Forum Polityka, aktualnościPolityka

Sąd Najwyższy o finansach PiS i SLD

Sąd Najwyższy o finansach PiS i SLD

skomentuj
Wyświetlaj:
K.G. / 128.241.41.* / 2007-10-01 17:41
Ciekawe czy kiedykolwiek ponizsza afera rozkradzenia Polski trafi na wokande sadowa?

Gdy poruszaliśmy tą sprawę w trakcie ostatnich wyborów, nikt nie myślał, że informacje, które wówczas podawaliśmy mają odbicie w rzeczywistości. Dziś możemy stwierdzić z pełną stanowczością, czy też aby nie narażać się na cmentarne hieny SLD zapytać retorycznie: czy Sojusz Lewicy Demokratycznej został stworzony w celu realizacji celów przestępczych?

Prawda okazuje się tak straszna, że nawet obiektywny znawca wydarzeń politycznych gubi się w zasadach działania tej organizacji. Dziś trudno znaleźć polityka SLD, który nie popadł w konflikt z prawem.

Gdzie jest forsa?

Polacy zastanawiają się dlaczego kraj się nie rozwija. Środki masowego przekazu wmawiają nam, że powodem jest brak pieniędzy. Wszyscy jednak płacimy podatki, zaś o realnym rozwoju kraju nikt od kilkunastu lat nie słyszał. Gdzie więc znikają nasze pieniądze?

Pierwszy zna się na rzeczy

Aleksander Kwaśniewski (PZPR-SDRP-SLD), prezydent RP przed dwie kadencje. Gdyby opublikować szczegółowy życiorys jego ojca w mediach publicznych zapewne następnego dnia mielibyśmy w Polsce rewolucję. Na stronach oficjalnych Kancelarii Prezydenta rozpoczyna się on od daty urodzenia "pierwszego" - żadnych informacji na temat rodziców. Czy Aleksander pochodzi więc z domu dziecka? Dlaczego tak mało wiemy o "pierwszej" osobie w państwie? Czy komuś zależy, aby prawda nie ujrzała światła dziennego?

Na pytanie dotyczące pozytywnych aspektów działalności Aleksandra K. na przestrzeni ostatnich lat także rzadko otrzymujemy odpowiedź. Gdy zaś pada riposta, jest ona zazwyczaj pozbawiona logicznych elementów rzeczywistości.

Powróćmy jednak do konkretów.

Zarabiali na biednych Polakach

Prezydent Aleksander Kwaśniewski wspierał dotychczas wiele inicjatyw gospodarczych. Wyprzedaż majątku narodowego za 10% wartości, budowanie nowej piaskownicy Panu Kulczykowi, inspiracje dla Pana Rywina, nice to meet dla Ałganowa i wiele innych.

Jedną z wielu spraw dotyczącą bezpośrednio "pierwszego" jest kradzież milionów dolarów związana w firmą Labolatorium Frakcjonowania Osocza.

Szefami LFO byli bliscy znajomi naczelnego dyktatora własnego wyrazu demokracji Aleksandra Kwaśniewskiego: Włodzimierz Wapiński i Zygmunt Nizioł. Kwaśniewski zezwolił na kradzież z banku milionów dolarów, które były przeznaczone na budowę fabryki osocza. Problem w tym, że do budowy fabryki nie doszło (w zamierzeniu nigdy nie miała powstać), zaś pieniądze zostały w kieszeniach mafiozów.

Na początku 2002 roku w Kancelarii Prezydenta w gabinecie Marka Ungiera doszło do spotkania, w którym uczestniczył: Aleksander Kwaśniewski, Marek Wagner, Zbigniew Siemiątkowski, Marek Ungier (były szef AW), Mariusz Łapiński. Wynikiem tego spotkania było zniknięcie problemu fabryki osocza - nagle wszyscy zapomnieli...

Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza należała m.in. do Zygmunta Nizioła i Włodzimierza Wapińskiego. Ten ostatni uchodzi za przyjaciela prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, Marka Siwca. W Szwecji został skazany za obrót narkotykami na dużą skalę. W 1999 roku Kwaśniewski odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi...

Ja tutaj decyduję!

Kolejnym aspektem, który wyszedł na światło dzienne w ostatnich dniach, są decyzje Millera w sprawach dostaw ropy dla Orlenu.

Z tajnych notatek służb specjalnych wynika, że decyzje w tej sprawie zapadły podczas bezpośredniej rozmowy ówczesnego premiera Millera ze Zbigniewem Wróblem, wówczas prezesem Orlenu.

Jak informuje "Życie", z instrukcjami premiera delegacja Orlenu poleciała do Moskwy prywatnym samolotem Jana Kulczyka. W ocenie gazety, zdobyte przez nią tajne materiały pozwalają przypuszczać, że kontrakt Orlenu z firmą J&S okazał się być w porządku, gdy o podziale tego "ropnego tortu" mogły decydować osoby związane z ówczesnym układem władzy.

Ochronić towarzyszy

Donald Tusk z PO na pytanie dotyczące lustracji majątkowej polityków odpowiada stanowczo: nie! Trudno jednak się tej osobie dziwić, skoro na stanowisku ministra finansów przyszłego rządu widzi Leszka Balcerowicza, zaś w szeregach PO Jerzy Buzek i Pani Waltz nie są obcymi osobami. Ochroniarze polityczni z PO, który pod pozorem walki z SLD tworzą nad tą partią parasol ochronny, bardzo sumiennie wykonują swoją pracę.

Fakty, które mogą zabić

Gdyby udostępnić społeczeństwu WSZYSTKIE informacje dotyczące działalności polityków i różnych fundacji działających pod pozorem dobra społecznego, ilość zawałów w Polsce przekroczyłaby w dniu publikacji tych materiałów liczbę wydań gazety, w której by się one ukazały...
K.G. / 128.241.41.* / 2007-10-01 15:42
A teraz jazda Jasnogrodzianie nagonka na SN i na PiS, za to ze sprawozdanie finansowe tej partii bylo w porzadku w swietle prawa!
errarel / 2007-10-01 17:37
atakowanie SN jest specjalnością PiSu. normalnych ludzi wyroki sądu mogą dziwić albo nawet oburzać ale to nie powód żeby kwestionować kompetencje władzy sądowniczej.
To jak to jest w końcu że ten "komunistyczny niepolski sąd ubeków" (parafrazując Jarosława K) uznał rację PiSu a odrzucił SLD?
możnaitak / 83.24.221.* / 2007-10-01 18:45
walnij łbem o ścianę, może ten prosty zabieg spowoduje w twojej mózgownicy stan zwany oświeceniem, albo chociażby olśnieniem!
...nie bo PiS mnie "wsadzi"! ;-D / 80.53.226.* / 2007-10-01 14:07
DLACZEGO???
Może wyborcom należą się wyjaśnienia??? Na razie (bez wyjaśnień) wygląda mi to jak efekt nacisku...
KoP / 2007-10-01 17:41 / Bywalec forum
Sąd Najwyższy przedstawił uzasadnienie, trzeba było słuchac. Nawet w TVN24 trąbią o tym całe popoludnie. A co do nacisków, to nie sądzę, SN już kilkakrotnie dawał bobu PiSowi i gdyby miał okazję pewnie zrobilby to jeszcze raz.
skomentuj

Najnowsze wpisy