Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
03.02.2006 01:14

Cały czas za wysoko

Czwartkowa sesja była kolejnym dowodem na to, że komuś wyraźnie zależy na głębszej korekcie rynku. Na rynku przez większość sesji panowała równowaga. Można nawet mówić o pewnym optymizmie, bo więcej akcji wzrosło niż straciło na wartości.

Podziel się
Dodaj komentarz

Czwartkowa sesja była kolejnym dowodem na to, że komuś wyraźnie zależy na głębszej korekcie rynku. Na rynku przez większość sesji panowała równowaga. Można nawet mówić o pewnym optymizmie, bo więcej akcji wzrosło niż straciło na wartości. Spadek w końcówce czwartkowej sesji został wywołany kilkoma zleceniami sprzedaży, głównie na walorach TP.

Dobrze poinformowani sugerują, że ma to związek z kontraktami terminowymi, problem w tym, że na tym rynku więcej jest otwartych długich pozycji niż krótkich. Abstrahując jednak od powodów zniżki w końcówce notowań podkreślić należy, że nadal istnieje szansa na pokaźne zyski, pod warunkiem, że jesteśmy nastawieni na spekulację, a nie fundamenty.

Na dzisiejszej sesji powinno dojść do zniżki głównych indeksów. Która z największych spółek może się stać kolejną ofiarą rynku terminowego? Być może będzie to PGNiG, zaś po ostatnich niekorzystnych rekomendacjach spadek może zanotować również BRE. Tradycyjnie również możemy się stać świadkami wyprzedaży akcji KGHM.

Podobnie jak na poprzednich sesjach zyskiwać będą walory mniejszych spółek, choć zmienią się zapewne liderzy tych wzrostów. Po przekłuciu balonu na akcjach Swissmedu, rynek będzie szukał nowych bohaterów.

Warto zwrócić uwagę chociażby na akcje NFI Piast. Na tych walorach ostatnio sporo się działo. Po okresie względnego spokoju kurs poszedł do góry i zatrzymał się na poziomie 3 zł za jedną akcję. Obserwując notowania ciągłe NFI Piast, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że akcje są systematycznie skupowane przez dużych inwestorów. Gdyby było inaczej kurs nie utrzymałby takiego poziomu cenowego. Kluczowym elementem jest w analizie tego rynku fundusz BBI, który jest akcjonariuszem NFI Piast. Ostatnio również pojawiły się informacje, że duże pakiety akcji nabywały osoby powiązane z BBI. Czyżby nadal ta grupa inwestorów zwiększała zaangażowanie?

BBI jest również udziałowcem giełdowego Pepeesu. NFI Piast posiada z kolei pakiet niecałych 5 proc. akcji w spożywczej spółce. Wzrosty na tym walorze mogą być powodem wzrostu notowań samego funduszu. Oba walory są jednak pozycją mocno spekulacyjną. Jeżeli bowiem chodzi o inwestycje na podstawie analizy fundamentalnej, to zdaniem większości specjalistów, poziom kursów nadal jeszcze wskazuje na znaczne przewartościowanie spółek.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz