2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

1/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

W maju 2015 roku Skoda zaprezentuje nową generację Roomstera. Od debiutu obecnie oferowanego modelu minie wówczas aż 9 lat. To naprawdę epoka w dzisiejszym pędzie ku zmianom i wciskaniu klientowi coraz to świeższych wersji. Czy zatem Skoda Roomster po niemal dekadzie sprzedaży może być jeszcze atrakcyjną propozycją?

Pierwszy raz testowałem Roomstera w 2007 roku, kolejny trzy lata później, po pierwszym liftingu nadwozia. Mogę więc określić się mianem weterana, którego nikt na limitowaną wersję Roomster Noir nie nabierze.

I rzeczywiście, na przestrzeni tych wielu lat auto zmieniło się bardzo nieznacznie. Tylko wyjątkowo wprawne oko rozpozna, że ma do czynienia z wersją po liftingu, jaki auto przeszło w 2010 roku. To, co zmieniało się na plus, to możliwość personalizacji auta w postaci oryginalnych barw, czy np. zamówienia Roomstera z dachem w innym kolorze niż nadwozie.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

2/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

U schyłku sprzedaży pojawiła się jednak odmiana o uroczej nazwie Noir, która poprzez kilka smaczków stylistycznych naprawdę potrafi uatrakcyjnić opatrzoną przez lata sylwetkę. Czarny grill z czarnym obramowaniem, przydymione klosze reflektorów, czarne felgi oraz wstawka w tylnym zderzaku imitująca dyfuzor - to znaki rozpoznawcze. Z opcjonalnym szklanym dachem i wściekle czerwonym kolorze karoserii wszystko to sprawia, że patrząc na Roomstera pomyślałem, że jest całkiem ładny. Ale największym atutem obecnie sprzedawanego w salonach Rommstera jest cena. Więcej a ten temat za chwilę.

Wnętrze zmieniło się jeszcze mniej. Ale to nic złego, bo Roomster od zawsze brylował w praktyczności rozwiązań w kabinie. Na przestrzeni lat zmieniał się kształt kierownicy czy design zegarów głównych (o zmianie logo nawet nie wspominam), ale reszta, czyli ulokowanie przycisków, wyświetlaczy komputera, czy systemu nawigacji - jest po prostu bliźniacza. Jedyna wada: nuda, zero polotu i indywidualnego charakteru.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

3/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

Roomster, jako samochód zbudowany na bazie auta segmentu B, jest naprawdę wyjątkowy. Z przodu zaskakuje przestronnością, szczególnie ilość miejsca do sufitu może mieć znaczenie dla wysokich osób. Z tyłu jest równie dobrze. Skoda jest mistrzem aranżacji tej części nadwozia. Ma to znaczenie dla osób preferujących aktywny wypoczynek lub młodych rodzin, dla których wraz ze wzrostem pociech rosną i zmieniają się wymagania co do auta. Skoda nazywa tę możliwość metamorfozy tylnej części nadwozia jako VarioFlex.

Tylną kanapę stanowią trzy niezależne fotele, na których wygodnie uda się zasiąść trzem osobom pod warunkiem, że nie są zbyt rozbudowane w ramionach. Fotele można składać, pochylać czy przesuwać. W zależności od potrzeb, mamy większy bagażnik, kosztem miejsca na nogi. I odwrotnie oczywiście. Ponadto środkowy fotel daje się stosunkowo łatwo zdemontować i skrajne dwa siedziska zbliżyć ku sobie. Wrażenie przestrzeni jest wówczas zdecydowanie lepsze niż przy komplecie foteli.

W zależności od ustawienia foteli drugiego rzędu, kufer Roomstera dysponuje pojemnością od 480 do 560 litrów, licząc do linii okien. Po złożeniu tylnych siedzeń otrzymamy płaską powierzchnię, która pozwoli upakować aż 1810 l przeróżnych pakunków. Szkoda tylko, że wraz z modernizacją księgowi nie pozwolili uzupełnić ubytków materiałowych tapicerki pod spodem foteli. Goła pianka nadal więc straszy nasze oczy.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

4/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

Dużym plusem są pakowne schowki, liczne uchwyty na napoje i praktyczne wnęki w drzwiach. Utrzymanie porządku na pokładzie rodzinnej Skody nie stanowi więc problemu.

Z biegiem lat na jakości zyskały materiały wykończeniowe oraz precyzja ich spasowania. Fotele odmiany Noir oprócz oryginalnej kolorystyki wyróżnia fakt, że lepiej przytrzymują plecy siedzących podczas jazdy w zakrętach. To zasługa twardszych siedzisk i lepszego wyprofilowania boków.

Najbardziej zaskakujące jest to, że stricte rodzinne auto resoruje i prowadzi się inaczej niż np. francuska konkurencja. Czesi postawili na pewne właściwości jezdne, przez co Skoda nie jest mistrzem w niezauważalnym pokonywaniu wyrw w drodze. Na szczęście przejazd przez poprzeczne nierówności nie generuje dzwonienia czy dobijania pod podłogą. Dźwięki są zdrowe i głuche, czyli tak jak osobiście lubię, ale przejazd po torowisku wprowadza ciała podróżnych w mało przyjemny rezonans. Co ważne - mimo wysokiego nadwozia - auto prowadzi się zaskakująco dobrze i pewnie. Zawieszenie jest sztywne, ale wystarczająco sprężyste, by jazda w zakrętach dostarczała przyjemności.

W kwestii bezpieczeństwa i oferowanych systemów, Skoda nie odstaje od najnowszych produktów konkurencji. Dla miłośników skrótów literowych mała próbka wiedzy: ESP z ABS, MSR, ASR, EDS, HBA, ACS, TPM, HHC czy ISR2.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

5/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

Jednostka 1.2 TSI o mocy 105 KM to optymalny wybór. Auto żwawo przyspiesza już od niskich obrotów (przyspieszenie 10,9 s do 100 km/h) i nie spala przesadnie dużo. W mieście będzie to około 8,5l/100 km, a w trasie oscyluje w granicach 6-7 l/100 km.

Szybsza jazda skutkuje niestety zwiększonym hałasem wewnątrz kabiny - winna jest tu precyzyjnie działająca, ale zaledwie pięciobiegowa przekładnia manualna. Antidotum na tę dolegliwość stanowić może 7-biegowy automat DSG - z tą skrzynią Rommster Noir jest droższy od wersji z manualem o 4 tys. zł.

Warto zainteresować się aktualnym promocjami na Skodę Roomster. Bogata wersja Noir oprócz oryginalnej stylizacji nadwozia zadowoli także pod względem wyposażenia. Są tu m.in.: elektryczne sterowane wszystkie szyby, elektryczne lusterka, przyciemniane szyby, przednie reflektory przeciwmgielne z funkcją świateł dziennych, klimatyzacja automatyczna, radio Swing z 8 głośnikami, skórzana kierownica czy 16-calowe alufelgi. Taki zestaw wyceniono na 58,3 tys. zł. Dokładając opcjonalną nawigację Amundsen+ (2,7 tys. zł), tempomat (500 zł), system audio sterowany z kierownicy z funkcją Bluetooth, czy panoramiczny szklany dach (2,7 tys. zł) zapłacimy 66 tys. zł. Lakier czerwień corrida bez dopłaty. To naprawdę atrakcyjna oferta, bo zyskujemy praktyczne auto rodzinne z ponadprzeciętnym wyposażeniem.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

6/7
fot: Rafał Pazura, testysamochodowe.pl

Ale to nie koniec promocji na Roomstera. Pamiętajmy, że mówimy o wersji Noir, czyli o bogatszej odmianie dla indywidualistów. Kto zadowoli się cywilną Skodą ucieszy się zapewne, że cennik otwiera model za 52 tys. zł w wersji z silnikiem 1.2 TSI o mocy 105 KM. A są słabsze odmiany, np. z jednostką 1.4l o mocy 85 KM w cenie od 49 tys. zł. Oczywiście by mówić o zadowalającym poziomie dodatków wpływających na komfort i przyjemność użytkowania należy sięgnąć do bogatszych odmian, ale już bardzo rozsądnie skonfigurowana wersja Ambition - z silnikiem jak w testowanej przeze mnie wersji - to wydatek ok. 57 tys. zł.

Czary? Niekoniecznie, bo aktualnie Skoda Roomster sprzedawana jest z rabatem wynoszącym 9 150 zł. Trzeba oczywiście zaakceptować najbardziej kontrowersyjną z wyglądu część auta zaczynająca się za środkowym słupkiem, za którym złamana jest linia boczna poprzez tylne szyby wgryzające się w głębiej w drzwi. To akurat ucieszy dzieci, które mają po prostu idealne pole widzenia. Tak naprawdę jednak tylna część nadwozia poprzez wyjątkową przestronność daje rodzinie wyjątkowo dużo, jak na auto zbudowane na bazie samochodu z segmentu B.

Rafał Pazura
2014-11-20 05:55:00

Skoda Roomster Noir - leciwa, ale wciąż godna uwagi [TEST]

7/7
Rafał Pazura
TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zenek541
85.237.164.* 2014-11-20 22:06
Jam astre g 1,6 8v z 1999 przebieg 250 000 przód orginalne zawieszenie , tył wymiana raz amortyzatorów i spręzyn około 500zł komplet monroe , dwa tłumiki za 300zł , tarcze przód dwa razy klocki tył 3 przód żadnej innej innej awari wtym 160 00tys zrobione na gazie , żeby nie rfdza na nadkolach niema lepszego auta non stop wożony materiał na budowę - skoda szkoda słów jak już tylko octawia chociaż 1 ma zegary jak wsk.
guru122
77.253.232.* 2014-11-20 13:38
Zacznijmy od tego że nie warto kupować skody. Tani volkswagen na tanich częściach w całkiem sporej cenie. Koncern VW robi mega kasę na ludziach którzy to kupują. Już lepsza 5cioletnia używka bardziej renomowanej marki.
ededed
91.227.212.* 2014-11-20 11:16
a zapomniałem o tym, ze przekladnia kierownicza poszla po 70 tysiącach... szmelc ze szkoda gadac...
Zobacz więcej komentarzy (4)