Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Sawicki: Rolnicy nie boją się kryzysu

Sawicki: Rolnicy nie boją się kryzysu

skomentuj
Wyświetlaj:
Rzemieślnik metalowiec / 83.21.32.* / 2008-11-04 17:09
Sawicki zamiast ustalić ceny minimalne udaje mądrego wujka. Rolnictwo to nie obróbka stali.Tam trzeba planować produkcję minimum 4 lata do przodu.
Pilsener / 2008-11-04 09:14 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Też bym się nie bał, gdyby dla Pilsenerów było zaklepane 50 miliardów w tegorocznym budżecie, gdybym nie musiał płacić podatków, zus, składek nfz, gdyby nie nękały mnie żadne kontrole a szwagier z teściem zajmowali jedną z wielu intratnych posad w agencji rozkradania i destabilizacji.
jimmyjazz / 2008-11-04 10:13
A czego się mają bać? Ceny za niskie - to do ministerstwa i załatwi sie dopłaty, ulgi, zwroty itp. Klasa pasożytnicza w naszym kraju bedzie się jeszcze długo miała dobrze.
Silent / 78.88.88.* / 2008-11-04 10:59
Moi rodzice mają gospodarstwo rolne,napewno nie są pasożytami bo bardzo ciężko pracują i nic nie dostali za darmo. A przykładowo w tym roku cena kapusty jest bardzo niska- 10gr/kg , moi rodzice mieli ponad 110 ton, więc wyjdzie z tego trochę ponad 10 tys zł,(najlepsze jest to, że pieniądze dostaną może za kilka miesięcy...) czyli produkcja faktycznie się nie opłaca, jeżeli zliczy się koszty zakupu nasion, nawozów, uprawy, paliwa, oprysków i robocizny.Nie dostaną za to żadnej dopłaty z tego powodu iż cena jest za niska.Najsmieszniejsze dla mnie są ceny w sklepach.Rolnik marchewkę sprzedaje po 30gr/kg a w sklepie jest po 1.50zł. I kto tu najwięcej zarabia??

Nie podoba mi się generalizowanie i mówienie, że rolnicy dostają wszystko za darmo, owszem zdarzają się przypadki , że niektórzy mają znaczące koneksje albo dostaja dopłatę do ziemi której faktycznie nie uprawiają tzw.pseudorolnicy, którzy kupili sobie kilka hektarów aby ubezpieczyć się w KRUS a nie ZUS. Zresztą emerytura rolnicza jest o wiele niższa niż z ZUSu, więc nie wiem czy jest czego zazdrościć...
Pilsener / 2008-11-04 20:59 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
Człowieku, chciałeś posiać kapustę na dwóch hektarach i zarobić? 60% plonów pochodzi od zaledwie 6 tysięcy gospodarstw - i to one faktycznie produkują żywność, takie jak Twoich rodziców tylko konsumują to co wytwarzają + 50 miliardów pomocy podatników polskich i nie wiadomo ile jeszcze z UE. To tak, jakbym ja chciał zarobić składając dwa komputery na rok - rolnik może żyć jak Carington na 5ha, a dlaczego ja nie mogę? Co to za rolnik co ma 5ha? To pseudo-rolnik, jakich w polsce mamy prawie 2,5 miliona - wytwarzają horrendalnie dużo - nieco ponad 1% dochodu krajowego brutto. W tym 1% pewnie te 110 ton kapusty się mieści jak mniemam :) Hodowla krów jest opłacalna od około 60 sztuk - a rolnik chce mieć 5 krów i z tego telewizor Sony 30 cali - dlaczego ja mam na to płacić? Jak jaz łożę dwa komputery na rok i dołożę do interesu nikt mi nie da dopłat, cen minimalnych, skupów interwencyjnych...

Mówisz ciężko pracują - to dlaczego tak mało wytwarzają? Ile czasu zajmuje im obrobienie tych 5ha? (o ile tyle mają). Można to porównać to złożenia przeze mnie dwóch komputerów - ten sam wytworzony dochód, tylko ja nie dostaję pomocy państwa.
Silent / 78.88.88.* / 2008-11-05 14:18
Mają więcej niz 5ha i z pozostałymi uprawami nie jest tak źle jak z tą przykładową kapustą..Nie chce mi się komentowac twojej wypowiedzi bo dyskusja z Tobą nie ma sensu.Ja Ciebie nie przekonam i ty mnie też. Ja nie zostanę na wsi i sobie poradzę.
Skoro jestes taki mądry to znajdż miejsce, gdzie ma się zatrudnić te 2.5mln pseudo-rolników, przekwalifikowanie się przez wszystkich nie jest możliwe.
raf73 / 89.171.138.* / 2008-11-04 11:32
W takim razie pytanie chyba do zorientowanego: jeśli tak ciężko pracują, tak mało zarabiają i trzeba ich jeszcze wspomagać, to dlaczego nadal zajmują się rolnictwem? Ty też zamierzasz ciągnąć dalej rodzinną tradycję? Jeśli tak, to dlaczego?
Emeryt-mieszczuch / 83.21.32.* / 2008-11-04 17:14
To się nazywa przwiązanie do ziemi. Dzieki temu przezyliśmy okupacje -niemiecką i ruską.Ukraina zaliczyła głód z kanibalizmem. Czyżbyś był aż tak niedorozwinięty?
Silent / 78.88.88.* / 2008-11-04 12:14
Ja nie zamierzam zostać na wsi, za dużo pracy i za mało się zarabia, poza tym nie kształcę się w tym kierunku. Ponadto niewiele osób z mojego pokolenia zostanie na wsi, jedni poszli na studia i juz nie wrócą a inni wyemigrowali.
A co do rodziców : osoby blisko 60-tki nie mają możliwości znalezienia pracy w małych miejscowościach. Zresztą nie chcieliby sprzedać ziemi.Ale chcę zauważyć jeszcze jedno: moi rodzice się nie skarżą,że tak ciężko pracują, po prostu już są do tego przyzwyczajeni tylko , że przez tą ciężka pracę teraz maja problemy ze zdrowiem. Gdyby ceny były wyższe dla rolników to zapewniałoby to godziwy zarobek.
Tymczasem kupujący w sklepie widzą: pomidorki 5zł, ziemniaki 2zł, cebula 1.50zł, to rolnicy niezłą kasę zgarniają...ale nie wiedzą, że rolnik dostaje około 20% z tej ceny w sklepie.
samowar / 83.28.120.* / 2008-11-04 11:49
Człowiek z miasta nigdy nie zrozumie człowieka ze wsi. Tak jak Polak nie zrozumie Japończyka.
skomentuj

Najnowsze wpisy