W segmencie małych, miejskich samochodów mamy ostatnio spory wysyp nowości. Na rynku zadebiutowały między innymi dwa modele Toyoty - nowa generacja Aygo oraz poddany faceliftingowi Yaris, zupełnie nowe Renault Twingo czy Hyundai i10. Wśród tych niewielkich modeli znalazł się również następca Colta - Mitsubishi Space Star. I choć niewielkie wymiary zewnętrzne mogą sugerować coś innego, to jednak nowy japoński mieszczuch jest przedstawicielem segmentu B. Czy z ceną bazową rzędu 38990 zł może zagrozić konkurencji?

Mimo, że Space Star jest obecny na rynku od bardzo niedawna, zdążyłem już przeczytać kilkanaście opinii na jego temat. W niektórych kwestiach zdania redaktorów były skrajnie odmienne, dlatego z tym większą ciekawością zasiadłem za kierownicą najbogatszej wersji Intense, wyposażonej w mocniejszy (80 KM) z dwóch dostępnych, benzynowy, trzycylindrowy motor o pojemności 1,2 l. Plan był ambitny i powiódł się - tysiąc kilometrów w siedem dni po polskich drogach każdej kategorii.

Nie będę się rozpisywał o sylwetce Mitsubishi - ten temat jak zwykle pozostaje kwestią gustu. Jedni mówią, że linia auta jest ciekawa, dynamiczna i wyróżniająca się. Inni natomiast twierdzą, że japoński maluch jest nudny i niespecjalnie urodziwy. Według mnie Space Star to po prostu zgrabnie narysowane, niewielkie autko, nie rzucające się w oczy. Może i mało oryginalne, ale wcale niebrzydkie, szczególnie w czerwonym kolorze i z felgami ze stopów metali lekkich. Tak jak testowany egzemplarz.
TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zzz72
83.238.68.* 2014-12-05 23:07
Colt ma fajniejszy przod
and4
89.70.64.* 2014-12-05 01:19
Ajednak sylwetka jest ważna, zwłaszcza że użytkownikami będą zapewne też panie...
Ładniejszy od Colta i wyczuwalnie podobny do Micry.