Auta łączące w sobie cechy kombi i wyżej zawieszonego SUV-a wpisały się trwale w krajobraz europejskich ulic. Często nie mają nawet napędu 4x‚4, ale dzięki wyższej pozycji za kierownicą i odpowiednio większemu prześwitowi okazują się idealne zarówno do miasta, jak i w trasę. Filozofii tak zbudowanego samochodu odpowiada Peugeot 3008, który w ubiegłym roku przeszedł kurację odświeżającą.

Produkowany od 2009 roku francuski crossover po czterech latach od debiutu przeszedł drobny lifting. Delikatne zmiany okazały się jednak na tyle istotne, że osobiście - jak nie mogłem przekonać się do linii poprzednika - tak teraz jestem w stanie zaliczyć ten model do akceptowalnych pod względem urody. Wersja sprzed modernizacji odpychała mnie designem tylnych lamp i jakimś takim ogólnym bezwyrazem nadwozia. Teraz jest naprawdę nieźle. Tylne klosze za sprawą technologii LED wyglądają o niebo lepiej, a zmieniony kształt przedniego zderzaka oraz grilla nadał tej części auta wyraźnego charakteru.

Mam jednak dylemat z określeniem, czy w sensie praktyczności crossover to tak naprawdę alternatywa dla nadwozia typu kombi w popularnej klasie kompakt. Jeśli weźmiemy pod uwagę przestrzeń bagażową, to nie jest za ciekawie. Peugeot oferuje 432 l pojemności, co wypada dość blado na tle zwyczajowych 500 litrów w segmencie kompaktów z plecakiem. Nierzadko wartości te są o kolejne kilkadziesiąt litrów lepsze - vide Hyundai i30 Wagon (528 l), czy rekordowa w tej materii Skoda Octavia Kombi (610 l). Na tle rywali 3008 wypada jednak podobnie: Nissan Qashqai - 439l, Mitsubishi ASX - 442l czy KIA Soul - 354l.

W Peugeocie osobliwie wygląda otwieranie samego bagażnika, bowiem oprócz tradycyjnie unoszonej klapy mamy jeszcze do czynienia z otwierającą się burtą - niczym w pick-upie lub aucie terenowym. Mam jednak wątpliwości, czy to praktyczne rozwiązanie.

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie