Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Unia o krok od recesji? Spada sprzedaż i PKB

Unia o krok od recesji? Spada sprzedaż i PKB

skomentuj
Wyświetlaj:
vxing / 89.108.230.* / 2008-09-03 21:32
Euroland - dobrze nazwane - europejska gospodarka to plac zabaw przy gospodarce USA. Może i jest mniej chwiejna, ale jak już p...rdolnie, to idzie na dno jak kamień. A weź ją potem podnieś... nie da rady, bo w Europie to jest tak, że popyt albo się nasyci, albo się nie nasyci bo nie będzie miał pieniędzy - a to gospodarki nie wskrzesi. Z podażą zaś to jest tak, że w Europie mamy pseudo gospodarkę wolnorynkową - jakby spojrzeć tak na nią z góry, to jest ona niemalże centralnie sterowana, tylko narzędzia tego sterowania mamy teraz inne niż kiedyś. Teraz nazywa się je poprzez szeroko pojęte normy europejskie, ograniczenia w zakresie funkcjonowania rolnictwa itp. O skomplikowanym i wybiórczym fiskalizmie nie wspomnę. Podatki muszą być, ale niech dotykają one wszystkich k...wa po równo, a nie w zależności od tego czy euroczłonkom się to podoba czy nie.
acomitam / 83.25.139.* / 2008-09-04 09:43
Problem z Eurolandem polega na tym, że na sytuację ekonomiczną ogromny wpływ, i to - co tu kryć - negatywny - mają tu urzędnicy. W USA jak coś walnie, to za jakiś czas przedsiębiorcy rozpoczynają z nową energią nowy taniec i szybko odbudowują interesy. W EU jest zupełnie inaczej: urzędnik do tej pory dusi gospodarkę, aż ta z braku oddechu klapnie, a wtedy ci sami urzędnicy widząc do czego doprowadzili usiłują nowymi ustawami i rozporządzeniami pobudzić wzrost. Przedsiębiorcy patrzą - i słusznie - na wyczyny urzędników z ogromną nieufnością, i zanim coś postanowią w sprawie własnych biznesów, pięć razy się zastanowią czy warto, czy lepiej poczekać. W tym czasie Amerykanie są już na fali dynamicznego wzrostu. Europa to trup, którego usiłuje się urzędniczymi decyzjami podtrzymywać przy życiu. Ale to już się nie uda!
Wzrost w okolicach 1-2% to maksimum tego co w EU da się wyciągnąć i to przy wyjątkowo sprzyjającej koniunkturze na świecie. To niestety oznacza, że EU zaczyna odstawać i proces ten będzie się pogłębiał.
Mr Bear / 217.98.12.* / 2008-09-04 15:28
Dobrze powiedziane z tą "energią". W Stanach ją mają, a w Europie jest szarówa. Czytając te wasze wypowiedzi dochodzi się do wniosku, że tak naprawdę to w USA są wzloty i upadki, jest ciekawie i każdy ma szansę się dorobić - a w Europie? - tu jest stagnacja. Do tego urzędasy dbają o to, żeby nikt za bardzo się nie wychylił w jakiejkolwiek dziedzinie.
UPR / 80.53.130.* / 2008-09-03 15:09
Witamy w EuroSocku :-) Jak nie zaczniemy bronić gospodarki, walcząc o wolny rynek i obniżenie podatków, czeka nas to samo...
stalinissimus / 195.242.183.* / 2008-09-03 14:29
po krótkim "kryzysie" natomiast nasz socjalo-biurokratyczny eurokołchoz będzie pewno z 5 lat biadolił, podnosił podatki, ustalał nowe dla biednych itp. żeby zanotować wreszcie plus.
Miś koralgol / 79.190.1.* / 2008-09-03 17:51
nie powiedziałbym ze to już koniec ze stanami - jak w 2009 zanotują przyrost PKB to może zacznę w to wierzyć

nie mówię że podoba mi sie to co sie dzieje w Europie (Robinhoodyzm) i tu Stany są raczej lepsze, ale nie powiedziałbym że chmury burzowe zeszły znad USA
man13 / 2008-09-03 13:39 / Tysiącznik na forum
Jakie to konsekwencje ma dla polskiej gospodarki?
dasdasdsdl; / 79.175.204.* / 2008-09-03 15:14
EURO socjalizm. Jeden już padł tylko że czerwony a teraz mamy niebieski. Zabrać Bogatym dać biednym, samemu sie na tym dorobić.
Andre7 / 2008-09-03 16:45 / Tysiącznik na forum
W USA spadło jeszcze bardziej - to też wynik "EURO socjalizmu" ?
studentMIM / 2008-09-03 18:54 / Tysiącznik na forum
Wydaje mi się, że "na dłuższą metę" Stany mniej ucierpią na kryzysie w Stanach;P
skomentuj

Najnowsze wpisy