Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Wicepremier Gilowska robiąca "proszącego pieska" śmieszna nie jest

Wicepremier Gilowska robiąca "proszącego pieska" śmieszna nie jest

skomentuj
Wyświetlaj:
tworca / 212.76.37.* / 2006-05-24 14:24
Osoba zatrudniona na etacie wykonując swoją pracę korzysta z telefonów, drukarek, materiałow, narzedzi itd dostarczonych przez pracodawcę - a ten skolei wrzuca to w koszty firmy. Tworca wykonujac swoja prace sam ponisi wszelkie koszty placąc za nie z wlasnej kiszeni, pieniedzmi ktore juz raz zostaly przez panstwo opodatkowane w PIT - nie ma mozliwosci rozliczenia fakturki za np. papier do drukarki, benzyne, telefony, farby, i 1000 innych niezbednych do wykonywania tworczej pracy rzeczy.
julianna / 83.5.222.* / 2006-06-05 16:50
Lobbying jest szalenie inteligentnie robionty, tyle że może nie spoza uprzywilejowanej grupy wiedzą, że ponad połowa, jeśli nie więcej uprzywilejowanych 50% kosztem uzyskania przychodów to nie żadni twórcy - ale zwyczajni etatowcy, tyle że zatrudnieni przez na uczelnie, także np. lekarze na tzw "etatach naukowych" w jednostkach klinicznych itp itd. Oni płacą podatek od połowy pensji a zwykły pracownik od całej, a koszty mają takie same.
a1 / 83.25.247.* / 2006-05-12 23:41
Smutne jest to, że ktoś któ nie ma żadnej informacji co dokłądnie p. Zyta Gilowska planuje, ani nie czująca dokłądnie niuansów politycznych zabiera się za komentowanie.
MacMurphy / 84.40.135.* / 2006-05-10 21:21
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Dyskusja, czy "twórcom" powinno przysługiwać uprawnienie do zwiększonego ryczałtu na koszty uzyskania przychodu jest bezprzedmiotowa.

Z gruntu błędna jest sama zasada ryczałtowego limitu kosztów uzyskania przychodu dla zdecydowanej większości podatników PIT. Podstawową zasadą powinny być faktyczne koszty uzyskania przychodu.

A tak naprawdę to jedyny sprawiedliwy podatek osobisty to podatek POGŁÓWNY. Jednakowa stawka podatku dla każdego obywatela posiadającego prawo głosu w wyborach. I na dodatek PŁACONA DOBROWOLNIE, ale pod WARUNKIEM, że skorzystanie z prawa głosu wymagałoby zapłacenia podatku osobistego.

Opodatkowana powinna być tylko DZAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA, czyli przychody z innego źródła niż umowa o pracę. Umowa o pracę nie powinna podlegać opodatkowaniu. Dla dzialności gospodarczej powinnien podatek liniowo od różnicy przychód minus koszt. Podreślam, działalność INNA NIŻ UMOWA O PRACĘ powinna być działalnością gospodarczą opodatkowaną liniowo.

Podstawowym źródłem przychodów podatkowych powinien być podatek od KONSUMPCJI.

Podatki od przychodów kapitałowych (dywidendy, odsetki, obrót giełdowy) powinny być zlikwidowane.

Tak mi dopomóż Bóg.
axel / 83.11.41.* / 2006-05-10 15:51
Poczytałem parę komentarzy. Niby mądre i dobre. Stojące w obronie "biednych" naukowców lub szerzej twórców. Krórych niesłusznie "ukarano" takim samym potraktowaniem jak wszystkich innych. Inaczej mówiąc wszyscy sa równi ale powinni być równiejśi wobec prawa - w tym wypadku podatkowego. Brawo.
Jest to jakiś kuriozalny punkt widzenia. Prawo podatkowe nie może być systemem zasiłkowym, stypendialnym, czy rozwarstwiajacym społeczeństwo na równych i równiejszych. Rozumiem mizerię naszych naukowców (twórców). Jestem tez zdania że akurat ludziom twórczym nowatorskim czy to na polu nauki czy to na polu kultury należy pomóc. Ale ta pomoc powinna miec "rece i nogi". Powinienem moze napisać że powinno sie stworzyc i wdrożyc specjalne programy .. pomagające w/w grupom.
Zdaję jednak sobie sprawę z tego że takie programy i systemy pomocowe sa kosztowne i zbiegiem czasu obrastają w biurokrację która zaczyna dbać tylko o siebie i dla siebie istnieć, niejako upokarzając twórców nadając im role petenta. Najprostrze i najmniej kosztowne rozwiazania sa rozwiazaniami systemowymi. poniewaz w równie tródnej sytuacji sa też inne grupy społeczne czy zawodowe, nie tylko naukowcy czy szeroko rozumiani twórcy. Dlatego uważam że tworzenie coraz to nowych przywilejów dla coraz to nowych grup mniej lub bardziej "pokrzywdzonych" jest bez sensu. Przywileje jednych powoduja bunt czy poczucie krzywdy u drugich. Nie obuża mnie zrównanie w prawach szeroko rozumianych twórców do praw ogółu obywateli. Ntomiast sądzę że w interesie nas wszystkich jest aby podatki były jak najmniejsze oraz to aby państwo nie marnotrawiło pieniędzy podatników.
axel / 83.11.41.* / 2006-05-10 15:57
p.s. prosze o wybaczenie błędów zarówno ortograficznych jak i stylistycznych. widzę błedy lecz nie moge juz ich naprawić. Za dyskomfort z tego wynikły przepraszm.
Xporferus / 62.29.129.* / 2006-05-10 15:22
Bardzo przepraszam. Z artykułu wynika, że Pani Joanna woli wyższe podatki, czyli większą ilość pieniędzy w rękach urzędniczych niż obecnie. Ciekawe. No i jeszcze to likwidowanie przywilejów pewnych grup, tych przydatnych dla d***kratycznego mechanizmu. Oczywiście, że należy je znosić. Dlaczego jednak nie umozliwić wszystkim płacenia niższego podatku (może to nazywać się nawet 50%-ym kosztem uzyskania dochodu) tylko, jak zwykle, proponować zrównanie w górę?... Dla czyjego to ma być dobra?...Aha, dla naszego...
MacMurphy / 84.40.135.* / 2006-05-10 21:33
Bardzo słuszna uwaga. Rzeczywiście pani Joanna Kuciel propaguje ZWIĘKSZENIE PODATKÓW. Pod płaszczykiem "sprawiedliwości" propaguje ZWIĘKSZENIE SPOŁECZNEGO OBCIĄŻENIA PODATKOWEGO.

Jesli już miałby byc "sprawiedliwie" to zrównanie ryczałtu kosztów uzyskania przychodu powinno być powiązane z PODWYŻSZENIEM LIMITU RYCZAŁTU KUP dla pozostałych podatników.

Z tym że opodatkowana powinna być wyłącznie działalność gospodarcza. Podatkiem liniowym z pełnym odliczaniem kosztów uzyskania przychodów. Dochody uzyskane na podstawie umowy o pracę nie powinny być obciążane podatkiem osobistym.

Podatek osobisty - OBYWATELSKI - powinien być jednakowy dla wszystkim (pogłówne), dobrowolny ale jego zapłacenie powinno być warunkiem dopuszczenia do udziału w wyborach.
Xporferus / 83.20.183.* / 2006-05-11 08:59
Myślę, że powinien być tylko pogłówny, kwotowy, jako najbardziej sprawiedliwy, czyli w domysle dający każdemu tę samą usługę państwową za tę samą cenę. Wszystkie podatki proporcjonalne są tej cechy pozbawione. Brak przejrzystości tej formy ściągania haraczu powoduje pominięcie refleksji w tekscie Pani Joanny nad faktem, że pomysł ministerstwa finansów ,,równannia w górę" daje do urzedniczego wora więcej pieniędzy (w założenniu:)), czyli pytania: po co? Oczywiście żyjący z obrotu podatkowego urzędnicy wynajdą szybko ,,wspólne, ważne cele" i owe pieniądze zagospodarują. Jak doświadczenie pokazuje trudno później z tych zadań się wycofać. Okażą się one jak zwykle niezbędne w kolejnych latach...

Oczywiście przed ustalaniem podatków nalezy ograniczyć funkcję państwa (wojsko, policja... coś jeszcze?)
leszek samozwaniec / 217.153.180.* / 2006-05-10 14:30
Pieska w stronę elokwentnego Kazimierza? Błąd ! Tylko "mój brat Jarek" ma prawo do odbierania gestów czołobitności, lojalności i podporządkowania. Kazik - uzurpator niedługo wyleci ze stołka !
gregorek / 194.9.67.* / 2006-05-10 13:47
Pozwolę sobie też nadmienić, że pan Barszcz ma na imię Mirosław (chyba ze Sławomir na drugie)
gregorek / 194.9.67.* / 2006-05-10 13:47
Pozwolę sobie też nadmienić, że pan Barszcz ma na imię Mirosław (chyba ze Sławomir na drugie)
mistep / 217.153.187.* / 2006-05-10 13:40
Za "działalność dziennikarską i publicystyczną" koszty uzyskania przychodu są 20-procentowe, a nie 50-procentowe. To taki kamyczek do ogródka uczonej Autorki...
MarekP / 85.219.252.* / 2006-05-10 12:12
Fakt ze Pani nie wie dlaczego, nie znaczy ze nie powinni tego miec.
Pewnie Pani nie wie ale w tej Irlandii, pokazywanej Polakom jako przyklad wspanialej gospodarki, tworcy nie placa podatku wogole.
Oni wiedza to czego Pani nie wie.
Letato / 213.17.140.* / 2006-05-10 14:02
A co jeszcze innego jest w Irlandii? Może tam jest Lepper?
Ech / 194.9.223.* / 2006-05-10 11:34
Jest tylko drobra różnica między tymi dwoma grupami wrzuconymi do jednego worka. Dziennikarze nie tworzą nic nowego, oni jedyni przepisują rzeczywistość. W swoją pracę więc nie muszą wkładać zbyt wiele ryzykownego wysiłku. Natomiast w przypadku naukowców to już jest inna sprawa. Oni tworzą coś nowego, szukają nowych kierunków. Więc o ile dziennikarze powinni tą ulgę stracić, o tyle naukowcy, raczej nie.
Eladamari / 2006-05-10 10:43
Nie moge sie z Pania zgodzic. Jestem wprawdzie tylko biednym studentem i o ekonomi mam pewnie duzo mniejsze pojecie, ale o ile dziennikarzy mi nie jest zal (nawet nie wiedzialem ze ich to tez dotyczy) o tyle kadra naukowa ktora, nie oszukujmy sie, w PL nie ma teraz latwo to po ustawie bedzie jej jeszcze trudniej. Na calym swiecie walczy sie o najlepszych prof by podnosili poziom uczelni, dostaja fundusze na badania, sprzet. Dlaczego w PL chciala by Pani by im utrudniac jeszcze bardziej prace, zycie? Tak wg mnie to lepiej sciagac najlepszych do PL i podnosic poziom. Nowe technologie to cos pozytywnego. Wyksztalcona kadra lepszych fachowcow to wieksza szansa na inwestycje w pozadanych branzach nowych technologi (rozne dziedziny) Wiem ze ulgi same w sobie nie sprowadza kogos do PL ale jesli sa jednym z niewielu bodzcow zachecajacych by zdolni zostali to po co go likwidowac? Patrzac na politykow i ich dofinansowanie gornikow mysle czasami ze maja inne plany dla PL
silver / 2006-05-10 09:43 / Bywalec forum
O 12:00 na WSPiZ spotkanie z Zytą pod tytułem ""Szanse i zagrożenia reformy finansów publicznych".
gold / 83.22.218.* / 2006-05-10 11:37
Jeżeli coś Ci będzie wiadomo o czym tam prof. Zyta mówiła to napisz. Temat wydaje się ,zwłaszcza w obecnej sytuacji, niezwykle ciekawy zaś media mogą go pominąć. Pzdr
mm / 87.207.198.* / 2006-05-10 15:29
Przepisy podatkowe trzeba czytać bardzo uważnie. 20 proc. koszty uzyskania są przy osobiście wykonywanej działalności publicystycznej , czyli tzw. działalności wykonywanej osobiście, która jest odrębnym źródłem przychodu. Dziennikarze przenoszą na redakcje prawa autorskie i z tego tytułu przysługują im 50 proc. koszty uzyskania. Takie koszty uzyskania wywalczyli pisarze i artyści już w dwudziestoleciu międzywojennym. Inna rzecz, że wtedy były one uzasadnione np. wysokimi kosztami przepisywania rękopisów na maszynie.
MacMurphy / 84.40.135.* / 2006-05-10 21:37
Tak to prawda. Pani Joannie Kuciel potrzebny jest redaktor sprawdzający merytorocznę prawdziwość jej felietonów.
Ja-Gaar / 83.24.224.* / 2006-05-10 09:38
hehe, nigdy nie myslalem ze to powiem ale popieram Samoobrone. Oprocz 50% kosztow przy umowach o dzielo poleci tez 20% koszt uzyskania przy umowach zlecenia czyli to co mnie dotyczy. Kolejny pomysl jak wyrwac kase z kieszeni podatnika. Te umowy to substytut dzialalnosci gospodarczej... hehe, pracujac na etacie i dorabiajac zleceniami bardziej mi sie oplaci teraz zalozenie DG i budzet moich pieniedzy i tak nie obejrzy.
Nie mam zamiaru finansowac berecikowego, socjalu dla gornikow hutnikow i innych pokrzywdzonych przez los. Zarlocznosc tego panstwa przekracza juz wszelkie progi przyzwoitosci. Wystarczy mi, ze niedawno doplacilem fiskusowi przy rozliczeniu 2 srednie krajowe.
Na pohybel wszystkim socjalistom!
prażanin ze szmulek / 83.6.246.* / 2006-05-11 10:07
Klasyczne wyskoczenie przed szereg!
Nasz Wódz Posiadający Zasady, dopiero 11 maja 2006 w radiowej rozmowie porannej z red.Grzesiowskim użył publicznie epitetu łącznego "socjaliści, nacjonaliści, radykałowie - lewica faktyczna".
Fiskus zwróci mi ok. 1/3 średniej krajowej. Podobno od pierwszego czerwca zadziała spadek po którymś "rządzie fachowców" polegający na ODLICZANIU OD RENTY INWALIDZKIEJ SKŁADEK NA UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE!!! ZUSIE KOCHANY! NIE UWIERZĘ DOPÓKI NIE ZOBACZĘ.
NA POHYBEL WSZYSTKIM:
LIBERTYNOM
LIBERAŁOM
KOMUNISTOM
SOCJALISTOM
DEMOKRATOM
NICH ŻYJĄ ANARCHIŚCI!!!!
kaj / 212.160.191.* / 2006-05-10 13:10
MY JESTEŚMY TANIE DRANIE, DRANIE TANIE NIESŁYCHANIE ...

to jest propozycja hymnu RZĄDU IV RP

Myślę że adekwatna ....
bizon / 83.17.143.* / 2006-05-10 10:29
zapomniałeś o VAT od twoich umów, który musisz odprowadzić ?
skomentuj

Najnowsze wpisy