Od 2 stycznia zamknięta może być nawet połowa gabinetów lekarzy rodzinnych w całej Polsce, a kolejki do pozostały wydłużą się nawet dwukrotnie. Minister zdrowia mówi o szantażu ze strony lekarzy, buntujących się przeciwko warunkom na jakich forsowany jest pakiet onkologiczny. Eksperci wskazują na fatalne przygotowanie tych rozwiązań i prognozują jego fiasko. Koszty diagnostyki w samej tylko onkologii, gdyby pozwolić na ich bez limitowe wykonywanie, szacują na co najmniej 1,5 mld złotych rocznie, a więc o 400 mln złotych więcej niż zgodził się wysupłać na dodatkowe badania minister zdrowia.

Negocjacje resortu zdrowia z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego w sprawie funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 roku ostatecznie zakończyły się fiaskiem.

Minister zdrowia zarzucił lekarzom zrzeszonym w Porozumieniu Zielonogórskim próbę szantażu innych lekarzy oraz pacjentów. Zapowiedział, że powrotu do stołu rozmów z lekarzami już nie będzie.

Bartosz Arłukowicz poinformował, że działacze Porozumienia Zielonogórskiego zgłosili kolejne żądania, w tym zwiększenia finansowania podstawowej opieki zdrowotnej w ramach kontraktów z NFZ o 2 mld zł. Zaznaczył, że dziwi to o tyle, że jeszcze 17 grudnia PZ zgadzało się na kwotę 1,1 mld zł, którą proponuje resort zdrowia.

Źródło: NFZ, *plan wydatków

Inne żądania, to - jak mówił Arłukowicz - wnoszenie przez pacjentów opłaty za przekroczenie progu przychodni, możliwość zamknięcia przychodni na 20 dni roboczych w roku, skrócenie czasu pracy przychodni w każdą drugą środę miesiąca do godziny 14 oraz zrezygnowanie ze szkoleń z zakresu onkologii dla lekarzy rodzinnych i zniesienie kontroli jakości świadczonych usług.

- Nie mogę dopuścić do takiej sytuacji, by spełniając oczekiwania małej grupy związkowej, zaryzykować bezpieczeństwo pacjentów - podkreślił Arłukowicz. Zarzucił jednocześnie lekarzom z Porozumienia Zielonogórskiego próbę szantażu, którego ofiarami mogą stać się nie tylko chorzy, ale i inni lekarze. Jak twierdzi minister, większość przychodni POZ, w których pracuje 68 proc. lekarzy, ma już podpisane kontrakty na 2015 rok.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że w toku dotychczasowych negocjacji kierowany przez niego resort poczynił wiele ustępstw, m.in. znacznie - do sześciu pozycji - skrócona została lista badań, które dodatkowo w 2015 roku mają wykonywać lekarze POZ. Jest wśród nich ograniczenie dodatkowych badań diagnostycznych gwarantowanych w POZ. Wykreślono z nich m.in. oznaczanie przeciwciał anty-HCV, badanie wysiłkowego EKG, echokardiografię i większość badań ultrasonograficznych, w tym płuc, gruczołu krokowego, brzucha.

- Dziś lekarze zrzeszeni w PZ muszą samodzielnie podjąć decyzję, czy chcą, by ich przychodnie od nowego roku były otwarte, czy też nie - mówi Arłukowicz. - Ci, którzy się na to nie zdecydują, nie mogą liczyć na jakiekolwiek finansowanie ze strony NFZ.

Główne założenia pakietu onkologiczno-kolejkowego
Jedną z najważniejszych zmian, które wprowadza pakiet onkologiczny, jest obowiązek przestrzegania przez lekarzy terminów wyznaczonych na wykonanie diagnostyki onkologicznej i rozpoczęcie leczenia pacjenta. Wiąże się to ze zniesieniem limitów na diagnostykę i leczenie nowotworów złośliwych. Podstawowym założeniem planu resortu zdrowia jest nie przekraczanie 9 tygodniowego terminu od chwili pierwszej wizyty u lekarza do czasu rozpoczęcia kuracji.

 

Pierwszym krokiem do otrzymania karty diagnostyki i leczenia onkologicznego (tzw zielonej karty) ma być wizyta u lekarza rodzinnego.

Od nowego roku resort zdrowia chce zredukować liczbę wskaźników korygujących stawkę kapitacyjną, a chodzi o kwoty, jakie lekarze POZ otrzymują za jednego pacjenta pozostającego pod ich opieką. Jednocześnie wzrosnąć ma stawka podstawowa (z 96 zł do 136,80 zł rocznie za pacjenta, od 1 lipca 140,04 zł, jeżeli lekarz POZ będzie wykonywał i sprawozdawał wybrane badania, a od 1 października - 144 zł przy wykonywaniu odpowiedniej liczby badań diagnostycznych). Oznacza to jednocześnie zwiększenie obowiązków lekarzy rodzinnych w związku z wejściem w życie pakietu onkologicznego, który - według założeń - ma skrócić do 9 tygodni ścieżkę pacjenta z podejrzeniem nowotworu poprzez badania, diagnozę do rozpoczęcia leczenia.

Na kolejnej stronie prezentujemy argumenty lekarzy, którzy nie chcą się zgodzić na warunki proponowane przez resort zdrowia

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
etie
87.206.208.* 2015-09-26 21:59
Och chce tu napisac stek wulgaryzmów pod adresem tego myśliciela z bożej łaski. Podejrzenie np przezrutów raka i co dalej nic. Od 2012r. kiedy zakończyłam radioterapie poza markerami nie zrobiono mi żadnych badań,np TK.,badanie któe jak [pisze po przejsciu choroby nowotworowej jest nie wskazane bardziej PET ale dostac skierowanie graniczy z cudem.Pakiet onkologiczny-to pakiet gdzie ide do lekarza rodzinnego,który wykonuje niezbedne badania. Jak potrzebna TK czy RM-wykonuje czy PET.To są badania drogie ale wystarczy jedno aby byc pewneym co do stanu zdrowia.
etie
87.206.208.* 2015-09-26 21:58
Och chce tu napisac stek wulgaryzmów pod adresem tego myśliciela z bożej łaski. Podejrzenie np przezrutów raka i co dalej nic. Od 2012r. kiedy zakończyłam radioterapie poza markerami nie zrobiono mi żadnych badań,np TK.,badanie któe jak [pisze po przejsciu choroby nowotworowej jest nie wskazane bardziej PET ale dostac skierowanie graniczy z cudem.Pakiet onkologiczny-to pakiet gdzie ide do lekarza rodzinnego,który wykonuje niezbedne badania. Jak potrzebna TK czy RM-wykonuje czy PET.To są badania drogie ale wystarczy jedno aby byc pewneym co do stanu zdrowia.
gosc 999
87.115.151.* 2015-08-21 21:09
za to zwiekszy sie wskażnik umieralności. skoro podatnik płaci podatki i składke na zdrowie to dlaczego te pieniadze nie idą za nim , tylko sa rozdzielanie w/g jakiegoś nie zrozumiałego planu. przez 20 lat żaden rzad nie przedstawił co przysługuje podatnikowi w podstawowej składce zdrowotnej
Zobacz więcej komentarzy (42)