Analitycy Deutsche Banku porównując koszty życia w największych miastach świata, co roku obliczają dla 32 metropolii koszt pójścia na niezbyt wyszukaną randkę. W tym celu sprawdzają, ile kosztuje zaproszenie na miły wieczór wybranki serca, w tym przejazd taksówką, kanapka i napój gazowany w McDonaldzie, dwa bilety do kina oraz kilka piw w pubie.

Dotychczas w skład tego koszyka "taniej randki" wchodziły również kwiaty, jednak - jak informuje "Puls Biznesu" - w tegorocznej edycji badania analitycy zrezygnowali z tego składnika, gdyż wypaczał porównanie.

Gdzie zatem randka jest najdroższa? Zdecydowanie porywy serca są najkosztowniejsze w Londynie. Miasto to jest o 30 proc. droższe niż np. Nowy Jork. Z kolei najtaniej można zorganizować randkę Indiach.

Czytaj także
Polecane galerie