Forum Forum nieruchomościRynek nieruchomości

Rok 2009 w mieszkaniówce: czas kupujących

Rok 2009 w mieszkaniówce: czas kupujących

skomentuj
Wyświetlaj:
Barometrowicz / 90.194.30.* / 2009-12-29 23:12
Ciekawe jest tłumaczenie spadków cen brakiem kredytów... To nie brak kredytów tylko zbyt wysokie ceny blokują transakcje - banki są teraz po prostu bardziej racjonalne w polityce kredytowej (koniec szaleństwa itp. ). Rozwiązań problemu stagnacji jest kilka: a) powrót szaleństwa (czyli dajem kredyty wszystkim jak leci), b) spadek realnych cen przy stałych cenach nominalnych (drukujemy pieniadze - inflacja waluty), c) dalszy spadek cen realnych i nominalnych (koniec rodziny na swoim, stopy procentowe w góre). Ciekawe, która opcja wygra bo impas nie może trwać w nieskończoność... http://blog.barometr-nieruchomosci.pl/
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 12:18
Kiedy 18 miesiecy temu na tym portalu ktos dowodzil ze ceny mieszkan zaczna spadac wielu forumowiczow "rzucalo" sie "gloszacemu prawde" jak sfora wyglodzonych psow do gardla.Pamietam to doskonale.I co od tego czasu mamy ?.Panie i panowie,ceny caly czas spadaja.Powoli bo powoli ale jednak nieustannie.
Radze zawsze pamietac ze duza grupa forumowiczow money to moga byc deweloperzy , "kredytotawcy", "upieczeni" wlasciciele ktorym udalo sie kupic na gorce,jak i cala masa klakierow ktorzy pospolu wieszczyli i dalej beda oglaszac rychly wzrost cen (przepraszam , teraz to raczej koniec spadkow ups!!! sorry!!!.:::):):).
A co do przyszlego roku to nie nalezy oczekiwac jakiegos szalonego zjazdu cenowego.Sa pewne regulacje,programy rzadowe ,ktore utrzymuja ten spadek ponizej poziomu wymaganego przez rynek.
Mieszkania stanieja bo to oczywiste , ale ile ?.Tego nikt nie jest w stanie dokladnie przewidziec.
Jedno jest natomiast PEWNE , a mianowicie nie bedzie to spadek mniejszy niz we wlasnie mijajacym roku.A czy wiekszy ?.To sie dopiero okaze za rok. A wszystkim forumowiczom jak i "niedowiarkom" chcialbym zyczyc abysmy za rok mogli "spotkac" sie w dobrym zdrowiu na forum money i podyskutowac o tym.
WESOLYCH SWIAT.
realista12 / 78.154.84.* / 2009-12-24 22:22
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html

Radzę poczytać opracowanie powyżej jeżeli ktoś jeszcze ma złudzenia że mieszkania będą drożeć.
marta590 / 89.75.85.* / 2009-12-25 12:04
zgadza się, szkoda że takich artykułów jest mało w sieci, zazwyczaj są sponsorowane które mają napędzać niedouczonych matołków na zakup mieszkania po zawyżonych cenach. Problem polega też na tym że banki będą robić wszystko aby ceny nie spadły, więc prawdopodobnie od nowego roku ruszy kampania kredytowa. Tylko że największą grupą bezrobotnych są absolwenci a to właśnie młodzi biorą kredyty, więc łatwiejszy dostęp do kredytu też niewiele da. Na umierający program RnS w 2010 może się załapie jeszcze sporo osób, które na siłę biorą śluby aby dostać kredyt z dopłatą. Na szczęście max. za 5 lat ceny wrócą do normalności, spadek min. 50%, deweloperzy mimo zapowiedzi ciągle budują.
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 09:55
Polecam przeczytac.Znajdziecie tam niezbite fakty i dowiecie sie prawdy o przyszlosci rynku mieszkaniowego.Bez opinii deweloperow,klakierow oraz tych co kupili na "gorce"
prezent-na-swieta / 89.75.85.* / 2009-12-24 20:57
pracuje w branży budowlanej i jako świąteczny prezent mogę wam powiedzieć:
- inwestycje wcale nie stanęły, mam mnóstwo zleceń, pod sobą mam kilka brygad kilkunastoosobowych na kilku budowach, niestety nie mogę przyjąć więcej, bo wtedy nie spałbym wogóle, nie zanosi się na to aby spółdzielnie i deweloperzy przestali budować, w końcu mają teraz 100-150% marży na 1 mieszkaniu, materiały budowlane spadły bardziej niż ceny nieruchomości, bardziej opłaca się teraz budować własny dom niż kupować mieszkanie
- oczywistą rzeczą jest że państwo szuka obecnie pieniędzy i tnie co popadnie, na utrzymanie obecnych cen poszło naprawdę mnóstwo pieniędzy, niestety były to pieniądze głównie dla deweloperów i banków, nie o wszystkim mówią w tv ;), niestety obecnie i w 2010 roku państwo wycofuje się z wielu pomysłów, nie tylko program Rodzina na swoim, ale kilku mniejszych
- są jeszcze inne problemy gospodarcze o których wspomniano poniżej, bezrobocie, niż demograficzny, nastawienie się ludzi bardziej na budowę domu niż kupno mieszkania itp.
W tym roku czyli jeszcze 2009 zakończyliśmy prace na 2 osiedlach i może 30-40% mieszkań zostało sprzedanych, pozostałe albo będą wynajmowane, co oczywiście obniży wartość, albo będą stały puste aż ktoś je kupi.
Niestety mam złą wiadomość dla sprzedających, już obecnie ciężko sprzedać mieszkanie bo młodzi nie dostają kredytów a moim zdaniem będzie jeszcze gorzej. Wszystko to wpłynie na ceny nieruchomości które będą spadać. Na szczęście budowanie mieszkań wciąż będzie się opłacało, więc akurat zleceń mi nie zabraknie. Wesołych Świąt :)
Kobala / 79.188.37.* / 2009-12-24 19:34
rynek kupujących wyczerpał się, ciężko sprzedać za dobrą cenę lokal, bo i po co maja ludzie kupować, skoro z pracą źle, podatki sa tragiczne a i kredyt hipoteczny za granicą łatwiej - wystarczy byle jaki etat, skutkiem czego wynajem tanieje. Nikt nie chce płacić składek ZUS wiedząc że to kasa wyrzucona w błoto, tak jak abonament
kaczordonald / 86.168.63.* / 2009-12-24 18:12
Do szarpiacych sie ponizej:

-Jezeli mieszkania zdrozaly o 200% w niecale 3 lata to 12% przecena na pewno nie wystarczy.
-ile w tym czasie wzrosly wynagrodzenia(sila nabywcza)
-Po takiej pompce i recesji przecena potrwa od 4-6 lat.
-Jezeli przez chore programy ceny nie beda odpowiednio spadac to czeka nas przynajmniej 10 letnia stagnacja cenowa.

Panowie.Nie trzeba tu wiele dedukowac.Obserwujcie.
martapartyna / 89.75.85.* / 2009-12-24 19:03
dokładnie, poza tym kto kupuje mieszkania? Oczywiście że młode osoby, a takie teraz albo nie maja pracy albo szykują się do wyjazdu za granicę. Ceny muszą spadać, ale będzie to trwało kilka lat po 15-20% rocznie. Ilość ślubów wzrosła tylko i wyłącznie dlatego aby skorzystać z programu "Rodzina na Swoim". Ludzie PRZECIEŻ TO JEST CHORE!!!
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 13:40
Dziewczyno nie pedz tak.Takich spadkow rocznych nie bedzie.Wiele osob 'zainwestowalo' za rada naganiaczy i mieszka razem z dziecmi pod dachem swojej inwestycji.Przy takich spadkach banki zawolaja dodatkowych zabezpieczen,a przy ich braku wywala te rodziny bez mrugniecia okiem na ulice.Wierz mi.Sam pracowalem na wydziale windykacji banku w polsce.Juz teraz wiele rodzin ma problemy.I nalez robic co sie da zeby chronic rodziny ktore staly sie ofiarami spekulacji na cenach mieszkan.Przecena trwa i bedzie trwala powoli.
marek_potras / 89.75.85.* / 2009-12-24 15:04
Mieszkań jest tyle na rynku że sprzedający się proszą aby kupić ich mieszkanie, jeszcze długo ceny będą spadać, więc nie piszcie że chętnych na mieszkania po KOSMICZNYCH cenach jest więcej. Sprzedający widzą że ceny spadają i próbują sprzedać teraz aby zarobić jak najwięcej. Szkoda tylko że osób którzy uważają ceny za "atrakcyjne" ciągle jest sporo. Można tylko pogratulować osobom które obecnie biorą kredyt na np. 250-300 tys. na 30lat, chyba tak naprawdę nie zdają sobie sprawy ile oddają bankowi po tych 30 latach. Dodatkowo wartość mieszkania spada. Ludzie będą uciekać z wieżowców więc cena obecna "wielkiej płyty" jest o 200-300% zawyżona, w średniej wielkości mieście kosztuje ok. 250-300 tys. za 55m2, za 10-15 lat wieżowce będą stały puste tak jak jest teraz w Niemczech, Holandii, itp. Jeżeli już kupować to mieszkanie nowe(obecnie buduje sie max 4 piętra), albo na rynku wtórnym ale koniecznie max. kilka pięter.
artur xxxxxx / 188.147.84.* / 2009-12-24 15:47

Mieszkań jest tyle na rynku że sprzedający się proszą aby kupić ich mieszkanie

Zależy od miasta. Moja siostra sprzedawała mieszkanie w centrum W-wy, w starym budownictwie. Nawet nie zdążyła dać ogłoszenia, bo sąsiedzi niemal pozabijali się, żeby je kupić. Chciała 15tys/m2, a sprzedała za 18tys/m2. :)
marek_potras / 89.75.85.* / 2009-12-24 16:59
za 18 tys/m2?!? Takie bajki to dzieciom proszę. Lepiej wybudować własny dom a nawet 2 domy za taką cenę. Czyżbyś pracował w nieruchomościach i naganiasz klientów bojąc się faktu że ceny spadają? Nie martw się w moim mieście, upadło już sporo biur nieruchomości, myśle że każdy to widzi. Poza tym program RnS się kończy a z tego programu jest 30% transakcji, jak myślisz co się będzie działo z cenami? Nie oszukujmy się czasy kosmicznych cen się kończy.
artur xxxxxx / 188.147.145.* / 2009-12-24 23:27
Do marek_potras (coś się na tym forum popsuło z umieszczaniem komentarzy). Pracuję w budownictwie, jestem architektem, więc masz rację, to pośrednio branża nieruchomości.
Mieszkanie mojej siostry było przy Koszykowej, koło ambasady Rep. Czeskiej, tam ceny dochodzą nawet do 25tys/m2. Niestety było małe i miało jeszcze inną wadę.
W spadek cen nie wierzę. Polska dopiero jest na początku swojego rozwoju, z całą pewnością będzie goniła pod względem zamożności starą Unię, a mieszkań jest wyraźnie mniej niż na Zachodzie. Uważam, że ceny ustabilizują się na parę dobrych lat, a wynagrodzenia będą rosły, co de facto oznacza spadek cen. Później zapewne nastąpi wzrost cen - prawa rynku. Moją opinię podziela większość ludzi z mojej branży, choć nie wykluczam, że wszyscy mogą się mylić, jasnowidzem nie jestem.
marek_potras / 89.75.85.* / 2009-12-25 12:15
mam nadzieję że naprawdę żartujesz, jaka przeciętna osoba logicznie i ekonomicznie myśląca kupi mieszkanie za 25 tys./m2. To jest inna, BARDZO MAŁA, zamożna grupa społeczeństwa. Jeżeli jest tam ok. 60m2 wychodzi 1mln 500 tys. W moim mieście(500 tys. ludności), czyli średnie miasto, dom można kupić za 500 tys. i to 120 m2, nie mówiąc już o zakupie samemu działki i zbudowaniu własnego domu co wyjdzie na pewno taniej. Za 1 mln 500 tys. możesz mieć dosłownie PAŁAC.
residenzpalast / 87.207.71.* / 2009-12-25 11:09
kocham takie teksty " ceny dochodza"... w tresci oogloszen..... ja za chwile moge dac ogloszenie tresci " sprzedam piwnice k Dworca centralnego 3m2 za 100 tys." wiec cena piwnic bedzie sie wahala ok 33.000/m2..No i co z tego? tylko tyle zaplaci???:-)
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 11:05
No dobrze.Ale zwroc uwage ze reprezentujesz dobrze sytuowana czesc spoleczenstwa.Sa pewne miejsca w polsce (jak mieszkanie twojej siostry z W-wy) gdzie zawsze bedzie drogo.Zawsze beda lokalizacje luksusowe pozadane przez zamozne osoby.Ale spojrzmy teraz na budowe osiedli mieszkaniowych nie dla bogatych(czyli dla mas).To one wlasnie ciagna caly sektor budowlany i maja najwiekszy wplyw na gospodarke.
Ceny mieszkan osiagaja tam 300 000 PLN za 50 M mieszkanie(srednie miasta) , a z kredytem dwa razy drozej.Wedlu GUS tylko 30% ogolu wszystkich pracujacych osiaga srednia krajowa.Polowa pracujacych ma dachod nie wyzszy jak 1000-1400 netto.Z zarobkami pracujacego architekta ostroznie wypowiadal bym sie na temat dochodow ogolu spoleczenstwa.
Dla przykladu ten rok jak i nastepny nie przynosi zadnego realnego wzrostu plac.
W niecale 3 lata mieszkania zdrozaly o 200% a ile wzrosly zarobki ?.
Oczywistym jest wiec fakt ze 10-15% przecena nie wystarczy.
A ze wiekszosc ludzi z twojej branzy podziela opinie ze mieszkania beda drozec wcale nie dziwi.
Na pewno architekci jako grupa zawodowa boja sie spadku cen ktory doprowadzi do zmniejszenia ogolu inwestycji, a co za tym idzie zmniejszy sie rynek pracy dla nich samych.Oznaczo to wieksza konkurencje na tym rynku zawodowym(mniejsze zarobki).
Zwroc uwage ze mieszkania tanieja juz od 1,5 roku i zanosi sie conajmniej na drugie tyle.
Zgadzam sie z toba ze w koncu nastapi wzrost cen bo to oczywiste.Ale dopiero po odpowiedniej korekcie ktora go wymusi.I niewazne czy bedzie to bezposredni spadek cen lub tez wieloletnia stagnacja cenowa ktora tez oznacza przecene.
Ceny zostaly napompowane sztucznie prawie ze do granic absurdu(biorac pod uwage zarobk)i.
Zarobki nie architektow ale pracujacych "mas".Wiekszosci przypadkow mlody czlowiek za wynagrodzenie netto moze kupic 0.25-0.35 metra mieszkania.To jeden z najgorszych wspolczynnikow na swiecie.Pompka skonczyla sie skonczyla a rynek nieruchomosci zmienil nieodwracalnie.I zeby zaczal rosnac najpierw musi sie wyregulowac.A potakim "absurdalnym bablu" cenowym droga jeszcze daleka.
artur xxxxxx / 188.147.110.* / 2009-12-25 13:26
Kaczordonald:
Nie napisałem, że ceny będą rosnąć, tylko że utrzymają się na podobnym poziomie co obecnie przez lata, a zamożność Polaków będzie rosnąć, więc coraz większa grupa będzie mogła sobie pozwolić na ich zakup. Odnośnie bąbla, to skłoniłbym się ku temu, gdyby hossa potrwała u nas tak długo jak w Hiszpanii i osiągnęła podobne rozmiary. Realia są takie, że obecnie deweloperzy budują w Warszawie mieszkania w cenie 6000-8000tys/m2, rynek w całym kraju (podaż do popytu) jest bardzo mały, nie ma prawie w ogóle dużych nowych osiedli, większość stanowią pojedyncze budynki lub mikro osiedla. Tu nie ma już co pękać, ok. może zejdzie jeszcze trochę powietrza, bo jest problem z upłynnienie części za drogich gruntów i wybudowanych mieszkań, ale to będzie na bardzo krótko. Nie jestem żadnym anal-itykiem ani naganiaczem, więc proszę mnie nie linczować, mogę się mylić. :)
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 13:52
Ja nikogo nie linczuje.Czynny zawodowo architekt w stolicy moze wyciagac 10 000 PLN miesiecznie.
Oceniajac zatem sytuacje duzego prawie 40 000 000 kraju bedacego jednym z trzech najbiedniejszych krajow EU moze troche sie mylic w ocenie zamoznosci calego spoleczenstwa.
Pozdrawiam i zycze Wesolych Swiat.
Fors84 / 2009-12-25 20:16 / Bywalec forum
W mniejszym mieście niż wwa architekt z 25-letnią praktyką w dużej firmie parę lat temu na ręke miał około 15 tys , więc teraz to może ma te 10 tys. w wawie ale 2 lata po studiach.
Fors84 / 2009-12-24 15:40 / Bywalec forum
Jak możesz porównywać rynek mieszkaniowy w niemczech,holandii gdzie jest 500 mieszkań na 1000 mieszkańców do polski z 300 mieszkaniami na 1000 osób. Ceny mieszkań raczej spadną , ale max. o kilkanaście % , co i tak jest dużo. Ludzi muszą gdzieś mieszkać , więc jak ktoś ma zdolność kredytową to woli kupić mieszkanie niż wynajmować. Tym co ich nie stać pozostaje wyżalanie się na forach na chciwych deweloperów i wróżby o spadkach rzędu 50-90%.
kaczordonald / 86.166.147.* / 2009-12-25 10:06
A ile z 1000 pracujacych w niemczech na pelny etat stac na mieszkanie(kredyt)?
A jaka jest sila nabywcza 1000 pracujacych w polsce?
To w polsce mlodzi ludzie zegnaja sie z krajem przez niskie place.
Piszac tak dajesz oczywista ze z jakiegos powodu zalezy ci na wysokich cenach.
marek_potras / 89.75.85.* / 2009-12-24 16:54
napisałem wyraźnie że stanie się to za 10-15 lat, Polaków jest coraz mniej, a mieszkania ciągle budują(inaczej niż ogłaszają to w sponsorowanych artykułach), myślisz że co się działo w latach 90-tych w Niemczech, było DOKŁADNIE TO SAMO CO TERAZ W POLSCE. Był boom na nieruchomości i nagły wzrost cen, teraz wszystko wróciło do normy, a wieżowce stoją puste.
Fors84 / 2009-12-26 12:01 / Bywalec forum
To że jest nas coraz mniej nie ma znaczenia , bo zaleje nas emigracja tak jak inne kraje w europie.
artur xxxxxx / 188.147.84.* / 2009-12-24 15:53
Ja raczej stawiam na stabilizację cen sprzedaży i najmu nawet przez dekadę, przy wzroście wynagrodzeń Polaków w tym czasie. W Polsce za mało jest mieszkań pod wynajem, żeby właściciele spanikowali i zaczęli je sprzedawać za grosze.
Fors84 / 2009-12-25 20:30 / Bywalec forum
Jeżeli polacy będą więcej zarabiać to i kupią więcej mieszkań.Mamy zbyt duże niedobory na tym rynku , aby ceny ustabilizowały się na dekadę. Za parę lat hossa w nieruchomościach jest nieunikniona , dzisiaj już nikt nie pamięta o boomie z lat 2001-2002 i to samo będzie przy następnym.
marek_potras / 89.75.85.* / 2009-12-24 17:02
może w Wawie pensje są na poziomie 10 tys. ale w pozostałych miastach nadal niektórzy pracują za 1200 netto, poza tym zobacz co się będzie działo w 2010 roku, będzie jeszcze gorzej, bezrobocie rośnie, młodzi emigrują, KTO W TAKIM RAZIE KUPI MIESZKANIA. Kilka nowych osiedli stoi pustych w moim mieście bo brak chętnych więc deweloper nie buduje kolejnych. Moim zdaniem nastąpi spadek co do 50% przez 2-3 lata oraz oczywiście niewielki wzrost płac.
artur xxxxxx / 188.147.84.* / 2009-12-24 15:54
to miało być pod Fors84
123 789 / 78.88.9.* / 2009-12-24 13:18
kupić za średnią płacę miesięczną (NETTO !!!!) 2 m2 mieszkania , to będzie można powiedzieć, że ceny osiągnęły właściwy poziom. Obecne są nieadekwatne do możliwości nabywczych Polaków i każdy o tym wie.
skomentuj

Najnowsze wpisy