Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Arkadiusz Droździel
|

GPW najgorsza w Europie. Wszystko przez tę spółkę

0
Podziel się:

W komentarzu analityka Money.pl czytaj, co miało decydujący wpływ na przebieg sesji na rynkach akcji.

  Arkadiusz Droździel ,analityk Money.pl 
  
Od kilkunastu lat analizuje procesy zachodzące w gospodarce i na rynkach finansowych. Zwolennik inwestowania w dłuższym horyzoncie czasowym.
Arkadiusz Droździel ,analityk Money.pl Od kilkunastu lat analizuje procesy zachodzące w gospodarce i na rynkach finansowych. Zwolennik inwestowania w dłuższym horyzoncie czasowym.

Warszawski parkiet był jedynym w Europie, na którym we wtorek przeważali sprzedający. To w całości efekt fatalnych informacji, jakie napłynęły przed sesją z Telekomunikacji Polskiej SA.

Narodowy telekom opublikował dane finansowe za czwarty kwartał, które okazały się niemal trzykrotnie gorsze od prognoz. Zysk netto wyniósł w tym czasie 51 mln zł, a miało być ponad 140 mln złotych. Dodatkowo zapowiedziano, że dywidenda za 2012 rok wyniesie 50 groszy, choć już po październikowej obniżce prognoz miało być o 100 procent więcej. Do tego doszła zapowiedź znacznej obniżki przychodów w tym roku w związku ze spadkiem opłat MTR oraz redukcji zatrudnienia o 1,7 tys. osób, co w pierwszym momencie pociągnie za sobą duże wydatki związane z odprawami.

Po tak złych informacjach kurs akcji spółki od początku sesji tracił na wartości około 30 procent. Ostatecznie akcje TPSA zakończyły dzień 28 procent poniżej poprzedniego zamknięcia, co oznacza najniższy ich kurs w historii.

Gdyby nie tak gwałtowna przecena indeks największych spółek warszawskiego parkietu zanotowałby co najwyżej symboliczny spadek. Na tle Europy GPW wypadłaby i tak kiepsko. Na żadnym z liczących się parkietów Starego Kontynentu sprzedający nie osiągnęli bowiem przewagi.

Zobacz WIG20 na tle indeksów w Europie

Wśród warszawskich blue chipów najlepiej poradziły sobie papiery TVN, które zyskały ponad 3 procent. Niemal dwa procent zyskały natomiast akcje Synthosu.

GPW najgorszym miejscem do inwestycji w Europie. Dlaczego?

Arkadiusz Droździel, 15:50

Spokojne rozpoczęcie handlu na giełdach za Oceanem oraz utrzymywanie się przewagi kupujących w Europie nie ma żadnego wpływu na sytuację na GPW. Tutaj ciągle potężny spadek kursu akcji narodowego telekomu jest odpowiedzialny za całość spadków głównych indeksów warszawskiego.

WIG20 traci na wartości około jednego procenta, zaś indeks szerokiego rynku jest o 0,8 proc. poniżej poprzedniego zamknięcia. To zdecydowanie czyni warszawski parkiet za najgorsze miejsce do inwestycji dziś na Starym Kontynencie.

Przed startem handlu na GPW inwestorzy otrzymali wiadomości, które od początku ustawiły dzisiejszą sesję. TPSA opublikowała wyniki finansowe za czwarty kwartał, które okazały się prawie trzy razy gorsze od prognoz. Dodatkowo zapowiedziano, że dywidenda za 2012 roku będzie o połowę niższa niż obiecano po wcześniejszej redukcji. Ponadto spółka zapowiedziała zwolnienie 1,7 osób oraz znaczny spadek przychodów w 2013 roku w związku z obniżką stawek MTR. Wszystkie te informację poskutkowały spadkiem ceny akcji spółki o nawet 30 procent. To przełożyło się na procent spadku indeksu blue chipów.

W ślad za tąpnięciem kursu akcji TPSA ponad 12 procent tracą także papiery innego telekomu notowanego na GPW - Netii.

WIG20 znacznie odstaje od pozostałych europejskich indeksów

Damian Słomski, godz. 12:50

Inwestorzy na warszawskim parkiecie żyją bardzo negatywnym w wymowie komunikatem TPSA. Spadki na WIG20 przekraczają 0,6 proc. natomiast indeksy głównych giełd europejskich rosną blisko 0,5 procent.

Liderem wzrostów jest indeks giełdy ateńskiej, natomiast wśród najbardziej znaczących wskaźników największy ruch w górę obserwujemy na francuskim CAC40 i brytyjskim FTSE100. Nieco mniej ochoty do zakupów akcji wykazują niemieccy inwestorzy. Tamtejszy DAX znajduje się około 0,25 proc. nad kreską.

Spokojna sesja zapowiada się także w Stanach Zjednoczonych. Kontrakty terminowe na główne indeksy znajdują się niemal dokładnie na tym samym poziomie co kurs odniesienia. Pierwszym czynnikiem mogącym spowodować wzrost zmienności są publikacje ze spółek. Jeszcze przed startem notowań na Wall Street, raportami finansowymi _ pochwalą się _ Avon i Coca-Cola. Analitycy w przypadku producenta kosmetyków są raczej pesymistami i prognozują 30 proc. spadek zysku na akcję. Z kolei Coca-Cola powinna zanotować około 15-procentowy wzrost zysków przypadających na jedną akcję.

Zobacz notowania podstawowych indeksów GPW Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

GPW na tle giełd w Europie wygląda nadzwyczaj słabo, choć nie powinno to mocno martwić inwestorów. Wyłączając TPSA nastroje są dobre, a większość blue chipów znajduje się na plusach.

WIG20 po spadku na początku sesji utrzymuje się w wąskim przedziale wahań od 2473-2483 punktów. Jedną z najmocniejszych spółek w indeksie jest TVN. Dorównać próbuje mu Synthos, który rośnie o ponad 2 procent. Spółka przedstawi dziś prognozy szacunkowych, wybranych skonsolidowanych wyników finansowych grupy za 2012 rok. Konsensus PAP zakłada, że w IV kwartale 2012 roku zysk netto spółki wyniesie 107,1 mln zł, w przedziale oczekiwań od 87 mln zł do 136 mln zł.

Jedna spółka decyduje o spadkowej sesji na WIG20

Damian Słomski, godz. 10:10

Indeks największych spółek zaczyna wykazywać chęć powrotu do wzrostów. Dzisiaj jednak trudno będzie wyjść nad kreskę, gdyż po komunikacie z TPSA kurs spółki spadł o 30 procent przy obrotach przekraczających 100 mln zł.

Zysk netto grupy w czwartym kwartale wyniósł 51 mln zł wobec 358 mln zł raportowanego wyniku rok wcześniej. Prognozy analityków mówiły o 133 mln zł zysku. Na taką sytuację złożyło się między innymi zmniejszenie przychodów o 6,4 proc. w skali roku do 3,484 mld zł, wobec 3,45 mld zł konsensusu.

Zapewne spadek kursu na początku notowań nie byłby tak dotkliwy gdyby nie zapowiedź zarządu, który będzie rekomendował wypłatę 0,50 zł dywidendy na akcję za 2012 rok, czyli połowę mniej niż zapowiadano to jeszcze 4 miesiące temu.

Spadający kurs akcji TPSA nie pozostał bez wpływu na pozostałe spółki w sektorze telekomunikacyjnym. Wśród spółek z mWIG40 najwięcej tracą papiery Netii, których cena spadła poniżej 4 zł - najniżej od października 2009 roku.

Przez to WIG20 i mWIG40 znajdują się blisko 0,9 proc. pod kreską.

Zobacz, jak notowania TPSA wpływają na kurs WIG20 Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Indeks blue chipów przez ostatnie trzy dni stara się odrabiać wcześniejsze straty i tym samym dostosować do panujących na świecie stosunkowo dobrych nastrojów. Zdecydowana większość największych spółek zyskuje. Liderem jest Bank Handlowy, którego akcje drożeją ponad 2 procent. Z kolei prócz TPSA ponad 4-procentowy spadek notuje Boryszew.

Przełom na GPW coraz bliżej? Inwestorzy będą czekać na...

Paweł Zawadzki, 11.02.2013 godz. 22:50

Pierwsza sesja tego tygodnia była sesją na przeczekanie zarówno na GPW, Wall Street, jak i na najważniejszych giełdach Europy. Z kolejną może być podobnie. Rodzimi inwestorzy, w oczekiwaniu na to, co powie szef EBC Mario Draghi i prezydent USA Barack Obama, będą musieli zadowolić się raportem finansowym za 2012 rok, który ma opublikować Telekomunikacja Polska.

Brak istotnych publikacji z gospodarki i innych wydarzeń mogących rzutować na zachowanie kursów akcji nie ułatwił amerykańskim inwestorom zadania. Główne indeksy Wall Street podczas pierwszej sesji tego tygodnia kilkukrotnie zmieniały kierunek ruchu, jednak wszystko to działo się w niewielkiej odległości od ich piątkowych zamknięć. Wszystkie również zakończyły sesję na neutralnych poziomach.

Zobacz przebieg sesji na Wall Street Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Bardzo podobny przebieg miała również poniedziałkowa sesja w Warszawie. Różnica była jedynie taka, że WIG20 - w przeciwieństwie do amerykańskich indeksów - przez znaczną część sesji utrzymywał się na niedużym plusie. Przez większość notowań znajdował się także powyżej psychologicznego poziomu 2.500 punktów. 0,1-procentowy wzrost na zamknięciu nie wystarczył jednak, aby nad nim zakończyć sesję.

W _ normalnych warunkach _ można byłoby to zaklasyfikować jako słabość strony popytowej i zwiastun pogorszenia sytuacji na GPW. Wartość prognostyczna poniedziałkowej sesji jest jednak niewielka. Powodem są obroty, które w przypadku WIG20 nie przekroczyły nawet 400 mln złotych. Dla porównania, wartość handlu podczas każdej z sesji ubiegłego tygodnia mieściła się w przedziale od 639 do niespełna 800 mln złotych. Poniedziałkowa sesja była po prostu _ sesją na przeczekanie _.

Zobacz, jak w poniedziałek radził sobie WIG20 Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Indeks największych spółek notowanych na GPW przez dwie ostatnie sesje zmagał się z linią 2.500 pkt jednak to nie ten poziom jest kluczowy. Zdecydowanie ważniejszy z punktu widzenia analizy technicznej jest przedział 2.520 - 2.530 punktów. Przebicie jego górnego ograniczenia byłoby pierwszym zwiastunem zakończenia trwającej od początku stycznia korekty. Z kolei pierwszym sygnałem, że krótkoterminowa korekta na WIG20 przeistacza się w średnioterminowy trend spadkowy byłoby przebicie linii 2.450 punktów.

Najprawdopodobniej również wtorkowa sesja nie przyniesie większych rozstrzygnięć na GPW. Kluczowych publikacji ze światowej gospodarki w kalendarzu nie ma, zatem o ile niczym nie zaskoczą rynków europejscy oficjele, giełdy mogą tkwić w atmosferze wyczekiwania na to, gdzie dalej podąży Wall Street. Z kolei inwestorzy operujący na amerykańskich parkietach będą zapewne czekać na orędzie prezydenta USA przed Kongresem. Przemówienie zaplanowane jest na 21:00 czasu amerykańskiego (03:00 czasu polskiego) zatem jego potencjalny wpływ zobaczymy dopiero na sesji środowej.

Kalendarium makro nie zachwyca, ale...

W poniedziałek kalendarz publikacji z gospodarki był praktycznie pusty. We wtorek jest tylko odrobinę lepiej, bo choć tym razem całkowicie pusty nie jest, to prezentowane dane - inflacja konsumencka i producencka w Wielkiej Brytanii, polski bilans płatniczy, czy budżet federalny w USA - mają raczej drugorzędne, a nawet trzeciorzędne znaczenie dla giełdowych graczy.

Na wtorek zaplanowane jest także spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej oraz wystąpienie publiczne szefa Europejskiego Banku Centralnego. Europejscy politycy raczej niczym szczególnym nie zaskoczą, a giełdowi gracze zdecydowanie więcej uwagi poświęcą zapewne słowom Mario Draghi'ego, którego wystąpienie w parlamencie Hiszpanii zaplanowano na 16:30.

W centrum zainteresowania rodzimych graczy będzie natomiast raport finansowy za 2012 rok, który zaprezentuje Telekomunikacja Polska. Szacunki ekspertów nie napawają jednak optymizmem. Z wyliczeń PAP na podstawie prognoz analityków wynika, że przychody TP SA w czwartym kwartale 2012 roku spadły o 7,4 proc. do 3,447 mld złotych, a zysk netto wyniósł 134 mln złotych, wobec 358 mln złotych w analogicznym okresie 2011 roku.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)