Notowania

giełda
06.10.2010 08:32

Byki dominują na parkiecie

Wczoraj byki zdecydowanie już dominowały na warszawskim parkiecie. Mocna sesja potwierdziła poniedziałkowe wybicie i wysłany za jego pomocą sygnał kupna. Osamotnienia GPW okazała się pionierem, teraz optymizm rozlał się już po parkietach całego globu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wczoraj byki zdecydowanie już dominowały na warszawskim parkiecie. Mocna sesja potwierdziła poniedziałkowe wybicie i wysłany za jego pomocą sygnał kupna. Osamotnienia GPW okazała się pionierem, teraz optymizm rozlał się już po parkietach całego globu.

Konsekwentnie w górę

Wczoraj popyt musiał przede wszystkim potwierdzić poniedziałkową samowolkę GPW, kiedy to pod koniec dnia warszawska giełda podskoczyła wbrew tendencjom panujących na światowych parkietach. Zadanie to wykonane zostało perfekcyjnie. Ciężko było tylko na początku dnia, gdy ze względu na spadki indeksów w Stanach, byki musiały bronić wybicia. Pod presją sprzedających znalazło się wsparcie na wysokości wcześniejszej konsolidacji (2624-2625pkt).

Popyt poradził sobie bez większego problemu, nie tylko utrzymując wysokie poziomy, ale i potwierdzając swoją dominację sukcesywnym śrubowaniem rekordów hossy. Do ruchu dołączyły też wreszcie parkiety zachodniej Europy i giełdy w USA. Szybowanie indeksów wsparł dobry odczyt amerykańskiego indeksu ISM dla usług. Jednoznacznie bycza w przebiegu i wymowie sesja zakończyła się nieco pod maksimami dnia, na wysokości 2675pkt. Kontrakty dopisały sobie kolejne 39pkt.(1,48%).

Zdecydowane potwierdzenie

Poniedziałkowy finisz i sygnał kupna wysłany wtedy przez rynek, ze względu na osamotnienie rodzimej giełdy budził pewne wątpliwości. Weryfikacja wypadła jednak nadzwyczaj pozytywnie. Wysoka biała świeca i nowe szczyty ponad półtorarocznej hossy zdecydowania sankcjonują przewagę popytu. Teraz najlepszy od dwóch lat wynik na rynku terminowym to 2683pkt. Do poziomu 2700pkt., na którego okolice wskazuje zasada ruchu mierzonego (równości dwóch fal wzrostowych przedzielonych korektą), pozostało już na prawdę niewiele.

To oczywiście opór tylko potencjalny i wymagający potwierdzenia. Wcale nie musi się sprawdzić, a tym bardziej wyznaczać koniec obecnego ruchu. Bardziej wiarygodną przeszkodą zdolną powstrzymać i zawrócić rynek jest strefa oporu utworzona przez dwie linie, które w przyszłości sprawdziły się już wielokrotnie. Mowa o złamanej w maju linii trendu wzrostowego (przerywana linia na wykresie dziennym, obecnie ok. 2730-2735pkt.) oraz prostej łączącej szczyty z końca zeszłego i pierwszej połowy obecnego roku (czerwony kolor, ok. 2765pkt.). Nie opory są też teraz jednak najważniejsze. Na rynku panują trendy wzrostowe, zarówno w krótkim, średnim, jak i długim horyzoncie czasowym. Sytuacja techniczna wyjątkowo jednoznacznie wspiera zatem optymistów, a jej wyznacznikiem pozostają istotne wsparcia. Najbliższym ważnym dla obrazu rynku jest były opór przez tydzień trzymający kurs w ryzach tygodniowej konsolidacji (2624-2625pkt.). Póki ceny utrzymywać będą się wyżej, poniedziałkowy sygnał pozostanie ważny, a optymizm w pełni
zasadny. Ostatni ważny dołek, którego złamanie zachęcałoby do sprzedaży, to dopiero 2575pkt.

Optymizm już globalny

W tabeli ukazującej światowe indeksy dziś jedynym uznawanym kolorem jest zieleń. Amerykanie wczoraj wspinali się niemal do samego końca notowań, rano ich kontrakty trzymają poziomy. Spodziewać możemy się więc udanego początku notowań. Wczorajsze rekordy (2683pkt.) mogą się długo nie utrzymać i zobaczymy jak rynek poradzi sobie z okrągłym poziomem 2700pkt. Rynkowe wskaźniki są mocno rozgrzane, więc w razie kłopotów popytu, na parkiet zawitać może korekta. Najbliższe wsparcia to 2666pkt. oraz 2652pkt. (połowa korpusu wczorajszej świecy). Te naprawdę ważne są dużo niżej.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
ING DM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz