Mark Zuckerberg

Twórca Facebooka, piąty najbogatszy człowiek świata, po 12 latach wraca na uczelnię, by zdobyć wreszcie tytuł naukowy. Nie będzie jednak zdawał egzaminów i uzupełniał braków w zajęciach.

Jak poinformował Harvard na swojej stronie internetowej, Zuckerberg wygłosi mowę pożegnalną w trakcie uroczystości zakończenia roku akademickiego, co oznacza jednoczesne nadanie honorowego stopnia naukowego tej szacownej uczelni, której miliarderowi nie udało się ukończyć w normalnym toku.

Twórca najpopularniejszego serwisu społecznościowego budowę swojego imperium rozpoczął na studiach. Jednak Harvardu nie ukończył, gdyż całkowicie pochłonęło go właśnie tworzenie Facebooka. Z uczelni odszedł w 2004 r. nie uzyskując dyplomu z informatyki, którą studiował.

Jeśli zostałby dyplomowanym programistą, zarabiałby ok. 60 tys. dolarów rocznie. Jako szef Facebooka co prawda otrzymuje symboliczne wynagrodzenie w wysokości 1 dolara, jednak stworzona przez niego firma w ubiegłym roku "zarobiła" na czysto 10,22 mld dol.

Również w gronie polskich biznesmenów znaleźć możemy wiele przykładów miliarderów bez wykształcenia.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie