Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Siwek
|

GPW: Rozczarowanie, ale nie rozstrzygnięcie

0
Podziel się:

Nasza giełda trwa w konsolidacji i dopiero kierunek wybicia z niej wyznaczy dalszy kierunek cenom akcji. Dopóki WIG pozostaje ponad 40,9 tys. pkt liczymy się z dalszym wzrostem.

GPW: Rozczarowanie, ale nie rozstrzygnięcie

Sprawiający wrażenie bardzo silnego wczoraj nasz rynek sprawił niemiłą niespodziankę. Mimo, że nastroje na świecie nie były złe, a wtorkowe notowania w Ameryce rozbudziły nadzieje na mocne wzrosty, to nasze indeksy wyraźnie straciły.

Nie był to jednak ruch, który rozstrzygałby krótkoterminową sytuację. WIG utrzymał się ponad luką hossy z końca lipca z dolnym ograniczeniem przy 40,9 tys. pkt. To korzystnie oddziałuje na dzisiejsze notowania i pozwala na odreagowanie. Nasza giełda trwa więc w konsolidacji i dopiero kierunek wybicia z niej wyznaczy dalszy kierunek cenom akcji. Z jednej strony, dopóki WIG pozostaje ponad 40,9 tys. pkt liczymy się z dalszym wzrostem. Jednym z wariantów jest to, że w połowie lipca zaczęło się odreagowanie całego rocznego ruchu w dół. To wyniosłoby WIG przynajmniej w okolice 46 tys. pkt. Drugi wariant to taki, że trwająca konsolidacja okaże się końcowym etapem odbicia. W analizie technicznej znana jest formacja wyspy odwrotu. Tworzy się wtedy, gdy powstaje sygnał kupna (najczęściej luka hossy), a wzrost nie
jest kontynuowany i po niedługim czasie ten sygnał kupna zostaje anulowany. W naszym przypadku taki scenariusz może powstać w oparciu o okno hossy z końca lipca. Dlatego znaczenie tego wsparcia jest obecnie bardzo duże.

Obecny tydzień stoi pod znakiem posiedzeń banków centralnych. Dziś zbierają się Europejski Bank Centralny i Bank Anglii. Oczekuje się, że pójdą śladem rezerwy federalnej i nie zmienią stóp procentowych. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że w systemie europejskim władze monetarne mają za zadanie dbać głównie o utrzymywanie inflacji w ryzach, a nie wspomagać gospodarkę, więc w ich przypadku ton komentarza towarzyszący decyzjom może nie być tak optymistyczny dla giełda, jak wtorkowy Fed. Jednocześnie ciekawe jest to, że banki centralne rynków wschodzących odważniej zwalczają inflację niż na rynkach rozwiniętych. Potwierdzeniem tego jest dzisiejsza nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych w Korei. Poszły w górę do 5,25%. Wynika to z jednej strony z tego, że emerging markets mają mniejsze problemy gospodarcze, z drugiej w większym stopniu wpływa na ich inflację ropa naftowa. Taka diagnoza przemawia jednak przeciwko akcjom z rynków wschodzących. W tym kontekście nie dziwi, że MSCI EM, indeks rynków wschodzących,
niewiele się odbił od tegorocznego dna.

Ciekawe jest zachowanie naszej złotówki, gdzie widać stopniowe odwracanie się trendu. Sprzyja temu umacnianie się dolara. Pytanie, jak zareagują inwestorzy zagraniczni, którzy prawdopodobnie odpowiadają za zwyżkę cen naszych akcji z II połowy lipca. Dla nich spadek złotego to niekorzystna okoliczność.

dziś w money
giełda
komenatrze giełdowe
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)