Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Aktywa TFI spadły o 6,7 procent

0
Podziel się:

Spadek bardzo drastyczny, a jego przyczyną - zdaniem analityków "Analiz" była przecena na giełdzie i największy od sześciu lat miesięczny spadek indeksu WIG.

Spadek bardzo drastyczny, a jego przyczyną - zdaniem analityków "Analiz" była przecena na giełdzie i największy od sześciu lat miesięczny spadek indeksu WIG.

Nic zatem dziwnego, że największy spadek aktywów zanotowały fundusze inwestujące w akcje na GPW - 14,9 proc., przy czym fundusze nakierowane na akcje małych i średnich spółek straciły aż co czwartą zarządzaną złotówkę.

Autorzy raportu podkreślają, że największy dotąd odpływ aktywów (saldo wpłat i umorzeń) miał miejsce w styczniu 2007 roku i zabrał wówczas jedną czwartą zarządzanych aktywów. Tymczasem umorzenia w listopadzie zabrały tylko 1 proc. aktywów w TFI. Jednocześnie o prawie 13 proc. wzrosły aktywa funduszy akcji rynków wschodzących, a aktywa funduszy bezpiecznych wzrosły o 12 proc.

SYTUACJA NA GPW

Tylko przez półtorej godziny WIG20 utrzymał się powyżej 3700 pkt. Poziom techniczny ważny kilka dni temu, dziś miał już tylko symboliczne znaczenie. Przez resztę dnia indeks najpierw osunął się niżej, później ustabilizował. Można mówić o pewnego rodzaju zapobiegawszych spadkach, o sprzedaży akcji z wyprzedzeniem faktów.

Te fakty to oczywiście dzisiejsza decyzja Fed o stopach procentowych i próba zdyskontowania reakcji rynków amerykańskich na tę decyzję. Spadek jednak nie był u nas głęboki, a co ważniejsze miał miejsce przy zmniejszonych nieco obrotach, które podliczono na 1,65 mld PLN.

Podrożały akcje 97., spółek, potaniały równo o 100 więcej. Przewaga obrotów przy taniejących. W oczach wielu inwestorów, jutrzejsza sesja może mieć kluczowe znaczenie. Lecz będzie to tylko reakcja na reakcję, a nie zmiany o charakterze fundamentalnym - warto o tym pamiętać.

GIEŁDY W EUROPIE

Giełdy w Europie spadły pierwszy raz od pięciu sesji w wyniku słabych danych makro z Niemiec oraz spadków cen miedzi, które przeceniły spółki wydobywcze. Pogorszenie nastrojów było w dużym udziale wynikiem niskiego wskazania niemieckiego indeksu koniunktury ZEW, który spadł do poziomu najniższego od 15 lat.

Spadki nie były jednak głębokie, co sugeruje dużą wiarę w bank Rezerwy Federalnej, który zadecyduje dziś wieczorem o wysokości stóp procentowych za oceanem. Obniżka o 25 pkt. bazowych jest już zdyskontowana i nie powinna być impulsem do silnych wzrostów, co innego, jeśli stopy zmaleją o 50 pkt. bazowych.

Wtedy rajd świętego Mikołaja miałby realną szansę na wywindowanie indeksów w Europie i Stanach Zjednoczonych w okolice październikowych rekordów. Brak chęci do realizacji zysków widać również na Wall Street, gdzie główne indeksy otworzyły się dzisiaj w okolicach wczorajszego zamknięcia.

WALUTY

Rynek walutowy zdaje się już dyskontować tyle możliwych scenariuszy, że inwestorzy trochę się pogubili w tym wszystkim. Dolar drożał przez wcześniejsze dni, mimo zakładanej obniżki stóp. W tym tygodniu spadał, ale czego było to wyrazem? W każdym razie na kilka godzin przed decyzją FED kurs euro spadł poniżej 1,47 USD, a więc o pół centa w porównaniu od porannych poziomów.

Wobec jena dolar nie zmienił wartości, za to euro spadło o 0,2 proc. Zbyt mało by doszukać się w tym uzasadnienia.

U nas dolar odbił do 2,43 PLN, euro do 3,571 PLN, frank spadł natomiast do 2,145 PLN pogłębiając trend spadkowy.

SUROWCE

Również na rynku surowców inwestorzy oczekują na dzisiejszą decyzję FED w sprawie stóp procentowych. Cena ropy obroniła się wczoraj na poziomie 88 USD za londyńską baryłkę brent i po wzroście dziś rano o 1 proc. waha się nieznacznie.

Wydaje się, że tylko obniżka stóp o 50 pkt. bazowych mogłaby spowodować wzrosty o okolice rekordów z końca listopada, bowiem rosnące zapasy (kolejny raport jutro) oraz zatrzymanie się spadków dolara wywierają presję na dalsze spadki.

Są one tym bardziej prawdopodobne, że większość analityków widzi ropę na koniec roku na poziomie 70-80 USD.

Miedź zaczęła dzień niżej w wyniku wzrostów jej zapasów do poziomu najwyższego od marca. Podczas dnia część strat została jednak odrobiona w wyniku oczekiwań na decyzję FED i późnym popołudniem tona miedzi na londyńskiej giełdzie kosztowała 6.760 USD.

Przy niewielkich zmianach eurodolara złoto pozostaje na poziomie 808 USD za uncję.

giełda
komenatrze giełdowe
dziś w money
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Open Finance
KOMENTARZE
(0)