Notowania

Nie będzie ważnych danych z USA, bo zamknęli urzędy

W komentarzu Money.pl zobacz, jak przebiegła sesja na warszawskiej giełdzie.

Podziel się
Dodaj komentarz
Łukasz Pałka , Analityk Money.pl Dziennikarz ekonomiczny, który w 2009 r. porzucił prasę papierową dla internetu. Giełdowy optymista, dla którego analiza techniczna to wróżenie z fusów, bo liczą się tylko twarde dane. Czasami zdarza mu się świadomie łapać noże, a w okresie bessy śpi spokojnie.

Łukasz Pałka, godz. 17.10

Sesja na warszawskiej giełdzie upłynęła dzisiaj w lepszych nastrojach w porównaniu do pozostałych europejskich parkietów. Na Wall Street główne indeksy notują drugi dzień spadków.

Na Wall Street nastroje psuje nie tylko zamieszanie wokół przyszłorocznego budżetu, ale też spadek wskaźnika ISM dla sektora usługowego. Co jednak najciekawsze, jutro nie poznamy długo oczekiwanych danych z amerykańskiego rynku pracy, na temat stopy bezrobocia. Jak podał właśnie Reuters, informacje nie zostaną opublikowane, bo ze względu na kryzys budżetowy w USA urząd za to odpowiedzialny będzie jutro zamknięty.

W tej sytuacji powinniśmy raczej mówić o dużej sile inwestorów na GPW, którzy na razie skutecznie przeciwstawiają się spadkom. WIG20 zakończył dzisiejszą sesją na plusie.

Główne indeksy GPW podczas czwartkowej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Jeżeli chodzi o spółki notowane na GPW, to spore zamieszanie wywołały dzisiaj zapowiedzi związane z planami przejęcia banku BGŻ. W rezultacie spółka była dzisiaj jedną z najszybciej rosnących na całym rynku, zyskując około 10 procent, przy wyraźnym wzroście obrotów.

Ważne dane z USA. Wall Street w dół. A GPW?

Łukasz Pałka, godz. 15.35

W USA trwa zamieszanie związane decyzjami w sprawie przyszłorocznego budżetu. Choć mija już trzeci dzień bez porozumienia, to na rynku nie widać paniki.

Inwestorzy poznali właśnie najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy, dotyczące liczby osób, które w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy zgłosiły się po zasiłki do urzędów pracy. Ich liczba wyniosła 308 tysięcy, co jest rezultatem o 5 tysięcy niższym od średniej prognoz analityków.

Indeksy warszawskiej giełdy notują dzisiaj wyraźniejsze wzrosty w porównaniu do głównych wskaźników na pozostałych europejskich parkietach. Z kolei na Wall Street handel rozpoczął się od minimalnego spadku głównych indeksów w porównaniu do wczorajszego zamknięcia.

WIG20 na tle indeksów w Europie podczas czwartkowej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Indeksy w Europie osłabły. Nie pomogły dane ze strefy euro

Przemysław Ławrowski, godz. 13.05

Nieco lepsza sprzedaż detaliczna w strefie euro nie poprawiła nastrojów na europejskich giełdach. Dziś ważniejszymi danymi okazały się odczyty indeksów PMI dla usług. Na minusie znajduje się giełda w Niemczech oraz we Francji. Nieco lepiej jest na GPW.

Indeksy na polskiej giełdzie nadal świecą się na zielono. Wzrosty jednak nieznacznie stopniały. WIG20 rośnie o 0,1 procent. Lepiej radzą sobie małe i średnie spółki, których indeksy wzrastają o ponad pół procent. Dzisiaj z polskiej gospodarki nie otrzymaliśmy żadnych istotnych informacji. Dlatego też inwestorzy z GPW bardziej zwracają dziś uwagę na dane zachodniej Europy.

O godzinie 11 pojawiły się dane dotyczące sprzedaży detalicznej w strefie euro. Okazała się ona lepsza od oczekiwań. W stosunku do lipca wzrosła ona o 0,7 procent, a rok do roku spadła o 0,3 procent. Dane były nie tylko lepsze od oczekiwań, ale także lepsze od odczytów za lipiec. Mimo tego indeksy w Niemczech i Francji spadły _ pod kreskę _. DAX traci aktualnie 0,1 procent, a CAC około 0,4 procent.

Czytaj więcej w Money.pl
Jeśli zderzenie, to tylko czołowe W każdym aucie istnieją strefy zgniotu, znajdujące się w przedniej części samochodu. W momencie uderzenia, specjalnie skonstruowany przód samochodu ulega odkształceniu, pochłaniając energię kinetyczną.
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Popołudniu pojawią się natomiast dane ze Stanów Zjednoczonych. Mimo tego, że resort pracy w USA nie pracuje, dane dotyczące nowych zasiłków dla bezrobotnych zostaną opublikowane (prognoza: 313 tys., poprzednio: 305 tysięcy). Wcześniej pojawi się raport Chellengera, który publikuje liczę nowych zamówień w podziale na gałęzie przemysłu oraz na regiony w których się znajdują. W sierpniu wskaźnik opublikowany w raporcie osiągnął wartość 50,46 tysięcy.

Dobre nastroje w europejskich usługach powodem wzrostów na giełdach

Przemysław Ławrowski, godz. 9:55

W pierwszej połowie sesji, w centrum uwagi inwestorów są usługowe indeksy PMI dla państw Europy zachodniej. Okazały się one w większości pozytywnymi informacjami. Z pewnością wpłyną one notowania indeksów na starym kontynencie, które w większości rozpoczęły dzisiejszą sesję na plusach.

Po niezbyt pomyślnej dla posiadaczy długich pozycji środzie, czwartkowa sesja rozpoczęła się dość dobrze. Wszystkie warszawskie indeksy rosną. Najważniejszy WIG20 rośnie po pierwszym kwadransie sesji o o 0,4 procent. Jak dotąd najważniejszą informacją z GPW jest informacja, że UniCredit zamierza kupić bank BGŻ. Dyrektor generalny UniCredit powiedział, że spółka chce rozwijać się w Polsce, która jest dla niej ważnym rynkiem.

Notowania WIG20 podczas czwartkowej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Także indeksy w Europie rosną. Wyjątkiem jest francuska giełda. Wśród danych gospodarczych, należy zwrócić uwagę na dzisiejsze indeksy PMI dla sektora usług. Wszystkie (poza Wielką Brytanią) pojawiły się na rynku jeszcze przed godziną dziesiątą. Gorsze od oczekiwań okazały się nastroje w hiszpańskich i niemieckich usługach. Dane z gospodarki naszych zachodnich sąsiadów są jednak pozytywne, bo odczyt po raz kolejny jest wyższy od poziomu 50 punktów. Lepsze od oczekiwań były natomiast publikacje z Francji i Włoch.

Popołudniu amerykański resort pracy opublikuje cotygodniowe dane dotyczące liczby złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Pojawią się one mimo zamknięcia instytucji federalnych w USA. Według przewidywań rynku, wniosków będzie 313 tysięcy w stosunku do 305 tysięcy tydzień wcześniej.

WIG20 cały czas bez sił na mocniejszy ruch

Damian Słomski, 2 październik, godz. 22:45

Środa nie była najlepszym dniem dla giełdowych inwestorów, choć ostatecznie obronną ręką z całej sytuacji wybrnęli gracze z GPW. Najprawdopodobniej znacznie więcej emocji dostarczy czwartkowa sesja, jednak wskazanie konkretnego kierunku, w jakim podążą inwestorzy, byłoby bardzo trudne. Od dwóch tygodni bowiem na GPW obserwujemy trend boczny. Kurs WIG20 niemal przykleił się do poziomu 2400 punktów. Do większego ruchu inwestorom potrzeba mocnego kopniaka, a patrząc na czwartkowy kalendarz makroekonomiczny, będzie o to trudno. W centrum uwagi będą odczyty PMI dla usług i dane z amerykańskiego rynku pracy.

Oprócz wzrostów na włoskiej giełdzie, za które odpowiada tamtejszy były premier Silvio Berlusconi, na wszystkich największych parkietach dominował w środę kolor czerwony. Najważniejsze z nich, czyli niemiecki DAX i francuski CAC40 straciły na wartości prawie procent. Na zamknięciu 0,35 procent pod kreską znalazł się brytyjski FTSE100, a kurs WIG20 względem odniesienia stopniał o niecały jeden punkt.

W trakcie sesji, a w szczególności na samym początku handlu, sytuacja wyglądała dużo gorzej. Około godziny 10:00 sprzedający sprowadzili indeks nawet poniżej 2400 punktów. Jest to zresztą bardzo ważny poziom. Kurs nie może się od niego mocniej odkleić już od dwóch tygodni. Jest to więc trudny czas dla graczy lubiących dużą zmienność i grę z trendem. Z technicznego punktu widzenia dopiero przekroczenie od dołu 2450 lub od góry 2350 punktów będzie stanowić pierwszy sygnał przejęcia kontroli przez którąś ze stron.

Notowania WIG20 w ostatnich czterech tygodniach Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

W tym niezbyt szerokim przedziale WIG20 może się utrzymać jeszcze przez kilka następnych dni. Giełdowi gracze do odważniejszych zachowań będą potrzebowali odpowiedniego, mocnego impulsu. Trzeba więc wykazać się dużą czujnością, by nie przegapić okazji. Patrząc na jutrzejszy kalendarz makroekonomiczny, wydaje się że finalne odczyty wskaźników PMI dla usług raczej nie spowodują większego ruchu.

Pozostaje więc pytanie o to, która strona może mieć więcej atutów. Wtorkowe wyniki wskaźników PMI dla przemysłu w Europie w większości zawiodły analityków i zanotowały niewielki spadek względem poprzednich publikacji. Rodzi to wątpliwość co do analogicznych danych dla usług. Prognozy są bardzo optymistyczne, więc łatwiej o zawód niż pozytywne zaskoczenie. Niemiecki indeks ma wzrosnąć do 54,4 punktów z 52,8 poprzednio, natomiast dla całej strefy euro wskaźnik ma zyskać kolejne 1,4 punktu procentowego z 50,7 punktów zanotowanych poprzednio. Zdecydowanie najlepsze perspektywy dostrzegają przedsiębiorcy w Wielkiej Brytanii (ostatni odczyt: 60,5 punktów) choć zdaniem analityków we wrześniu można oczekiwać spadku o 0,5 punkta.

Prognozy wrześniowych wskaźników PMI dla usług w wybranych krajach
Kraj prognoza poprzednio
strefa euro 52,1 50,7
Niemcy 54,4 52,8
Wielka Brytania 60 60,5
Francja 50,7 48,9
Hiszpania 51 50,4
Włochy 49,1 48,8
USA (ISM) 57,4 58,6

źródło: XTB

Trzeba jednocześnie podkreślić, że w zdecydowanej większości krajów wskaźniki te przyjmują wartości powyżej 50 punktów, co oznacza rozwój w najważniejszych sektorach gospodarki. Niechlubnymi wyjątkami, gdzie przedsiębiorcy wcale aż tak pozytywnie nie oceniają przyszłości są: przemysł we Francji i segment usług we Włoszech.

Cała czwartkowa sesja będzie pod względem publikacji dosyć monotonna. W drugiej części handlu uwaga inwestorów skupi się na Stanach Zjednoczonych, ale najważniejszy będzie znowu... wskaźnik obrazujący nastroje menedżerów firm usługowych. Nie będzie to jednak PMI, tylko analogiczny wskaźnik przygotowany przez amerykański Institute for Supply Management (ISM). Analitycy szacują spadek wartości wskaźnika z 58,6 do 57,4 punktów.

źródło: Money.pl na podstawie ISM

Pierwotnie na jutro zaplanowane były też publikacje dynamiki zamówień w przemyśle USA. Ze względu na brak porozumienia w sprawie budżetu USA i zamknięcie większości instytucji federalnych nie dojdzie do tego. Wyjątkiem będą dane na temat wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza: 313 tys.; poprzednio: 305 tys.). Publikacja będzie miała miejsce tylko dlatego, że według komunikatu amerykańskiego Departamentu Pracy, dane wcześniej zostały już zebrane i przetworzone.

Wstrzymane zostały natomiast publikacje innych raportów makroekonomicznych. Jeśli nie dojdzie do porozumienia na linii Demokraci - Republikanie do końca tygodnia, to inwestorzy mogą zapomnieć też o wyczekiwanych, głównie z punktu widzenia programu QE3, danych o stopie bezrobocia i zmianie zatrudnienia.

Chociaż wspomniany tzw. government shutdown przez giełdy został niemal zignorowany, to i tak przedłużające się negocjacje w sprawie budżetu i nieubłaganie zbliżający się moment ponownego podniesienia limitu zadłużenia nie będą zachęcać do zakupów akcji. Widać było to po pierwszej części dzisiejszej sesji na Wall Street, gdzie główne indeksy były przeceniane o prawie jeden procent. W końcówce sytuacja uległa poprawie i nawet dwa z nich niemal wyszły _ na zero _.

Notowania głównych indeksów z Wall Street Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Na taki obraz amerykańskiego rynku akcji złożyły się też bardzo słabe dane z rynku pracy. Według raportu ADP w zeszłym miesiącu zatrudnienie w sektorze prywatnym, poza rolnictwem, wzrosło o zaledwie 166 tysięcy. Analitycy oczekiwali 180 tysięcy.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Tagi: prognoza gpw, giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, komentarze gieldowe, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz