Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krzysztof Barembruch
|

Budowanie napięcia

0
Podziel się:

Rynek na dobre utkwił w niewielkiej odległości od historycznych szczytów. Płaska korekta, która trwa od początku tego tygodnia, nieco nabrała tempa - WIG20 stracił na wartości prawie 1,1 proc., ale wciąż nie przekracza rozsądnych granic.

Rynek na dobre utkwił w niewielkiej odległości od historycznych szczytów. Płaska korekta, która trwa od początku tego tygodnia, nieco nabrała tempa - WIG20 stracił na wartości prawie 1,1 proc., ale wciąż nie przekracza rozsądnych granic.

Po 10-proc.zwyżce cen rynkowi należy się przynajmniej 3-proc. wypoczynek. A póki co WIG20 stracił nieco ponad 2 proc. i do pierwszej poważnej bariery, która będzie testem siły rynku - 3410 pkt. - brakuje mu jeszcze 30 pkt.

Indeksy spadały w środę głównie pod wpływem giełd światowych, na których nastroje są takie sobie. Psuje je napięcie polityczne wokół Iranu, które najbardziej przekłada się na wzrost cen ropy naftowej. Swoje dokładają też niezbyt dobre dane z amerykańskiej gospodarki. To w zupełności wystarcza, by odebrać inwestorom światowym chęć do bicia rekordów cen akcji. Póki stan niepewności na światowych parkietach się nie zmieni, nasza giełda jest skazana na powolne osuwanie się pod własnym ciężarem.

Takie budowanie napięcia przed wybiciem - w górę lub w dół - trwało w środę na giełdzie w Warszawie. Dosłownie i w przenośni, bo właśnie branża budowlana była najbardziej rozedrganą ze wszystkich, które mają sporo swoich przedstawicieli notowanych na parkiecie. Z jednej strony spadek o prawie 3 proc. największego dewelopera - GTC, a z drugiej nieprawdopodobny wystrzał optymizmu Polnordu, który poszedł w górę o 32 proc. po tym, jak jego zarząd ujawnił, że na inwestycji w warszawskim Miasteczku Wilanów firma ma zarobić 2 mld zł. Prosperity przeniosła się też na inne spółki deweloperskie i budowlane. Papiery Energomontażu Południe, czy Mostostalu Export zdrożały o kilkanaście procent.

Dość wysokie obroty na spadkowej, środowej sesji mogą nieco niepokoić - podliczono je na 2,3 mld zł - ale po części są zasługą wspomnianego wyżej deweloperskiego boomu. Jeśli niepewność będzie się przedłużać, ryzyko przyspieszenia spadków będzie niemałe, ale na razie chyba nie warto zaprzątać sobie głowy negatywnymi scenariuszami. Korekta nie przekracza racjonalnej skali, a na wykresach indeksów nie padły żadne istotne bariery.

giełda
komenatrze giełdowe
dziś w money
KOMENTARZE
(0)