Forum Forum inwestycyjneFundusze

WARTO PRZECZYTAĆ- spojrzenie na rynek

WARTO PRZECZYTAĆ- spojrzenie na rynek

skomentuj
Bartosz Milewski / 2007-11-29 19:30
Oczekiwania co do rozwoju sytuacji nie sprawdziły się. Wynikło to z przeważenia na rynku obaw o wpływ strat sektora finansowego na całą gospodarkę oraz przed ukrywaniem przez instytucje finansowe strat wynikających z kryzysu na rynku kredytów subprime w Stanach Zjednoczonych. W Polsce spadki dotknęły w największej mierze sektor małych i średnich spółek. Mimo fundamentalnie dobrych podstaw do inwestycji właśnie ten sektor okazał się najbardziej wrażliwy na nerwowość rynku. Zwiększona podaż tych spółek z uwagi na równoczesną słabą wiarę części indywidualnych inwestorów w szybki wzrost, jak i likwidację kredytów na rachunkach maklerskich, co wymusiło często wyprzedaż akcji w oderwaniu od oceny ich jakości i perspektyw zachowania w najbliższych miesiącach. Przy takiej zwiększonej podaży i jednoczesnym braku wyraźnego popytu ze strony innych polskich graczy, których nastroje dalekie były od optymizmu, tak znaczny spadek cen stał się faktem. Zdecydowanie lepiej zachował się indeks największych spółek z uwagi na popyt ze strony zagranicznych inwestorów, którzy zaczęli postrzegać nasz rynek jako umiarkowanie atrakcyjny cenowo. Takiego bardziej racjonalnego i chłodnego popytu zabrakło w przypadku popularnych „misiów”, gdyż nie są one w obrębie zainteresowania zagranicznych inwestorów aż w takim stopniu. Rozbieżność wyników funduszy, które są znaczne. Wśród funduszy akcyjnych różnica między najlepszym wynikiem za ostatni miesiąc wyniosła aż 14,495% (Unikorona ME 2012 straciła 3,772% podczas gdy Fortis Akcji 18,267%). Natomiast wśród funduszy sektora MiŚS takie fundusze jak PKO/CS, DWS Top50
stracił o 6-8 punktów procentowych. Wyraźnie więc widać, że rynek funduszy inwestycyjnych stał się bardziej selektywny, a podjęcie samodzielnej decyzji o wyborze konkretnych inwestycji stało się jeszcze trudniejsze.
Równolegle do wyżej wymienionych wydarzeń napływały bardzo korzystne dane makroekonomiczne oraz wyniki finansowe spółek za III kwartał, które generalnie okazały się, w przypadku dobrze zarządzanych firm, bardzo dobre. Wyjątkowo dobre
okazały się również dane dotyczące sprzedaży detalicznej (wzrost o 19,4% r/r) oraz produkcji przemysłowej (wzrost o 10,6% r/r) znacznie przekraczające wartości oczekiwane przez analityków (odpowiednio o 3,5 p.p i 1,5 p.p.). W każdej innej sytuacji takie dane powinny znaleźć odzwierciedlenie we wzrostach, tymczasem przy obecnym sentymencie na rynku pozostały one prawie niezauważone zarówno przez graczy jak i komentatorów giełdowych. Ostatnią więc twardą daną jakiej możemy się obawiać z naszego rynku są oczekiwania inflacyjne, które choć nie do pominięcia (wzrost płac jest równie rekordowy) znajdują się nadal na bezpiecznych poziomach, a prawdopodobne podwyżki stóp, choć w ocenie analityków lekko spóźnione, dają nadzieję na
utrzymanie inflacji w ryzach. Nie bez znaczenia jest
także słaby dolar, który z presji inflacyjnej zdejmuje w znacznej mierze problem wzrostu cen surowców na rynkach światowych. Reasumując wydaje się, że dawno ale to bardzo dawno nie mieliśmy tak dobrych podstaw do bardzo szybkiego, zdrowego i trwałego wzrostu gospodarczego, tym samym wzrostu zysków spółek
i cen ich akcji. Tym bardziej, że najbliższy rok będzie rokiem bardzo szybkiej absorpcji środków z Unii Europejskiej oraz przyspieszonych inwestycji publicznych z uwagi na usprawnienie procedur i decyzji przetargowych, a także wznowienia prywatyzacji. Przy uwzględnieniu w/w faktów można zatem zaryzykować stwierdzenie, że tak niskie wyceny spółek przy jednoczesnych bardzo dobrych perspektywach dla gospodarki mogą się nie powtórzyć przez długie lata. Tym samym, mimo iż nerwowość na rynku jest
niezaprzeczalna, inwestorzy o długim horyzoncie czasowym powinni wykorzystać ten okres do akumulacji akcyjnych funduszy inwestycyjnych pamiętając o możliwości sporych wahań cen.
Ocena sytuacji w ciągu najbliższych 3 miesięcy jest neutralna przy sporych wahaniach wokół obecnych poziomów indeksów. Bardzo pozytywnie można ocenić
koniunkturę w okresie 12 miesięcy przy zachowaniu podwyższonej zmienności.
Wyświetlaj:
michu78 / 79.184.48.* / 2007-11-30 20:44
Wszystko będzie pięknie do czasu jak coś nie gruchnie w Stanach
miki3d / 2007-11-30 11:53 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Czyje to?
amigooo / 83.15.203.* / 2007-11-30 14:45
Bartosz, ciekawe to co piszesz, lecz zastanawiam się cały czas czy podjąć z tobą współpracę, ofertą Aegona mało zainteresowany, ale chyba masz jednak coś w głowie. Przyglądam się od dłuższego momentu twoim postom, ten mnie mile zaskoczył. Powiedz mi czy intnieje możliwość spotkania się z tobą, jak tak to ewentualnie gdzie?
Jeżeli rozwiałbys moje wątpliwości moge tylko powiedzieć że kwota przekraczałaby 500 000zł . Kontakt do mnie: amigo002@wp.pl Napisz na e-maila lub tutaj jak to wszystko wyglada.
cortez / 2007-12-02 15:33 / Bywalec forum
Szczerze mówiąc, dziwię się że z taką kwotą nie udajesz się do banku, gdzie możesz skorzytać z usługi private banking. Tam się Tobą dobrze zaopiekują. Natomiast zastanawiałbym się nad powierzeniem takiej gotówki doradcy tylko na podstawie postów zmieszczanych na forum. Zauważ, że dobry doradca nie pisałby na forum (z braku czasu), nie szukał tu potencjalnych klientów (bo jeżeli jest dobry to ma ich sporo i nowi ciągle napływają np. z poleceń). Podawanie namiarów na siebie na forum tez nie jest dobrym pomysłem. Zakładam się, że skrzynka pełna ofert i propozycji spotkania:)
Naturalnie są też doradcy-pasjonaci, ktorzy poświęcają nawet wolny czas, po godzinach pracy, dzielą się swoimi spostrzerzeniami, dyskutują, edukują. Budując tym samym swoją markę, zaufanie. ALe podkreslam BUDUJĄ, Ci co już to zrobili raczej tu nie zaglądają:)
Bartosz Milewski / 2007-11-30 18:34 / Bywalec forum

Czyje to?

A czyje ma być bo nie rozumiem? myślisz ze przepisałem to z gazety?
miki3d / 2007-12-01 13:36 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Stylem nie pasuje do Twoich wypowiedzi. Układ tekstu wskazuje, że tego typu materiał został skopiowany do posta. Ale skoro twierdzisz, że to Twoje, to tak jest. Jeśli tego typu komentarze publikujesz gdzieś jeszcze, to pochwal się - bo nie sądzę, że trzymasz takie coś tylko dla nas.
Bartosz Milewski / 2007-12-01 16:43 / Bywalec forum
Tutaj nie chodzi o chwalenie, komentarze tego typu wysyłam osobom których inwestycjami się opiekuje.

Stylem nie pasuje do Twoich wypowiedzi
Cieszy mnie że bacznie mnie obserwujesz i znasz mój styl :):) , a zaznaczyć mogę fakt iż każdy uczy się z czasem , ja jestem na etapie rozwoju, wiem przygotuj się na to że moje wypowiedzi mogą nabierać koloru.
lublinianin / 91.123.161.* / 2007-12-01 16:53
ale sie rozwinales przez ostatni tydzien
hehe 10 lat w 1 tydzien normalnie respect
Bartosz Milewski / 2007-12-01 16:50 / Bywalec forum
miki3d skoro jesteś doradcą to napewno również masz opracowane jakieś ciekawe informacje, ja uznałem że tego typu posty mogą pomóc niektórym osobom. Napewno to utwierdzi niektóre osoby w przekoaniu że nie wszyscy doradcy czekają tylko na prowizje i potem się nikim nie opiekują itp.. Tego typu wypowiedzi mają zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników, bo niektórzy doradcy tego typu informacje udostępniają tylko osobom którymi się opiekują, niektórzy tylko osobom powyżej jakiej kwoty zainwestowanej ,a niektórzy wogóle.
miki3d / 2007-12-01 18:29 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Owszem, mam takich komentarzy wiele. Niekiedy bardzo sprzecznych ze sobą. I raczej przedstawiam je klientom takie jakie są. To klient podejmuje decyzję, a ja zapewnić mam mu jak najlepszą podstawę mertoryczną. Ale jak klient spyta, to mówię co myślę. Boję się jednak pisania komentarzy, gdyż jeśli są jednoznaczne, to mogą minąć się z rzeczywistości, a jeśli są niejednoznaczne, to są zbyteczne.
blazek999 / 2007-12-01 20:16 / Bywalec forum
miki3d
Myśle że uczciwie stawiasz sprawę. Klient decyduje i wienien mu jesteś rzetelną informacje o fundach , jeśli chodzi o komentarze to przypuszczenia co do kierunku poruszania się indeksów są często u analityków albo w te albo wewte..... A jak pokazuje wigometr wszyscy często nie mają racji... Najważniejsze moim zdaniem to czytanie inormacji i wyciaganie wniosków ....
Swoją drogą ciekaw jestem czy obecnie radzisz klientom inwestowanie w fundusze akcji, jeśli powiedzmy chcą ulokować kase na 2 lata...
miki3d / 2007-12-02 14:23 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Zależy od poziomu akceptowanego ryzyka. Okres 2-letni jest za krótki na to, aby uzyskać pewny zysk z akcji. Natomiast jeśli chcesz utrzymać poziom potencjalnych zysków jednocześnie redukując poziom ryzyka, zainteresuj się funduszami hedgingowymi.
lublinianin / 91.123.161.* / 2007-12-01 16:56
nie jestes doradca tylko sprzedawca a opiekujesz sie bo masz co roku prowizje od kasy naciagnietego klienta wiec im wiecej on zarobi tym wiekszy % ty dostajesz
ot cala prawda o tej calej akwizycji aegona skandii itd itp
Bartosz Milewski / 2007-12-02 08:17 / Bywalec forum

nie jestes doradca tylko sprzedawca a opiekujesz sie bo masz co roku
prowizje od kasy naciagnietego klienta

Szkoda słów, na to co piszesz i nie zamierzam się tutaj tłumaczyć o moim rozwoju, jak byś czytał wyraznie wiedział byś o co chodzi....
blazek999 / 2007-12-01 20:19 / Bywalec forum

masz co roku prowizje od kasy
naciagnietego klienta wiec im wiecej on zarobi tym wiekszy % ty dostajesz

jeśli klient zarobi to nie jest naciągnięty , pozatym jeśli klient twardy jest sam zajmie się inwestowaniem w mbanku w SFI lub bezpośrednio na giełdzie. Skoro doradca czy jak go nazwałeś sprzedawca korzysta z czyjeś wiedzy to powinien za to zapłacić...
miki3d / 2007-12-01 18:25 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Jeśli tylko opiekuje się swoimi klientami, niech zarabia!!! Jeśli tylko sprzedaje i znika, to niech jak najrzadziej otwierają mu drzwi.
Bartosz Milewski / 2007-12-02 08:20 / Bywalec forum
Porozmawiajmy lepiej o waszych prognozach lub też informacjach, a ocenę kompetencji "doradcy" pozostawmy osobom którę z doradcą współpracują.
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy