Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Rzecz o istocie lemingowania i "prawactwie"

Rzecz o istocie lemingowania i "prawactwie"

skomentuj
Wyświetlaj:
marcinach / 94.197.221.* / 2013-03-26 02:30
Zgadzam sie z prof. Winieckim we wszystkim co napisal o zachodniej cywilizacji. Natomiast nie do tego, jak uwzywa autor slowa leming. Przeciez prawactwo nazwalo tak nie tych ciezko pracujacych sredniakow, ale mlodych niedoksztalconych ludzi z duzych miast, ktorzy szczyca sie marnym dyplomem i tego gdzie mieszkaja (tych co chca byc jak Kuba Wojewodzki, ktory jeszcze za malo zrobil dla wspolczesnego socjalizmu). To proste jak drut. Lemingi to bezmyslne homo videns. Ci ludzie nie beda bronic wolnosci. Dadza sie sprzedac za byle co i w pogardzie maja wolnosc, rowniez ta która autor ceni najbardziej - wolnosc gospodarcza. Oni chca fajnosci i innych glupot. Chyba p. Winiecki, ktorego bardzo cenie, broni kogos innego.
putto / 159.205.203.* / 2013-04-02 16:28
Absolutnie nie masz racji leming to "wykształciuch" który pracuje i się dorabia, nie zwracający uwagi na "miesięcznice" PISowskie, popierający PO
Pilsener / 2013-03-25 22:55 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
"u tych pierwszych jest to wroga klasa, u tych drugich - wroga rasa" - podoba mi się to stwierdzenie :) Jednak zawsze z braku wrogów klasowych czy rasowych trzeba poprzestać na własnych obywatelach.
Niestety mamy błędne koło: dopóty będą debaty o to, czy w szkołach uczyć katechizmu powszechnego czy manifestu komunistycznego nie stworzymy społeczeństwa z którym będzie się dało porozmawiać na tematy ekonomiczne. Dziś prawie nikt nawet nie wie ile faktycznie zarabia brutto za to każdy ma coś do powiedzenia w tak mało istotnych kwestiach jak aborcja, eutanazja, et wiadro etc. Jakie te rzeczy mają znaczenie dla przeciętnej rodziny?

Tymczasem podatki rosną coraz bardziej czego o siłach nabywczych naszych pensji nie da się powiedzieć.
acomitam / 83.11.153.* / 2013-03-25 22:11
No to sobie prof. Winiecki wybrał mędrca do słuchania i analizowania: Żakowskiego. Przecież Żakowski to funkcjonariusz aparatu propagandy i gada takie głupoty, że aż łzy same lecą. Co tu roztrząsać i analizować?
edek6788 / 194.242.62.* / 2013-03-25 14:44
Czy facet kiedykolwiek grał w "lemmings".Podejrzewam że w PZPR takich szkoleń nie było
d`Annunzio / 2013-03-25 14:32
Z całym szacunkiem, ale trudno "leminga" definiować jako indywidualistę. Dla mnie (a jestem odległy od "prawactwa") tzw. "leming" to osoba bezrefleksyjna i bardzo konformistyczna. I nie mają tutaj znaczenia jej wybory polityczne. Znam lemingi pisowskie, platformerskie i sld-owskie. Są bardzo podobne w sposobie (nie)myślenia. Robienie z nich ludzi nawiązujących do dawnych wzorów europejskiego indywidualizmu to dla nich niezasłużony komplement, a wobec tamtych indywidualistów - nietakt.
Myślę, że przesadza Pan pisząc o średniowiecznych miastach jako "kuźni" postaw indywidualistycznych. Owszem, rozwijało się tam rzemiosło i pierwsze rynki finansowe, ale daleko im było do zindywidualizowanego modelu wolnorynkowego. Był to raczej wzór korporacyjny, zgodny z ówczesną filozofią społeczną sformułowaną przez św. Tomasza z Akwinu. Pisząc w dużym skrócie - uważał on, że każdy człowiek ma swoje miejsce w społeczeństwie, które wyznaczył mu Bóg i negowanie tego jest grzechem nieposłuszeństwa. Działanie gildii i cechów (a więc głównych organizacji tego rzekomo indywidualistycznego mieszczaństwa) polegało w dużej mierze na ustalaniu cen, liczby rzemieślników danej specjalności w mieście, zwalczaniu parciarzy (a więc tych, co działają poza cechem) i szkoleniu kolejnych pokoleń fachowców. Daleko było tej organizacji do indywidualizmu.
Jeśli miałbym wskazywać moment historyczny, w którym wskazywany przez Pana indywidualizm zaczął się rozpowszechniać, to był nim XVII wiek. Wtedy to powstały kluczowe dla tego nurtu prace Hobbesa, Spinozy czy Locka. Ich percepcja zresztą też nie przebiegała łatwo (nawet w środowiskach zachodniego mieszczaństwa). Przecież Spinoza za swoje indywidualistyczne twierdzenia odnośnie religii został wykluczony z gminy żydowskiej.
Tak naprawdę pełny sukces społeczna filozofia indywidualistyczna odniosła dopiero po rewolucji francuskiej, a więc na przełomie XVIII i XIX wieku, a to i tak została wtedy szybko zaatakowana zarówno z lewa (socjaliści utopijni), jak i z prawa (konserwatyści).
putto / 159.205.203.* / 2013-04-02 16:31
bezrefleksyjny ale wg oceny Kaczyńskiego, leming to człowiek wykształcony popierający PO i nie ma co filozofować
marcinach / 94.197.221.* / 2013-03-26 02:39
A wlasnie, ze w sredniowieczu. Ktos zna jedna strone i to tak jakby wszyscy byli pobozni i sluchali sw. Tomasza. Jak ludzie chcieli wolnosci to uciekali do miast. Istniala konkurencja instytucjonalna etc. Wiecej na temat w Prawo i rewolucja prof. Bermana.
OIU8 / 89.70.121.* / 2013-03-25 14:23
I wszystko jasne. Czekam, że wzorem naszych węgierskich braci ta uznana zostanie za organizację przestępczą. Przypominam, że kolaborancką PZPR założyli i kierowali sowieccy
agenci i której celem było utrzymanie Polski w politycznej zależności od Związku Sowieckiego.
Tow. Winiecki trafił do RPP z nadania PO.
Francopilot / 87.239.74.* / 2013-03-25 12:04
inteligentnie szokujący Żakowski? parę lat temu p.Winiecki jako członek RPP zapytany przez analityków o problemy związane z przyjęciem euro w POlsce odpowiedział,ze trzeba być analfebetą ekonomicznym aby kwestionować euro.Cała odpowiedż!.Sąd uniewinnił p.Winieckiego z zarzutów o pomówienie i zniesławienie prezesa NBP Skrzypka,który zginął w katastrofie w Smoleńsku.Potwierdzając fakt znieważenia prezesa NBP-sąd uznał,ze prof.Winiecki "troszczył się o dobro ogółu",a osoby publiczne muszą sie liczyć z krytyką.Sąd nie definiował słowa "krytyka"-widocznie dopuścił w jej ramach głoszenie nieprawdy,tak jak uznał działaniem na rzecz"dobra ogółu"-podważanie wiarygodności Zmarłego.Niebawem prof.zostanie mianowany "autorytetm"
dr RyWas / 95.48.168.* / 2013-03-25 11:17
u podstaw naszego zycia społecznego lezy słynne mottyo Owsiaka z lat 90 - " Róbta. co chceta"

I tak juz pozostało, panie Winniecki. Pan tez tak postepował.
545747 / 88.199.162.* / 2013-03-25 11:06

lemingów, jako do tych, którzy preferują metodologiczny indywidualizm, a nie kolektywistyczne odruchy stadne,

Nie odwracaj [...]

### POST EDYTOWANY Z POWODU ZŁAMANIA REGULAMINU FORUM MONEY.PL ###

kota ogonem!!!!
Termin leming pojawił się właśnie od stadnego głosowania na PO i stadnego łykania każdego kłamstwa rzadzących i mediów - CO JEST W TYM Z INDYWIDUALIZMU ?
m-53 / 95.49.205.* / 2013-03-25 11:38
Ubawiła mnie ta definicja leminga
klasę średnią - wykształconą i solidnie pracującą - które nie chce przyłączać się do tworzenia rozmaitych (intelektualnie paskudnych) utopii.

Ani toto wykształcone ( w najlepszym razie zarządzanie i marketing) ani solidnie pracujące.
Wbrew definicji Winieckiego wręcz wyjątkowo kierują się odruchami stadnymi - właśnie jak lemingi. Są wyjątkowo podatni na kabaretowy marketing polityczny. Z zachwytem akceptują szalbierstwo nawet jeżeli im nic nie skapnie. Kłamstwo i oszustwo postrzegają jako zdolność radzenia sobie w życiu.
i jaka poprawna / 159.205.137.* / 2013-03-25 07:03
Anestozjologia.
skomentuj

Najnowsze wpisy