Forum Forum inwestycyjneWydarzenia

ZUS obawia się o kod źródłowy w związku z przejęciem Prokomu przez Asseco

ZUS obawia się o kod źródłowy w związku z przejęciem Prokomu przez Asseco

Wyświetlaj:
krałze / 83.31.67.* / 2007-10-02 19:33
Po co ZUS-owi kody źródłowe skoro brak im informatyków, którzy mogliby je zweryfikować? Te negocjacje to "zakup kota w worku", bo kto może to sprawdzić co kupią - nikt. To jakaś farsa.
Policja obecnie poszła krok dalej, bo na swoich stronach http://www.policja.pl/portal/pol/1/8449/ chwali się sukcesami z wybudowanego systemu informatycznego SIS lecz żądza sukcesu jest tak wielka, że na próżno tam szukać informacji, że ten system faktycznie nie działa. Brak informatyków sprawił, że nikt nie był w stanie właściwie sporządzić specyfikacji zakupowej. Ogłoszono SUKCES - bo ubiegał termin. Teraz proszą Hawleta Packarda o jego przebudowę i utrzymywanie. Ciekawe ile będzie teraz kosztowała - ta indolencja urzędników - skarb państwa? Prawdopodobnie cała ogłoszona w mediach podwyżka dla policjantów może być na to przeznaczona. Wcześniej pozbyli się części informatyków. Tak sie buduje - O!
...a Wy tu mówicie o jakichś kodach źródłowych ....
Józefina / 2007-10-02 23:27 / portfel / Tysiącznik na forum
Własciwie to w Polsce nie mamy labolatorium wdrożeń systemowych.....
które poradzi sobie z takimi molochami....
ale jakiego Policja i Zus mieli "technicznego" przy podpisywaniu umowy....?

wdrażanie systemu powinno być tak przetestowane w labolatoriach, że wdrożenie na organiźmie żywym powinno być już tylko formalnością.....

ale jak ktoś zaczyna od d.u.p.y strony to tak jest..... kasa tylko płynie i płynie...
a etapów milion dweście.....
krałze / 83.31.12.* / 2007-10-05 00:00
To nie tak, żadne laboratorium nie odda rzeczywistego środowiska pracy nowego systemu. Każdy wdrażany system jest inny. Można oczywiście testować w labratoriach jego fragmenty, ale i tak wszystko obnaża rzeczywiste środowisko pracy.
Czyżby w Polszcze mało było "technicznych", chyba jeszcze nie wszysy wyjechali do Irlandii, że d.u.p.y strony ....., a może tak ma być?
Józefina / 2007-10-07 02:09 / portfel / Tysiącznik na forum
ale o czym Ty mi tu piszesz? Krałze :-))))
Oczywiście, że labolatorium to nie rzeczywiste środowisko kto tak pisał i gdzie?
labolatorium służy po to aby w nim symulować rzeczywiste środowisko i w nim pracować nad jak najmiej inwazyjnym i sprawnym wdrożeniem. Podczas testów wyłapuje sie błędy i nieścisłości poprawia się i dalej testuje aż do fazy w której wszystko jest logiczne. Każda duża frirma decydująca się na "wdrożenie systemu" powinna wymagać od dostawcy i frimy wrdażającej testów w labolatorium (labolatorium z prawdziwego zrarzenia ) Dopiero po testach w które zaangazowane sa obie strony powinno odbyc sie szybkie wdrożenie na żywym organiźmie.

Zaczynanie od d.u.p.y strony zwiększa koszty i czas wdrażania a tak nie powinno być. Jest to ewidentne zaniedbanie osób podpisujących umowę i nadużycie firmy wdrażającej system. ;-P
kapitan Sowa / 195.164.254.* / 2007-10-09 15:34
Szanowna Pani Józefina zdaje się nie rozumieć, że tak naprawdę żeby kody źródłowe były u właściciela systemu, czyli tam gdzie powinny (w szczególności dotyczy to instytucji państwowych) państwo musi zatrudniać własnych programistów!!! Bezwzględnie!!!
W przeciwnym razie to państwo nigdy nie będzie nasze - mówił o tym kiedyś viceminister Piotr Piętak. Będziemy mogli sobie jedynie wymyślać kolejne "układy" do tropienia, które mogą być tego przyczyną.
Istotną kwestią, (której nikt nie podejmuje) jest problem wrażliwych danych, które znajdują się w tych systemach, np. osobowe, etc. Obserwowany obecnie trend w tych instytucjach, które oddają administrowanie i tym samym faktyczną kontrolę całych systemów w ręce firm lub konsorcjów międzynarodowych jest niepokojące. To faktyczne wyzbycie się przez Państwo kontroli i ochrony danych. Która - z licznych obecnie - służb specjalnych zapewni wówczas ich bezpieczeństwo? Oczywiste jest, że to nie będzie niemożliwe. Wyrzucanie z pracy ludzi, którzy coś potrafią i zastępowanie ich spolegliwymi miernotami bez wyobraźni za to realizującymi ten proceder jest dzisiejszą rzeczywistością. Kto tak robi - nawet w imię ideologicznych pobudek?..., chyba nie dobry Gospodarz?
Firmy prywatne niech sobie robią jak chcą, ale instytucje państwowe reprezentują nas wszystkich i dlatego pewnych rzeczy robić im nie wolno!!!
Nie możemy na to pozwolić. Brak wysoko opłacanych programistów nie jest usprawiedliwieniem tego stanu rzeczy.
Bezpieczeństwo kosztuje, to fakt, ale w perspektywie opłaca się, a jego lekceważenie bądź osłabianie niechybnie prowadzi do zguby.
Odnosząc się do sprawy kodów ZUS-u i niektórych wypowiedzi uważam, że sprawa jest mało istotna w perspektywie bliskiej wymiany tego systemu. O wiele bardziej istotne jest zadbanie o stworzenie państwowej grupy programistów, zapewnienie im możliwości rozwoju i stabilności zatrudnienia, a tym samym unikniemy powtórki z rozrywki.
Ktoś, kto tego nie rozumie nie powinien być Gospodarzem!!!
Pozdrawiam
HolderSor / 195.225.68.* / 2007-09-27 10:24
Sprawa bardzo skomplikowana...
ZUS powinien o to wcześniej zadbać...
poprzez odpowiednią umowę
i np. spowodować aby informatycy z ZUSu uczestniczyli czy
też byli przygotowywani do ewentualnego przejęcia
od Prokomu kodu źródłowego, i byli przygotowani...
I aby kod żródłowy był czytelny, przejrzysty i udokumentowany
Teraz to już jest za późno, ale próbować trzeba...
Zaniechania (odnośnie odpowiedniej konstrukcji umowy) były w początkowej fazie

Sam jako programista, zawsze odpowiadam negatywnie,
gdy ktoś proponuje mi np dopisanie "czegoś"
do obcego programu....
Np. Firma zwolniła twórcę kodu źródłowego, a teraz
szukają "jelenia", który by w tym kodzie źródłowym coś
poprawił... Nie jest to proste, a często wręcz niemożliwe

Płatnik to tylko mała cząsteczka
I uważam nawet że Płatnik "poczynił" pewne postępy
Podstawa to tzw. KSI ZUS
I to co KSI wyczynia jest "śmieszne"
Można to "na zewnątrz" zobaczyć poprzez żądania korekt
przysyłane z ZUSu i tzn WDRy (wewnętrzne dokumenty rozliczeniowe)
hark / 83.4.99.* / 2007-11-30 11:53
informatycy z ZUS.. dobre sobie ;-) Grono kolesi, po matematyce/fizyce/mechanice (bo po informatyce za 1500pln nikt tam nie bedzie pracowac), zna sie na informatyce jak balcerowicz na stolarstwie.. bez szans
wiedzący / 195.205.221.* / 2007-09-27 09:58
To nie jest tak że nowa firma wejdzie od 2010 i czuje się jak ryba w wodzie pracując na obcym, dużym i skomplikowanym systemie. Prokom przez lata szkolił specjalistów - życzę powodzenia nowej firmie. To będzie tak jakbyście wpuścili Jasia Fasolę do ZUSu - TOTALNY KATAKLIZM.
antymoher / 2007-09-27 07:51 / Bywalec forum
Niech zrobia open source - w koncu nie trzeba bedzie uzywac windowsa zeby instalowac tego gownianego platnika
ggdhsg / 80.53.160.* / 2007-09-27 09:40
Cha cha
Antymoher - co za idiotyczny komentarz. Program platnika to nawet nie jest 0,1 % systemu w ZUS. Ludzie widza tylko Program Platnika.Zycze powodzenia ZUS'owi w szukaniu firmy ktora bedzie w stanie to ogarnac...
antymoher / 2007-09-27 09:55 / Bywalec forum
moze nie znam sie
jesli to 0,1% to tym bardziej platnik powinien byc dostepny na wszystkie platformy - wiele rozpoczynajacych dzialnosc firm nie widzi sensu w kupowaniu windowsa i ms office - tylko jedzie na linuxie z open office.
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy