Swoją firmę, zajmującą się produkcją bram, Andrzej Wiśniowski założył w 1989 r. dosłownie w garażu. 

- Jeszcze kiedy byłem chłopcem, tato wybudował trzy garaże i powiedział do mnie i do moich braci: "Chłopaki, tutaj zamontujemy automatyczne bramy". Wtedy zaintrygowało mnie, że można otworzyć bramę bez wysiadania z samochodu. Lata później naprawiałem bramę u znajomego. Przy okazji zrobiłem rysunki. Po kilku miesiącach sam stworzyłem prototyp swojej bramy - tak Wiśniowski wspomina początki.

Pierwszą bramę skonstruował według autorskiego projektu własnymi rękami. Kupił ją… brat. Jednak ta transakcja w rodzinnym gronie pozwoliła na kolejne realizacje, które z czasem zaczęły zyskiwać coraz szersze grono klientów.

Czytaj także
Polecane galerie