Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Wójcikowski: Podatek od zysków kapitałowych - zniosą czy nie?

Wójcikowski: Podatek od zysków kapitałowych - zniosą czy nie?

skomentuj
Wyświetlaj:
anitta / 83.82.217.* / 2007-04-13 21:06
Szanowny Panie Rafale,prawde mowiac nie przeczytalam tym razem tego o czym Pan tu napisal.Przestalo mnie to wszystko obchodzic,dosyc mam tej polskiej hipokryzji.Czy moze Pan wie,jakie warunki nalezy spelnic aby zostac bezpanstwowcem,czyli obywatelem swiata?Wiem co nie co jesli chodzi o inne kraje,pojecia natomiast nie mam jak sie z Polski wypisac.Z Polski ,ktora kocham nad zycie i kochac nie przestane,prosze tylko kraju nie mylic z rzadzaca ekipa.Niech sie ukisza Ci co przed tem,co teraz sa i co potem nastapia.Pozdrawiam i nie czekam na odpowiedz bo nie wierze,ze znajdzie sie ktos kto taki post powaznie potraktuje.Tak sobie napisalam i muzom,Anita
anitta / 83.82.217.* / 2007-04-13 21:12
powinno byc,-a muzom-,.Czy wsrod Was sa ludzie,ktorzy chcieliby sie wypisac z Polski? Moje pytanie z powietrza sie nie wzielo,wiele razy czytalam na forum,ze ktos sie wypisuje lub mysli o tym.Czy mozecie sie do mnie odezwac,Ci chcacy sie wypisac z Polski?Pozdrawiam,Anita
Koala / 2007-04-11 17:09 / Bywalec forum
Bruksela zaostrzy dyrektywę o oszczędnościach
Financial Times, 11.04.2007

Bruksela rozpoczęła działania na rzecz wyeliminowania luk
prawnych w uchwalonej przed dwoma laty dyrektywie dotyczącej
opodatkowania dochodów z odsetek od oszczędności. Nie jest ona
przestrzegana przez osoby unikające płacenia podatków lokujące
oszczędności w centrach offshore.

Laszlo Kovacs, unijny komisarz ds. podatków, rozpoczął
konsultacje z sektorem na temat zakresu środków zaostrzających
dyrektywy o oszczędnościach, która pełna jest zwolnień
podatkowych.

Dyrektywa wprowadzona w lipcu 2005 roku powstała, by rozprawić
się z osobami uchylającymi się od podatków i nakłonić je do
płacenia swojemu krajowi macierzystemu podatku od zysków z
oszczędności, trzymanych na kontach w krajach trzecich. Kraje
spoza UE, takie jak Szwajcaria i Liechtenstein, również zgodziły
się na zastosowanie podatku potrąconego.

Jednak pierwsze dowody wskazują, że dyrektywa nie daje efektów.
Szwajcaria, największe na świecie centrum finansowe off-shore,
zebrała zaledwie 100 mln euro w ciągu pierwszych sześciu
miesięcy obowiązywania przepisów.

Tymczasem Kovacs obawia się, że niektórzy oszczędzający
przenieśli się do Hongkongu i Singapuru – krajów
nieobjętych dyrektywą – i próbuje doprowadzić do zawarcia
z nimi umów o wzajemności.

Urzędnik Komisji Europejskiej stwierdził, że obecna dyrektywa
zapewniła dobrą podstawę dla przyszłych prac. - Widoczny jest
pewien stopień rozczarowania wobec dotychczasowego sposobu jej
funkcjonowania, jednak gdy tylko wszystkie luki zostaną
zamknięte, zwycięży optymizm”.

Kovacs musi złożyć raport dotyczący funkcjonowania dyrektywy do
czerwca 2008 roku, jednak niektórzy urzędnicy unijni twierdzą,
że może on składać propozycje mające na celu zlikwidowanie
oczywistych luk prawnych przed tą datą. Argumentuje on, że
państwa członkowskie chcą, by dyrektywa działała skutecznie.

Nie jest jednak pewne, czy zdoła on przekonać państwa
członkowskie UE i kraje trzecie, by wyraziły jednogłośnie zgodę:
dyplomaci twierdzą, że duże centra finansowe offshore, jak
Szwajcaria, Luksemburg i Austria, zgodziły się na dyrektywę
dokładnie w takim brzmieniu, ponieważ zawiera ona wiele luk.

Roboczy dokument KE zaprezentowany w ubiegłym miesiącu ekspertom
z branży, do którego dotarł dziennik Financial Times, proponuje
zablokowanie głównych luk prawnych poprzez rozszerzenie zasięgu
dyrektywy o firmy i trusty. Wysuwa on również pomysł
zablokowania celowego przekierowywania wypłat odsetek do
oddziałów banków zlokalizowanych w jurysdykcjach nieobjętych
dyrektywą. Swoim zasięgiem obejmuje ona kilka wysp karaibskich,
wyspy Channel Islands i Isle of Man.

Roboczy dokument sugeruje, że na potrzeby Dyrektywy o
Oszczędnościach należy zaadoptować ostrzejszą definicję
“właściciela należności”, wykorzystywaną w
przeciwdziałaniu procederowi prania brudnych pieniędzy.
Spowodowałoby to włączenie do jej zakresu dyskrecjonalnych
funduszy i firm.

Sugeruje on nałożenie nowego obowiązku na banki unijne. Miałyby
one raportować– lub wstrzymywać – płatności odsetek
dokonane przez oddziały spoza UE. Banki są obecnie w stanie
pomagać wartościowym klientom w omijaniu dyrektywy, płacąc
odsetki za pośrednictwem innych jurysdykcji i zapewniając dostęp
do nieopodatkowanego dochodu przez kartę kredytową.

Dokument kwestionuje wyłączenie niektórych innowacyjnych
produktów finansowych, takich jak produkty strukturyzowane lub
derywaty. Sugeruje on, że w celu podjęcia decyzji, czy produkty
mogą być uznane za generujące płatności odsetek, można
zastosować zasadę ”nadrzędności treści nad formą”.

Sugeruje on ponowne rozważenie, czy generujące odsetki papiery
wartościowe “ukryte” w ubezpieczeniach na życie,
emerytalnych i rentowych powinny być wyłączone do dyrektywy.
Stwierdza, że choć te produkty zostały wyłączone celowo, warto
byłoby rozważyć ich uwzględnienie, aby uniemożliwić wypaczanie i
osłabianie dyrektywy.

Przed podjęciem decyzji co do kolejnych kroków w kierunku
zaostrzania dyrektywy, urzędnicy Kovacsa mają odbyć dwa kolejne
spotkania z ekspertami branżowymi.

Autor: George Parker - Bruksela i Vanessa Houlder - Londyn

© The Financial Times Limited 2007

Teraz Zytka powie, że nie może, bo Unia jej tego zabrania. Czy
ktoś ma jeszcze jakieś pomyśły jak znieśc polski CGT?
reichstadt / 212.160.132.* / 2007-04-11 08:52
Nie wysilając się na atrakcyjne figury stylistyczne powiem krótko: podatek dochodowy jest najbardziej niesprawiedliwym z podatków. Zresztą, które podatki są sprawiedliwe? Ale jeżeli ma już funkcjonować, to dlaczego przychody z inwestycji kapitałowych miałyby być od tego podatku zwolnione? Choć, jeżeli sprawiedliwość, to prosimy również o opodatkowanie kościołów i związków wyznaniowych no i działalności rolniczej. A gdyby tak można to wszystko urządzić jeszcze bardziej sprawiedliwe, to może przydały by się rzeczywiste koszty uzyskania również w umowach o pracę? No i zryczałtowane stawki ZUS, a głównie składka zdrowotna, tak jak dla prowadzących działalność gospodarczą? Można zrozumieć zasadę solidaryzmu społecznego, według której ten, komu się lepiej powodzi dzieli się poprzez system fiskalny z uboższymi, ale jednak nie wszyscy bogaci się dzielą. Choć, tak w ogóle czy rzeczywiście sprawiedliwość, to jest to czego pragniemy?
acomitam / 83.25.218.* / 2007-04-11 06:29
Trzy uwagi do felietonu. 1. Jeśli nie zniesie się podatku od razu, to nie zniesie się go nigdy. 2. Ta nasza prawica, to tak naprawdę lewica, która stosując metody marketingowego różnicowania czy też pozycjonowania nazywa się sama prawicą, aby odróżnić się od lewicy typu SLD, UP czy też Demokratów. 3. Czy rok 2009 to nie jest aby rok wyborczy i czy plany p. Gilowskiej nie są przygotowaniem gruntu pod ten śmieszny spektakl?
MacMurphy / 84.40.135.* / 2007-04-10 20:16
Pytanie w tytule jako magnes dla czytelnika dobrze spełniło swoją funkcję, bo bez wahania naprowadziłem kursor na napis "skomentuj", tu przyznaję, że BEZ CZYTANIA FELIETONU.

Otóż nie ma takich rządzacych, którzy by sami z własnej woli obniżali WYDATKI.

Podkreślam W Y D A T K I.

A co do podatków to jakiś czas temu bodaj trzykrotnie przedstawiłem być może utopijną wizję dwu podatków.

Obywatelskiego pogłównego oraz zwykłego obrotowego.
Żadnych dochodowych.

Podatek Belki jest krystalicznym przykładem złodziejskiego sposobu myślenia rządzących WSZYSTKICH opcji i układów. Jeśli zarabiasz - płacisz. Jeśli tracisz - też płacisz. Dla inwestycji kapitałowych nie ma możliwości kompensaty straty, a dla odsetek nie ma możliwości nawet w ramach jednego rachunku kompensowania przychodów odsetek z kosztami operacji bankowych.
Bernard+ / 83.30.204.* / 2007-04-10 18:06
Gdybym był "rentierem", żyjącym z odsetek od zgromadzonych przez siebie i moich rodziców kapitałów lub inwestorem giełdowym obracającym cudzymi pieniędzmi w celu ich pomnożenia, również chciałbym zniesienia podatku od zysków kapitałowych. Ale wszak, aby inwestycje finansowe przynosiły zysk w długim horyzoncie czasowym to firmy produkcyjne i usługowe muszą korzystając odpłatnie przecież z pozyskanych środków inwestorów finansowych uzyskiwać efekt dźwigni finansowej z zainwestowanego kapitału i wypracowywać wystarczająco wysoki dochód. Ale ponieważ jestem drobnym prywatnym przedsiębiorcą to podstawą moich dochodów i mojego być albo nie być - są zyski wypracowane w podstawowej działalności gospodarczej i gdy zapłacę wszystkie składki i podatki to nie mam środków na inwestowanie w rozwój mojej firmy, więc muszę pożyczać. Nie mam, więc wolnych środków i przeważająca większość sektora MSP w Polsce nie ma znaczących wolnych środków, bo te, które ma, przeznacza na utrzymanie się na rynku przy stale rosnących obciążeniach fiskalnych, rosnących cenach energii, wody i innych monopolistycznych usług a gdy coś zostaje to wpierw trzeba przeznaczyć na remonty, drobne modernizacje i na zwiększenie środków obrotowych, aby mniej pożyczać z banku i zmniejszyć swoje bieżące koszty finansowe, ( bo wszak bieżące koszty finansowe są zawsze większe niż bieżące zyski finansowe.
Piszący, więc poniżej o tym, że zniesienie podatku "Belki" jest korzystne dla indywidualnych przedsiębiorców piszą prawdę ogólną taką jak to, że kto ma wolne czasowo środki ten jest zainteresowany dochodami finansowymi. Ale jak wynika z analizy kondycji sektora MSP w Polsce niedawno publikowanej przez PKPP większość małych firm prywatnych ledwo utrzymuje płynność finansową, więc i tak podatku „Belki” nie płacą. Jeżeli zostanie zniesione coś, czego i tak nie płacę to jest to dla mnie obojętne, ale po głębszej analizie okazuje się, że jest to dla sektora MSP i dla mnie wręcz NIEBEZPIECZNE!
Dlatego jest niebezpieczne, że jeżeli Ci, którzy mają więcej wolnych środków pieniężnych i lokują w papiery dochodowe, zostaną zwolnieni z płacenia podatku od zysków kapitałowych to jestem w 100% pewny, że władza potrzebując uzupełnić swoje braki budżetowe sięgnie po jakieś inne pieniądze z innego równie abstrakcyjnego tytułu, bo wszak podatki płaci się od czegoś a nie za coś i może wprowadzi WŁADZA podatki wyższe z takich tytułów, które mnie małego przedsiębiorcę obejmą, więc wtedy ja i moi koledzy z sektora MSP będziemy mieli gorzej a nie lepiej, więc niech sobie podatek od zysków kapitałowych jest a nawet niech jest płacony wg skali 19%; 30%; 40% podatku dochodowego, bo ja go i tak nie płacę. Dla kilku milionów ludzi wypracowujących dochód lub PBK ważniejsze jest obniżenie a raczej zniesienie tych obciążeń fiskalnych, które trzeba płacić od samego faktu zarejestrowania działalności gospodarczej nawet wtedy, gdy nie ma zysków. Jak będę miał miesięcznie milion zysku to zapłacę te marne 400 000 podatku. Ale gdy zysku nie ma a płacić muszę to mnie to wkurza, bo czuję się okradany przez Państwo.
Znacznie ważniejsze dla rozwoju gospodarki jest, więc np. zmniejszenie ilości dni niezdolności do pracy, za które mimo płacenia składek ZUS-owi pracodawca musi zapłacić wynagrodzenia chorobowe pracownikowi. Niech Pani Gilowska skalkuluje na ile stać budżet w przyszłym roku na zmniejszenie z 33 dni do 25 czy może tylko do 30 dni, ale niech to obciążenie maleje. Zniesienie obowiązku płacenia składek ZUS na rentę, dla osoby samozatrudniającej się, gdy nie ma dochodu z działalności więcej przyniesie pożytku milionom ludzi pracujących po 60 godzin tygodniowo. Wpierw należy podwyższyć kwotę wolną od podatku lub zwiększyć kwotę wydatków inwestycyjnych na nowe środki trwałe niż znosić prosty w egzekwowaniu i obliczaniu podatek od zysków kapitałowych.
Punkt siedzenia nie jest jednakowy dla Panów piszących poniżej i dla mnie, ale nas pracujących w sektorze MSP jest więcej. Mam nadzieję, że Rząd to wie.
real13 / 81.219.244.* / 2007-04-11 00:48
Szanowny Bernardzie+.
Do tej pory, wydawało mi się, że taki poziom świadomości gospodarczej tli się jeszcze w głowach Polaków w mocno podeszłym wieku, gdzieś na zapadłej wsi, którzy całe swoje dorosłe życie przeżyli w realnym socjalizmie, w którym to okresie właśnie takie podejście było dominujące (...co mnie obchodzi, że inni mają gorzej, ważne abym ja miał lepiej, abym ja dostał talon na malucha lub przydział na mieszkanie, więc zapiszę się do PZPR).
Jestem przerażony.
Nie będę Ci udowadniał, że takie myślenie nie ma racji bytu w nowoczesnym społeczeństwie i jest raczej przyjętą normą w gronie zwolenników RM.
Dam Ci jednak przykład, jak mogą myśleć i DZIAŁAĆ w tym kierunku inne grupy społeczne, nie należące do szacownego grona MSP.
Pracownicy najemni - pewnie modlą się w duchu, aby rząd podniósł podatki przedsiębiorcom, może wtedy obniży je pracownikom, komuś wziąć trzeba, więc niech płacą przedsiębiorcy.

Emeryci - mażą na pewno o waloryzacji swoich świadczeń, no ale żeby mogli dostać więcej, to komuś trzeba więcej zabrać, wiadomo jak przedsiębiorcę stać na prowadzenie firmy, to niech dorzuci trochę na biednego emeryta. Nas emerytów i rencistów jest najwięcej, a co roku będzie nas jeszcze więcej, rząd to wie i będzie wprowadzał korzystne dla emerytów przepisy. Z tak licznym elektoratem żartów nie ma.

Rządzący i administracja - co nas obchodzą jacyś z MSP, nasza kadencja trwa tylko cztery lata (a czasem nawet krócej), pracujemy już nawet w niedzielę i należą nam się godziwe pieniądze, podwyżki, 13 - te pensje, premie, służbowe komórki, służbowe samochody utrzymywane przez podatników itp. I kto nam to może zapewnić? No głównie Ci z MSP, jest ich już dość dużo no to naprzód - strzyc i golić ich ile się da, póki jeszcze zipią.

Górnicy - wiadomo najciężej pracują, więc im się należy, przyzwoita płaca i wcześniejsza emerytura. To, że do większości nierentownych kopalń dopłacają Ci z MSP jest mało ważne dla górników, no bo co ich to obchodzi?? Jeśli ktoś myślałby inaczej to wybiją mu to z głowy stylami od kilofów.

Następni w kolejce po przywileje finansowane przez tych z MSP stoją już policjanci, nauczyciele i inne, tzw. zawody specjalne.
No, ale według definicji Bernarda+, co ich to obchodzi, że na to wszystko musi zrzucić się również Bernard z MSP?? To nie jest ich problem tylko Bernarda, to niech on się martwi, im się to wszystko należy i JUŻ.

Brawo Panie Bernardzie z MSP, ale już niedługo zostanie Pan bankrutem. Główny powód?? W tym kraju dalej większość myśli dokładnie tak jak Pan.
Pozdrawiam
Bernard+ / 83.30.237.* / 2007-04-16 15:25
Real13, prowadzę działalność gospodarczą od 18 lat i nie mam żadnych niespłaconych kredytów ani nie otrzymuję żadnych dotacji, To, dlaczego właśnie mnie od 18 lat pracującemu na własny rachunek i płacącemu regularnie podatki i składki odmawiasz prawa do myślenia o moich interesach tak jak o swoich myślą górnicy, emeryci i ta cała zdemoralizowana klientela sfery budżetowej, która kosztem moich rosnących obciążeń fiskalnych żyje lepiej niż na to zasługuje, bo chociaż nie płaci podatków, gdyż kopalnie mają straty, nie płaci składek do ZUS, bo nie ma, z czego i rząd umorzył im zaległe składki pokrywając je podatkami z sektora MSP to posiada wyjątkowe uprzywilejowanie emerytalne. Dlaczego pracownicy nierentownych przedsiębiorstw państwowych mają wyższe płace niż rentownych przedsiębiorstw prywatnych? Mimo, tego, że ich miejsca pracy zbudowano za pieniądze wszystkich podatników a ludzie pracujący w sektorze MSP muszą sami kupić sobie wszystko, co składa się na urządzenie miejsca pracy od maszyny i hali do śrubki, żarówki, rękawic i kartki papieru. Nie zgadzam się z tym, aby urzędnicy państwowi i samorządowi nadal jak w PRL-u otrzymywali 13 pensje, mimo, że ich praca niczego nowego nie tworzy.
Czy to moje myślenie powoduje, że ciągle kolejne Rządy i Parlamenty RP marnują pieniądze podatników dotując tych, których się boją a okradają tych, którzy są słabo zorganizowani politycznie i nie potrafią wałczyć o sprawiedliwy podział wypracowanych zysków proporcjonalnie do uzyskiwanych efektów? Czy to moja wina, że wraz z sektorem prywatnym muszę utrzymywać swoją pracą po 60 godzin tygodniowo ten cały demoralizujący pieszczochów władzy, socjal? To nie moje decyzje powodują, że mamy tyle patologii podatkowej w Polsce i taką marną klasę polityczną bez klasy. Nie rozumiesz mojej sytuacji i opatrznie tłumaczysz sobie moje słowa. Nauczony wieloletnim doświadczeniem wiem, że w Polsce władza nie cofnie się przed żadną podłością, gdy brakuje jej pieniędzy w budżecie niezależnie od tego, pod jakimi hasłami do władzy dana partia doszła i jeżeli przez 18 lat stale rosną wydatki budżetowe przeznaczane na konsumpcję zbiorową to muszą również rosnąć podatki. Wiem, że mój głos niezgadzającego się na marnowanie podatków przeznaczanych dla dotowania górników, kolejarzy, przedsiębiorstw typu Ursus, stoczni i rozdawnictwo akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw państwowych załogom a akcji prywatyzowanych banków ich pracownikom nie liczy się nie mam siły przebicia. Wiem, że władza ustępuje tylko przed żądaniami tych, których się boi. Dlatego użyłem określenia stosowanego przez grupy nacisku, które wywalczyły sobie prawo do przywilejów kosztem innych Polaków i są pasożytami społecznymi. Już 40 lat temu Peter Drucker pisał: „ przedsiębiorstwo, które nie wypracowuje dochodu jest pasożytem społecznym albowiem więcej od społeczeństwa pobiera niż społeczeństwu daje”. Ale widzę, że od 18 lat nie zmieniają się mechanizmy i kierunki zabierania i rozdawania publicznych pieniędzy, więc dlaczego mam być frajerem i zgadzać się, aby finansistom było lepiej a mnie znowu gorzej?
Real13 ty swój atak kieruj na tych, co okradają a nie na mnie, który jestem w grupie okradanych. Bo nie jestem okradany z powodu swojego myślenia tylko z powodu myślenia osób rządzących wyłącznie o tym jak utrzymać się na stołkach sowicie opłacanych z budżetu zamiast myślenia „pro publico bono”.
były obywatel z nad / 87.207.19.* / 2007-04-10 20:04
Dlatego ja i całą rodzina, znajomi i kto tylko może pracujemy za granicą, włochy, londyn, irlandia, albo w polsce na czarno
Gdzieś mamy zus i jałmużnęna emeryturze, sam sobie zapewnię godziwe źycie
I modlęsię aby to durne polskie komunistyczne izacofane państwo splajtowało jak najszybciej. Załujębardzo że nas niemcy nie pokonali w II wojnie swiatowej, nie było by tej durnoty i głupoty polskich rządzących !!!
marek 19-53 / 83.24.33.* / 2007-04-10 23:37
I były obywatelu, ponieważ zapewne korzystacie z rodziną i znajomymi z polskiej służby zdrowia, polskiej szkoły itd - to po prostu jesteście złodziejami. okradacie takich jak ja, jak Bernard+ i miliony innych.
Nie różnicie się niczym od złodzieja wyciągającego mi na ulicy portfel z kieszeni.

A głupota całej wypowiedzi jest zatrważająca.
Współczuję.
reichstadt / 212.160.132.* / 2007-04-11 08:30
No cóż - koszty wolności słowa. Choć ja bym swoje współczucie miarkował. Lub inaczej, współczuć należy sobie, za przykrości z czytania takich rzeczy.
filipek wlodek / 213.114.83.* / 2007-04-10 18:00
ten podatek nalezy zamienic na subwencje odatkowa w/g
zasady 64 do emerytury odpis sumy uzbieranej 2%, 63 lata 3% itd az do 65 %,natomast jesli dzis ktos jest za opodatkowaniem zyskow od kapitalow to oznacza ze zalezy mu na dobrach tych co okupowali polske wspolnie z niemcami a pozniej stopowali rozwoj kraju.
ciułacz na trumnę / 195.205.223.* / 2007-04-10 15:44
łatwo było nas ,jednorazowo, okraść !!!A teraz ,jak dobrze zrozumialem , złodziej chce mi oddawac ratami ???? Pewnie też bez odestek !!! A na trumnę i tak nie mogę uzbierać .Emeryt.
gyto / 83.11.9.* / 2007-04-10 18:02
widze że niewiele ciułacz zrozumiał
dziadek Alusia / 2007-04-10 15:44 / Bywalec forum
nie zniosą, bo jest to łatwy dostęp do środków zwłaszcza teraz, gdy jest coraz większe zainteresowanie rynkiem kapitałowym. A czy to jest podatek od podatku i czy jest moralne - jest to sprawa nieistotna. kasa misiu, kasa...
El Presidente / 212.244.73.* / 2007-04-10 14:57
Ewidentnie już sam fakt wprowadzenia podatku od zysków kapitałowych wydaje się być niesprawiedliwym, przecież pieniądze, którymi się obraca już raz były opodatkowane! Ale było nie było jest to działalność inwestycyjna. Zatem odwróciłbym pytanie, czy i jak opodatkowywać tego typu działalność? Po pierwsze opodatkowanie dochodów na dzialalności finansowej skutecznie krępuje kreowanie indywidualnej (osób fizycznych) przedsiębiorczości w tym zakresie, a przy okazji jest narzędziem postepującej fiskalizacji. Zatem aby uwolnić potencjał intelektualny indywidualnych przedsiębiorców i przekonać ich do inwestycji kapitałowych, należałoby taki podatek znieść. Powstaje dylemat - w jaki sposób uzupełnić powstały budżetowy niedobór. Po pierwsze czy rzeczywiście będzie on tak znaczący, a co ważniejsze czy nie lepiej wyzwolić w ludziach przedsiębiorczość, i jednocześnie może zwiększyć przychody budżetowe poprzez podatki konsumpcyjne? Problem zdefiniowany, a kolejna ekipa nie potrafi tego rozwiązać. Faktycznie jednego trzeba byc pewnym, że składanie obietnic "ex ante" niczego nie rozwiązuje, a i nie jest wiarygodne.
Marqus / 212.244.191.* / 2007-04-10 15:46
analizując wyniki kolejnych wyborów , stwierdzam że "potencjał intelektualny indywidualnych przedsiębiorców" nie istnieje. Chyba że większość to schizofrenicy.
MacMurphy / 84.40.135.* / 2007-04-10 20:30
Bardzo trafna obserwacja Marqus.
Osoby prowdzące samodzielną działalność gospodarczą w Polsce to milionowa rzesza, z jakiegoś zestawienia pozostała mi w pamieci liczba pięć milionów.
Nawet jeśli w przypadku 50% z nich współmałżonek uzna wspólny rodzinny insteres gospodarczy w oddaniu kreski wyborczej dla ugrupowania politycznego UCZCIWIE zapowiadającego OBNIŻENIE WYDATKÓW budżetowych, to byłoby 7,5 miliona głosów.
W roku 2005 na PiS głosowało 3.185.714 wyborców.
El Presidente / 83.6.236.* / 2007-04-10 19:19
To, że polskie społeczeństwo ma jeden z niższych wskaźników wyedukowania w Europie, to fakt. Ale nie oznacza to, że powinno się zaniechać tworzenia mechanizmów zachęty, ponieważ jest część ludzi, której się po prostu chce.
Marqus / 212.244.191.* / 2007-04-10 11:16
dopóki nie zmniejszy się wydatków , nie ma mowy o realnym obniżeniu podatków, a ponieważ na pierwsze z w/w się nie zanosi - odpowiedź na propozcję jest prosta. Ja nawet wolę jak ludzi "boli" płacenie podatków niż zamiatanie zobowiązań pod dywan - czyli obligacje państwa itp "papiery wartościowe" . Moje zdanie jest następujące : podatek od lokat jest bezsensowny, a wręcz niemoralny bo oprocentowanie jest praktycznie równe inflacji , którą de facto kreuje rząd , podatek od inwestycji powinien być pobierany na takich samych zasadach jak przy innej działalności ( przychód, koszty, zysk/strata itp ). Co za różnica czy handluję krzesłami czy akcjami ???
rafal wojcikowski / 83.27.113.* / 2007-04-10 11:25
różnica jest taka ze wzrosty akcji są pochodną wzrostu wartosci lub zysku spółek - a spółki akcyjne już raz podatek dochodowy zapłaciły jako CIT - więc ten podatek jest podatkiem od podatku

ze o fakcie przychodowości a nie dochodowości nie wspomnę

a poza wszystkim - nie zniesienie tego podatku skutkować będzie ucieczką krajowych inwestorów indywidualnych w rozwiązania bezpodatkowe za granicą typu spółka z o.o. na Cyprze zarządzana z Polski przez firmę usługową albo fundacja prywatna w Liechtensteinie
Marqus / 212.244.191.* / 2007-04-10 12:36
ad1 zgadza się , ale w naszej rzeczywistości wielokrotnie płacimy podatek od podatku. Można odwrócić problem - czy gdyby zniesiono CIT ( zupełnie wg mnie bezsensowny , bo powoduje że księgowość firmy służy głownie państwu a nie przedsiębiorcy ) to należy zostawić ( podnieść) podatek Belki ??
ad2 - pisząc o kosztach - to właśnie miałem na myśli
ad3 - trudno, poza tym co za różnica ? - czy zniesiemy podatek czy podatnik ucieknie to wpływ podatkowy jest zerowy.
rafal wojcikowski / 83.27.113.* / 2007-04-10 12:56
ad 1 tak, ale nie jest to argument za pozostawieniem tej sytuacji taką jaka jest i uznawaniu ją za normę

ad2 ja też

ad3 ale jest różnica gdy jest podatek w kraju a nie ma go zagranicą - wycieka bezpowrotnie kapitał...- poza tym krajowy inwestor który zdecyduje sie pomimo wszystko pozostać z kapitałem ma od razu gorzej w porównaniu z zagranicznym (który podatków nie płaci) nie może z nim konkurować i w długim okresie przegrywa na rynku

inwestor zagraniczny ma rentę podatkową i wykorzystuje ją w bezpośrednim starciu...
Marqus / 212.244.191.* / 2007-04-10 15:50
ad 3 skoro chcemy znieść ten podatek to w kraju też go nie będzie ... a kapitał jeżeli ma tu zainwestować to bez różnicy czy ma konto w RP czy gdziekolwiek.
wolny człowiek / 83.27.0.* / 2007-04-10 11:08
Szanowny Panie Rafale. Widząc Pana zdjęcie obok zamieszczonego artykulu sądzę że jest Pan w dojrzałym wieku. Nie za młody, aby naiwnie wierzyć w czcze obietnice kolejnej ekipy przy rządowym żłobie, nie za stary, aby skleroza i starcza demencja wypaczała Panu ogląd rzeczywistości. Ta ekipa i następnych też nie widzę, nie ma ŻADNEGO! długofalowego pomysłu na gospodarkę. ONI wszyscy jedynie trwają i jedyna myśl która zaprząta im głowy to: Jak przetrwać kilka kolejnych miesięcy.
A.T. / 89.229.167.* / 2007-04-10 10:49
Cóż tu Panie Rafale komentować... Efekt fiskalny tych podatków dla budżetu jest znikomy, ale wystarczający, żeby kilkuset urzędników zatrudnić. Więc zostanie.

Jeżeli zaś chodzi o obietnice rządu, to tak naprawdę chyba już nic inwestorów nie przekona poza natychmiastowym jej wypełnieniem.
Koala / 2007-04-10 11:11 / Bywalec forum
Też sądzę, że zostanie. Możemy sie nie zgadzać, że jest, ale trudno go będzie znieść. Niestety, większość krajów ma takie rozwiązania (Capital Gain Tax) i są one dużo bardziej uciążliwe, niż nasze. A to już argument w rękach decydentów! Ilez to razy słyszeliśmy już, że coś musi być, no "tak jest w Unii Europejskiej" (na przykład), albo, że coś jest konieczne, bo (...) etc. Zostanie. Wypada miec nadzieję, albo łudzić się, że przynajmniej zostanie on zredukowany. A to byłoby już coś. No i cieszmy się, że nasz CGT nie wchodzi do rozliczenia rocznego PIT, bo mielibyśmy progresję!
skomentuj

Najnowsze wpisy