Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
24.06.2010 16:45

GPW: Indeksom nie udało się odrobić strat

Spadki na początku handlu na giełdach amerykańskich i brak zapału do zakupów akcji na głównych parkietach Europy były zbyt dużymi przeszkodami, by GPW zakończyła dzisiejszą sesję na plusach.

Podziel się
Dodaj komentarz

Główne indeksy warszawskiego parkietu odrobiły dużą część strat z połowy dnia, ale w ostateczności nie udało im się jednak wyjść nad kreskę. Pomimo tego warszawską giełdę i tak należy uznać za jedną z najlepszych dziś w Europie. Najważniejsze wskaźniki niemieckiej i brytyjskiej tracą około 1 procent, a francuskiej ponad 1,5 procent. Nieco gorzej poradziły sobie małe i średnie spółki, których indeksy utrzymywały się do końca handlu na poziomach osiągniętych po spadku w pierwszej części sesji.

Po minimalnie gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy oraz przemysłu trudno było się spodziewać, by na giełdach zapanowała euforia. Choć sytuacja nieznacznie się poprawiła po porannych spadkach, to jednak nie na tyle, by giełdy w Europie odrobiły straty wywołane spadkami notowań kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie. To zaś zwiastowało, że giełdy amerykańskie wystartują na minusach. I tak tez się stało. Na początku sesji za Oceanem główne indeksy tamtejszych giełd tracą około 1 procent.

W tej sytuacji nie było większych szans, by indeksom w Warszawie udało się wyjść nad kreskę. Hamulcowymi były spółki finansowe, wchodzące w skład WIG20. BZWBK, Pekao SA oraz PZU straciły wyraźnie ponad 1 procent. Nie zniwelowały tego niemal 3 procentowe wzrosty, jakie zanotowały akcje Polimexu-Mostostalu oraz CEZ-u. W pierwszym przypadku inwestorów do zakupu mogły skłonić ostatnie podwyżki rekomendacji dla spółki. Analitycy Raiffeisen oraz DB Securities zalecają kupno akcji tej firmy budowlanej.

Natomiast większego wpływu na notowania innego przedstawiciela tej branży - PBG nie miała informacja, że konsorcjum, w którym spółka posiada 33 proc. udziałówwygrała przetarg na budowę gazoportu. Wartość kontraktu ma wynieść niemal 3 mld złotych.

GPW: Dane z USA nie zachwyciły, indeksy nadal pod kreską

Arkadiusz Droździel

Zgodne z oczekiwaniami analityków dane z amerykańskiego rynku pracy oraz przemysłu nie mają większego wpływu na zachowanie inwestorów na rodzimym parkiecie.

Indeks największych spółek odrobił jedynie kilka punktów jednak nadal znajduje się poniżej wczorajszego zamknięcia. Również pozostałe główne indeksy (sWIG80, mWIG40 oraz sam WIG) nadal tracą na wartości.

Nieznaczna poprawa atmosfery wśród rodzimych inwestorów jest efektem zgodnych z oczekiwaniami analityków danych z amerykańskiego rynku pracy oraz przemysłu. Okazało się, że w ubiegłym tygodniu do urzędów pracy za Oceanem wniosek o zasiłek dla bezrobotnych złożyło 457 tys. osób, czyli tylko o 4 tysiące mniej niż się spodziewano. Natomiast wzrost zamówień w przemyśle po wyłączeniu transportu wyniósł 0,9 procent, a prognozowano 1,1 proc. wzrostu.

Dane te mogły nieco uspokoić inwestorów po dużo gorszych od oczekiwań analitykach wtorkowych i środowych danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym i pierwotnym w USA. Nadal jednak notowania kontraktów na indeksy amerykańskie zapowiadają, że sesja na Wall Street zacznie się raczej na minusach. W tej sytuacji trudno może być o wyjście indeksów na GPW nad kreskę.

GPW: Dobre dane nie poprawiły nastrojów

Łukasz Pałka, godz. 11.00

GUS podał najnowsze informacje o stopie bezrobocia i sprzedaży detalicznej w Polsce. Chociaż są one lepsze od wcześniejszych oczekiwań analityków, to na razie pozostają bez wpływu na indeksy.

Na warszawskim parkiecie cały czas przeważają gracze sprzedający akcje. Główne indeksy stabilizują się poniżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Wśród blue chipów liderem spadków jest przed południem bank Pekao SA, który traci ponad 2 procent. Spadają również inne banki: PKO BP, BZ WBK, BRE i Getin.

GPW: Indeksy tylko chwilowo na niewielkim plusie

Łukasz Pałka, godz. 9.38

Otwarcie notowań na warszawskim parkiecie na razie nie zachwyca. Inwestorzy czekają na dane makro z polskiej gospodarki.

Co prawda WIG20 otworzył się na niewielkim plusie, co mogło sugerować chęć odreagowania wczorajszych spadków. Podaż jednak cały czas jest silniejsza. O godzinie 10 inwestorzy poznają dane o stopie bezrobocia i sprzedaży detalicznej w Polsce. Wydaje się, że tylko bardzo pozytywne zaskoczenie mogłoby poprawić dzisiejsze nastroje na giełdzie.

GPW: Lekkie odreagowanie spadków?

Paweł Zawadzki, godz. 6.06

Poprawa atmosfery w drugiej części wczorajszych notowań na Wall Street rodzi nadzieję, że również na warszawskim parkiecie mogą nieznacznie przeważać kupujący, przynajmniej w początkowej fazie sesji.

Kiedy my kończyliśmy notowania główne indeksy Wall Street wyrysowywały swoje dzienne minima. Mimo gorszych od oczekiwań analityków danych z amerykańskiego rynku nieruchomości od tego momentu było już tylko lepiej. Choć dwa spośród trzech głównych amerykańskich indeksów finiszowały minimalnie pod kreską, to ich wyniki są znacznie lepsze niż wskazywały na to ich notowania w pierwszych dwóch godzinach sesji.

Jest zatem prawdopodobne, że część inwestorów, którzy wczoraj pod wpływem pesymistycznych wiadomości sprzedawali akcje, dziś będą starali się je odkupić. Tym bardziej, że praktycznie nie zmienił się komunikat Fedu dotyczący polityki monetarnej. Stopy procentowe w USA nie uległy zmianie, a amerykański bank centralny kolejny raz zapowiedział, że na obecnym poziomie pozostaną jeszcze przez dłuższy czas.

Jednak w nieco dłuższej perspektywie sytuacja na giełdach wciąż nie jest najlepsza. Słabsze od oczekiwań dane dotyczące sprzedaży domów na rynku wtórnym i dużo gorsza od prognoz, najniższa od prawie 50 lat, liczba sprzedanych domów na rynku pierwotnym pokazują, że amerykański konsument wciąż jest słaby i zdecydowanie ma za mało siły, aby wziąć na siebie większą odpowiedzialność za wzrost gospodarczy.

Niezbyt optymistyczne dla inwestorów są także informacje o zaciskaniu pasa przez Europę. Na niemieckie czy brytyjskie oszczędności narzekają już nie tylko mieszkańcy tych krajów, ale także Amerykanie. Waszyngton obawia się bowiem, że nadmierne ograniczanie wydatków przez Europejczyków może zdławić rodzące się globalne ożywienie gospodarcze.

Wykres indeksu największych spółek pokazuje, że inwestorzy są mocno niezdecydowani. Przez kilka ostatnich sesji kurs WIG20 oscylował w dość wąskim przedziale wahań, a wczorajsza, wyraźnie spadkowa sesja sprowadziła go w okolice wsparcia 2300-2310 punktów. Gdyby udało się je pokonać to kolejne znajduje się już w okolicach dołka majowego, czyli 2260-2270 punktów.

Nastroje inwestorów w trakcie sesji powinny dziś kształtować dane z gospodarki. Wystartujemy z wiadomości dotyczących Polski. O 10:00 opublikowana zostanie majowa stopa bezrobocia i sprzedaż detaliczna. Godzinę później poznamy nowe zamówienia w przemyśle w strefie euro. Kluczowe po raz kolejny powinny być jednak dane zza Oceanu. Tym razem te najważniejsze poznamy jeszcze przed rozpoczęciem notowań na Wall Street. O 14:30 zaprezentowana zostanie cotygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz zamówienia na dobra trwałego użytku w USA.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz