Wielkie pieniądze przyciągają uwagę, także tę niepożądaną. Najwięcej porwań dla okupu w Polsce było w latach 90. Policja jednak uporała się z tym problemem i wszystko przycichło.

Jednak, jak mówi w rozmowie z money.pl antyterrorysta i były szef ochrony osobistej prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Jerzy Dziewulski, świat przestępczy bacznie obserwuje aktywność policji i swoich ewentualnych ofiar.

W jego ocenie porywacze ze Śląska wykorzystali fakt, że w ostatnim czasie o porwaniach w Polsce mówiło się tylko czysto teoretycznie. Jak ocenia ekspert, uśpiło to czujność zarówno tych najbogatszych, jak i samej policji.

Nie pierwszy raz. Co jakiś czas tego typu sprawy przypominają, że wielki biznes to niebezpieczna gra. Przekonało się o tym wielu.

Olewnik, Przewrocki, Bałdyga... Przypominamy historie najgłośniejszych porwań z ostatnich lat.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie