Rząd przygotował świąteczny prezent dla kupujących przez internet. Dłuższy termin zwrotu, więcej informacji o ostatecznej cenie produktu i uregulowana kwestia zwrotu pieniędzy za przesyłkę. Do tego sprzęt zamówiony w sieci można przetestować na takich samych warunkach, jak w sklepie stacjonarnym. Nowa ustawa o prawach konsumenta rozszerza zakres ochrony uprawnień dla kupujących na odległość, czyli poza lokalem sprzedawcy. Część zmian dotknie również kupujących w sklepach stacjonarnych. Money.pl wyjaśnia, co zmieni się od 25 grudnia.

Dla kogo są nowe przepisy? Wszystko tłumaczy przygotowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ulotka. - Zmiany dotyczą zarówno sklepów tradycyjnych, jak i internetowych oraz przedsiębiorców zawierających umowy w inny sposób - na piśmie (naprawa telewizora w serwisie), dorozumiany (zakup biletu w pociągu) lub przez telefon - czytamy w poradniku dla sprzedających.

Z racji tego, że zmiany wejdą w życie pod koniec grudnia, w tym roku będą obowiązywały w sklepach aż dwa regulaminy dla kupujących. Klienci, którzy zrobią zakupy przed 25 grudnia będą podlegali aktualnym przepisom. Dla transakcji zawartych po północy z 24 na 25 grudnia będą właściwe już nowe przepisy.

Klienci, którzy zrobią świąteczne zakupy przez internet 23 grudnia, ale przesyłkę otrzymają 29 grudnia, nie mogą liczyć na nowe uprawnienia. Będą obowiązywały ich stare przepisy.

Skąd data zmiany przepisów?

30 maja 2014 roku prezydent podpisał rządowy projekt ustawy o prawach konsumenta. Nowe przepisy wejdą w życie w po 6 miesiącach od daty ich ogłoszenia w dzienniku ustaw (24 czerwca 2014, poz. 827), dlatego właśnie będą obowiązywały od 25 grudnia tego roku.

Reklamacja

Prawo do reklamacji to podstawowe prawo kupujących. Nowe przepisy ujednolicają zasady odpowiedzialności za jakość sprzedawanych rzeczy. Przedsiębiorców będą obowiązywały te same zasady w przypadku umów z innymi przedsiębiorcami, jak i zwykłymi konsumentami.

Jak jest jeszcze dzisiaj? Jeśli w ciągu 6 miesięcy rozkleją się nam buty lub głośnik telewizora zacznie nieznośnie trzeszczeć, przyjmuje się, że towary były wadliwe już w momencie sprzedaży. W tym półrocznym okresie to sprzedawca musi udowodnić, że używaliśmy butów, telewizora lub innego sprzętu niezgodnie z ich przeznaczeniem. Jak może to zrobić? Na przykład wskazując na uszkodzenie mechaniczne po upadku lub niezgodną z zaleceniami producenta pielęgnację obuwia.

W nowych przepisach domniemanie o ukrytej wadzie zostanie przedłużone o kolejne sześć miesięcy. Szczególna ochrona konsumentów będzie zatem wynosić aż 12 miesięcy. Co później?

- W przypadku zauważenia wady w późniejszym terminie, czyli między 12 a 24 miesiącem od wydania towaru, to konsument powinien wykazać, że wada towaru istniała w momencie zakupu. Na przykład jest wynikiem zastosowania materiałów niskiej jakości, nieprawidłowej produkcji czy też niepoprawnej instrukcji obsługi lub konserwacji. Na poparcie swoich twierdzeń może (ale nie musi) skorzystać z pomocy specjalistów, w tym z opinii i analiz niezależnych rzeczoznawców - radzi klientom Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Sprzedawców, którzy nie będą rzetelnie informować o tym prawie, czeka niemiła niespodzianka. - Jeżeli konsument nie został poinformowany o prawie do odstąpienia od umowy, może skorzystać z tego uprawnienia w ciągu kolejnych 12 miesięcy - ostrzega UOKiK. Jeżeli jednak w tym okresie sprzedający przekaże mu taką informację, to termin upływa po 14 dniach od momentu jej otrzymania. Nie zmieni się czas na złożenie reklamacji. Wciąż są to dwa lata od zakupu.

Rękojmia i gwarancja

Nowa ustawa całkowicie zmienia procedurę reklamacyjną. Reklamacje będą rozpatrywane w ramach rękojmi lub gwarancji. Ustawodawca całkowicie zrezygnował z instytucji niezgodności towaru z umową.

- Rękojmia to podstawa jednej z dwóch możliwych dróg składania reklamacji przez konsumenta. Jest to tryb dochodzenia odpowiedzialności od przedsiębiorcy w związku z ujawnioną wadą. Rękojmia jest ustawowo uregulowanym sposobem dochodzenia roszczeń - tłumaczy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Do tej pory kupujący w ramach niezgodności towaru z umową mieli do wyboru dwa żądania do sprzedawcy: naprawa lub wymiana towaru na nowy egzemplarz. Dopiero, gdy te dwie opcje wiązały się z "nadmiernymi trudnościami" konsument mógł domagać się obniżenia ceny lub odstąpić od umowy ze zwrotem pieniędzy.

Co się zmienia od 25 grudnia? Kolejność uprawnień konsumenta. Teraz zasadniczym prawem będzie właśnie możliwość odstąpienia od umowy lub obniżenia ceny. Ustawa daje jednak sprzedawcom szansę na wybronienie się przed koniecznością oddania pieniędzy. Na przykład, gdy naprawa lub wymiana nastąpi bardzo szybko.

Jednocześnie to konsument decyduje o sposobie doprowadzenia sprzętu do stanu zgodnego z umową. UOKiK w poradniku dokładnie wyjaśnia nowy sposób postępowania : Jeśli sprzedawca zaproponuje wymianę towaru, to kupujący może żądać jego naprawy i odwrotnie - gdy sprzedawca proponuje naprawdę, kupujący może domagać się wymiany na nowy sprzęt. Głównym celem tego zapisu jest ukrócenie praktyk niektórych sprzedawców, którzy naprawiają sprzęt w nieskończoność.

To jednak nie oznacza, że właśnie zaczęło się zakupowe Eldorado. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy wybór konsumenta jest po prostu niemożliwy do zrealizowania (na przykład brak dostępnego towaru w przypadku wymiany) lub wymaga nadmiernych kosztów.

Przykład
Zepsuty pilot od telewizora lub coraz popularniejsze ostatnio zepsute okulary 3D nie może być podstawą żądania od sprzedawcy wymiany całego sprzętu lub zwrotu pieniędzy. W takiej sytuacji wiążący dla kupującego będzie wybór dokonany przez sprzedawcę. W tym wypadku będzie to najpewniej wymiana niedziałającego elementu.
Na kolejnej stronie przeczytasz, co jest dla klienta bardziej opłacalne: rękojmia czy gwarancja. Poznasz również pozostałe zmiany w ustawie o prawach konsumenta

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
abrakadabra498
62.87.147.* 2015-09-28 17:48
Kupiłam laptopa w sklepie stacjonarnym (sklep firmowy Sony). Laptop ma 2-letnią gwarancję. Po upływie roku i 9 miesięcy laptop przestał działać. Zaniosłam go do sklep,u w którym go kupiłam, a tam dowiedziałam się, że mi go nie przyjmą, bo nie mają takiej procedury i nie mają serwisu, a najbliższy serwis jest w Poznaniu. Według sprzedawcy powinnam telefonicznie skontaktować się z serwisem i wtedy po laptopa zgłosi się kurier. Czy sklep stacjonarny może postępować w ten sposób?
2015-01-17 12:24
Kupiłam spodnie. Po 2 tygodniach, 2 założeniach ich na siebie materiał się cały rozlazł, w wielu miejscach zrobiła się taka cienka siateczka. Chce zwrotu pieniędzy, naprawić się nie da, wymiana na nowe spowoduje ,że po 2 tyg. będę reklamowała te spodnie znowu.Czy muszę się zgodzić na wymiane spodni na inny towar za taką samą cenę, który jest w sklepie obecnie? Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy???