.197.* / 2008-05-05 13:36
Tzw.SZEF tez nie jest niezastapiony.Pracuje w firmie gdzie bez problemu kazdy z nas mogly go zastapic.To wszystko zalezy od pracownikow a w wiekszosci to oni wlasnie sa podstawa firmy i doskonale orientuja sie w jej dzialaniu.A coz to znaczy zamieniaja sie?Moim zdaniem u/n jest super rozwiazaniem poniewaz znam przypadki dgzie w zasadzie tzw.SZEFA nie interesuja problemy swoich podwładnych a my tez jestesmy ludzmi i mamy swoje potrzeby i jakby nie patrzec musimy sobie z nimi radzic.Wierzcie mi ,ze jeszcze daleko nam do tego aby pracownik był traktowany jak partner w interesach a nie jak maszyna do produkcji pieniedzy
Pin / 83.6.133.* / 2008-05-13 22:01
2008-05-02 09:11:51 | 83.3.122.* | perukarz
"pracodawcy mają urlop na żądania kiedy chcą dlaczego chcą decydować za nas"
Jak jest tak słodko prowadzić firmę to rusz d... i otwórz własny interes, zobaczysz co znaczy zatrudniać na etatach bandę darmozjadów, którym wszystko "się nalezy", urlop, co dwa tygodnie jakieś święto, jak wypadnie w sobotę to dodatkowy dzień wolny (co za debil to wymyślił ?!!!), może jeszcze wczasy pod gruszą i rolka papieru toaletowego?
Jak ten kraj ma się rozwijać, kiedy ledwo zaczniesz pracować a tu już święto i długi weekend? Moja firma tylko dlatego prosperuje bo sam robię od 8 do 20 i od 9 lat nie miałem urlopu, nie "nalezy mi się", jestem pracodawcą i gdybym liczył tylko na swoich pracowników już dawno poszedłbym z torbami. Najłatwiej podwiesić się pod kogoś i narzekać, zamiast samemu zorganizować sobie pracę.
Pracownica / 83.26.222.* / 2008-09-17 12:26
Nie uruchamiam własnego "interesu" ponieważ nie potrafię wykorzystywać ludzi tak jak ty
Prezesiątko / 83.4.53.* / 2008-05-14 05:32
sprawa jest prosta, oblicza się ile dni będą wszyscy w pracy, a ile dni ich nie będzie (np, poprzez święta Wielkanocne ... itd), potem ustala się ile dni potrzebnych jest, aby jedna osoba zrobiła to co myślimy, a potem zatrudnia się tyle osób ile potrzeba aby zrobili wszystko co nam potrzeba, wliczając w to wszystkie dni urlopu, bierzemy margines chorobowego itd... a nie, pracownik w ciągu roku nie pójdzie na urlop ani dnia, bo my musmy mieć wszystko zrobione...
Pin / 83.6.205.* / 2008-05-14 21:22
Takie obliczenia możesz robić tylko w firmie produkcyjnej w dodatku z portfelem zamówień na rok do przodu ale nie w handlu czy usługach gdzie nie wiesz kiedy i ilu klientów do ciebie przyjdzie a twoje obroty zależą od wielu czynników, nawet pogody.
Oczywiście najlepiej zatrudnić kilka osób wiecej na zapas, bo zawsze ktoś jest chory, na urlopie, w ciąży albo ma ważniejsze sprawy na głowie niż jakaś tam praca. Tylko jaką firmę dziś na to stać? Pracownik może się ślizgać cały miesiąc na zwolnieniach, nie zarobi dla ciebie ani złotówki ale i tak musisz wypłacić mu pensję, ZUS, ubezpieczenie zdrowotne itd... Same straty, dlatego małych firm w stosunku do roku 1990 została garstka. Marnie skończy ten leniwy naród.
kapryśna / 83.30.99.* / 2008-11-25 19:06
Podsumuję krótko...CZYSTY IDIOTA!
skomentuj

Najnowsze wpisy