Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Winiecki: Prywatyzacja służby zdrowia jest nieunikniona

Winiecki: Prywatyzacja służby zdrowia jest nieunikniona

skomentuj
Wyświetlaj:
Taczkowy / 83.15.167.* / 2008-08-28 23:20
Witam
Mam pytanie które chciałbym aby padło na debacie dotyczącej prywatyzacji służby zdrowia, a mianowicie czy w stosunku do spółek kapitałowych które powstaną będzie można ogłosić upadłość?
Uważam że jest to jedno z bardziej zasadniczych pytań jakie jeszcze w ogóle nie padło, a także nikt z obecnie rządzących na ten temat się nie wypowiedział.
O czym doskonale Państwo wiecie, w Polsce publiczne zakłady opieki zdrowotnej mają takie duże zadłużenie ze względu na to że ustawa w art. 6 prawa upadłościowego i naprawczego nie pozwala im na ogłoszenie upadłości. Natomiast co do spółek kapitałowych wystarczy spełnienie przesłanki że nie będzie w stanie wykonywać swoich zobowiązań(dziękuję dowidzenia posprzątane).
Tak na marginesie kolejna kwestia to chyba polityka prezesów kas chorych, które nie chcą pozwolić wyjść z długu (wyjątek Śląska Kasa Chorych parę lat temu – ale za dobrze gościowi szło więc go trzebało „udupić”).
Wnioski z mojego pytania nasuwają się proste i logiczne – dzisiaj sprywatyzujemy szpitale a za 2 miesiące zostaną sprzedane przez syndyka za grosze, czyli Polacy zostaną w okresie maksymalnie roku pozbawieni publicznej służby zdrowia!!!!! Coś nie halo, może i tak ale to jest już jedyny punkt programu z długiej listy tego co mogło zostać sprywatyzowane, a jeszcze nie zostało (łakomy i w dodatku jedyny kąsek do ugryzienia dla ówcześnie rządzących).
Nie pozwólmy im na to!!!
Goscio / 82.166.60.* / 2007-07-27 11:56
No tos winiecki odkryl Ameryke! Wiadomo bylo, ze strajk lekarzy i pielegniarek zorganizowany zostal "z gory" a nie z inicjatywy tych dwoch grup zawodowych. Ciekawe tylko dlaczego nie dochodzilo do takich ostrych strajkow za rzadow kwacha & kolesi? Za obecnej ekipy rzadzacej lekarze dostali 30% podwyzki. Gdyby tak co roky strajkowali za rzadow kwacha & kolesi, to byliby przez te 10 lat bogaczami i to w legalny sposob majac 300% wieksze pensje. Nie strajkowali, poniewaz mogli kombinowac jak za PRLu i rzadow AWS/UW/UD: - wykortzystanie panstwowego sprzetu i przychodni do pracy prywatnej, lapowki za wszystko itd. itp.; - prawdziwy dziki wschod byl. Teraz raptem, kiedy pojawil sie ktos kto chce ukrocic ta patologie i wymiesc brud spod polskiego dywanu, okreslany jest roznymi, niwybrednymi przymiotnikami. Niestety; 45 lat komuny i 16 lat filokomuszych rzadow zrobily swoje i te cale pomyje po PZPR oraz tzw. liberalowie glosno beda szczekali aby zachowac stare porzadki, pozwalajace na mozliwosc lewego dochodu. Prywatyzacje nalezy przeprowadzic i dobrze, ze nie zostalo to przeprowadzone na zasadach okreslonych przez post- i filo-komuchow.
Lekarz / 194.126.147.* / 2007-07-28 09:47
Gosciu ta 30 procentowa podwyzka od marnych 1500 -1800 brutto dla lekarza specjalisty to nadal grosze. Nie wiem tez skąd sie biora opinie o złych kwalifikacjach pracowników medycznych Z mojego szpitala powiatowego wyjechały juz za granicę 4 lub 5 osób i wszyscy pracodawcy sa z nich zadowoleni. propaganda ciemniaków zrobiła swoje. Ale z ciemniakami tak jest, ze znikna po wyborach.
Goscio / 82.166.57.* / 2007-07-28 14:43
Podam przyklad; zapytalem pewnego pracownika prywatnego szpitala w miescie Ostroda, czy mysli o wyjezdzie za granice. Spojrzal na mnie i spokojnieodpowiedzial, ze nie oplaci mu sie wyjazd za granice, poniewaz tutaj zarobi legalnie tak, ze moze utrzymac rodzine i zyc na godziwym poziomie. Pytam jeszcze raz; dlaczego za 10 letniej kadencji sluzba zdrowia nie strajkowala tak aby dostac podwyzki plac???A dlaczego nie robila tego w latach 1989-2005??? Raptem teraz, za kadencji obecnego rzadu tak zle sie zrobilo, ze 30% procentowa podwyzka tak rozezlila sluzbe zdrowia, ze musieli strajkowac??? Niejedna grupa zawodowa marzylaby o podwyzce 30%.
Lekarz / 194.126.147.* / 2007-07-29 09:28
Własnie dlatego strajkowali, ze strajk to było tabu, cos nieetycznego. Ale miarka sie przebrała kiedy zobaczyli, ze ani nie ma co liczyc na podwyzki, ani nikt ich nie obiecuje w przyszłosci. Gdyby choc w pewnym momencie zadekretowano podniesienie pensji lekarzom specjalistom choć do jednej sredniej krajowej za etat pracy to juz by było niezle i spokojniej. Ale nie. To, że padło na Kaczynskich nie ma znaczenia. Niech nastepni widzą, ze nie ma jeleni. I niech pan jak mantra nie powtarza 0 tych 30 proc ( to moze było w niektórych miejscach ) a czesto było 20 i mniej. To chwyt propagandowy. 30 proc to 1/3 pensji. Ale 30 procent kwotowo to dalej grosze. A niech mi Pan pokaze taką konstrukcję prawną w gospodarce rynkowej, że ktoś nie płaci z mocy prawa za wykonane prace. NFZ nie płacił za nadwykonania , płacił zanizone sawki powstały długi i SPZOZ-y nie mają pieniedzy na podwyżki - stąd protest przeciw Rzadowi. Nastepny frazes to " szpitale to czarna dziura ile sie nie da kasy - wchłona" a nie przyszło Panu do głowy sprawdzic to co napisałem wyzej z rocznika statystycznego. frazesy łatwo mówić.W Małopolsce stomatolodzy wygrali z NFOZ w UOKIK o zaniżanie w kontraktach cen za usługi stomatologiczne za 2004. Wyrok mówi, ze nie moze byc tak ( mimo, że to sa usługi rynkowe ), że NFOZ proponuje z pozycji monopolistycznych stawki w wysokosci 1/4 stawek rynkowych. Polecam Panu pełny tekst w Gazecie Lekarskiej ( niestety chwilowo nie potrafie wskazac adresu )Przy okazji okazało sie dobitnie, że NFOZ nie zna oczywiscie realnych stawek za usługi. Po prostu wycenie je uznaniowo. Nawet padł komentaz, ze stawki są niskie, zeby lekarze byli zmuszeni oszczedzac. To cos to jest, to fikcja ekonomiczna i ona upadnie tak jak wczoraj komuna, a jutro PIS. A Panstwo z Wiejskiej musi w koncu ruszyc głowa zamiast podlizywac sie potencjalnym wyborcom, Rydzykom i tym podobnym.
Goscio / 62.0.20.* / 2007-07-29 16:15
Czy ja nie pisze w jezyku polskim? Pytam juz po raz wtory: dlaczego sluzba zdrowia NIE STRAJKOWALA wczesniej a nie dlaczego strajkuje teraz? Ja znam odpowiedz, ale ciekawe czy przecietny strajkujacy lekarzyna tez ja zna. NFZ zostalo powolane wtedy, kiedy Kasy Chorych zaczynaly prawidlowo funkcjonowac za czasow rzadow Kwacha & Kolesi. A dlaczego zostaly Kasy Chorych wymienione na NFZ? Dlatego, ze zbyt jasne byly warunki refundacji w tych kasach i trudno bylo "kombinowac" na lewo, co niezbyt pasowalo lewakom, przyzwyczajonym do kombinowania. Te zanizanie stawek i inne mozliwe przekrety idealnie pasuja do zasad dzialania NFZ, ale jak pojawila sie nowa ekipa, ktora chce ukrocic ten dziki wschod, to oczywiscie podniosla sie wielka wrzawa, strajk i wielkie oburzenie. A upadna stare, postkomusze "porzadki", ktorych taka zajadle bronia lewacy, z guru Sierakowskim na czele, ktorzy tak wspierali strajkujacych.
man13 / 2007-10-24 11:49 / Tysiącznik na forum
Bo Kaczynscy z Ziobrem zaczeli ja niszczyc zamiast reformowac. Czego jeszcze nie pojeles PiSiorku?
emilek123 / 83.10.113.* / 2007-07-26 20:17
Spędziłem parę latek tu i tam, w tym na tzw. dzikim zachodzie, a pobywałem nie jako visiting professor tylko pracobiorca pełną gębą, i jakoś nie zauwazyłem, żeby gdziekolwiek sprywatyzowano opiekę zdrowotną na podobieństwo głoszone przez pana Winieckiego. Profesorowi najwidoczniej wydaje się, że nadal żyjemy w 1989r. i trzeba koniecznie "zlikwidować PGRy, bo nierentowne a ponadto wymyślone przez komunistów". Cóż, osobnicy, którzy leczą swe hemoroidy i protezy w luks-medach, z radością by znowu kupili jakiś nierentowny kawałek Polski, po czym odsprzedaliby go 'ku pożytkowi ogółu rodaków' z jakimś marnym 500% zyskiem
Lekarz anestezjolog / 194.126.147.* / 2007-07-28 10:16
Jak sie nie chce dac pieniedzy to wymysla sie tzw nośne hasła , że pieniedzy jest dość, że zdrowie to dziura bez dna . Jezeli jest cos takiego 9 i to z mocy prawa ) ze szpital nie dostaje za nadwykonania pieniedzy to co to za ekonomia - to ekonomia idiotów. niech idiota idzie do sklepu i wezmie cos za darmo to ze spuchnieta d... wyskoczy w trymiga na chodnik. ale idiota z władz ma inna wartośc - papier wszystko wytrzyma , pacjenci nie
historyk / 83.5.147.* / 2007-07-24 13:31
jak niegdysiejsi piewcy socjalizmu stają sie zwolennikami prywatyzacji to znaczy że maja w tym interes napewno nie jest to interes pacjętów i pielęgniarek
Bernard+ / 79.187.8.* / 2007-07-30 10:10
Ministerstwo kierowane przez lekarza i tylko lekarza nie rozwiąże problemów ekonomicznych wynikających z złej organizacji systemu finansowania usług medycznych. Trzeba sobie wreszcie uświadomić, że nie jest nam potrzebna żadna "SŁUŻBA ZDROWIA", (bo służący nawet dobrze opłacany wykonuje tylko to, co mu chlebodawca każe i osobiście skontroluje a pacjent jako płatnik, czyli chlebodawca nie ma możliwości kontrolować lekarza), dlatego potrzebne są nowoczesne zakłady działające jak firmy świadczące przez zatrudnionych w nich lekarzy i pielęgniarki oraz innych specjalistów USŁUGI MEDYCZNE DLA UBEZPIECZONYCH. I potrzebni są UBEZPIECZYCIELE, którzy za otrzymywane regularnie składki ubezpieczonych będą płacić zakładom usług medycznych za wykonane dla ubezpieczonego pacjenta usługi oraz będą negocjować z tymi zakładami usług medycznych ceny poszczególnych usług, zabiegów, badań i procedur medycznych. Wiadomo już, że większości Polaków nie stać na indywidualne ubezpieczenie zdrowotne, więc musi to być ubezpieczenie grupowe w dużych wielomilionowych grupach potencjalnych pacjentów.
Aby to zorganizować - czyli zreformować obecną postsocjalistyczną służbę zdrowia potrzebni są specjaliści od organizacji i zarządzania oraz budowy informatycznych systemów rejestracji i rozliczania zapłat za wykonane usługi przez ubezpieczycieli nawet, jeżeli w pierwszym etapie miałby to być tylko jeden ubezpieczyciel, czyli NFZ, chociaż lepiej, aby to było np 9 konkurujących ze sobą Kas Ubezpieczenia Zdrowotnego wydających swoim klientom karty elektronicznej rejestracji pacjenta z mikroprocesorem na tyle pojemnym, aby zapisywał usługi z np. 5 lat i podpisem PIN, którym pacjent potwierdzałby otrzymanie świadczeń np porada, zabieg, operacja, pobyt w sanatorium itp. zorganizowani do odpłatnego świadczenia usług medycznych. Nie byłoby również dużym kosztem gdyby pacjent posiadał w domu płytę CD, z którą chodziłby do lekarza a ten zapisywałby na niej komputerowo to samo, co w kartotece pacjenta zapisuje ręcznie. Czas, aby we wszystkich gabinetach lekarskich były już komputery i aby wreszcie dokumentacja medyczna była prowadzona komputerowo, co pozwalałoby zdalnie elektronicznie kontrolować wykonywanie usług przez NFZ i ministerstwo zdrowia. Aby zmienić to, co źle funkcjonuje trzeba najpierw zmienić świadomość tych, którzy tym kierują, więc trzeba zmienić kierownictwo z nieświadomego prawdziwych przyczyn problemów na świadome przyczyn, które nie będzie jak głupi i leniwy Felczer zwalczać wyłącznie objawy choroby nie lecząc jej przyczyn. Bo jak powiedział Albert Einstein „Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązane przez świadomość na tym samym poziomie, na którym powstały”
Powyższe przemyślenia wynikają z mojej 8 letniej obserwacji działania pewnego dużego SPZOZ jako członka jego rady nadzorczej i rady społecznej. Dodam, że w tym czasie był to jeden z niewielu niezadłużonych SPZOZ w województwie gdyż przez przypadek w radzie nadzorczej potem przemianowanej na społeczną było 3 przedsiębiorców, specjalistów od zarządzania i organizacji i jeden doradca podatkowy a dyrektor lekarz ukończył studia podyplomowe organizacji i zarządzania.
MarcoP2 / 83.29.5.* / 2007-07-23 13:18
Z lekarzami to jest potężna gra.
Kilka dni temu byłem w szpitalu (tylko jako odwiedzający). Słyszałem ciekawą rozmowę lekarzy. Mały cytacik:
"...jak będzie potrzeba, to trzeba będzie robić sztuczne kolejki..." itd.
Cel jasny: prywatyzja, czytaj: posiąść to co jest państwowe na własność. Wówczas można być panem życia i śmierci i ...kasy.
Nie zmienia to faktu, że całe mnóstwo lekarzy jest bardzo rzetelnych i uczciwych.

P.S. W bardzo bogatych Stanach Zjednoczonych kilkadziesiąt milionów ludzi nie stać na wykupienie ubezpieczeń. A jak to byłoby u nas?
Lekarz / 194.126.147.* / 2007-07-29 09:40
Pierwsi o prywatyzacji mówili ci z Rządu. Wytłumaczę to panu - dlaczego zrezygnowali. Pomysł był taki: przekształcic szpitale w spółki prawa handlowego. Co to daje. Ano jak sie szpital zadłuzy to upada. ano szpital może pobierac opłaty od pacjentów - teraz nie może.Ale zgodnie z kodeksem prawa handlowego szpital nie może w tej formule prawnej działać na własna szkodę. Nie moze wiec robić bezpłatnych nadwykonań bo to działanie na szkodę . Szpital-spółka podpisuje umowę z NFOZ , w sierpniu koncza się pieniadze z umowy- szpital musi pracowac za pieniądze ( chyba od pacjentów - bo skąd)No i gwózdz programu: przed przekształceniem oddłuzenie. Dług spada na organ załozycielski n.p. starostwo. I dlatego Panstwo zrezygnowało z takiej formy. Pseudoekonomia jest dla nich lepsza. A lekarze chca takiej formy. Ale to nie znaczy ( jak sie probuje gdzies mówic w gazetach ) ,,ze kazdy lekarz dostanie kawałek szpitale i bedzie darł pieniadze od ludzi .
majorka9 / 89.76.213.* / 2007-07-26 17:45
slonko gdzie oni pracuja ? zawsze kiedy musialam kilka dni spedic w szpitalu zawsze "podziekowalam" siostrom (niczego przy mnie nie robily leki mialam swoje bo szpitala nie bylo na nie stac ) lekarzom tez dziekowalam , bardzo mnie smieszylo powiedzenie "ale nie trzeba nie ma za co korcilo mnie zeby potwierdzic ze nie ma zaco prywatyzacja szpitali napewno, ---- wiecej ludzi bedzie umieac w przytulkach i na ulicy to gnojstwo jesli maja byc prywatne szpitale to to gowno ma uczyc sie za wlasne pieniadze !!!! ciekawe ilu zdecyduje sie na tak dlugie studia za wlasna kase i moze dobrze bo wtedy uczyc sie beda ci ktoych na to stac a reszta do lop[aty
s. / 85.14.126.* / 2007-07-24 07:49
Pracuję w szpitalu i mogę powiedzieć jedno - lekarze są manipulowani. Ten cały strajk to nie jest coś inicjowanego przez lekarzy tylko po prostu "z góry "przyszły wytyczne który szpital ma strajkować. Dziwnym trafem "wypadło" na dobre szpitale, radzące sobie finansowo, których dyrekcja niechętna była prywatyzacji, a dzięki strajkowi których szpitale gorzej sobie radzące, ale z poprawnym politycznie podejściem do prywatyzacji, przejęły dodatkowych pacjentów dzięki czemu wyszły chwilowo na prostą.

Żeby zakończyć protest, przygotowuje się w naszym szpitalu propozycję przejścia rzez lekarzy na tzw. "kontrakty" co wprawdzie daje im 20% gotówki więcej do ręki przy wypłacie, ale w rachunku całościowym jest po prostu okradaniem lekarzy. Gdy to zauważyłem i powiedziałem, ze na miejscu lekarza bym się nie zgodził na taką zmianę, usłyszałem, że "lekarze nie potrafią liczyć". Co prawda to prawda...
A tak nawiasem mówiąc, ciekawe czy Balcerowicz też miał takie podejście w 1990r.
Lekarz anestezjolog / 194.126.147.* / 2007-07-28 10:05
Szanowny s. . masz rację - ja jako lekarz pracuje 7 -my rok na kontrakcie ( umowie cywilno-prawnej ) mam stawke w zwykły dzień 21 pln (= przychód) zarówno w dzien jak i na dyzuze ( po południu i w nocy 0 Jak kiedys policzylismy z kolegami porównujac to z praca na etacie i 8-ma dyzurami w tym 2 lub 3 swiateczne jest to ekwiwalent pensji ok 2100 i liczonymi od tej podstawy dyzurami. Jednak chyba bardziej wolę dostawac wszystkie pieniadze ( przychód ) do reki - nie musze karmic ZUS, który i tak upadnie. Wole jako 40/50 latek miec teraz wiecej niz odkładac na emeryturę, której moze nie doczekam. Trzeba postulowac stawke jak maja nauczyciele tj ok 30 pln za godzinę. Uwaga moj syn pracujacy w innej branzy niz medycyna ma umowe cywilno-prawna z płatnym urlopem i zwolnieniami płatnymi czyli pracodawcy daja nam najgorsze badziewie.
s. / 85.14.126.* / 2007-07-31 13:35
Jak już mówiłem - lekarze nie potrafią liczyć, a z myśleniem też nie najlepiej.Po pierwsze, ZUS nie ma możliwości "upadku", a OFE jak najbardziej. Po drugie w moim szpitalu anestezjolodzy naprawdę nie mogą narzekać - pracując na kierowniczym stanowisku chciałbym dostawać połowę tego co przeciętny anestezjolog. Po trzecie, pracując na kontrakcie zamiast na umowę o pracę, wcale nie oszczędzasz na ZUSie - to pracodawca oszczędza.
s. / 85.14.126.* / 2007-07-24 07:53
Aha, no i nie wspomniałem, że z 170 lekarzy ma pozostać zatrudnionych przy tej okazji tylko 120, więc schemat transformacji bardzo podobny do transformacji systemowej 1989-... "Niepotrzebnych" wyrzucić, a konsekwencje poniesie społeczeństwo...
lek.med. / 85.128.48.* / 2007-08-08 10:29
Panie s. Nie wiem co znaczy w pana pismach "w moim szpitalu". Czy jest pan nie daj boże jego dyrektorem?. Wszystkie pana wypociny nie biorą pod uwagę jednego. Zgodnie z obowiazującym prawem za pracę w tym kraju należy sie wynagrodzenie. Przestępstwem jest więc żądanie pracy bez wynagrodzenia. A takim jest wymaganie od lekarza, żeby pracował więcej niż przepisowe 40 godzin w tygodniu, żeby mu nie płacić za nadgodziny, tylko jakąś durną stawkę godzinową (vide casus dr. Misia). Tak samo przestępstwem ze strony NFZ i TEGO rządu jest takie kontraktowanie świadczeń, że każdy szpital musi sie zadłużać chcąc ratować zdrowie i życie obywateli TEGO kraju. Strajk lekarzy wynika z tego, że obiecanki wyborcze PIS okazały się tylko obiecankami i TEN rząd ma gdzieś zdrowie i życie obywateli- vide obiecanki min. Piechy w sprawie ratujących zycie leków dla chorych na mukowiscydozę. Nie chce mi sie dalej pisać po pan s. i tak z założenia tego nie zrozumie.
jliber / 212.180.147.* / 2007-07-23 11:41
Pamiętajmy też jeszcze o innym pozostałym skansenie, edukacji, ktora tez nalezy jak najszybciej sprywatyzowac.
Hoh UPR! / 2007-07-23 19:49
Zapewne po to, by dogonić USA w liczbie analfabetów?
~kazek / 83.29.77.* / 2007-07-23 13:47
Towarzystwo już się poprywatyzowało. Wnuczka Millera (syn Millera kupił akcje Wirtualnej Polski za 4mln zł i sprzedał je za 7 mln zł biznesmenowi z Bahama - może ktoś spróbuje dojść co to za biznesmen?) chodziła (zapewne nadal) do szkoły z czesnym ponad 40 tys zł rocznie.
I co tu pisać o prywatyzacji??
Goscio / 82.166.57.* / 2007-07-28 14:48
I sam rozumiesz, ze dobrze sie stalo, ze sluzby zdrowia nie sprywatyzowalo kwach & kolesie. Ale i tak zdazyli zbic takie fortuny, ze maja ustawione rodziny na 8 pokolen do przodu.
~kazek / 83.29.77.* / 2007-07-23 14:00
Dodam jeszcze kontekst sprawy odnośnie Millera. Kontekst, który mówi o jego "rzetelności i prawdomówności". Człowiek ten DWA razy był człowiekiem roku WPROST. Samo to mówi wiele o tym brukowcu założonym przez odpowiednie służby, które nawet niewiele próbowały maskować stawiając na czele pisma Króla - członka Komitetu Centralnego PZPR !!! To wręcz niesamowite!!

"Powstała przed dwoma laty World Hill Academy teraz stała się jeszcze bardziej tajemnicza: przestała wpuszczać na swój teren dziennikarzy. Dlaczego? Na początku września media ujawniły, że zaczęła chodzić do tej szkoły wnuczka premiera Millera. Wielu to wzburzyło: szef lewicowego, optującego za równością rządu, posyła wnuczkę do szkoły, w której czesne sięga ponad 40 tysięcy złotych rocznie. Miller przemilczał tę wrzawę, ale dyrekcję szkoły zbeształ. "
ŁowcaWykształciuchów / 2007-07-23 07:41 / NiePOsPOlity Intelekt
Felieton słuszny. Szkoda tylko, że plagiat z ponad miesięcznym opóźnieniem:

http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID221356411,index.html

Ale nie wymagajmy zbytniej samodzielności intelektualnej od statystycznego, średnio rozgarniętego wykształciucha, którego ignorancję podsumujmy następująco:

"Kto z Wienieckim PRZYSTAJE, wstydu się naje"

Hahaha!!!
Hoh UPR! / 2007-07-23 10:22
Plagiat?
Oczywiście. Przecież Korwin-Mikke Wielki wymyślił też, że zwykle 1+1 = 2.

Jak zwykle: warunkiem koniecznym i niewystarczającym dołączenia do pryszczatych licealistów z UPR jest wrodzona ociężałość intelektualna. Nie jesteś wykształciuchem, Bozia rozumu Ci nie dała...
Te tezy, chłopcze powtarzane są mniej więcej od 18 lat i naprawdę ciężko powiedzieć, kto sformułował je pierwszy, zważywszy, że są raczej oczywiste. Zresztą tak samo oczywiste, jak powody, dla których politycy są na te argumenty głusi.
sts / 77.91.44.* / 2007-07-23 19:59
On jest wykształciołkiem (sic!)
ŁowcaWykształciuchów / 2007-07-23 10:34 / NiePOsPOlity Intelekt
Tezy ściśle powiązane ze strajkiem lekarzy powtarzane są już od 18 lat? Mamy aż tylu jasnowidzów? Ale zgoda - jest w tym plagiacie jedna różnica - ten ignorant intelektualny JEDYNIE ASEKURACYJNIE PRZEWIDUJE zwolnienia (to, co miesiąc temu POSTULOWAŁ JKM):

"Po prostu, mający dość tego wszystkiego lekarze zwolnią się ze szpitali i żądać będą kontraktów cywilnoprawnych na świadczone usługi."

PS: W takim razie, aż przykro określić poziom intelektualny warzywa, które nie zna poprawnej wersji przysłowia "Kto z kim PRZESTAJE...". Jak i jego wyznawców.
Hoh UPR! / 2007-07-23 11:03
"Tezy ściśle powiązane ze strajkiem lekarzy powtarzane są
już od 18 lat?"

...Rozumiem, wszystko przez tych wstrętnych lekarzy i ich niegodziwy i nieetyczny strajk. Uważasz, że przedtem tematu nie było?
Przyczyny ich strajku, chłopcze, mają początek w stalinowskiej służbie zdrowia, której spadkobiercą jest obecna organizacja. Są widoczne jak na dłoni od 18 lat. I od tylu przynajmniej lat ludzie interesujący się tą problematyką piszą - ciągle to samo, ciągle bez skutku.
Do tego przyłączył się twój idol swym wtórnym felietonikiem. Winiecki ze swoim oryginalny też nie jest.

Dlaczego to cie jednak zainspirowało do pisania takich p.i.e.r.d.u.ł na temat Winieckiego?
Wyluzuj, strzel sobie z rana setę wódeczki i popraw browcem.
Żyj jak upeerowski król, niech ci Winiecki swoimi felietonami życia nie skraca!
scorpion1 / 89.78.48.* / 2007-07-23 20:39
Co Ty wiesz lewacka szmiro!
ŁowcaWykształciuchów / 2007-07-23 11:40 / NiePOsPOlity Intelekt
"wszystko przez tych wstrętnych lekarzy i ich niegodziwy i nieetyczny strajk. Uważasz, że przedtem tematu nie było?"

Temat oczywiście był. Ale jakoś dziwnym trafem pamiętam jedynie wcześniejszy strajk pielęgniarek. Lekarze wtedy jakoś specjalnie nie protestowali. Czyżby w odróżnieniu od pielęgniarek jakoś sobie wtedy radzili? (a teraz powoli dotarło do nich, że zaszła pewna zmiana i byle pacjent może ich "uziemić" za próbę wymuszenia łapówki i skutki będą opłakane)

PS: Naprawdę nie moja wina, że Winiecki skompromitował się nieznajomością tego przysłowia (przeszukaj sobie archiwum jeśli Cię to interesuje)
Goscio / 82.166.79.* / 2007-07-27 19:21
No tos winiecki odkryl Ameryke! Wiadomo bylo, ze strajk lekarzy
i pielegniarek zorganizowany zostal "z gory" a nie z inicjatywy
tych dwoch grup zawodowych. Ciekawe tylko dlaczego nie
dochodzilo do takich ostrych strajkow za rzadow kwacha &
kolesi? Za obecnej ekipy rzadzacej lekarze dostali 30% podwyzki.
Gdyby tak co roky strajkowali za rzadow kwacha & kolesi, to
byliby przez te 10 lat bogaczami i to w legalny sposob majac
300% wieksze pensje!!! Nie strajkowali, poniewaz mogli kombinowac
jak za PRLu i rzadow AWS/UW/UD: - wykortzystanie panstwowego
sprzetu i przychodni do pracy prywatnej, lapowki za wszystko
itd. itp.; - prawdziwy dziki wschod byl. Teraz raptem, kiedy
pojawil sie ktos kto chce ukrocic ta patologie i wymiesc brud
spod polskiego dywanu, okreslany jest roznymi, niwybrednymi
przymiotnikami. Niestety; 45 lat komuny i 16 lat filokomuszych
rzadow zrobily swoje i te cale pomyje po PZPR oraz tzw.
liberalowie glosno beda szczekali aby zachowac stare porzadki,
pozwalajace na mozliwosc lewego dochodu. Prywatyzacje nalezy
przeprowadzic i dobrze, ze nie zostalo to przeprowadzone na
skomentuj
zasadach okreslonych przez post- i filo-komuchow.
Floyd / 2007-07-23 11:01 / Tysiącznik na forum

Po prostu, mający dość tego wszystkiego lekarze zwolnią
się ze szpitali
No i część na tych zwolnieniach pozostanie, bo jak mówi stare przysłowie: "Z pustego i Salomon nie naleje."
Lekarz anestezjolog / 194.126.147.* / 2007-07-28 10:10
Salomon nie - ty nalejesz płacac dodatkow tak jak teraz płacisz za rolników i bezrobotnych i nikt cie nie pyta o zdanie, czy chcesz to robić.
skomentuj

Najnowsze wpisy