Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dziś w money
06.07.2010 08:22

Marazm na rynku

Wczoraj nie pracowały giełdy amerykańskie. Parkiety Starego Kontynentu postanowiły przeczekać ten czas w bezruchu i w całej Europie nie działo się nic.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wczoraj nie pracowały giełdy amerykańskie. Parkiety Starego Kontynentu postanowiły przeczekać ten czas w bezruchu i w całej Europie nie działo się nic. Ruchy cen były niewielkie, a rekordowo mizerne zainteresowanie handlem czyni je bezwartościowymi. Sytuacja techniczna się nie zmieniła. Rynek nadal porusza się w trendzie spadkowym, który zatrzymał się na ważnych wsparciach.

Marazm

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na przebieg wczorajszych notowań w całej Europie było... niedzielne Święto Niepodległości w USA. Giełdy amerykańskie w poniedziałek odpoczywały, a parkiety Starego Kontynentu nie były w stanie same zadecydować o kierunku ewentualnych zmian. Ryzyko podjęcia niewłaściwych decyzji wyraźnie zamroziło europejskie indeksy. W efekcie sesja przebiegała spokojnie i przy rekordowo niskim zaangażowaniu inwestorów. Jedynie początek dnia przyniósł większe ruchy cen i dostarczył nieco emocji. Stroną aktywniejszą byli wtedy kupujący i sesja rozpoczęła się od 6pkt zwyżki, na wysokości 2307pkt.

Drogę do większych wzrostów zagrodziła linia dwutygodniowego trendu spadkowego. Pomimo naruszenia, trend skutecznie się bronił i zwyżka nie mogła rozwinąć skrzydeł. Resztę dnia rynek spędził w wąskiej beznamiętnej konsolidacji pod poziomem 2300pkt. Dzień zakończył się na poziomie 2297pkt. odejmując kontraktom 4pkt. (-0, 17%).

Bez zmian

Nowy tydzień rozpoczął się zatem od symbolicznych spadków. Zarówno ich skala, jak i wątłe obroty każą końcowy rezultat traktować z dużą rezerwą. Wolumen wymiany na wrześniowej serii sięgnął zaledwie 17,5tys.szt., obrót na akcjach z WIG20 był równy 350mln. Pod koniec dnia ceny znalazły się tuż ponad linią krótkoterminowego trendu spadkowego, zachowanie rynku nie świadczy bynajmniej by miało to jakiekolwiek znaczenie.

O wiarygodnym sygnale przełamania mówić zatem nie sposób. Poza tym sygnały techniczne wygenerowane w takim otoczeniu (niskie obroty, i brak handlu w USA) są mało wiarygodne i bardzo kruche. Bezpieczniej będzie poprzestać na stwierdzeniu, że wczorajsza sesja nie zmieniła zarówno poziomów cenowych, jak i obrazu rynku.

Jesteśmy zatem w tym samym miejscu, co pod koniec zeszłego tygodnia. Po odbiciu od wsparć przy majowych minimach, rynek dotarł do oporów w okolicy 2300pkt. i tutaj wzrosty zostały zatrzymane. Bykom jak na razie nie udaje się przeciągnąć cen w górę i powiększyć skali wzrostowego odreagowania, by poprawić obraz rynku, przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej. Dominującą tendencją pozostaje blisko trzymiesięczny trend spadkowy, rozpoczęty na kwietniowym szczycie.

Dziś weryfikacja

Początek dnia zweryfikuje wczorajsze wyniki i pokaże, czy naruszony dwutygodniowy ruch spadkowy ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie dla rynku. Jego linia przebiega obecnie w sąsiedztwie 2290-2295pkt. Jeżeli przez dłuższy czas ceny utrzymywać będą się powyżej tych poziomów, trend przestanie się liczyć. Wtedy spodziewać się można testu wczorajszego maksimum (2312pkt.), które zbiega się z poziomem lokalnego dołka z 24 czerwca i wyznacza pierwszy opór. Kolejną przeszkodą jest obszar luki bessy (2329-2335pkt.). Jej domknięcie otworzy drogę ku wyższym oporom, które mają już istotne znaczenie dla dłuższej perspektywy. Lokalny szczyt na wysokości 2364pkt. i linia trzymiesięcznych spadków (ok. 2370pkt.) strzegą średnioterminowej przewagi niedźwiedzi.

Za plecami byki mają ważną i silną linię obrony w postaci majowych dołków (2224pkt.) oraz długoterminowej linii wsparcia, która już od blisko roku skutecznie podtrzymuje rynek w chwilach słabości (czerwony kolor na wykresach). W skutecznej obronie tych poziomów optymiści lokują nadzieje na uniknięcie jeszcze głębszej przeceny.

Tagi: dziś w money, giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
ING DM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz