Notowania

giełda
04.11.2008 06:45

GPW: Kolejna sesja pod presją USA

Początek nowego tygodnia i jednocześnie miesiąca rozpoczęliśmy od spadku indeksu WIG20. Kolejne notowania mogą przynieść kontynuację przeceny.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Początek nowego tygodnia i jednocześnie miesiąca rozpoczęliśmy od spadku indeksu WIG20. Kolejne notowania mogą przynieść kontynuację przeceny. *

Wczorajsza sesja w przypadku indeksu największych spółek na GPW zakończyła się praktycznie na poziomie z otwarcia. Rynek zawahał się w trakcie notowań, co zostało skrzętnie zarejestrowane przez analizę techniczną. W obecnej sytuacji bardziej prawdopodobna wydaje się kontynuacja przeceny niż dalszy wzrost. Inwestorzy będą jednak czekać na informacje z USA i rozpoczęcie sesji na tamtejszych giełdach. To może ostatecznie przesądzić o finiszu naszych indeksów.

Nie należy również zapominać o samych wyborach w USA. Wyniki poznamy w środę rano. Jednak już dziś wiele decyzji inwestorów za oceanem będzie podyktowane emocjami. Gracze na całym świecie będą więc śledzić dokładnie wszelkie informacje napływające z USA. Szczególnie te dotyczące gospodarki jak i analizy publikowane przez tamtejszych guru.

Z informacji ze spółek warto odnotować, że Vattenfall złożył jednak ofertę kupna pakietu akcji energetycznego koncernu Enei, ale nie podał szczegółów, jakiej wielkości pakietem jest teraz zainteresowany. Z kolei Czeski CEZ przyznał, że nie dokonał zapisów na akcję debiutanta.

Zapewne zasmuciła wiele osób mieszkających we Wrocławiu informacja, że nowy inwestor spółki budującej Sky Tower zdecydował o wstrzymaniu inwestycji na sześć miesięcy i nie wyklucza przemodelowania tego projektu. Jednocześnie inny deweloper spółka Orco Property Group może rozważyć wstrzymanie niektórych projektów z powodu trudności z pozyskaniem finansowania. W najbliższym czasie czeka nas zapewne więcej tego typu informacji. Indeks branżowy skupiający 18 spółek z tego segmentu dopiero niedawno odbił się od dna. Czy czeka go powtórka z końca października?

Nadal napływają bardzo niepokojące informacje z USA. Jeffrey Lacker, szef Banku Rezerw Federalnych z Richmond m.in. ocenił, że spadek tempa wzrostu PKB w USA i rosnące bezrobocie mogą ograniczać gotowość banków do udzielania pożyczek konsumentom i firmom. Jest to groźne dla sfery realnej, gdyż wielu Amerykanów już teraz ma poważne problemy z terminowym regulowaniem zaległości na kartach kredytowych. Po załamaniu się rynku nieruchomości odsetek osób mających kłopoty z płynnością jeszcze bardziej wzrósł. Z drugiej jednak strony głos ten można odebrać jako próbę nacisku na rządzących, którzy powinni zacząć myśleć o zbliżającej się recesji bardziej realnie. Problem jednak w tym, że wybory w USA dopiero są przed nami.

Kiepska dane dotyczące sprzedaży GM, Hondy czy Toyoty wskazują, że dla całego segmentu może to być najgorszy okres od 25 lat. To, co powiedział Jeffrey Lacker wydaje się w tym kontekście zrozumiałe, gdyż większość Amerykanów jeżeli coś już kupuje większego od hamburgera czy roweru, to robi to raczej na kredyt. W handlu detalicznym właśnie wchodzimy już w okres przedświątecznych zakupów. Tutaj czeka nas zapewne kolejna niespodzianka.

Na parkietach w USA indeksy zakończyły poniedziałkową sesję na mieszanych pozycjach. Dow Jones pod sam koniec sesji próbował wybić się nad kreskę. Niestety finiszował tracąc 0,06 proc. Z kolei S&P 500 obniżył się o 0,25 proc. Jedynie Nasdaq zdołał wytrzymać presję niedźwiedzi i zamknął się na plusie zyskując 0,31 proc.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz