Wysilony silnik benzynowy umieszczony z tyłu. Napęd na tylną oś. Wściekle czerwony lakier. Czyżby do testów trafiła mi się jakieś sportowe, rasowe auto? Nie do końca, bo te wszystkie cechy posiada w sobie... Renault Twingo, gwiazda dzisiejszego testu. Muszę przyznać, że pomysł Francuzów na swój najmniejszy w palecie samochód jest odważny, niestandardowy. Ale czy udany?

Zazwyczaj producenci najmniejszych samochodów miejskich nie myślą o ekstrawaganckich rozwiązaniach technicznych. Silnik umieszczony jest z przodu, napędzane są przednie koła. Dzięki temu konstrukcja może być prosta i stosunkowo tania. Renault w nowym Twingo postanowiło pójść inną drogą. Zaowocowało to wspominanym na wstępie ulokowaniem jednostki napędowej w tylnej części nadwozia, pod podłogą bagażnika.

Dało to designerom dodatkowe możliwości - nie byli oni zmuszeni projektować przodu samochodu tak, aby pod maską zmieścić silnik. Czy wyszło to Twingo na dobre? Nie jestem do końca przekonany - samochód ma bardzo krótką maskę. Jest ona poprowadzona wysoko i na końcu gwałtownie opada, niemal pionowo ku ziemi. Sprawia to trochę wrażenie, jakby samochód zaliczył zderzenie ze ścianą.

Tylna część nadwozia za to błyszczy i została zaprojektowana po prostu świetnie. Miłe przetłoczenia na bokach prowadzą nas ku błyszczącej, czarnej klapie bagażnika. Jest ona znacząco pochylona, co nadaje tyłowi (jak i linii bocznej) lekkości i agresji. Całości dopełnia dyskretny spoiler i ładne wzory tylnych lamp.

Na początku nie byłem przekonany co do wyglądu małego Renault. Tył kupiłem od razu, jednak za każdym razem gdy patrzyłem na przód, miałem mieszane uczucia. W końcu jednak zacząłem się do projektu nadwozia jako całości przekonywać. Pomocne w tym procesie okazały się opcjonalne upiększacze. Chociażby 16-calowe felgi o naprawdę rasowym wzorze, czy żywy, czerwony lakier, z którym idealnie kontrastowały czarne, plastikowe wstawki.

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
pijotr
192.198.151.* 2014-11-28 14:34
symbol luftwaffe na kołach?
johny9999
46.113.70.* 2014-11-27 14:10
Z tym napędem na tył, to w Polsce się nie sprawdzi. Mój sąsiad ma Merca E W211, jest taksówkarzem i gdy spadnie więcej śniegu nie może wyjechać z domu jakiś 100m do asfaltu, każda osobówka z przód napędem sobie radzi. Na nic mu ASR, ESP kopie się w miejscu, wreszcie wyjeżdża, ale trwa to długo i czasem musi biegać z łopatą.
m-53
95.49.178.* 2014-11-27 11:20
Panie redaktorze, z jednym zgodzić się nie mogę.
Silnik i napęd z tyłu jest rozwiązaniem znacznie prostszym i tańszym niż napęd przedni. Sprawa jest prosta - przeniesienie napędu na koła skrętne jest znacznie bardziej skomplikowane.

Samochodzik wygląda bardzo sympatycznie - dziwne, że z przodu nie wygospodarowano miejsca na choćby mały bagażnik pod tak wysoką maską.
Zobacz więcej komentarzy (9)