Notowania

Sankcje straszą inwestorów. GPW mocno w dół

W komentarzu Money.pl sprawdź, co stało się na światowych rynkach.

Podziel się
Dodaj komentarz

O ile w pierwszej części sesji wydawało się, że temat sankcji wobec Rosji będzie miał wpływ głównie na rynki z naszego regionu, to końcówka notowań pokazała dużo większą skalę problemu.

Krajowa giełda ramię w ramię z bułgarską i łotewską straciły średnio sporo ponad procent, a tylko niewiele lepiej poradziły sobie rynki na Węgrzech i Rumunii. We wszystkich tych państwach tematem numer jeden był temat sankcji na linii Europa-Rosja i ich ewentualnego wpływu na gospodarkę. Po reakcji kursów widać, że inwestorzy wolą czekać na rozwój sytuacji ze sporo mniejszym zaangażowaniem w akcjach, również tych notowanych na giełdach Europy Zachodniej.

Indeks WIG30 kontra Europa Zachodnia

W przypadku WIG20 jest to spory problem, bowiem zniżka z wczoraj i dzisiaj sprawiła, że indeks zamknął się na poziomie 2346 punktów. Z analizy wykresu wynika, że otwarta jest droga do dalszych spadków, a pierwszym _ przystankiem _będzie pułap 2300 punktów, który stanowił wsparcie w pierwszych miesiącach tego roku.

W odmiennych nastrojach przebiega handel na Wall Street. Po udanym otwarciu najważniejsze indeksy obecnie znajdują się w pobliżu wczorajszych zamknięć. Uwaga inwestorów już do końca sesji pozostanie za Oceanem, ze względu na zbliżający się finał dwudniowego posiedzenia Fed. Rezerwa Federalna dziś wieczorem prawdopodobnie nie zrobi niespodzianki i utnie program QE3 o 10 miliardów do 25 miliardów dolarów miesięcznie. Zwłaszcza po tak dobrych danych o amerykańskim PKB - wzrostu w ujęciu zannualizowanym w drugim kwartale wyniósł plus 4 procent.

Równocześnie w oficjalnym komunikacie nie powinny się pojawić żadne konkretne dane na temat terminu cięcia stóp procentowych po wyjściu z luzowania ilościowego. Janet Yellen w ostatnim czasie niejednokrotnie wspominała, że środowisko ultraniskiego kosztu pieniądza powinno pozostać do powrotu stabilizacji na tamtejszym rynku pracy. Co prawda dzisiejszy raport ADP (zmiana zatrudnienia plus 218 tysięcy) rozczarowujący nie był, jednak uzmysłowił inwestorom, że rewelacyjny przyrost na poziomie niemal 300 tysięcy z czerwca był raczej jednorazowy.

Wall Street w górę po danych o PKB. Na [GPW](https://www.money.pl/gielda/indeksy_gpw/) mocne spadki

Maciej Rynkiewicz, godzina 16:00

Po rewelacyjnych danych o amerykańskim PKB oraz nieznacznie gorszym raporcie ADP giełdy na Wall Street rozpoczynają notowania od sporych wzrostów. Lepszych nastrojów póki co nie potrafią wykorzystać inwestorzy w Warszawie.

Indeks WIG30 przy rynkowych obrotach na poziomie pół miliarda złotych traci już około 1,5 procent, równie słabo radzą sobie szersze grupy spółek. To, co dzieje się za Oceanem ma obecnie zdecydowane mniejsze znaczenie dla krajowych inwestorów, którzy starają się raczej oszacował wpływ sankcji na linii Europa-Rosja. W pobliżu kreski znajdują się najważniejsze grupy spółek z pozostałej części kontynentu.

Indeks WIG30 coraz niżej

Tymczasem zmiana PKB w USA w ujęciu zanualizowanym wyniosła plus 4 procent, podał tamtejszy Departament Handlu. Wynik okazał się sporo lepszy od oczekiwań analityków, którzy szacowali dynamikę o punkt procentowy słabszą. Warto jednak dodać, że poprzedni kwartał - głównie ze względu na atak zimy - zakończył się wynikiem minus 2,1 procent.

Powodów do radości nie dał za to raport ADP. Wynika z niego, że zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym USA wyniosła plus 218 tysięcy, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku przynajmniej o 12 tysięcy lepszego. Warto dodać, że miesiąc temu było to 281 tysięcy.

Mimo dobrego startu amerykańskich indeksów, dalsze wzrosty stoja pod znakiem zapytania. Inwestorzy czekają bowiem na wieczorną decyzję Rezerwy Federalnej i decyzję odnośnie QE3. Bardzo dobry wynik PKB sugeruje jednak, że nie będzie większej niespodzianki i FOMC zdecyduje się na planowane cięcie programu o kolejne 10 miliardów dolarów.

GPW w ogonie Europy. Co się stało?

Przemysław Ławrowski, godzina 13:00

Inwestorzy prawdopodobnie odreagowują wzrost z drugiej połowy lipca. Podczas dzisiejszej sesji traci większość europejskich parkietów, jednakże skala spadków na GPW jest wyższa. Sytuacja może się zmienić po publikacji danych zza Oceanu, z których cześć pojawi się jeszcze przed startem sesji na Wall Street.

Poranne spadki indeksu WIG20 chwilowo się zatrzymały. Skala przeceny to aktualnie około 0,9 procent. Tracą także małe i średnie spółki reprezentowane przez WIG50 i WIG250. Nadal jedną z najbardziej przecenionych dużych firm jest mBank, który zaprezentował dziś raport.

Lepiej radzą sobie dziś inne europejskie parkiety. Około 0,3 procent traci CAC. Minimalnie, bo około 0,1 procent spada FTSE100, DAX oraz FTSE-MIB. Za nami nie kilka mniej ważnych danych makroekonomicznych, ale jeszcze przed startem sesji na Wall Street dowiemy się jaka była w lipcu inflacja w Niemczech (odczyt wstępny). Dane te mogą mieć nieco mniejsze znaczenie niż zwykle ze względu na ostatnią radykalną decyzję EBC.

Notowania europejskich indeksów podczas dzisiejszej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Inwestorzy z dużą uwagą będą się przyglądać informacjom zza Oceanu. Jeszcze dziś poznamy raport ADP, czyli zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA. Oczekiwaną liczbą jest 230 tysięcy, czyli mniej niż w czerwcu, ale więcej niż w maju. Drugą informacją będzie wstępny odczyt PKB. Tutaj prognozy są optymistyczne, gdyż wzrost ma wynieść 3 procent.

Obie informacje są ważne z punktu widzenia decyzji amerykańskiego banku centralnego w sprawie polityki pieniężnej. Nowe informacje w tej sprawie poznamy już o 20-tej. Dziś bowiem kończy się kolejne posiedzenie Fed. Program QE3 prawdopodobnie będzie obcięty o 10 mld dolarów. Obecnie skupowane są papiery o wartości 35 mld dolarów.

Oczekiwanie na ważne dane. GPW mocno w dół

Przemysław Ławrowski, godz. 10:10

Inwestorzy w Europie czekają na dane z amerykańskiego banku centralnego. Nie będą one jednak jedyne, gdyż wcześniej pojawią się informacje z tamtejszego rynku pracy. Jak dotąd poznaliśmy wyniki banku notowanego w WIG20.

To kolejna sesja z rządu, w której indeks krajowych blue chipów obrał kierunek południowy w pierwszej godzinie handlu. W stosunku do wczorajszego zamknięcia WIG20 traci już ponad 0,5 procent.

Wśród największych spółek, najgorzej radzi sobie Eurocash oraz mBank. Ten drugi opublikował dziś swoje kwartalne wyniki, które jak widać nie zachęciły inwestorów do kupowania akcji. Bank zarobił 324,8 mln złotych. Wynik jest nieznacznie gorszy od oczekiwań. W analogicznym okresie rok wcześniej zysk wyniósł 278 mln złotych. Niepokojące są wyższe niż zakładano odpisy z tytułu utraty wartości kredytów.

Notowania WIG20 podczas dzisiejszej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

W Europie zachodniej również widać spadki. Najwięcej traci francuska giełda. Nieco mniej w idzie w dół DAX oraz FTSE100. Przed nami dane dotyczące koniunktury konsumenckiej w strefie euro.

Garść ważnych danych pojawi się popołudniu. O godzinie 14-tej pokazany zostanie poziom inflacji w lipcu, a chwilę później raport ADP dotyczący rynku pracy w USA. Są one ważne z punktu widzenia decyzji amerykańskiego banku centralnego. Informacja dnia, czyli decyzja w sprawie polityki monetarnej pojawi się wieczorem, po zakończeniu sesji w Europie.

Sankcje wobec Rosji, ZUS, [OFE](https://www.money.pl/emerytury/porownanie/). Co jeszcze zdecyduje o nastrojach na GPW?

Łukasz Pałka, 30. lipca, godz. 00:38

Duży cios dla rosyjskiej gospodarki, ważne dane makroekonomiczne z USA, a do tego ostatni dzwonek dla osób, które chcą pozostać w OFE - te czynniki sprawią, że druga część tygodnia na rynkach finansowych najprawdopodobniej będzie zdecydowanie ciekawsza od pierwszej. Czy jednak inwestorom uda się przełamać marazm panujący na warszawskiej giełdzie?

Liczba Polaków, którzy zdecydowali się na to, by część ich składek była dalej odkładana w drugim filarze (OFE) przekroczyła właśnie milion. Czas na składanie deklaracji w ZUS mija w czwartek. Chociaż milion to pewien symboliczny pułap, to jeszcze nie świadczy to o tym, że fundusze emerytalne - dotychczas jeden z najważniejszych uczestników rynku - znalazły się w komfortowej sytuacji.

Jak niedawno podawaliśmy w Money.pl, taka liczba deklaracji w sprawie pozostania w OFE oznacza, że w ciągu roku do funduszy będzie wpływać mniej więcej tyle środków, co do tej pory dostawały one w jednym miesiącu. Skutek takiej sytuacji dla giełdy oczywiście jest fatalny. Oznacza bowiem niższe obroty, a także spore problemy dla spółek, które chciałyby sprzedać swoje akcje w ofercie publicznej. Wystarczy wspomnieć, że OFE brały udział we wszystkich ofertach spółek Skarbu Państwa i w przypadku niektórych bez funduszy nie miałyby one szans powodzenia.

Nic więc dziwnego, że z rynkowego punktu widzenia plan marginalizacji OFE budzi negatywne emocje wśród inwestorów. Obroty są niższe już od dłuższego czasu, inwestorzy obawiają się kupować akcje, a same indeksy w najlepszym wypadku stoją w miejscu, podczas gdy parkiety w innych krajach notują wzrosty.

Główne indeksy GPW w ostatnim miesiącu Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Teoretycznie więc zakończenie składania deklaracji uczestników OFE w ZUS z końcem lipca powinno stanowić dla giełdy _ nowe otwarcie. _Sytuacja będzie już bowiem jasna i chociaż inwestorzy nie będą zadowoleni, to przynajmniej odpadnie im czynnik niepewności związanej z reformą emerytalną. Pewne stanie się to, że możemy spodziewać się konsolidacji na rynku funduszy i za jakiś czas na rynku zostanie jedynie kilka największych podmiotów.

**Sankcje dla Rosji uderzą w rynki?**

Jednak, podczas gdy sprawa OFE lada dzień nie będzie już pozostawiać inwestorom żadnych wątpliwości, to niepokój wśród inwestorów mogą ciągle wzbudzać czynniki polityczne, zwłaszcza w kontekście tego, co dzieje się za wschodnią granicą Polski.

Tematem numer jeden na rynkach w środę może stać się sprawa sankcji, które Unia Europejska zdecydowała się wreszcie nałożyć na Rosję. Z pierwszych analiz wynika, że tym razem mogą one stać się dość dotkliwe dla rosyjskiej gospodarki. Dlaczego? Bo według założeń mają odciąć od zagranicznego kapitału rosyjskie banki kontrolowane przez państwo. Dodatkowo w życie mają też wejść dość drastyczne obostrzenia, gdy idzie o wzajemny handel, m.in. bronią, ale również np. ropą i elektroniką. Nie ulega wątpliwości, że te informacje mogą wywołać spory niepokój wśród inwestorów, a - co za tym idzie - stać się dla nich pretekstem do wyprzedaży akcji.

**Kiedy Fed podniesie stopy procentowe?**

A to nie wszystko. Niepokój, choć mniejszy, mogą budzić wśród inwestorów dalsze wydarzenia, które będą miały miejsce w największej gospodarce świata. W środę o godzinie 14.30 polskiego czasu inwestorzy poznają najświeższe dane na temat dynamiki PKB w USA w drugim kwartale. Dodatkowo kwadrans wcześniej na rynek napłynie raport ADP z rynku pracy w USA, mówiący o tym, o ile w lipcu zmieniła się liczba osób zatrudnionych w amerykańskim sektorze prywatnym.

Te dwie informacje inwestorzy z pewnością będą rozpatrywać w kontekście wydarzeń, które będą miały miejsce wieczorem. Otóż po kolejnym posiedzeniu bank centralny USA ma ogłosić swoja decyzję w sprawie stóp procentowych. Inwestorzy oczekują też dalszych kroków w sprawie programu skupu obligacji QE3 - w tym przypadku Fed najprawdopodobniej zdecyduje się na kolejne cięcie jego skali do 25 miliardów dolarów miesięcznie.

Można przypuszczać, że dotychczasowa polityka szefowej Fed, Janet Yellen, zostanie podtrzymana. Jak już wcześniej zapowiadała, QE3 ma zostać wygaszone do końca października, a pierwszych podwyżek stóp w USA można spodziewać się mniej więcej w pół roku od zamknięciu programu QE3.

**Wyniki spółek również w centrum uwagi**

Inwestorzy powinni pamiętać o tym, że w środę kolejna spółka z WIG20 opublikuje swoje wyniki po drugim kwartale. Tym razem będzie to mBank. Analitycy ankietowani przez agencję Reuters oszacowali, że wyniki banku będą lepsze niż przed rokiem. Ich zdaniem zysk netto w drugim kwartale mógł wynieść 328,5 miliona złotych wobec 272 milionów złotych w tym samym okresie ubiegłego roku.

Wśród spółek z WIG20 wynikami dotychczas pochwaliły się PKN Orlen oraz Orange Polska. W przypadku koncernu paliwowego wyniki były dużo słabsze od prognoz, co negatywnie odbiło się potem na kursie akcji. Pozytywnie zaskoczyła za to spółka Orange Polska.

Tagi: komentarz poranny gpw, giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, komentarze gieldowe, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz