Forum Forum dla firmDotacje

Referendum w Islandii: Czy spłacić dług Icesave

Referendum w Islandii: Czy spłacić dług Icesave

skomentuj
Wyświetlaj:
Stelle / 80.149.100.* / 2010-03-06 10:58
Domagam się referendum w sprawie spłacania zadłużenia jakie "polskie rządy" zaciągają za granicą
Dobre sobie ci islandczycy
Piotrrrrrrrrrrr / 89.204.243.* / 2010-03-06 11:32
Sprawdź o czym mówisz, zanim zabierzesz głos. W przypadku Islandii długi nie są państwowe tylko prywatne. Icesave Bank był prywatnym bankiem. Z jakiej racji społeczeństwo ma spłacać długi prywatnej firmy??? Prywatyzacja zysków i nacjonalizacja strat??? Bezczelność złodziei przekroczyła wszelkie granice!
Stelle / 80.149.100.* / 2010-03-06 15:02
Tu chodzi o sprawę ogólnej odpowiedzialności społeczeństwa za zobowiązania państwa jak i instytucji państwowych bądź prywatnych prawnie uregulowanych poprzez różnego rodzaju fundusze gwarancyjne.
To była taka aluzja, ale najwyraźniej tego nie rozumiesz i zabierasz głos. Gwarantem BFG do ktorego należą banki jest państwo, czyli kolego Ty Piotrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Pomijaj juz tutaj sprawe islandii, jako pretekst tylko do dyskusji
Pilsener / 2010-03-06 14:31 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
A kto kazał nacjonalizować? Kto wrzeszczy "kapitalizm do gazu"? Kto głosuje na różnych socjalistów i populistów, obiecujących "koniec ery zgniłego liberalizmu"? Nie chcecie głosować na demokratów i kapitalistów to płaćcie, płaćcie jak Islandczycy czy Grecy, płaćcie ciężką pracą za grosze i wysokimi podatkami za złudzenia, którymi karmią was sprytni politycy.
Alfista nielogo / 95.49.121.* / 2010-03-06 11:45

Z jakiej racji społeczeństwo ma
spłacać długi prywatnej firmy??? Prywatyzacja zysków i
nacjonalizacja strat??? Bezczelność złodziei przekroczyła
wszelkie granice!


Bardzo słuszna uwaga!!!
wybitny / 81.190.1.* / 2010-03-06 12:51
Przypominam łosiom wszystkim forumowym ze bank ten został ZNACJONALIZOWANY.Pozdrawiam kumatych.
@@@ / 89.76.138.* / 2010-03-06 13:27
A ty kumaty losiu najpierw przeczytaj a pozniej komentuj.
wybitny / 81.190.1.* / 2010-03-06 14:29
Rząd islandii zobowiązał się do spłaty wszystkich zobowiązań wynikających z upadku banku państwowego na podstawie prawa islandzkiego.Swoim obywatelom wypłacił 100% depozytów natomiast dyskryminuje obywateli Holandii i UK tylko dlatego ,że spłata zobowiązań jest dla państwa za duża.TO bardzo wygodne i populistyczne tłumaczenie - nie oddamy bo musielibyśmy zbankrutować...szkoda słów.
@@@ / 89.76.138.* / 2010-03-06 16:07
Powtarzam, przestudiuj ten temat zanim zaczniesz o nim pisac.
Nieznajac tematu piszesz bzdury.
mrówka123 / 83.28.123.* / 2010-03-06 10:56
Dlaczego podatnicy mają płacić za błędy zarówno państwa jak i prywatnych jednostek? Dlaczego stosuje się odpowiedzialność zbiorową mimo iż to nie Ci ludzie zawinili? Ja w podobnym głosowaniu na pewno byłbym przeciwko płaceniu z mojej kieszeni za prywatne bankructwa.
mrówka123 / 83.28.123.* / 2010-03-06 10:57
Ciekawe co każą im sprzedać (w przypadku Grecji były to wyspy) ?
wybitny / 81.190.1.* / 2010-03-06 12:51
Bank jest PAŃSTWOWY został ZNACJONALIZOWANY przez rząd ISLANDII.Pozdrawiam
@@@ / 89.76.138.* / 2010-03-06 13:20
I co z tego?

Angielscy i holendrscy "inwestorzy" dobrze wiedzieli ze ich depozyty nie sa w 100% ubezpieczone.

Rzady angielski i holenderski oddaly im wszystkie pieniadze a o ich zwrotu, bezprawnie, wystapily do rzadu Islandii przy okazji nazywajac Islandie krajem terrorystycznym.

Poczytaj zanim cos napiszesz.
mrówka123 / 83.28.123.* / 2010-03-06 13:11
Pozwolę sobie zacytować pewną osobę znającą się na rzeczy mam nadzieję że nie będzie miała mi tego za złe:
Dla ciekawskich:

-
azar66
2010/01/08 12:52:59
@konradm
"Z tego co piszesz, dyrektywa mowi o instytucjach gwarancyjnych a nie o rzadach. W Polsce np. Czym innym jest BFG a czym innym rzad. Zakladam ze kasa "BFG" Islandii jest pusta, wiec dlaczego ma placic panstwo? A jezeli nie jest pusta to niech placi ta instytucja gwarancyjna"

Ano wlasnie! I tu juz brakuje w dyrektywie az tak stanowczych kropek jak u autora powyzszego artykulu. Sprawa jest precedensowa i bardzo zagmatwana.
W sumie dyrektywa jest... srednim gniotem prawnym i pigula uspakajajaca dla naiwnych, bo znaczacych pieniedzy w ZADNYM z tych systemow gwarancyjnych nie ma i byc nie moze, bo sa pozyczane w formie kredytow, a nie leza w funduszu gwarancyjnym. Wystarczy co najwyzej na jakis zbankrutowany bank spoldzielczy w Pcimiu Dolnym i to wszystko. A jak zabraknie?... No to dyrektywa mowi,... to moze gdzies pozyczyc (od kogo?)... albo niech sie pozostale banki zrzuca... tylko ze w islandzkim przypadku te wlasnie z tego powodu jeszcze szybciej zbankrutowaly. I tu inwencja ustawodawcy sie konczy... Tradycja staly sie wprawdzie w ostatnich czasach w celu unikniecia scenariuszy rodem z Armagedona wszelakie "polityczne" rzadowe gwarancje depozytow "na gebe", ale te zaleza juz tylko od politycznego "humoru" i dyrektywa tego juz jasno nie reguluje.

Dyrektywa daje tez nieograniczone zielone swiatlo wszelakim "bankowym desperados", ktorzy ze wzgledu na watpliwy rating nie sa w stanie refinansowac sie na rynku miedzybankowym, ale majac "in blanco" gwarancje depozytow wcale tego nie musza robic, bo moga duzo taniej biegac wzdluz i w szerz po Europie jako "lowcy depozytow" (jak w przypadku Icesave i Kaupthing) proponujac 0,5% wiecej niz konkurencja i wszystko gra.
Lokalny nadzor finansowy nawet gdyby chcial nie moze im tego zabronic, bo gwarantuje im to dyrektywa UE i zakrawalo by to na dyskryminacje. Depozytariusze tez niczym nie ryzykuja, bo maja niepodwazalne gwarancje zgodne z dyrektywa UE. Stal sie cud prawny, dyrektywa zlikwidowano ryzyko :)

Dyrektywa zabrania natomiast wszelakich przejawow konkurencji miedzy poszczegolnymi systemami gwarancyjnymi. Co oznacza, ze w przypadku publicznych dywagacji na temat wiarygodnosci poszczegolnych systemow gwarancyjnych (np. jak ci Islandczycy mieliby splacic 5 mrd?) ich autor popada w konflikt z prawem...

Odnosnie wiarygodnosci systemow, islandzki akurat nie odbiegal tu od sredniej. Wrecz przeciwnie. Gwarantowal wiecej niz wymagala dyrektywa UE max. 20K i max. 90% depozytu, islandzki 20,887K i 100%.
Takze teoretycznie byl ze wzgledu na limity lepszy od brytyjskiego.
Poza tym wlasnie ten fenomen jednostek samorzadowych, ktorych brytyjski system gwarancyjny nie obejmowal, a islandzki nie wykluczal... Niby tez rozsadny wybor...

I sprawa najwazniejsza!
Dyrektywa nie reguluje kolejnosci/priorytetu zaspokajania roszczen w przypadku upadlosci! Polecam tu zapoznanie sie z tematem, bo jest to (skrzetnie ukrywana) podstawa wydolnosci systemu gwarancyjnego.
Jako wzorcowe uchodzi rzadko stosowane (zapewne ze wzgledu na silny lobbing finansowy) w Europie (tylko Szwajcaria i Islandia! + USA) rozwianie zaspokajania z masy upadlosciowej w pierwszej kolejnosci roszczen funduszu gwarancyjnego i samych depozytariuszy (priority claims) i dopiero w dalszej kolejnosci o ile cos pozostanie procentowo pozostalych wierzycieli.
W Islandii rozwiazanie to w przypadku Kaupthing rozwiazalo problem (przede wszystkim klientow w Niemczech), w przypadku Landsbanki i to jest niestety duzo za malo...

W klasycznym rozwiazaniu dyrektywnym trwa wyscig na maksymalne kwoty gwarancyjne, a skad one sie maja wziac juz nie wiadomo. Fundusz gwarancyjny zaspokojony zostaje na rowni z innymi wierzycielami mniejszym lub wiekszym ulamkiem wyplaconej jako odszkodowanie kwoty i w zaleznosci od woli politycznej, albo dostanie reszte po cichu i szybko pod stolem z pieniedzy podatnikow, albo w przypadku transgranicznym bardziej prawdopodobne, ze zacznie sie szukanie winnego i polityczne okladanie maczugami...
-
azar66
2010/01/08 13:01:57
cd.
Islandczycy maja tez jeszcze, a wrecz przede wszystkim honorowa sprawe nieuregulowanego rachuneku dot. konkwiskaty przez Brytyjczykow i sprzedazy Holendrom Kaupthing Singer&Friedlander jako majatku wykorzystywanego w celach przestepczo-terrorystycznych, co dla Browna bylo najwiekszym snem o imperium od czasow Falklandow (pozazdroscil zapewne owczesnych sukcesow Rosjanom na Kaukazie) a skutkiem ubocznym byl upadek nastepnego dnia banku-matki i jego spolek-corek w kilkunastu krajach.
Takze sprawa tu lekko smierdzi i z prawnego punktu widzenie zupelnie nie jestem w stanie tego ocenic.
A Islandczycy nie twierdza, ze generalnie nie chca za nic placic, tylko ze sytuacja (niewatpliwie prawnie skomplikowana) prawna powinna zostac wyjasniona droga sadowa na podstawie obowiazujacego pr
skomentuj

Najnowsze wpisy