Liczba mieszkańców Polski sukcesywnie spada. W pierwszej połowie tego roku ubyło 15 tys. osób i jest to piąty rok z kolei, w którym populacja naszego kraju się kurczy. Główną tego przyczyną jest ujemny przyrost naturalny. Choć minione półrocze było wyraźnie lepsze niż poprzednie (narodzeń było o 10 tys. więcej, a zgonów o 4 tys. mniej) przyrost naturalny i tak wyniósł minus 9 tys. osób. Mamy też jeden z najniższych w Unii Europejskiej współczynników dzietności. Na jedną Polkę przypada u nas jedynie 1,32 urodzonych dzieci.

W Europie sytuacja demograficzna osiągnęła poziom kryzysowy już jakiś cza temu. Ujemny przyrost naturalny odnotowano aż w 17 europejskich państwach. Alarmujący jest też współczynnik dzietności, wszystkie kraje UE znalazły się znacznie poniżej parametru utrzymującego zastępowalność pokoleń. Jeśli nie da się zahamować tego trendu, to kraje Starego Kontynentu będą mieć gigantyczny problem społeczny i gospodarczy.

Oto wymierające kraje Europy.

Czytaj także
Polecane galerie