Poprzednia generacja Seata Toledo postawiła na oryginalność i skrzyżowanie nadwozia typu sedan z minivanem. Przypłaciła to wycofaniem z produkcji po pięciu latach ze względu na słabą sprzedaż. W 2013 roku, po czterech latach niebytu, Toledo wróciło do świata żywych, zyskując siostrę bliźniaczkę - Skodę Rapid, z którą łączy go bardzo dużo. Patrząc więc na ten model można zadać sobie pytanie - ile w tym Seacie jest Seata?

W motoryzacji nieraz byliśmy już świadkami tworzenia wspólnych modeli przez różnych producentów. W historii Seata też takie epizody się zdarzały, wystarczy wspomnieć model Exeo, który był "trochę" podobny do poprzedniej generacji Audi A4. Korzyści ekonomiczne są w takim przypadku niepodważalne - ułatwiona logistyka, mniejsze problemy technologiczne i ograniczone koszty. Z punktu widzenia zarządzania projektem wszystko jest dobrze. Jednak dla wizerunku marki nie zawsze musi być różowo.

Hiszpański temperament?

Rapid jest ładnym samochodem. Jest jednocześnie typową Skodą - autem o spokojnej, niewyróżniającej się z tłumu linii. W Seacie z kolei dynamiczny charakter jest jednym z czynników, które mają przyciągnąć klientów do salonów hiszpańskiej marki. Czy projektantom udało się pogodzić te dwie filozofie w jednym nadwoziu?

I tak i nie. Z jednej strony sama bryła Skody Rapid nie jest specjalnie agresywna, więc siłą rzeczy Toledo też ma trochę przytemperowane pazury względem innych modeli Seata, np. wyjątkowo drapieżnie nakreślonego Leona. Z drugiej jednak strony zmiany obejmujące głównie pas przedni, oraz tylną klapę spowodowały, że hiszpańskiemu autu udało się nabrać więcej wyrazu w porównaniu z Rapidem.

Dzięki zastosowaniu charakterystycznych przednich lamp, przeprojektowanemu zderzakowi czy dużym i zachodzącym na boki tylnym lampom nie da się patrząc od frontu, czy z tyłu, pomylić go ze Skodą. Od razu widać, że to Seat. Może nie czystej krwi, ale wciąż drapieżnik.

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
fun111
83.9.145.* 2015-04-22 13:26
Pierwsze Toledo należało do segmentu D, a co C należała Cordoba. Teraz Toledo to już nawet nie jest segment C, tylko jak Rapid pomiędzy B i C. Widać, że VAG nie ma pomysłu na ta markę poza udanym Leonem.
PN1500
217.8.184.* 2015-02-24 13:35
Tyle to można napisać przeglądając prospekt. A jak to jeździ? Bardziej podskakuje na dziurach niż Skoda czy jest tak samo twardo i niewygodnie?
Za 80 tys to można kupić nowe Mondeo czy Lagunę, auta o dwie klasy wyższe. Ale i tak lepiej za 15 tys. Eur kupić Mercedesa W123 z przebiegiem do 50 tys. km w idealnym stanie ( sporo w Niemczech takich i nawet w Polsce są takie egzemplarze ).
observ
109.125.197.* 2015-02-21 22:19
Moim zdaniem wygląd wzorowany na Octavii.