Notowania

giełda
04.11.2008 09:03

Niezdecydowanie przy ważnym oporze

Piątkowe wzrosty w USA i udane zachowanie większości giełd azjatyckich nie były wystarczającymi argumentami by wyznaczyć jednolity kierunek dla Europy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Piątkowe wzrosty w USA i udane zachowanie większości giełd azjatyckich nie były wystarczającymi argumentami by wyznaczyć jednolity kierunek dla Europy.

Na początku wczorajszych notowań zdecydowana większość parkietów na kontynencie notowała wprawdzie wzrosty, ale wraz z upływem czasu nastroje zaczęły się coraz bardziej polaryzować. Generalnie dało się odczuć osłabienie sentymentu, jednak o ile niektórym indeksom udawało się przez większość sesji utrzymywać na plusach, to inne stosunkowo szybko zeszły poniżej poprzednich zamknięć, bądź w ich okolice.

Kontrakty na wskaźniki amerykańskie też nie dawały mocniejszych wskazówek sugerujących kierunek tamtejszych giełd na początku dnia. Parkiety za oceanem w pierwszej fazie notowań nie poddały się jednak wskazaniom słabnącego rynku futures i ruszyły do góry, a w ślad za tym zaczęły poprawiać się również nastroje w Europie.

Dane makro o aktywności gospodarczej w USA były gorsze od oczekiwań, ale nie na tyle by poważniej zgasić zapał popytu. Przewaga wzrostów, na większości głównych rynków utrzymała się już do końca notowań i ostatecznie kończyły one powyżej piątkowych zamknięć, a niektóre również też nowymi dziennymi maksimami.

Nasz WIG20 zaczął od niewielkiego spadku, jednak szybko odrobił straty, zaś zwyżki na zachodzie dały dodatkowy argument dla kontynuacji wzrostów. Bez większych problemów sforsowany został opór, jaki tworzy dolna granica długoterminowego kanału spadkowego.

To było kolejnym impulsem dla popytu, a zwyżka sięgnęła okolic następnej mocnej bariery, w rejonie 1872 pkt. Do bezpośredniego ataku podaż jednak nie dopuściła i przed południem sprowadziła indeks w pobliże piątkowego zamknięcia. W tych rejonach rynek ustabilizował się, ale był to tylko nieco dłuższy przystanek przed koleją falą spadków, którą przyniósł początek drugiej połowy notowań.

Poranne minima zostały pogłębione, choć kolejne wyhamowanie spadków wypadło niewiele niżej, bo w okolicach 1796 pkt. Na większe odreagowanie byków nie było jednak stać i WIG20 znów wszedł w konsolidację. Do końca niewiele się już zmieniło i zamknięcie wypadło na lekkim minusie, choć jednocześnie poniżej testowanych w pierwszej fazie sesji oporów.

Otwarcie tygodnia stało pod znakiem sporego niezdecydowania, co poza zmiennymi nastrojami na innych parkietach europejskich można wiązać z bliskością jednego z najistotniejszych krótkoterminowych oporów, jaki tworzy przebita dolna linia kanału spadkowego, obecnie na ok. 1827 pkt.

Lekko pozytywnie należy wprawdzie odbierać to, że WIG20 nie cofa się zbyt głęboko przy tej barierze, ale choć dzięki temu wciąż istnieją spore szanse na kolejne testy w najbliższym czasie, to przebicie nie jest przesądzone. Wczorajsza sesja potwierdziła, że podaż nie zamierza łatwo poddać ważnej bariery, a bez jednoznacznego przebicia nie ma co myśleć wkrótce o dalszej poprawie.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, kryzys, komentarze
Źródło:
DB Securities
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz