Jazda

Po pierwsze - Grand Santa Fe, jak na auto ważące niemal 2 tony prowadzi się zaskakująco lekko. Skłamałbym pisząc, że prowadząc go mamy wrażenie jazdy kompaktem, ale powiem prawdę twierdząc, że nie mamy wcale poczucia prowadzenia wielkiej landary. Po drugie - mimo sporych gabarytów Hyundai jest bardzo zwrotny. Po trzecie - jest dobrze wyciszony, ma zupełnie wystarczające osiągi i do tego nie pali jak przysłowiowy smok.

Zawieszenie jest zestrojone zdecydowanie bardziej komfortowo niż sportowo, ale i z takim charakterem auta mamy do czynienia. Co ciekawe, mimo 19-calowych kół koreański SUV z gracją i lekkością wybiera mniejsze i większe nierówności nawierzchni, nie informując przy tym pasażerów o swojej ciężkiej pracy żadnymi niepożądanymi odgłosami. Prowadzi się przy tym bardzo neutralnie i pewnie, zachowując dobrą przyczepność na różnych nawierzchniach nawet przy szybko pokonywanych zakrętach. Mimo wszystko należy pamiętać, że prowadzimy podwyższone, ciężkie auto, które zachowuje się inaczej niż zwykła osobówka. Na szczęście Hyundai został wyposażony w komplet systemów bezpieczeństwa, które przychodzą z pomocą w podbramkowych sytuacjach.

Na pochwałę zasługuje system FlexSteer, który pozwala wybierać spośród trzech typów pracy układu kierowniczego. Do miasta pasuje Comfort, dzięki któremu manewry na ciasnym parkingu centrum handlowego nie będą stanowiły wyzwania nawet dla drobnych kobiet. Siła wspomagania jest na tyle duża, że kierownicę można obracać przy pomocy jednego palca. Środkowy tryb Normal jest najbardziej neutralny, ale to Sport pozwala kierowcy najbardziej poczuć, co dzieje się na styku kół z asfaltem. I ten tryb polubiłem najbardziej. Nie czyni on co prawda z Santa Fe auta sportowego, ale daje największą frajdę z prowadzenia Hyundaia, szczególnie przy szybkiej jeździe autostradowej.

Pochwalić należy również prostotę obsługi wszelkich urządzeń pokładowych. Wszystko jest jasno opisane i ,,na swoim miejscu". Nie ma żadnych niepotrzebnych udziwnień, które zmuszałyby do studiowania przed jazdą instrukcji obsługi. Jedynym irytującym drobiazgiem jest fakt, że system nawigacji satelitarnej po każdym wpisaniu kolejnego celu ,,zapomina", że wcześniej był w trybie wyciszonych instrukcji głosowych i żeby to zmienić, trzeba kilka razy kliknąć palcem po dotykowym ekranie. Poza tym wszystko pracuje jak trzeba - automatyczna klimatyzacja sprawnie nagrzewa wnętrze i dobrze utrzymuje zadaną temperaturę. Audio gra dobrze, a podgrzewana kierownica i siedzenia (wyposażone również w funkcję wentylacji) umilają podróż w chłodne dni.

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
evil
145.239.19.* 2018-07-28 04:55
dobrze że temat opłaty emisyjnej wciąż się rozwija, dzięki temu w najbliższym czasie w końcu odetchniemy czystym powietrzem !
Gość121
188.165.17.* 2018-07-27 13:26
Mogłem się tego spodziewać po Trumpie, po jego decyzji wysokie ceny zostaną z nami na dłużej.
Sven_b
83.29.95.* 2015-06-12 14:48
Cena mnie tak nie martwi jak utrata wartości.
Zobacz więcej komentarzy (13)