Forum Forum prawneCywilne

zgłoszenie usterki komputera na gwarancji

zgłoszenie usterki komputera na gwarancji

skomentuj
terrorystka / 85.89.189.* / 2009-08-17 19:41
Komputer składany, jeszcze na aktualnej gwarancji, niestety wyłączał sie podczas użytkowania, zaniesiony do właściwego serwisu - oceniono, że zaszła konieczność wyczyszczenia ( z kurzu). Nie wydano rachunku za usługę, a zainkasowano 60 zł.
Niestety okazało się ,że nie można wgrać żadnych sterowników ( windowsa ani sterowników systemowych). Ponownie, na koszt własny sprzęt trafia do serwisu. Nigdzie nie ma cennika usług, a panowie chodzą bez identyfikatorów. Serwisant informuje, że sterowniki może wgrać za 90 zł. Każdy kto się choć trochę orientuje, wie, że to czynność dokonująca się po włożeniu płytki do kieszeni komputera i trwa kilkanaście minut. Pomijam, że sprzęt trzeba donieść do pomieszczenia przechodząc przez korytarz, na którym trwają prace remontowo budowlane, a pokój serwisanta nie ma oznakowania numerem ani tabliczką informacyjną. Serwisant podczas mojej wizyty w punkcie informuje, że nie zdążył jeszcze rozpocząć pracy przy moim komputerze, ale cudownym zbiegiem okoliczności po ok 15 minutach dzwoni mówiąc, że wgrał sterowniki i sprzęt jest do odebrania. Zawróciłam z drogi do domu i odebrałam komputer zostawiając 90 zł za tą usługę. Tym razem zażądałam faktury.
Okazuje się że nadal nie możnna użytkować sprzętu więc następnego dnia znów jedziemy taksówką do serwisu. Rozmowa nie jest przyjemna, ponieważ wytknęłam panom jak się okazało będącym w spółce kapitałowej ( wcześniej twierdzili, że kierownik z którym chciałm rozmawiać o nierzetelności załatwiania sprawy jest na mieście i nie wiadomo kiedy wróci) brak cennika, niebezpieczną drogę do pokonania do punktu naprawy sprzętu, brak identyfikatorów oraz nierzetelne podejście do usługi.
Ponownie odebrany sprzęt nadal ma usterkę uniemożliwiającą użytkowanie.
Udało mi się uzyskać natomiast fakturę za I usługę na kwotę 60 zł.
Sprzęt po raz trzeci pozostał w serwisie. Pomijam mój czas, koszty taksówek( nie dam rady przenieść samodzielnie komputera w pudle). W rozmowie telefonicznej pn sugerował, że być może jest za słaby zasilacz - sprzęt był składamy w tej firmie i nie było modernizacji, a elementy były dopasowane zapewniając kompatybilność.
Nie wiem co panowie jeszce wymyślą dla tak wrednego klienta jak ja. Oczekuję jedynie wykonania usługi, a nie stałego zasilania przeze mnie kasy spółki. O takich kwestiach jak fakt, że poproszono mnie bym usiadła dopiero po 25 min. wymiany zdań nawet nie wspomnę.
skomentuj

Najnowsze wpisy