Klauzula o unikaniu opodatkowania oraz odgórne interpretacje przepisów to jedne z najważniejszych zmian, które przygotował resort finansów. Dziś Ordynacją podatkową zajmie się Rada Ministrów. Zmiany w najbliższych latach mają przynieść blisko 7 mld zł dodatkowych wpływów do kasy państwa. Rządzący przykręcając podatkową śrubę pokazują marchewkę. Mają nią być: prawo do zapłaty podatku w imieniu podatnika, mniej uciążliwych kontroli skarbowych i... możliwość płacenia w urzędach skarbowych kartą. Eksperci jednak nie pozostawią suchej nitki na wspomnianej klauzuli. Ich zdaniem, prawdziwy cel jej wprowadzenia to dążenie do zasady płacenia przez podatników możliwie najwyższych danin.

Prace nad stworzeniem nowej Ordynacji podatkowej - zapowiedzianej w expose Ewy Kopacz - toczą się w Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego powołanej przez ministra finansów Mateusza Szczurka. Dokument ma być gotowa już wiosną. W międzyczasie w resorcie przygotowano projekt nowelizacji obecnych przepisów.

Ministerstwo liczy, że trafi on do Sejmu jeszcze w styczniu. Wiceminister finansów Janusz Cichoń podkreślał wielokrotnie, że ustawa jest dla rządu priorytetowa. - Rozwiązania w niej zawarte, to odpowiedź na problem uszczelnienia i poprawy efektywności naszego systemu podatkowego - mówił jesienią ubiegłego roku.

Projekt wprowadza kilka zasadniczych zmian:

  • ogólną interpretację podatkową zamiast powielania interpretacji indywidualnych;
  • zwiększenie karnych odsetek za błędy w deklaracjach podatkowych i zmniejszenie opłat przy ich szybkim skorygowaniu, a także prawo do zapłaty podatku w imieniu podatnika i możliwość posługiwania się w urzędach skarbowych kartą płatniczą;
  • możliwość składania drogą elektroniczną pełnomocnictw ogólnych w postępowaniu podatkowym;
  • informatyzację kontroli podatkowych: duzi przedsiębiorcy byliby objęci informatycznymi kontrolami od 2016 roku, a mali i średni - od 2018 roku;
  • wprowadzenie klauzuli dotyczącej unikania opodatkowania, która miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2016 roku.

Zmiany dotkną nie tylko blisko 1,8 mln przedsiębiorców płacących CIT, ale też kilka milionów podatników VAT, PIT oraz składających deklaracje PCC (odprowadzających podatek od umów cywilnoprawnych). Ma to poprawić ściągalność podatków, które - mimo wzrostu liczby podatników - w ostatnich latach wyraźnie topnieją.

Niezależnie od nowej ordynacji, resort finansów oszacował, że forsowane przez rząd zmiany mają pomóc wycisnąć z podatników dodatkowe 7 mld zł w ciągu 10 lat od wejścia zmian w życie. W przyszłym roku zmiany miałyby przynieść do budżetu dodatkowo ponad 400 mln zł, a w kolejnych latach już po 719 mln zł.

Resort finansów grupowo wyjaśni przepisy podatkowe. O przykręcaniu śruby w dowolnym interpretowaniu paragrafów na kolejnej stronie

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zygfryd II
217.99.251.* 2015-11-27 18:44
No ciekawie zilustrowany artykuł. Chyba nie zauważyliście zmiany przy żłobie na Pis.
papaj66
178.42.232.* 2015-11-02 07:05
bo co tym zlodzieiom zodu jusz kasy brakuie bo rosprzedali calo polske smiehu warte
asw
71.220.40.* 2015-09-14 08:07
A jak PeLo zamierza przykrecic srube I ile wycisnie z niemieckich bankow w POlsce?
A ile z hipermarketow I innych wielkiih zagranicznych korporacji transferujacych zyski do centali w Niemczech, FRancji Wlk Brytanii I USA?

Aaa zapomnialem ... tych firm sie nie rusza aby nie narazic sie Merkel.
Zobacz więcej komentarzy (90)