Jeśli chodzi o nietrafione inwestycje w porty lotnicze, to Hiszpania naprawdę ma spory dorobek w tym zakresie.

Lotnisko w Ciudad Real, położonym 200 km od Madrytu, zostało otwarte w 2009 roku. Jego celem było przejęcie nadmiernego ruchu ze stołecznych lotnisk. Planowano stworzenie w nim 6 tys. miejsc pracy. Sam port miał ożywić lokalną gospodarkę.

Jednak kryzys zrobił swoje i w 2011 r. większość przewoźników zwiesiła loty, a samo lotnisko zamknięto na cztery spusty w 2012 r., zaledwie trzy lata po uruchomieniu.

Czytaj także
Polecane galerie