Przed oczami kierowcy znajduje się dobrze zaprojektowana deska rozdzielcza z prostymi, czytelnymi i jakże ładnymi zegarami prędkościomierza i obrotomierza. To, co zwraca szczególną uwagę to fakt, że miejsca w środku jest dużo, a jednocześnie odnosi się miłe wrażenie, że auto jest szyte na miarę. Wszystkie instrumenty pokładowe znajdują się tam, gdzie być powinny a ich obsługa nie nastręcza żadnych problemów. Wszystko odbywa się w prosty, intuicyjny sposób, a na tunelu środkowym znajduje się pokrętło o funkcjonalności podobnej do doskonałego iDrive z BMW. Co prawda nie jest to jeszcze ten poziom dopracowania obsługi, ale uwierzcie mi, że nie ma na co narzekać.

Kierownica jest optymalnej wielkości jak na auto tego typu i dobrze leży w dłoniach. Oczywiście można z niej sterować funkcjami systemu audio, komputera pokładowego, telefonem czy aktywnym tempomatem. Na dodatek w zimne dni można włączyć jej ogrzewanie. Jednym słowem - na bogato, jak na prawdziwą klasę Premium przystało.

Ale to dopiero początek. Okazuje się bowiem, że wszystkie elementy użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego Genesisa są bardzo dobrej jakości, a ich montaż i spasowanie stoi na najwyższym poziomie. W autach z tej półki naprawdę zwraca się już uwagę na najdrobniejsze szczegóły - i tutaj Hyundai nie zawodzi. Konstruktorzy zadbali o takie detale jak delikatnie silikonowe przyciski od otwierania elektrycznych szyb, prawdziwe drewno w kabinie czy odpowiednio miękkie i miłe w dotyku wszystkie materiały będące w zasięgu ręki.

Dalej przeczytasz o technicznej stronie Hyundaia

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
dudystan
83.9.162.* 2017-12-13 23:54
Do benzynowego VW Arteona, ten Ch-daj ma się nijak...ot taki me-too. Tyle, że używane, 2-3 letnie VW kosztują majątek a taki Ch-daj po roku będzie warty połowę. Ale to też żaden interes, bo chociaż w Polsce nie trzeba płacić słonego podatku od pojemności czy spalania (jak w starej Unii) to naprawy takiego auta kosztują majątek. W sumie w polskich warunkach ani to samochód dla bogatych ani dla biedaków (jako używany)....
driver.
81.190.49.* 2016-03-03 23:36

Przecież za takie pieniądze można już kupić dobre auto u bardziej prestiżowej konkurencji. Byłbym jednak ostrożny z takimi osądami.
W szerokim świecie auta koreańskie nie ustępują autom japońskim jeśli chodzi o dokładność i precyzję w wykonaniu. Tylko we wschodniej Europie ,w Polsce auta koreańskie nie są doceniane a wynika to tylko z niewiedzy w społeczeństwie, stąd taka opinia powszechna. Podobnie jest u nas z markami amerykańskimi.
Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić. Polskie media informują głównie o produktach europejskich.
sdc23c
81.18.207.* 2015-01-05 10:26
W USA pewnie się sprzeda. W Europie spalanie na poziomie 16l na setkę to nieporozumienie. Merce i beemki tej klasy palą średnio ok. 9 litrów.
Zobacz więcej komentarzy (8)