Bardzo dobrze pamiętam moje pierwsze spotkanie z Toyotą GT86. To było rok temu. Biała, z manualną skrzynią. Miałem szczęście, bo mimo stycznia pogoda dopisała i przejechałem wiele kilometrów w sprzyjających warunkach drogowych. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy - tydzień minął jak z bicza strzelił i auto trzeba było oddać do parku prasowego. Upłynął rok i znowu siedzę za kierownicą tego sportowego auta. I znowu się cieszę.

Ponieważ już na początku zdradziłem, że darzę ten samochód sympatią, nie będę teraz udawał, że na wieść o możliwości ponownego spotkania się ze sportową Toyotą nie ucieszyłem się. Tym bardziej, że czekała na mnie edycja limitowana, wyprodukowana w ograniczonej do 183 egzemplarzy liczbie, z czego tylko 10 sztuk przeznaczono na rynek polski. Okazało się również, że auto jest nieomal dziewicze, z nikłym przebiegiem, co gwarantowało doskonałą pracę wszystkich podzespołów.

Limited Edition

Jeżeli liczycie na to, że limitowana edycja specjalna równa się modyfikacjom jednostki napędowej, czy zawieszenia, muszę Was zmartwić. W tym wypadku seria specjalna to po prostu nowy, żółty kolor nadwozia i dwa czarne pasy, ciągnące się od znaczka na masce poprzez dach, a kończące na tylnej klapie. Ten sam motyw pojawia się w dolnej części linii bocznej wraz z oznaczeniem modelu. Ponadto testowany egzemplarz wyróżnia się kontrastowymi, czarnymi lusterkami bocznymi. Tylko tyle i aż tyle, bo nietrudno było zauważyć, że dzięki tym zmianom za Toyotą oglądała się większość uczestników ruchu drogowego. To auto w każdym innym kolorze zwraca na siebie uwagę, ale trzeba przyznać, że w dedykowanej Limited Edition żółci Bahama prezentuje się wyśmienicie.

Wyposażenie...

...GT86 w takiej konfiguracji odpowiada najbogatszej wersji Prestige. Oznacza to, że na pokładzie sportowego auta, prócz oczywistych dla Toyoty siedmiu poduszek powietrznych i wszystkich systemów czuwających nad bezpieczeństwem jazdy, znajdziemy m.in. blokadę mechanizmu różnicowego (LSD), podgrzewane i elektrycznie składane lusterka boczne, lampy LED do jazdy dziennej, reflektory biksenonowe ze spryskiwaczami a także automatyczną klimatyzację dwustrefową. Jest też tempomat, ,,inteligentny kluczyk", system multimedialny Toyota Touch z ekranem dotykowym, wejściem USB oraz zestawem głośnomówiącym. Na bogato. I oczywiście nabywcy jest bardzo miło, że będzie jeździł ,,wypasionym" wozem. Ale to wszystko staje się nieważne już przy pierwszym szybko pokonanym zakręcie...

TestySamochodowe.pl
Czytaj także
Polecane galerie
FilipFi
37.47.41.* 2018-07-31 15:06
Znajomy dał mi się nim przejechać po torze, robi wrażenie. Prowadzi się naprawdę dobrze
Giteusz
145.239.23.* 2018-07-27 12:55
Nie rozumiem, dlaczego środowisko jest tak pomijane pod wszystkimi względami, chrońmy środowisko i uaktywnijmy opłatę emisyjną!
ItalionoM
94.23.90.* 2018-07-27 12:51
oplata emisyjna nie odbije sie na nas. to beda pokrywaly paliwowe korporacje, a nie ludzie. przeciez to nie przez to podrozalo paliwo tylko przez arabow i zydow
Zobacz więcej komentarzy (20)