Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Marek Knitter
|

Obama zaszkodził Wall Street

0
Podziel się

Niie wyniki finansowe, a wypowiedzi prezydenta USA ostudziły zapał inwestorów.

Obama zaszkodził Wall Street
(jurvetson/CC/Flickr)
bEgOrLLp

Tym razem nie wyniki finansowe, ale wypowiedzi prezydenta Baracka Obamy ostudziły zapał inwestorów na Wall Street.

Początek sesji w Stanach Zjednoczonych raczej sprzyjał bykom. Przed sesją Goldman Sachs poinformował, że w IV kwartale wypracował zysk na poziomie 8,2 dolarów na akcje. Rynek spodziewał się, że będzie to 5,2 dolarów. Jednak już pierwsze dane makro nieco rozczarowywały graczy.

W minionym tygodniu liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 36 tys. do 482 tys. Dane opublikowane przez Departament Pracy mocno zaskoczyły, gdyż rynkowe prognozy mówiły o spadku do 440 tys. z 446 tys. (po korekcie) przed tygodniem.

bEgOrLLr

Indeksy po około dwóch godzinach zanurkowały na dobre dopiero po wypowiedzi prezydenta Obamy o planowanych przez amerykański rząd reformach dotyczących systemu bankowego.

Propozycja rządu ma na celu ograniczenie wielkości i działalności instytucji finansowych oraz zapobieganie podejmowaniu przez nie nadmiernego ryzyka. Inwestorzy bardzo negatywnie przyjęli wypowiedzi prezydenta. Traciły banki: Bank of America spadł aż o 6,2 proc., Citigrup o 5,5 proc. a JP Morgan stracił 6,6 proc.

Chociaż amerykański indeks (Conference Board) wyprzedzający koniunktury wzrósł w grudniu o 1,1 proc., po wzroście w listopadzie o 0,9 proc. nie zdołało to już poprawić sytuacji na giełdach. S&P 500 stracił 1,89 proc., a Dow Jones 2,01 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq zniżkował o 1,12 proc.

bEgOrLLx

Przy okazji warto zauważyć, że Chiny ogłosiły, iż wyszły z kryzysu gospodarczego, ale odnotowując wzrost inflacji, co nasila presję na Pekin, by zapobiec przegrzaniu się gospodarki. Zdaniem analityków z JP Morgan podwyżki stóp procentowych w Chinach można spodziewać się w drugiej połowie roku.

Wcześniej ma nastąpić ponowne podwyższenie poziomu rezerw obowiązkowych.Kryzys wydaje się, że dopiero zbiera swoje żniwo. General Motors zapowiedział, że należąca do niego firma Opel dokona znacznej redukcji zatrudnienia, likwidując 8,3 tys. miejsc pracy w całej Europie, w tym 4 tys. w Niemczech, i zamknie swe zakłady w belgijskiej Antwerpii.

bEgOrLLS
giełda
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)