Notowania

giełda
29.03.2011 17:10

Czarne chmury nad bankami, ale nie w naszym regionie

Każda hossa ma swoich liderów. Ta zakończona w 2007 roku charakteryzowała się bardzo silnym sektorem finansowym.

Podziel się
Dodaj komentarz

Kursy akcji banków dynamicznie zwyżkowały po tym jak korzystały one z jakby się wydawało niekończącego się eldorado na rynku nieruchomości. Podczas krachu z 2008 roku to właśnie spółki finansowe najbardziej traciły. Następujące po zniżkach dynamiczne odbicie było również udziałem banków, ale już od końca 2009 roku przedstawiciele tego sektora zachowują się zdecydowanie gorzej od rynku.

Potrzeby podniesienia kapitałów przeceniają walory banków

Nic nie wskazuje na to, żeby instytucje finansowe krajów rozwiniętych miały w najbliższym czasie pozytywnie zaskoczyć. Rynek nieruchomości jest wciąż ekstremalnie słaby, co dzisiaj zasygnalizował spadek indeksu S&P/Case-Shiller mierzącego ceny nieruchomości w 20 metropoliach USA. Ponadto według nowych norm kapitałowych Bazylei III banki będą potrzebowały podnieść swoje kapitały nawet o ponad 3 bln dolarów. W jaki sposób może się to odbić na ich kursach widać dzisiaj po spadkach cen włoskich banków. Wczoraj wieczorem słabe wyniki za IV kw. zeszłego roku opublikował UBI Banca, który ponadto zapowiedział zwiększenie kapitału o 1 mld euro. Kurs banku zapikował o ponad 10% i nie może się podnieść. Same spekulacje o możliwości podniesienia kapitału przez Commerzbank przeceniły jego walory o prawie 3%.

Publikacja Rezerwy Federalnej pokaże skalę problemów, z jakimi zmierzyły się banki w 2008 roku

Kolejnym problemem banków mogą być opublikowane jeszcze w tym tygodniu przez Rezerwę Federalną informacje o pożyczkach udzielonych bankom za pośrednictwem tzw. okna dyskontowego w okresie od sierpnia 2007 roku do marca 2010 roku. Może ona pokazać skalę problemów banków w czasie kryzysu i ujawnić chęć Rezerwy do subsydiowania instytucji, które w rzeczywistości powinny zniknąć z rynku.

*Dobre zachowanie francuskich banków wskazuje na spokój względem Hiszpanii *

Wszystko wskazuje więc na to, że przedstawiciele sektora finansowego szybko nie wydobędą się ze swoich kłopotów. Cieszyć może jedynie dzisiejsze poranne zachowanie banków francuskich, które po optymistycznych rekomendacjach rosły. Jest to o tyle ważne, że instytucje z Francji są silnie zaangażowane w Hiszpanii, która jest przez niektórych typowana na kolejnego po Portugalii kandydata do finansowej pomocy z UE. Względnie silne zachowanie francuskich banków w dniu dzisiejszym pozwala ze spokojem patrzeć w najbliższą przyszłość. Komentatorzy może i martwią się Hiszpanią, ale jak widać rynek w tej kwestii pozostaje w miarę spokojny, nawet pomimo faktu, że popołudniu akcje francuskich banków lekko spadały.

Banki w krajach rozwijających się zachowują się zdecydowanie lepiej

Na tle instytucji ze świata Zachodu nieźle wyglądają banki w krajach rozwijających się. Niedawno swoje wyniki opublikowały China Construction Bank oraz Bank of China. Obie instytucje w minionym roku zanotowały rekordowe zyski. Nieźle prezentują się również pożyczkodawcy w naszym regionie, co dostrzega wielu analityków promując między innymi instytucje rosyjskie. Jest to tyle ważne, że dzisiaj zapowiedziana została wtórna oferta akcji PKO BP. Przynajmniej 10-cio procentowy pakiet akcji banku ma trafić do inwestorów we wrześniu.

Z uplasowaniem oferty nie powinno być problemów, więc dzisiejsze słabe zachowanie kursu może być tymczasowe. Podobnie jak zejście indeksu WIG20 w okolice 2800 punktów nie musi przekreślać szans na udane wybicie z wielomiesięcznej konsolidacji. Zresztą końcówka sesji wygląda dobrze na tle nienajlepszych informacji takich jak obniżki ratingów dla Portugalii i Grecji czy większym od oczekiwań spadku indeksu zaufania konsumentów w USA.

Amerykański bank centralny bliżej podwyżek stóp

Tymczasem nie słabną spekulacje o nadchodzącym zacieśnianiu polityki pieniężnej w USA. James Bullard, szef Fed z St. Louis, oświadczył dzisiaj, że FOMC może nie czekać aż wygasną wszystkie niepewności na świecie, aby zacząć podnosić stopy procentowe. Oznacza to, że jeszcze w tym roku możemy zobaczyć wyższy koszt pieniądza za oceanem. Według przedstawiciela Rezerwy Federalnej wartość programu QE2 może zostać zmniejszona o 100 mld dolarów. Te wiadomości umocniły dolara. Kurs pary eurodolar zmierza w kierunku poziomu 1,40, którego trwałe przełamanie może nawet doprowadzić do zmiany średnioterminowego trendu ze wzrostowego na spadkowy.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
Millennium DM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz